Catalpa jako naturalna alternatywa dla hormonów sterydowych kory nadnerczy i niesterydowych leków przeciwzapalnych.

W leczeniu chorób autoimmunologicznych można stosować rośliny. Często stanowią one naturalną alternatywę dla hormonów sterydowych. Niektóre opisałem na stronie http://luskiewnik.pl/autoimmunologia/index.htm, ale do tej grupy zaliczyć możemy również Cyanotis arachnoides oraz surmię, czyli katalpę.

Catalpa, czyli surmia należy do rodziny bignoniowatych – Bignoniaceae.  Pochodzą z Ameryki Północnej i Azji. W Polsce sadzone. Do celów leczniczych nadaje się surmia zwyczajnaCatalpa bignonioides Walter (=Catalpa syringaefolia Sims., Catalpa cordifolia Moench) i surmia jajolistnaCatalpa ovata G. Don.

Katalpa zwyczajna jest drzewem dorastającym do 15 m wys. Wytwarza krótki pień i szeroką zaokrągloną koronę. Liście długości 10-20 cm sercowato-jajowate, nagie, długo zaostrzone, czasem z 1-2 małymi klapami. Dolna powierzchnia liści, szczególnie na nerwacji owłosiona. Liście przy roztarciu silnie pachną. Kwiaty długości i szerokości 5-6 cm, białe, z żółtymi smugami wewnątrz i purpurowymi plamkami. Kwiatostany długości 15-20 cm. Kwitnie od czerwca do lipca. Łuszczyny długości 20-40 cm, szerokości 6-8 mm.

Katalpa jajolistna dorasta najczęściej do 10 m wys. i ma rozłożyste konary. Liście długości 10-25 cm, szeroko-sercowato-jajowate, nagle zaostrzone, całobrzegie lub płytko 3-5-klapowane, dolna strona prawie naga lub owłosiona na wiązkach przewodzących. W kątach wiązek ciemne plamki. Kwiaty żółtobiałe, wewnątrz pomarańczowo pręgowane z fioletowymi plamkami, 2,5 cm szer. Kwiatostany do 25 cm długości. Kwitnie w lipcu. Łuszczyny długości do 20-30 cm, szerokości 8 mm. Pochodzi z Chin.

catalpacatalpa_surmia
Katalpa – surmia, Krosno, maj 2012 r.

Surowiec: owoc i liść = Fructus et Folium Catalpae, wysuszone w przewiewnym miejscu, zawsze w ciemności, przechowywane w światłoszczelnych opakowaniach w niskiej temperaturze, do 20 stopni Celsjusza. Trwałość 2 lata.

Składniki czynne: irydoidy (do 1%), głównie katalpol, katalpozyd; polifenole, białka, tłuszcze (bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe).

W medycynie ludowej Włoch katalpa była stosowana w leczeniu chronicznej astmy. Współczesne badania dowodzą, że miało to uzasadnienie. Katalpol zawarty w surmii stymuluje wydzielanie hormonów sterydowych nadnerczy, które jak wiemy obecnie są stosowane w leczeniu dychawicy oskrzelowej.

Działanie fitofarmakologiczne: typowo kortykopodobne, przeciwzapalne, przeciwko autoagresji immunologicznej, przeciwbólowe, przeciwwysiękowe, hamujące rozrost tkanki limfoidalnej, przeciwastmatyczne, przeciwreumatyczne, antyalergiczne. Katalpol wywiera wpływ neuroprotekcyjny i przeciwnowotworowy. Zalecany przez niektórych fitoterapeutów w leczeniu choroby Parkinsona.

katalpol
Katalpozyd – struktura

Irydoidy są silnie przeciwzapalne. 1 mg aukubiny, werbenaliny, czy loganiny odpowiada sile działania 0,5 mg syntetycznej indometacyny. Katalpozyd blokuje aktywność NF-κB (nuclear factor kappa-light-chain-enhancer of activated B cells). W dodatku katalpol ma zdolność wzbudzania wydzielania glikokortykosteroidów i dehydroepiandrosteronu w nadnerczach. Dzięki temu występuje działanie wytłumiające odczyny autoagresji immunologicznej (przydatne w leczeniu chorób autoimmunologicznych). Należy pamiętać, że katalpa działa immunosupresyjnie. Hamuje obrzęk, ból, przekrwienie. Przy dłuższym zażywaniu wywołuje euforię i przyrost masy mięśniowej.

Wskazania: choroba Hashimoto (thyroiditis Hashimoto), atopowe zapalenie skóry, kontaktowe zapalenie skóry, katar sienny, polekowe reakcje skórne, choroba Leśniowskiego-Crohna, pęcherzyca, ostre stany zapalne oczu, sarkoidoza, neurodermatoza, reumatyzm, toczeń, otoskleroza, astma, uogólnione choroby alergiczne, łuszczyca, białaczka limfoblastyczna, niedokrwistość hemolityczna. Spadek poziomu DHEA w wieku podeszłym (osłabienie pamięci i aktywności życiowej, depresja, złe samopoczucie, zmniejszenie odporności na stres, zaburzenia snu).

