Sierpień 2019
P W Ś C P S N
« Maj    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Archiwa

Bez czarny – Sambucus nigra Linne w fitoterapii praktycznej; czas zbioru kwiatów

Bez czarny kwitnie od II połowy maja do czerwca. Teraz jest okres zbioru kwiatów bzu czarnego – Flos Sambuci (ang. Black elder flower). Bez czarny jest małym drzewkiem lub krzewem, dorastającym do ok. 8 m wys. Często rośnie na skrajach lasów, przy rowach melioracyjnych, na miedzach, na przychaciach, przy rzekach. Kwiat i owoc bzu czarnego – Flos et Fructus Sambuci nigri są dostępne w sklepach zielarskich. Objęte są przez Farmakopeę Polską VI. Zgodnie z FP VI kwiat bzu powinien zawierać nie mniej niż 0,8% flawonoidów, w przeliczeniu na kwercetynę C15H10O7. Popiołu nie więcej niż 9% (wg FP III nie więcej niż 8%). Oficjalna dawka wg FP VI kwiatu bzu czarnego wynosi 3 g (jednorazowa) i 10 g (dobowa) w odwarach. Kwiat bzu czarnego najlepiej wysuszyć w ciemnym dobrze przewietrzanym pomieszczeniu, aby kwiaty uzyskały po wysuszeniu przyjemny silny zapach i kremową barwę. Ze świeżych kwiatów bzu czarnego można przyrządzić syrop. Oberwane same kwiatuszki, świeże, bez szypułek można dodawać do surowego ciasta naleśnikowego (mleko, mąka, jajko, sól, cukier) i smażyć jak naleśniki, podawać z syropem orkiszowym lub klonowym, albo miodem.

flos_sambuci
Bez czarny – Sambucus nigra L., czerwiec 2008 r., Swarzędz

W klasyfikacji systematycznej, bez czarny należy do rodziny przewiertnicowatych – Caprifoliaceae, czyli tam gdzie zaliczany jest także wiciokrzew (Lonicera), czy kalina (Viburnum). W dawnych systematykach (Linneusza) bez czarny zaliczany był do rodziny Viburneae, czyli kalinowatych.

Kwiat bzu czarnego jest typowym surowcem flawonoidowym. Skład ilościowy: flawonoidy – 1,5-4%, w przeliczeniu na kwercetynę, triterpeny – ok. 3% (alfa-amyryna, beta-amyryna – ok. 1%, kwas oleanolowy, kwas ursolowy), fitosterole – 0,11-0,15% (kampesterol, beta-sitosterol, stigmasterol), kwasy fenolowe – 4-5% (kwas chlorogenowy 3%), olejek eteryczny – 0,15-0,5%, związki mineralne 8-9%. Spośród kwasów fenolowych: kwas kawowy, kwas ferulowy, kwas p-kumarowy, kwas chlorogenowy. W kwiatach są również: garbniki, nitrylozydy (sambunigryna), pektyny, śluzy, etyloamina, izobutyloamina, kwas walerianowy, cholina, sporo soli potasu.

Wodne wyciągi z kwiatów bzu czarnego uszczelniają i wzmacniają naczynia krwionośne, rozszerzają naczynia wieńcowe, poprawiając krążenie krwi w obrębie serca. Ułatwiają odkrztuszanie zalegającej wydzieliny śluzowej w drogach oddechowych. Obniżają gorączkę, działają napotnie. Wzmagają diurezę i wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii. Mają też wpływ spazmolityczny na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego i dróg moczowych.

Wskazania: kaszel, nieżyt oskrzeli, katar, przeziębienie, choroby zakaźne, gorączka, kruchość naczyń krwionośnych. Obecność flawonoidów i fitosteroli działa korzystnie w terapii wspomagającej przerost gruczołu krokowego, zapalenie układu moczowego. Ponadto do kuracji odtruwających i przeciwzapalnych przy zatruciach i przewlekłych chorobach skóry.

sambucus_nigra
Kwiat bzu czarnego – Flos Sambuci nigri, czerwiec 2008 r, Swarzędz

Napar z kwiatu bzu czarnego zastosowany na skórę i błony śluzowe działa przeciwzapalnie, antyseptycznie i przeciwobrzękowo. Doskonale zapobiega powstawaniu „worków i cieni pod oczami”. Przy zapaleniu spojówek polecam okłady z naparu. Kwiaty naparzane w mleku do przemywania skóry zniszczonej, podrażnionej, suchej, z trądzikiem różowatym i dermatozą. Okłady z naparu na piersi przy zapaleniu. Płukanki i nasiadówki z naparu przy zapaleniu narządów płciowych (zapalenie jądra, zapalenie warg sromowych, rany i podrażnienie prącia i cewki moczowej u kobiet). Napar na mleku lub wodzie rozjaśnia cerę i łagodzi przebarwienia na skórze.

