Categories

Archives

A sample text widget

Etiam pulvinar consectetur dolor sed malesuada. Ut convallis euismod dolor nec pretium. Nunc ut tristique massa.

Nam sodales mi vitae dolor ullamcorper et vulputate enim accumsan. Morbi orci magna, tincidunt vitae molestie nec, molestie at mi. Nulla nulla lorem, suscipit in posuere in, interdum non magna.

Lycopodium annotinum Linne – widłak jałowcowaty w praktycznej fitoterapii.

Widłak jałowcowatyLycopodium annotinum Linne z rodziny Lycopodiaceae jest rośliną chronioną w naszym kraju. Rozpowszechniony w cienistych lasach iglastych i mieszanych na niżu i w górach. Preferuje gleby wilgotne, kwaśne, zasobne w torf i próchnicę. Możliwy do uprawy w zadrzewionych i wilgotnych ogrodach. Surowcem zielarskim jest ziele i zarodnikiHerba Lycopodii annotini et Lycopodium. Lycopodium – zarodniki pozyskiwano z widłaka goździstego –Lycopodium clavatum L. oraz z omawianego widłaka jałowcowatego, patrz również: http://rozanski.li/?p=227

Ziele widłaka jałowcowatego powinno być suszone w temp.pokojowej lub wyższej, do 40 stopni C. Przechowywać w szczelnych słojach, w ciemnym miejscu.

Składniki aktywne ziela: alkaloidy ok. 0,2-0,3% (annotyna, annotynina, likopodyna, nikotyna, akryfolina, annopodyna), flawonoidy 0,2% (luteolina, chrysoeriol, trycyna), kwasy fenolowe (ferulowy, chlorogenowy, wanilinowy, p-kumarowy, p-hydroksybenzoesowy, syryngowy), kwas azelainowy, sole mineralne (głównie glin 0,02-0,1%), trójterpeny.

Działanie fitofarmakologiczne: typowy inhibitor acetylocholinoesterazy (alkaloidy likopodanowe), ale słabszy niż widłaki zawierające huperzine A i B, przeciwnowotworowe (indukcja apoptozy przez aktywację kaspazy-3); poprawia pamięć i usprawnia procesy uczenia się; wzmaga wydzielanie soków trawiennych; działa ochronnie na miąższ wątroby, żółciopędnie i antybakteryjnie. Wywiera wpływ przeciwwirusowy. Pobudza procesy regeneracji miąższu wątroby i tkanki nerwowej. W zakresie hepatoprotekcji i proregeneracji wątroby wykazuje synergizm z cynaryną (karczoch), i sylimaryną (ostropest).

Wskazania: zaburzenia pamięci, choroba Alzheimera, demencja starcza, nowotwory, choroby wątroby (wirusowe, toksyczne uszkodzenie, niewydolność), osłabienie i niedowłady mięśniowe.

Działania uboczne: wysokie dawki preparatów powodują nudności, wymioty i drżenie mięśniowe (wówczas zmniejszyć dawkę).

Przeciwwskazania: ciąża, laktacja, padaczka.

Dawki:

Tinctura Lycopodii annotini – nalewka: 1 część surowca świeżego lub suchego, zawsze dobrze rozdrobnionego na 5 części alkoholu 60-65%, najlepiej ciepłego; macerować przynajmniej 7 dni, przefiltrować. Dawka w I tygodniu kuracji 5 ml 2 razy dziennie, w II i III tyg. 5 ml 1 raz dziennie rano. Stosować co kwartał.

Infusum Lycopodii annotini – napar: 1 łyżeczka rozdrobnionego ziela na 1 filiżankę wrzącej wody, po 20 minutach przecedzić. Pić 2-3 filiżanki dziennie przez 1 tydzień, potem 1-2 filiżanki dziennie przez 3 tygodnie. Kurację wznawiać co kwartał. W leczeniu chorób wątroby kojarzyć z sylimaryną i preparatami karczocha, ponadto z metioniną, choliną, inozytolem, fosfolipidami i witaminami z grupy B. Przy nowotworach i chorobach wątroby kojarzyć z kwasem galusowym, glistnikiem, kocanką, ostryżem (kurkuma, płynny preparat Solaren), bylicą bożym drzewkiem, boldo, wrotyczem, czarnuszką, mniszkiem i włóknouszkiem.

3 komentarze Lycopodium annotinum Linne – widłak jałowcowaty w praktycznej fitoterapii.

  • Roman M.