W medycynie ludowej: uporczywy kaszel, przewlekłe nieżyty układu oddechowego, astma, krztusiec.

Przeciwwskazania: nadczynność kory nadnerczy, hiperandrogenizm.

Skąd efekt przyrostu masy mięśni po zażywaniu katalpy?

Irydoidy katalpolowe mają zdolność zwiększania uwalniania dehydroepiandrotestosteronu i androstendionu, które są przekształcane do testosteronu i dihydrotestosteronu, a te jak wiadomo mają właściwości anaboliczne.

Napar katalpowyInfusum Catalpae: 2 łyżki sproszkowanych owoców lub liści zalać 1 szklanką wrzącej wody, odstawić na 30 minut pod przykryciem, przecedzić. Pić 2 razy dziennie po 1 szklance naparu. Stosować również zewnętrznie (okłady, płukanki, przemywania, nasiadówki).

Maść katalpowa na zmiany skórne – Unguentum Catalpae: świeże liście lub owoce zmiksować z olejem lnianym, konopnym lub rokitnikowym i spirytusem na konsystencję papki. Nakładać na chore miejsce (np. eczema, atopowe zapalenie skóry, łuszczyca), najlepiej pod ceratkę i bandaż elastyczny. Stosować dwa razy dziennie.

Wino katalpoweVinum Catalpae: 1 część liści suchych lub świeżych, albo owoców, po uprzednim rozdrobnieniu, zalać 5 częściami wina wytrwanego czerwonego lub białego. Odstawić na miesiąc. Codziennie wypić 1 kieliszek takiego wina.

Czas kuracji preparatami wyżej opisanymi: 1 miesiąc; powtarzać co kwartał.

W kosmetologii: wypryski na tle alergicznym, trądzik różowaty (maseczka, tonik, krem/żel z wyciągiem na winie katalpowym; wino katalpowe do celów dermatologicznych: 1 część objętościowa surowca na 3 części objętościowe wina).

Wykazuje synergizm z ziołami zawierającymi fitosterole i saponiny i alkaloidy sterydowe, np. kozieradka – Trigonella, Cyanotis, Sarsaparilla, juka – Yucca, czworolist – Paris, konwalijka – Maianthemum, psianka słodkogórz Solanum dulc-amara. W połączeniu z Dioscorea (pochrzyn), kozieradką Trigonella, lukrecją (Glycyrrhiza) staje się potężnym środkiem wpływającym na gospodarkę hormonalną! (patrz opisy tych ziół), co może być w umiejętny sposób wykorzystane, np. w leczeniu schorzeń reumatycznych, niedoboru DHEA, zaniku mięśni, stwardnienia rozsianego.

31 komentarzy Catalpa jako naturalna alternatywa dla hormonów sterydowych kory nadnerczy i niesterydowych leków przeciwzapalnych.

  • Anna

    Witam, jestem zainteresowana ziółkami na hashimoto i z zainteresowaniem przeczytałam Pana publikacje. Rozumiem, że nie odpowiada Pan na pytania 🙂 ale mam w takim razie prośbę do innych czytelników: czy ktoś stosował zioła w terapii chorób autoimmunologicznych? Jak ze skutecznością? Zdaję sobie sprawę, że nie wszystko się da wyleczyć, ale może jakieś przyhamowanie choroby dało by się uzyskać. Pokładam duże nadzieje w ziołolecznictwie, tym bardziej, że moje hashimoto jest raczej w początkowej fazie, a TSH jeszcze w granicach normy.
    Pozdrawiam autora i czytelników.

  • Basia

    Kilka lat temu na Allegro kupiłam pakiecik nasion tej rośliny, reklamowanej jako „drzewko storczykowe”. Z pakieciku wykiełkowało kilkanaście roślinek, ale w końcu do gruntu wysadzone zostały dwa drzewka. Jak dotąd, nasze zimy ich nie skrzywdziły, mimo braku jakiejś szczególnej troski.
    A teraz okazuje się, że jest to nawet roślina pożyteczna.
    Dziękuję i pozdrowienia 🙂

  • Macaro

    Panie Doktorze, a kiedy najlepiej zbierać surowiec? Zauważyłem dzięki Panu właśnie, że mam obok siebie to drzewo. Tylko nikt nie wiedział jak się ono nazywa. Dziękuję bardzo.
    Dołączam się do głosów, że mimo wszystko Pana badania nie są do d…, bo nawet niechcący potrafi Pan wpłynąć na wiedzę i zainteresowanie innych osób. Zapewne dzięki temu może Pan propagować naukę na takim blogu i tyle ludzi może mieć do niej bezproblemowy dostęp. Pozdrawiam.