Napar na wodzie i mleku można osłodzić miodem naturalnym i podawać małym dzieciom. Na 1 szklankę wrzącej wody lub mleka bierze się 1-2 łyżki rozdrobnionych kwiatów. Przy nieżytach układu oddechowego i przeziębieniu pić co 2 godziny po 100 ml. Przy innych chorobach 2 szklanki dziennie przez 1-2 tygodnie, następnie 1 szklanka dziennie (pękanie naczyń krwionośnych, profilaktyka kamicy moczowej, kuracje odtruwające, przy chorobach skóry).

Syrop z kwiatów bzu czarnego: zebrać 2 wiaderka 8 l kwiatów bzu, przemielić przez maszynkę do mięsa, zalać 10-12 l wody i zasypać 4-5 paczkami kwasku cytrynowego, zagotować i odstawić na noc. Następnie przecedzić. Podgrzać, dodać 5-6 kg cukru, wymieszać. Wlewać do butelek lub słoików umytych i wypłukancyh w gorącej wodzie, zakręcać na gorąco pokrywkami z uszczelką. Odczekać aż pokrywki zaciągnie. przechowywać w ciemnym i chłodnym miejscu. Syropek doskonały do picia i jako dodatek do herbaty, rozcieńczania wodą zdrojową. Środek wzmacniający, bogaty we flawonoidy, witaminy, potas i fitosterole, znakomity na kaszel, osłabienie i jako środek regulujący przemianę materii.

sambucus_nigra_flos
1. Zbiór kwiatów bzu czarnego

sirupus_sambuci
2. Mielenie kwiatów bzu czarnego

sirupus_sambuci_nigri
3. Zalewanie kwiatów wodą z kwaskiem cytrynowym, gotowanie, odstawienie z ognia, maceracja całą noc pod przykryciem

sambucus_sirupus
4. Na drugi dzień cedzenie, podgrzanie, dodanie cukru, rozlewanie gorącego do słojów lub butelek, zakręcanie.
Syrop z bzu czarnegoSirupus Sambuci nigri, Swarzędz, 6 czerwiec 2008 r.

W Austrii, Szwajcarii i Niemczech można kupić soki i napoje oparte na soku z kwiatów bzu czarnego. W Polsce oraz w wymienionych wcześn

iej krajach dostępne są również soki z owoców bzu czarnego.

21 komentarzy Bez czarny – Sambucus nigra Linne w fitoterapii praktycznej; czas zbioru kwiatów

  • Mel

    Po co dodawać cukier i to w takich ilościach..? Przecież spożywanie cukru obniża odporność

  • @Mel Jest to syrop z bzu czarnego, a taka postać leku charakteryzuje się minimum 64% zawartością cukru. Zapewnia to trwałość przed rozwojem bakterii. Co do spożywania cukru i obniżonej odporności, tutaj raczej nie będziesz spożywać bardzo dużo, porównując ile jest zawartości cukru w sokach czy słodyczach:D
    Pozdrawiam serdecznie

  • Geniu

    Syrop z kwiatów
    Mielenie kwiatów wydaje mi się niepotrzebną czynnością. Jeśli kwiaty zalewa się wrzątkiem to mogą być całe baldachimy

    Ja obrywam kwiatki by maksymalnie pozbyć się zielonych łodyżek. Zamiast kwasku cytrynowego stosuję sok z cytryn. Kwiaty zalewam wrzątkiem zagotowuję i zastawiam na ok. 48 godzin.
    Odcedzam, wyciskam sok z kwiatów, wlewam do słoików i krótko pasteryzuję.
    Stosuję proporcje:
    5 litrów oszypułkowanych kwiatów
    3 l. wody
    2 kg cukru
    4-5 cytryn – sok