    Jakieś 2,5 miliarda temu w oceanach powstały sinice – pierwsze organizmy fotosyntezujące. Dwa miliardy lat później pojawiły się pierwsze lądowe glony, 375 milonów lat temu – rośliny zarodnikowe. Ponad 300 milionów lat temu na Ziemi dominowały widłaki. Widłakowe odgrywały ogromną rolę w erze paleozoicznej, wykształciły wtedy olbrzymią rozmaitość form, w tym wiele o potężnych wielometrowych rozmiarach. 150 milionów lat temu pojawiły się na ziemi okrytozalążkowe, zaś zaledwie 30 000 lat temu neandertalczycy i inne hominidy ustąpiły gatunkowi homo sapiens … Być może nie powinienem się dziwić, iż sami o sobie mówimy „sapiens”. Jednak kiedy przy okazji ostatnich wyborów zdałem sobie sprawę z tego, ile wycięto w naszych lasach drzew na „makulaturę wyborczą” naszły mnie wątpliwości, czy aby „rozumny” nie jest może słowem na wyrost (nawet jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że demokracja to także koszty – również ekologiczne). Obecnie widłaki liczą 1200 gatunków. Na terenie Polski występuje 7 ich gatunków. Wszystkie są objęte ochroną. Współczesne widłaki są przeżytkami tej liczniejszej dawniej, a obecnie ginącej grupy roślin. Potężne wymieranie widłaków miało miejsce w końcu pensylwanu.
    Kilkadziesiąt lat temu profesor Muszyński o widłakach pisał: „…W medycynie ludowej w Niemczech, Polsce i krajach nadbałtyckich stosują słabe odwary Lycopodium clavatum, L. complanatum a nawet L. selago (nazwa ludowa wroniec) w cierpieniach reumatycznych i artretycznych. Mocne zaś odwary Lycopodium selago stosują do zwilżania włosów we wszawicy. Wspominam o widłakach dlatego, że czasami wśród ludu spotykamy się z wypadkami zatruć przy nieostrożnym dawkowaniu ziela…”. Warto jak sądzę pisząc komentarz o widłakach wspomnieć profesora Muszyńskiego i to z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, iż w widłaku jałowcowatym to on wyosobnił annotynę (prowadził i inne badania nad składem widłaków). Po wtóre zaś, jemu to zawdzięczamy sporą ilość przekładu „z naszego na polski”, czyli mówiąc inaczej – z zapisów etnograficznych na zapisy medyczne. Pisałem nie tak znowu dawno, że informacje dotyczące działania ziół w pracach naszych etnologów nie zawsze są łatwe do rozszyfrowania. Zapisy o stosowaniu jakiejś rośliny: „Kiej macica spadnie”, albo „Jak piersi bolo, esencja z pocków …” (ten dotyczy np. pączków sosny używanych w chorobach górnych dróg oddechowych) nie zawsze łatwo było przenieść na grunt medycyny. W rozszyfrowywaniu tego typu zgadywanek Muszyński ma niepodważalne zasługi. Niektóre z dawnych zastosowań widłaków dałoby się jeszcze przełożyć na język współczesnej medycyny np. „używany we wszelkich stopniach zatrzymania uryny …. Pochodzących od nagromadzonego w drogach urynowych żwiru albo materyi…”. Inne jak np.: „na słabości kobiece” wymagałoby pewnego namysłu. W dawnych zapiskach możemy przeczytać o widłakach również: „ …Zabobonne pospólstwo używa tego proszku jako śrzodka przeciw mniemanemu zaczarowaniu. To tylko pewna, iż gwałtowne wzbudza womity, i nigdy wewnątrz używanym być nie powinien … (ten XIX wieczny zapis dotyczy gatunku Lycopodium selago L.). Użytkowanie widłaków w zauroczeniach i zaczarowaniu było zastosowaniem które nawet profesor Muszyński nie przełożyłby na język współczesnej medycyny.
    Zmieniając nieco temat. Czytając artykuły Pana Henryka o widłakach nietrudno zauważyć, że ważnymi substancjami leczniczymi u widłaków są alkaloidy.
    Są to metabolity roślinne, ściślej mówiąc metabolity wtórne.
    „Metabolity są to związki o zróżnicowanych właściwościach i budowie chemicznej powstających w organizmach żywych w wyniku przemiany materii (metabolizmu) ….wyróżnia się m. pierwotne (podstawowe będące m.in. materiałem budulcowym i energetycznym rośliny: cukry proste, skrobia, tłuszcze, białka, aminokwasy, kwasy nukleinowe, enzymy, chlorofil) i m. wtórne. Metabolity wtórne są związkami nie odgrywającymi roli w pierwotnym metabolizmie rośliny…”.
    Ile ich potrafią „wyprodukować” rośliny tego do końca nie wiadomo. Jak do tej pory zidentyfikowano pewnie około 200 000. Samych tylko związków zawierających azot wyodrębniono 14 000. W tej liczbie są alkaloidy których nauka zna 12000 (proszę te liczby traktować bardzo orientacyjnie, gdyż jak pisał nie tak dawno Pan Henryk – istnieją różne definicje tej grupy związków). Arystoteles pisał: „natura nie robi nic bez powodu”
    Dzisiaj wiadomo, że chociaż metabolity wtórne nie odgrywają roli w pierwotnym metabolizmie roślin, spełniają ważne funkcje w życiu roślin. Związki te roślina wytwarza po to by w jakiś sposób „kontrolować” otoczenie. Różne substancje są niejako czujnikami chemicznymi rozszerzającymi kontakt rośliny ze światem zewnętrznym. Jaką rolę pełnią alkaloidy w życiu roślin? O ich roli w procesie kiełkowania i wzrostu wspomniałem w komentarzu o gorzkniku. Warto dodać jeszcze jedną istotną funkcję alkaloidów. Rośliny w przeciwieństwie do zwierząt w sytuacji zagrożenia uciec nie mogą. Muszą zatem stosować odmienne strategie obronne. Alkaloidy są z pewnością związkami istotnymi w strategii obronnej rośliny broniąc ją przed wirusami, grzybami, bakteriami czy zwierzętami roślinożernymi (obrona chemiczna). Gromadzone przez roślinę w tkankach epidermalnych lub subepidermalnych – osłaniają ją przed niewielkimi wrogami (mikroorganizmy, owady) – jako pierwsza linia obrony. Rośliny (choć nie spotkałem wobec nich określenia „sapiens”)potrafią reagować na patogeny i roślinożerców w sposób bardzo czasem wyrafinowany. Np. niektóre roślinki zjadane przez gąsienice potrafią wytwarzać substancję chemiczną przywabiającą osy (które składają jaja w ciele gąsienicy …). Jak widzimy sporo tu jeszcze mają do roboty naukowcy. Niełatwo zrozumieć złożone funkcje rozmaitych substancji roślinnych ich aktywności biologiczne. Badania nad chemizmem i analityką oraz wykorzystaniem leczniczym alkaloidów są bardziej zaawansowane niźli nad tym, jaką rolę pełnią w życiu roślin. Mimo wielu zagadek możemy z całą pewnością stwierdzić, że wcześniejsze poglądy badaczy na rolę alkaloidów możemy odłożyć do lamusa. Dawniej sądzono, że w życiu roślin nie spełniały one żadnej roli i stanowiły jedynie rezultat przemiany białkowej będąc produktem odpadowym tej przemiany.