  • gumppek

    Tak ja znam 🙂 dziewczynę która stosowała zioła w chorobie Hashimoto w fazie dość zaawansowanej i połączonej z zespołem Schwartza Barttera, co znacznie ograniczało możliwość stosowania ziół /mogła dziennie wypić 1 litr płynów/. Po ok 8-10 tygodniach stosowania ziół praktycznie wszystkie wskaźniki były na dobrym poziomie tj TSH, ft3, ft4, całkowita trójjodotyronina /T3/ całkowita tyroksyna /T4/, przeciwciała antytyreoglobulinowe (ATG)lekko podniesione pozostały jedynie przeciwciała przeciwko peroksydazie tarczycowej (ATPO). Ponadto na dobrym poziomie był aldosteron i wazopresyna. Niestety chyba terapia trwała za krótko i trzeba będzie ją powtórzyć. Stosowano zioła tyko polskie co nie oznacza że są one dostępne w aptekach czy zielarniach. 🙂 Do wygaszenia reakcji autoimmunologicznej stosowano zioła opisywane przez doktora tj niecierpek oraz trędownik.Warto też wykorzystać synergizm gajowca i dąbrówki o czym zresztą też doktor pisał.

    • Agnieszka

      Do Gumppek lub kogokolwiek kto moze doradzic- od kilku borykam sie z hashimoto. Zrobilam juz wiele w tym kierunku ale moje ATPO stoja w miejscu. Dlatego ostatnia nadzieja w ziolach. Czy moge prosic o wiecej informacji na temat ziol ktore moga pomoc? co prawda przeczytalam kilka nazw na tym portalu ale poniewaz jestem laikiem w tej dziedzinie, nie wiek jak i z czym je laczyc, przyrzadzac, ile razy stosowac. Wiem ze ziola bywaja niebezpieczne, dlatego nie chce sobie jeszcze zaszkodzic. Dlatego bardzo prosze osoby ktore psoiadaja wiedze w tym temacie o pomoc: a.szyszko@wp.pl lub pozostawienie ifnormacji na forum. serdecznie pozdrawiam!

  • rofo

    Witam uprzejmie!
    Mam pytanie do Doktora czy czy catalpa może być stosowana i jak jest skuteczna w chorobie twardzina/sklerodermia i jakie roślinki wykazują synergizm w tejże ciężkiej przypadłości np. ze stronki http://luskiewnik.pl/autoimmunologia/index.htm
    dziękuję
    Seba

  • Majan

    haha ja też się zastanawiałem co mi na ogrodzie rosną za 2 drzewa które brat zasadził) ,jako ,że tą stronę odwiedzam kilka razy w tygodniu ,doznałem pozytywnego bardzo szoku) ,herbatkę już pijam ,korzeń pokrzywy+Catalpa liście(kwiatki też są obecnie) i yerba mate, taki mix smakuje wybornie; …głównie oczekuję działania pro-androgennego;

  • Helena

    Ja zamierzam wypróbować katalpowej maści, na moje zmiany skórne. Dziś zaczęłam nakładać, jestem bardzo ciekawa efektu 🙂

  • Majan

    napiszę tylko ,że Catalpa działa; czuć to poprostu.

  • Helena

    Panie Doktorze, czy dysponuje Pan informacjami jak długo maść katalpowa zachowuje swoje właściwości? Przechowuje ją w lodówce, ale zastanawiam się co ile robić świeżą. Efekt jest zachwycający, pomimo odbarwień:)

  • Basia

    Przeciek z Międzyborowa:
    Liście można zbierać latem

  • Bromberg

    Jestem tu całkiem nowy (pierwsze wejście), ale jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy, która zaginęła pod wpływem „nowoczesności”. Sam odkryłem już parę fajnych roslin i ich wlaściwości, ale tutaj jest po prostu morze wiedzy. Dziekuję !
    Do konkretów, bo jesteśmy na wątku poświęconym Catalpie, czyli Surmii, czyli mojemu ulubionemu drzewu. Otóż Pan Doktor podaje, że tylko liście i nasiona z dwu gatunków (bignonioides i ovata) nadają się do celów prozdrowotnych. Ja mam w ogrodzie w sumie 3 katalpy: speciosa, speciosa Purverulenta i bignonioides Aurea. Pytanie: czy speciosa jest rzeczywiście nieprzydatna dla celów medycyny naturalnej ? Pytam, bo ta, którą mam to czysty gatunek, a bignonioides posiadam tylko w odmianie Aurea, więc obawiam się, że jej liście i nasiona mogą nie do końca spełniać oczekiwania.
    Pozdrawiam i dziekuję

  • Macaro

    Dziekuje bardzo za przeciek z Miedzyborowa :). Grunt to dobre zrodlo 🙂

  • Kate

    Przepiękne drzewo katalpy rośnie przed naszym domem – w ciągu zaledwie 10 lat mocno się rozrosło, podziwiane jest przez każdego, kto odwiedza ogród. A zapach – marzę o perfumach o zapachu katalpy w lipcowy wieczór! A teraz dowiaduję się, że katalpa leczy! Genialna strona!