  • można zastąpić ten kwasek cytrynowy czymś innym ?
    ps. polecam smażone kwiatki

  • Szanowna Pani

    Nie bardzo rozumiem dlaczego Pani boi się kwasu cytrynowego. Jest to naturalny metabolit wszystkich organizmów na Ziemi. Jest metabolitem cyklu Krebsa. Jeżeli Pani nie lubi tego kwasu, choć i tak nie może go wyeliminować z ustroju, bo jest niezbędny do życia, to proszę go zastąpić kwasem bursztynowym, jabłkowym, askorbinowym lub sokiem cytrynowym, berberysowym, czy z dzikiej róży, choć te rośliny również go zawierają.

    Pozdrawiam

    Henryk Różański

  • Geniu nie ma racji…

    Komórki niechętnie oddają składniki do wody. Mielenie rozrywa ściany komórkowe i uwalnia flawonoidy, olejki, nitrylozydy, garbniki, fenolokwasy i in. substancje. Gdy nie rozdrobnimy surowca to śmiało powiem: 30-40% czynnych składników po odcedzeniu wywalamy do kanalizacji czy na kompost. To tylko pozór, że napar, czy odwar ekstrahuje całość substacji zawartych w tkankach roślinnych.

    Henryk Różański

  • eradycator

    dodałem potrocone kwiaty bzu do orkiszowego naleśnika razem z kwiatami akacji – pycha ( calość pod koniec smażenia posmarowałem dzemem malinowym – mniam

  • Panie doktorze bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Kwasek cytrynowy wiele lat temu usunęłam z mojej kuchni po zasłyszanych informacjach o jego szkodliwości.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

  • geniu

    Dziękuję Doktorze za informację, robiąc syrop z bzu czarnego będę mielił baldachimy.

  • wereszka

    Do geniu i inni. Róbcie kochani dokładnie jak Pan Doktor pisze, bo WIE co i jak w swojej dziedzinie.Liznęłam co nieco nauk biologicznych (robiłam doktorat z biologii komórki) i chylę czoła przed profesjonalizmem Pana Doktora. A syrop pycha, mój trzyletni maluch wylał dziś swoją herbatkę i poprosił o sok z bzu (pomagał z bratem mielić kwiatki).

  • Anna

    A czy można przygotować napar na wodzie, przelać go do słoików i zapasteryzować? Albo zrobić syrop ale z brązowym cukrem, ksylitolem, miodem lub słodem?

  • Nalewka

    Anna, syrp z cukirem trzcinowym ma ciemniejszy kolor i szybciej fermentuje albo wręcz plesnieje… Nie polecam. Miodu się nie gptuje, czyli na surowo… czyli sfermentuje… Ksylitolu nie próbowałam w syropach, a tylko w konfiturach z truskawek, ale na 2 kg łyżkę stołową, więc nieiwiele, nie wiem jak wyszedłby syrop z ksylitolu…

    O naparze też nie wiem nic…

  • Shamhat

    Ksylitol,
    Zrobiłam część syropu z cukrem, część z cukrem trzcinowym i część z ksylitolem, niestety z ksylitolem syrop nie gęstnieje i jest jaśniejszy smak też jest inny, tak samo jak syrop sosnowy.
    A napar zaraz przetestuję na moim przeziębieniu.

  • Dorota

    Mam pytanie .
    Czy ,jeśli mowa o 5 paczkach kwasku cytrynowego to można przyjąć 100 gram?

    Proszę o odpowiedź bo syrop już się robi 🙂

    Dorota

  • Czy to prawda, że owoce bzu czarnego nie nadają się do robienia z nich wina, bo podobno podczas fermentacji wydziela się jakaś szkodliwa substancja… mogąca powodować nawet omdlenia? Czy Pan dr Henryk mógłby się do tej informacji odnieść? Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  • Tamara

    Proszę mnie utwierdzic w przekonaniu czy warto z pulpy po wypuszczeniu soku owoców czarnego bzu coś jeszcze wykombinować? Wprawdzie są one juz poddane obróbce termicznej i pozbawione soku (w sokowniku parowym) jak również wielu składników, to coś w nich jeszcze zostało i żal tyle dobra wyrzucać. Tzn ja nie wyrzucam, oddaję sąsiadce dla zwierzaków. Chodzi mi po głowie aby zalać je wodą powiedzmy ok. 0,5 l na kg rzeczonej pulpy, dodać połowę jej wagi jabłek dla rozpoczęcia fermentacji i zrobić nastaw na ocet z bzu i jabłek. Tylko nie wiem czy warto, czy ta pulpa nie jest juz kompletnie bezwartościową masą i jedyne co zyskam to kolor.