  • Basia

    O własnościach przeciwbólowych widłaka goździstego pisała dużo Maria Treben w swoich książeczkach. Pisała, że lepszy surowiec od środkowoeuropejskiego jest ze Skandynawii. Ale, ale… na ilustracji w książce, którą mam u siebie był widłak jałowcowaty. W sumie nie wiem, czy to błąd tłumaczenia, czy edytora.
    Rosjanie piszą, że skład i własności obydwu widłaków jest podobny. W oficjalnej medycynie rosyjskiej ziele widłaka jałowcowatego jest stosowane w leczeniu alkoholizmu wymiotami. Ciekawe, czy to jest skuteczne na dłuższą metę? Sama abstynentką jestem, więc mogę się wypowiadać 🙂

  • Basia

    Pytanie do Autora:
    We wpisie: http://rozanski.li/?p=385 stawia Pan znak zapytania przy stosowaniu mniszka przy chorobach nowotworowych, a teraz jednak Pan znów go jednak zaleca. Wiem, że są różne badania, które potwierdzają zalety przeciwnowotworowe niektórych ziół w jednych przypadkach, a stwierdzają kancerogenność w innych.
    Proszę o komentarz, a może po prostu osobny wpis z opisami przypadków stosowania ziół na plus i minus?
    Na przykład w formie tabelki: rodzaj raka / stosować / unikać…
    Wiem, że to byłaby gigantyczna praca…

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.