  • Kala

    Drodzy fani zielarstwa, chciałabym sprobować z tym ziołem (choruję na Hashimoto), ale nie mam zielonego pojęcia skąd go wziąć. Jakieś wskazówki? Może ktoś, kto ma Katalpę przed domem byłby skłonny się podzielić? Próbowałam „podciągnąć” nadnercza i pobudzić tarczycę Ashwaganghą (takim ziółkiem indyjskim), ale mam niestety od niego efekty uboczne (bóle artretyczne, bóle stóp, kości, stawów itd..) Byłabym PRZEOGROMNIE WDZIECZNA za wszelką pomoc i wszelkie wskazówki!!!! Nie wiem czy tu można zostawiać swoje namiary mejlowe, nie chciałabym złamać jakiegoś kodeksu … ale spróbuję, można do mnie pisać na kala.bochenek@gmail.com.

  • Basia

    Proponuję zapisać się na forum http://rozanski.ch/forum

    Pozdrowienia 🙂

  • Basia23

    Też jestem tu całkiem nowa, mam pytanie do forumowiczów, kto leczy w sposób naturalny, zgodnie z informacjami zawartymi na jakże cennych stronach dr Różańskiego Graves Basedowa (Olsztyn, Gdańsk, Warszawa)

  • Basia

    Nie wiem, kto leczy, ale czasem się umawiamy na wycieczki. Proponuję zapisać się na forum http://rozanski.ch/forum

    Pozdrowienia 🙂

  • babs

    Porady dr Różańskiego są bezcenne, ale polecam poczytanie dodatkowo innego bloga i podaję od razu link do tematu tarczycy, może się przyda http://naturalhealthconsult.wordpress.com/2012/04/12/tarczyca-czyli-zywy-wlos-i-zywa-mysl-cz-5/

  • Katarzyna

    Czy można stosować u dzieci?

  • Andrzej

    Panie doktorze, w jakiej postaci można stosować surmię przeciwzapalnie (na zatoki)?
    Czy irydoidy mają też działanie przeciwagregacyjne na płytki? Pytam, ponieważ mam niski poziom płytek i nie mogę stosować powszechnie polecanych NLPZ i szukam alternatywy.

    pozdrawiam i łączę wyrazy szacunku za tak wielką bazę wiedzy, ciekawostek i opinii.

  • Witam!

    W terapii chorób autoimmunologicznych np. mukowiscydoza , choroba Parkinsona, Alzheimera , stwardnienie zanikowe boczne, reumatoidalne zapalenie stawów i innych bardzo dobrze jest stosowanie zielonej herbaty , rumianku , bratku , kwiatu lipy.

  • monika b.

    witam wszystkich, od lat choruję na liszaj płaski. Trudno cokolwiek znaleźć na temat tej choroby, a jedyną propozycją tzw. oficjalnej medycyny są sterydy i ew. cyklosporyna w połączeniu z maściami, które trudno zastosować na śluzówkę jamy ustnej (mój przypadek). Będę wdzięczna za podjęcie tematu, wszelkie rady i sugestie.
    Zastanawiałam się właśnie nad catalpą…
    Pozdrawiam

  • Roman M.