  • Piotrek

    Kilka lat temu czytałem ten artykuł, lecz nie zdecydowałem się na zrobienie soku i zawsze sobie suszyłem kwiaty. Teraz kiedy mam już dzieci, które niechętnie piją napar, widzę konieczność sporządzenia soku.
    Mam jednak wątpliwości, co do tego kwasku cytrynowego, bo podobno zmieniła się technologia jego produkcji i nie jest to już taki kwasek jak dawniej.
    Gdyby w sklepach dostępny był naturalny kwasek cytrynowy, to chętnie bym go użył. Do tego syntetycznego nie mam zaufania i moim zdaniem chyba lepiej kupić jakieś ekologiczne cytryny i wycisnąć sok.
    Cieszę się, że ten artykuł jeszcze istnieje i mogę z niego skorzystać. Na zbiór kwiatów właśnie nadszedł czas.
    Pozdrawiam Pana Doktora i wszystkich, którzy tu zaglądają.

  • Bzowababuleńka

    Witam
    Ja osobiście w domu i przetworach stosuję ocet jabłkowy. Co do tego mielenia całych baldachów, nie gorzknieje sok? Z owoców czarnego bzu mam sok, bez cukru i bez alko, Pasteryzowałam go tylko dwa razy, Krótko ale dwa kolejne dni i ma się dobrze. Syrop też mam, cukier jednak wyciąga z roślin co nieco.
    Kwiatki dodaję do dżemu truskawkowego. Mistrzostwo świata. Czarny bez obdarzyłam miłością. Robię z kwiatków olejek, jako dodatek do dżemów , ciast i zapach domu

  • gumppek

    Bzowababuleńka widzę, że mit octu jabłkowego jest tak samo żywy, jak Lenin w dawnym ZSRR. Kwas octowy to tylko ekstrahent i konserwant w jednym. Lepiej więc użyć octu spirytusowego bo wtedy wiemy co w tym occie mniej więcej jest. Co jest w tzw. occie jabłkowym to wielka zagadka. Robi się go często ze spadów które zawierają patulinę. To mykotoksyna która stężeniach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka może występować przede wszystkim w jabłkach i ich przetworach. Zanim więc sięgnie się po kupiony w sklepie ocet jabłkowy warto się zastanowić dwa razy. Prawdziwy leczniczy ocet jabłkowy robimy z liści dzikich jabłoni zbieranych na początku maja. Lekko mielimy je i zalewamy 6% procentowym octem sklepowym. Odstawiamy w ciemne miejsce na 14 dni raz dziennie wstrząsając. Uzyskamy beżowy roztwór pachnący jak świeże jabłka pełen związków aktywnych jakie są w liściu jabłoni, a jakich nie ma już w większości w jabłkach. Jak ktoś raz zrobi taki ocet to potem na tzw. ocet jabłkowy już nie spojrzy. Taki ocet będzie miał wszystkie właściwości liścia cytuję za doktorem: przeciwzapalne, ściągające, przeciwwysiękowe, krwiotamujące; hamujące nadmierne krwawienia miesiączkowe; moczopędne; przeciwbiegunkowe, łagodzące stany alergiczne. Uszczelniające i wzmacniające śródbłonki; stabilizujące strukturę nabłonków; przeciwbakteryjne; przyspieszające gojenie ran i owrzodzeń na skórze i błonach śluzowych; odtruwające, przeciwrodnikowe.

  • gumppek

    Piotrek każdy kwas cytrynowy zawsze jest taki sam. Bez znaczenia jest sposób jego otrzymywania. To związek chemiczny. Na allegro za grosze można kupić kg kwasu jabłkowego o jakości spożywczej. Ja wszystkie kwasy kupuję u kemikalsa bo ma też bursztynowy /chyba jako jedyny/. Pamiętam wiele lat temu nie bardzo chciał go wprowadzić do oferty bo wydawało mu się, że nie będzie na niego kupców. Z trudnością go przekonałem.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.