    Przeglądając stare księgi dotyczące leczenia ludowego możemy znaleźć ciekawe, dość egzotyczne sposoby leczenia chorób skóry (w tym liszaja). Jeszcze bardziej egzotyczne, z punktu widzenia stanu dzisiejszej wiedzy, podaje się tam przyczyny powstania tego typu chorób. „ (…) Lud ziemi dobrzyńskiej utrzymuje, że od chodzenia po tych miejscach, gdzie koń się tarzał dostaje się liszajów. (…) Na Rusi wierzy się, że dostaje się liszai od nocowania w tych miejscach, po których chodziły wilki (…).” To dla przykładu „próbka” dotycząca pochodzenia choroby, zaś co do wspomnianych dziwacznych sposobów leczenia: „ (…) Osoba dotknięta liszajem, zbiera palcem o wschodzie słońca rosę z szyb okien i smarując nią liszaj, powiada trzykrotnie: „Dzień dobry panie liszaj! Nie bądź jutro jeno dzisiaj” (….)”. Co ciekawe, o ile chodzenie w miejscu tarzania się wilków czy koni jako przyczynę choroby raczej nikt już nie daje wiary (choćby z tej przyczyny, że o wilki trudno a i koni coraz mniej ) o tyle smarowanie „potem z szyb okiennych” jest dziś ciągle żywe w znachorskich praktykach kilku przynajmniej narodów Europy. Fragmenty ze starej księgi przytoczyłem oczywiście nie po to, by pokazać jaka jest przyczyna choroby trapiącej p. Monikę (prawdopodobnie nie spacerowała w miejscach gdzie tarzały się konie czy wilki) nie po to, by wskazać znachorską metodę leczenia. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Myślę, że może to być dobrym wstępem do nieco filozoficznych pytań o to czym jest choroba w ogóle, jak klasyfikacje chorób, ich przyczyny (domniemane lub rzeczywiste) wpływają na sposób ich leczenia.
    Za najstarszą europejską teorię choroby uchodzi teoria humoralna (łac. humor – płyn) Hipokratesa z Kos (ok. 460 – 377 p.n.e.). Uznawał on za podstawowe substancje organizmu 4 soki: krew, żółć, tzw. czarną żółć (wytwarzaną wg Hipokratesa w śledzionie) i śluz. Prawidłowy stosunek tych płynów miał decydować o zdrowiu, natomiast przewaga któregoś z nich miała wywoływać chorobę. Rzymski lekarz i filozof Asklepiades (ok. 120 – 56 p.n.e.) odrzucał tłumaczenie choroby „niepomyślnym stanem soków”. Przyjmował, że jest ona skutkiem zmian w atomach i przestrzeniach międzyatomowych, uznając za najważniejsze te zmiany, które zachodzą w częściach stałych organizmu. Ta teoria zwana solidystyczną (łac. solidus – twardy) była pierwszą teorią komórkową o zjawiskach chorobowych. Wspominany przez p. Henryka w wielu miejscach Paracelsus (1493 – 1541) za podstawę czynności organizmu uważał procesy chemiczne, stąd też wszelkie zmiany w proporcjach lub położeniu substancji w tkankach miały prowadzić do zaburzeń chorobowych. O jego teorii ducha osobniczego nazwanego przezeń archeuszem pisać nie będę. Następna teoria dotycząca pochodzenia chorób określała, iż przyczynami schorzeń są nieprawidłowości ciężaru ciała w stosunku do jego ciepłoty, tętna etc. Twórcą takiego poglądu był S. Santorio (1561 – 1636). Bliżej współczesności (XIX wiek) powstały dwie doktryny (zresztą przeciwstawne): K. von Rokitansky’ego (1804 – 1902) unowocześniona teoria humoralna i R. Virchowa (1821 -1902) teoria komórkowa. Zainteresowanych tematem zachęcam do zapoznania się z tymi i z późniejszymi teoriami dotyczącymi przyczyn chorób. Tu jedynie powiem, iż odkrycia naukowe, zwłaszcza w dziedzinie biologii molekularnej pozwoliły na głębsze i precyzyjniejsze ujęcie zjawisk patologicznych niż teorie o których tu wspomniałem. Dzięki rozwojowi nauki rozwinęła się patologia molekularna głosząca, że zjawiska patologiczne rozpoczynają się od zaburzeń biosyntezy białka i mechanizmów jej regulacji, a więc na poziomie kwasów dezoksy- i rybonukleinowych, determinujących – jako chemiczne „nośniki” cech dziedzicznych – wszystkie reakcje i przemiany w organizmie. Patologia molekularna jest zatem patologią struktury i funkcji cząsteczek chemicznych w jądrze komórkowym, w protoplazmie i w substancji międzykomórkowej. Moje wywody tyczące tego czym jest choroba i jakie są jej przyczyny można podsumować w następujący sposób. Współczesna medycyna stara się możliwie w pełni poznać chorobę, a co za tym idzie właściwie ją leczyć. Żeby to jednak uczynić należy określić jej etiologię (wyjaśnić przyczyny i warunki powstawania choroby) i patogenezę (wyjaśnić mechanizmy powstania i rozwoju schorzenia). Jeśli medycy nie znają przyczyny choroby (co wcale nie jest takie rzadkie jak by się zdać mogło) wówczas leczenie jest częstokroć „leczeniem trochę na oślep”. O ile przyczyny liszaja jakich dopatrywali się XIX wieczni mieszkańcy naszych wsi mogą wydawać się śmieszne, o tyle dzisiejsza medycyna też nie ma się czym chwalić. „Etiologia liszaja płaskiego nie jest znana. Czynnikami wywołującymi mogą być wstrząsy psychiczne i niektóre leki (…)”- tyle możemy przeczytać w książkach medycznych. Czasem dodaje się jeszcze i hipotezy o wirusach i innych nie do końca rozpoznanych przyczynach. Jako, że i etiologia i patogeneza jest nie do końca jasna , to i leczenie jakie opracowała akademicka medycyna „nie zwala z nóg” (z całym szacunkiem dla naukowców i lekarzy!). Leczenie chorób skóry to bardzo rozległy temat. Upraszczając niezwykle – medycy skłaniają się ku poglądom, że nawet łagodne choroby skóry należy leczyć bądź antybiotykami (o ile związane są z infekcjami), bądź lekami przeciwzapalnymi (zazwyczaj steredoidami). Leki te co prawda skutecznie zwalczają objawy nie znoszą jednak przyczyn. Przyczyny pewnej grupy chorób skóry są złożone, nie do końca zrozumiałe, poznane i szukać ich należałoby głębiej. Nadużywanie antybiotyków niesie potencjalne zagrożenie niszczenia przyjaznych bakterii a przecież utrzymanie naturalnej flory bakteryjnej chroni nas w pewien sposób przed inwazją mikroorganizmów. Zatem antybiotyki aczkolwiek niekiedy pożyteczne, paradoksalnie sprzyjają powstawaniu różnego rodzaju infekcji. Leki przeciwzapalne czasem łagodzą dolegliwości. Stan zapalny to złożony mechanizm obronny, będący serią następujących po sobie procesów, rozwijających się w tkance pod wpływem patogenów, którymi mogą być czynniki egzogenne lub endogenne: chemiczne, fizyczne, i biologiczne (zakażenia drobnoustrojami, chorobotwórczymi, urazy, oraz czynniki autoimmunologiczne). Zapalenie jest podstawowym procesem mającym na celu naprawę uszkodzenia i obronę organizmu przed czynnikami patogennymi. Stan ten objawia się zaczerwienieniem, swędzeniem, gorączką i bólem. Pod wpływem czynnika zapalnego zostają uwalniane z komórek wewnątrzkomórkowe biochemiczne substancje (histamina, serotonina, enzymy lizosomalne, czynnik aktywujący płytki = PAF itp.) itd. itd. itd. Stany zapalne są dość częste w rozmaitych chorobach skóry. Warto jednak wiedzieć, że świat roślin oferuje całkiem nie najgorsze substancje działające przeciwzapalnie (wystarczy poczytać blog p. Henryka). Dla przykładu wszystkim dobrze znany rumianek. In vivo suchy ekstrakt z surowca aplikowany miejscowo zmniejszał obrzęk porównywalnie do benzydaminy (przeciwzapalny syntetyk). Ekstrakty z koszyczków rumianku bardzo skutecznie redukowały stany zapalne skóry w bardzo wielu chorobach. Badania farmakologiczne wykazały większą skuteczność maści z rumianku niż 0,1% hydrokortyzonu. Badania kliniczne w których porównywano maści rumiankowe np. w leczeni egzemy dłoni, przedramion była porównywalna z działaniem 0,25% hydrokortyzonu a większa niż preparatów zawierających 0,75% ester butylowy fluokortianu i 5 % bufeksamak (przeciwzapalne syntetyki). Także w leczeniu objawów atopowego zapalenia skóry krem z wyciągiem z rumianku był skuteczniejszy (lepiej zmniejszała swędzenie, zaczerwienienia i łuszczenie się skóry) niż 0,5% hydrokortyzon itd. itp. Powróćmy do liszaja płaskiego. Co proponuje współczesna medycyna? „Leczenie. Nie ma skutecznych leków. W przypadku nielicznych ognisk wskazane są silnie działające preparaty steroidowe, które należy stosować wyłącznie na ogniska (…)” itd. W przypadku rozległych ognisk podaje się trankwilizatory, witaminy z grupy B, Encorton itp. Na błony śluzowe zaleca się zawiesiny kortykostreoidów z kwasem witaminy A itp. Słowem współczesna medycyna serwuje może i lepsze leczenie niż smarowanie „potem okiennym”, jednakowoż nie znając przyczyny choroby „błądzimy nieco po omacku”. Czy zielarze mogą jakoś wspomóc leczenie licznych chorób skóry np. liszaja? Wystarczy poczytać nieco stron p. Różańskiego by odpowiedzieć sobie na to pytanie. Znajdziemy tu masę ciekawych informacji o leczeniu np. łuszczycy, trądziku i szeregu chorób z którymi oficjalna medycyna ma niejakie problemy. Nie oznacza to wcale, że zioła są zawsze niezawodne i w każdym przypadku skutkują. Warto jednak ich próbować. Skóra jest największym, najbardziej rozległym i zróżnicowanym narządem ludzkiego ciała. Jej powierzchnia u dorosłego człowieka wynosi 1,5 do 2 m kwadratowych. Jest organem zapewniającym łączność i kontakt ze środowiskiem, biorąc udział w percepcji bodźców, jak i organem chroniącym organizm przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Jest również narządem uczestniczącym w termoregulacji ustroju, gospodarce wodno – elektrolitowej, witaminowej, tłuszczowej i czynnościach wydzielniczych. Skóra posiada własny układ immunologiczny SIS (Skin Immune System). Zielarze i to różnych tradycji zawsze uważali, że wygląd skóry dużo mówi nie tylko o ogólnym stanie zdrowia ale także i stanie naszych emocji i „ducha”. Zarówno na Wschodzie jak i Zachodzie na choroby skóry leczący roślinami patrzą bardziej holistycznie zwracając uwagę także na dietę, stan emocjonalny, tryb życia chorego etc. Przyczyny schorzeń skórnych i sposobów leczenia w medycynie chińskiej i Ajurwedzie to materiał na kilka komentarzy. Tu napiszę jedynie, że w ajurwedzie uważa się, że nadmiar pitta (ogień) powoduje „przegrzanie krwi” i zatrucie skóry, nadmiar vata (wiatr) powoduje suchość i swędzenie, nadmiar zaś kapha (wilgoć) prowadzi do sączących się owrzodzeń. Leczenie odbywa się zatem przez podanie ziół „oziębiających”, zwiększających „wilgoć” lub „osuszających”. W medycynie chińskiej również twierdzi się, że przyczyny chorób skóry mogą być różne. Niektóre przypisuje się „zewnętrznemu złu” (przejawiają się zaczerwienieniem i podrażnieniem). Inne mogą być związane z nadmiarem „gorąca we krwi” (te leczy się ziołami o właściwościach „ochładzających” (np. Chi Shao Yao – piwonia). Inne schorzenia skóry szczególnie twarzy łączy się z płucami itd. itp. Wróćmy jednak do naszej tradycji europejskiej. Zachodni zielarze przyczyn chorób skórnych dopatrują się w: infekcjach, złym krążeniu, zaburzeniach hormonalnych, alergiach, niewłaściwej diecie, stresie, źle pracujących narządach np. wątrobie itd. Praktyka zielarska w leczeniu chorób skóry częstokroć koncentruje się na przywróceniu wewnętrznej równowagi. Zioła mogą być używane jako leki zasadnicze, pomocnicze, uzupełniające, osłaniające; mogą być stosowane zewnętrznie jak i wewnętrznie. Rośliny zawierają wiele związków chemicznych o ciekawych terapeutycznie działaniach. Roślinne substancje charakteryzują się działaniami: przeciwzapalnym, przeciwalergicznym, bakteriostatycznym, przeciwgrzybiczym, anty-mitotycznym, witaminizującym, hipotensyjnym, usprawniającym krążenie centralne i obwodowe, usprawniającym przemianę materii, uspokajającym, demineralizującym itd. Zatem mogą wpływać na wiele procesów w organizmie i działają częstokroć nie gorzej niż chemiczne farmaceutyki. Warto zwrócić uwagę na fakt, że leki ziołowe stosowane w chorobach skórnych to często środki do stosowania wewnętrznego które wpływają na przywrócenie równowagi organizmu oddziaływają na przyczyny (nawet nie do końca rozpoznane) a nie są tylko leczeniem objawowym.
    Jakie zioła można zastosować w liszaju? Z pewnością nie zaszkodziłoby użycie ziół „przestrajających” czyli takich, które pomagają oczyścić organizm na „głębokim” poziomie i pomogą mu pozbyć się toksyn. W leczeniu schorzeń skórnych sprawdzają się: korzeń łopianu, pokrzywa, nagietek, koniczyna łąkowa, przytulia czepna, mniszek lekarski, szczaw kędzierzawy, trędownik bulwiasty itp. Zioła takie stopniowo oczyszczają krew i przywracają właściwe funkcjonowanie układu krwionośnego. Jak działają tzw. zioła „przestrajające” do końca nie wiemy ale wiadomo, że zioła skutecznie dobrane, przynoszą w wielu chorobach skórnych dobre rezultaty. Oprócz oczyszczania organizmu niektóre z tych ziół dobrze oddziaływają na nerki, inne na wątrobę. Dla przykładu recepta p. Henryka. Mieszanka FAVUM czyszcząca krew z toksyn: liść buku, ziele fiołka trójbarwnego, kłącze perzu, ziele pokrzywy, ziele mniszka lub jego korzeń – wszystkiego po łyżce. Surowce wymieszać. 2 łyżki mieszanki zalać 2 szkl. wrzącej wody; parzyć 20 minut; przecedzić. Pić 4 razy dz. po 100 ml; dzieciom podawać 50-100 ml, zależnie od wieku. Czasami zielarze zalecają nalewki np. z fiołka trójbarwnego, liści orzecha, nagietka. Różni uzdrowiciele propagowali gotowe mieszanki ziołowe. Przykład z naszego podwórka to kombinacje ziół Klinuszki czy Sroki (ten zielarz propagował nawet dwie mieszanki). Klimuszko zalecał do picia kombinację z następujący ziół: ziele majeranku, korzeń mniszka, kłącze tataraku, liść bobrka, liść mięty pieprzowej, kora kruszyny, owoc kolendry, kłącze pięciornika. Zioła wymieszać, łyżkę ziół zalać szklanką wrzątku, odstawić pod przykryciem na 3 godziny. Pić 3 razy dziennie, szklankę po jedzeniu przy liszaju czerwonym płaskim.
    Inne mieszanki do picia. Liść orzecha włoskiego (100 g), liść babki lancetowatej, ziele krwawnika, ziele przywrotnika, kwiat jasnoty białej, koszyczek rumianku, korzeń mniszka (każdego zioła po 50 gram), ziele tysiącznika (20 gram). Łyżeczkę ziół zalewamy szklanką wrzącej wody, parzymy pod przykryciem, przecedzamy, gorący napar pijemy przed snem. Inny przykład mieszanki do użytku wewnętrznego. Składniki: liść melisy, liść bobrka, liść mięty pieprzowej, ziele majeranku, korzeń mniszka lekarskiego, kłącze tataraku, kłącze pięciornika, kora kruszyna, owoc kolendry (wszystkiego po 50 gram). Przygotowanie jak w poprzedniej mieszance; stosowanie – szklanka naparu 3 razy dziennie, 20 minut przed posiłkiem. W przypadku liszaja występującego na śluzówkach jamy ustnej warto sporządzić następujący napar. Składniki: liść szałwii (40 gram), kwiat nagietka (10 g). W Fitoterapii p. Henryka możemy znaleźć wiele recept do zewnętrznego użytku (okłady, pędzlowania, przemywania, smarowania, wcierania i płukanek) np.: naparów, octów, nalewek etc. z wielu roślin (babka lancetowata, kwiat bzu czarnego, bodziszek cuchnący, krwisty i łąkowy), liście borówki brusznicy, liście buku, piołun, kwiat lipy, ziele krwawnika, lepiężnik różowy, kwiat nagietka, ziele nasturcji, olcha (surowce), oman, orzech, glistnik, pięciornik gęsi, pokrzywa, porost islandzki, poziomka pospolita itd.).
    Czas na konkluzję. Do napisania komentarza skłoniła mnie także słuszna refleksja z komentarza gumppka : „Drodzy przedmówcy zwracanie się do doktora jest zupełnie bezcelowe. Nawet gdyby doba trwała 72 godziny to i tak doktor nie miałby możliwości odpowiedzenia nawet na najbardziej pilne pytania (…)”. Zamiast zamęczać p. doktora pytaniami zwróćmy uwagę na liczne recepty powszechnie dostępne na stronach p. Henryka. Jeśli macie Państwo mało doświadczenia i wątpliwości – korzystajcie z Forum na którym są chętni do pomocy, mający większe doświadczenie (czasem osobiste) życzliwi ludzie. Pozdrawiam

  • monika b.

    Bardzo dziękuję panie Romanie za obszerny komentarz odnośnie liszaja płaskiego.
    Jest to choroba bardzo uciążliwa, zwłaszcza gdy zaatakowane są śluzówki. Oczywiście intensywnie zgłębiam informacje zamieszczone przez pana doktora, obecnie stosuję kurację rdestowcem japońskim, na efekty zapewne będę musiała trochę poczekać.
    Jeszcze raz dziękuję 🙂

  • Joanna

    O jejku mam nadzieje ze ktos mi odpowie, czy to ziolo katalpa mozna stosowac do pobudzenia nadnerczy do wytwarzania kortyzolu ktorego mam za malo ktos wie? albo jakies inne ziolo, dodam, ze DHEA mam w normie pozdrawiam i z gory dziekuje za kazda porade.

  • Pan myśliwy

    Dzień dobry

    Czy katalpa może być stosowana wraz z kozieradką , pochrzanem w zapalaniu stawów o podłożu infekcyjnym (bakteria). W Brazylii indianie stosują ją w obrzekach stawów w syfilis.Jest podobno bardzo skuteczna. Medycyna ludowa jednak nie zna często skutków ubocznych długotrwałych jak immunsupresja .Z innych badań wynika iż działa na cytokiny prozapalne Il-1b , Il-6 , TNF-& które w np: boreliozie odpowiadają za zapalenie stawów. Sterdyd są natomaist nie wskazane w chorobach infekcyjnych . Stąd moje pytanie do Pana dr. Jest to bardzo ciekawa roślina czy jednak się nadaje do zastosowania.

    Dziekuje za informacje

  • ola

    Witam,
    czy możliwym jest zakupienie gdzieś liści katalpy teraz..w lutym? czy nasiona (wywar z nich) może mieć podobne działanie?

  • andrzej

    mam do sprzedania duże drzewa catalpy. adres andrzej.piatkowski1@wp.pl

  • Łukasz

    Witam i gratuluję Panu doktorowi Różańskiemu świetnej strony, stanowi ona wielką wartość a treści na niej dostępne z tego co widzę z pewnością są poparte wielkim autorytetem 😉

  • Ori.n

    Katalpa długo przechowuje swoje nasiona, które wiszą na drzewie w grochowinach aż do następnego roku. Zdarza się tak, że obok nowych grochowin wiszą jeszcze grochowiny z ubiegłego roku. Takie nasiona też zachowują swoje działanie i jak najbardziej nadają się do przetworzenia.
    W naturze występują rośliny, które nawet zimą zachowują swoje działanie farmakologiczne, choćby glistnik jaskółcze ziele, którego tak liście jak i korzenie można pozyskiwać przez okrągły rok. Ja tak właśnie robię.

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>