Archiwa

Sadza zeszklona – Fuligo splendens, Glanzruss, Ruß w dawnej medycynie. Wspomnienie Anthrakokali.

Sadza jest bezpostaciową formą węgla. Jest czarną masą, gromadząca się w kominach i piecach, gdzie następuje spalanie produktów bogatych w węgiel, przy czym to spalanie nie jest pełne. Sadza jest produktem niezupełnego spalania i suchej destylacji, dlatego zawiera nie tylko węgiel, ale również fenole (kreozoty), sole amoniakalne i cykliczne węglowodory, np. benzopiren, antracen, piren, fenantren, chryzen i in.

Działanie farmakologiczne sadzy tłumaczono obecnością kreozotu, w którym zawarty jest krezol, kreozol i gwajakol.

fuligo_splendens_sadza

 

 

 
Sadza, Krosno 2015.

W XIX wieku wiedziano, że sadza stosowana długotrwale powoduje raka. Angielski chirurg  Percivall Pott (1714-1788) opisał w 1775 roku raka moszny u kominiarzy i stwierdził, że nowotwór mogą powodować składniki sadzy, na które są narażeni kominiarze w pracy zawodowej. Dlatego też w Handbuch der klinischen Arzneimittellehre dra Louis’a Posner’a (1866 r.)  znajdziemy informację ostrzegawczą:

„Aeusserlich wirkt der Russ als ein ziemlich energisches Reizmittel auf die Haut und kann, bei andauerndem Contacte mit derselben, eingreifende Entzündungs- und Degenerations-Zustände erregen (Schornsteinfeger -Krebs)”. Zatem, sadze użyte zewnętrznie na skórę działają dosyć silnie drażniąco i niekiedy przy długotrwałym (ciągłym) kontakcie ze skórą mogą przynosić (dawać) stany zapalne (rozległe, głębokie) i istotne zmiany degeneracyjne (rak kominiarzy).

Z sadzy przygotowywano leki pobudzające czynności nerek i skóry. Zastosowane na skórę działały rumieniotwórczo (grupa Rubefacientia), silnie antyseptycznie i przeciwpasożytniczo. Dr F. Oesterlen (1861 r.) opisał sadzę jako środek używany w terapii grzybic, dny moczanowej, braku miesiączkowania, białych upławów, wrzodów, dyfterytu, impetigo (liszajce), zakażeń czerwiami, anginy, nieżytów pęcherza moczowego, krost, raka macicy! (Gebärmutterkrebs), wiewióra (rzeżączki, tryper, Tripper). Podobne wskazania do stosowania sadzy podał dr Louis Posner, ponadto jeszcze gościec stawowy. We Francji lekarze z XIX wieku przy czerwiach (larwy tasiemców) stosowali sadzę w kawie, podawaną na czczo. Zewnętrznie używano sadzę w postaci maści (sadza i tłuszcz w równych częściach) w strupieniu (Tinea), wysypkach.  W odwarze 1 uncja na 1 funt, czyli 30 g na 360-420 ml wody przy upławach i nieżytach oczu. Extractum Fuliginis (wyciąg z sadzy) otrzymywano przez odparowanie odwaru z sadzy do konsystencji świeżego miodu. Podawano go w pigułkach po 5-15 gran (grany!, nie gramy). Nalewka z sadzy – Tinctura Fuliginis – 1 część sadzy na 8 części spirytusu 70%; dawka 20-60 kropli.

Fuligokali to mieszanina sadzy z węglanem potasu żrącym (potaż żrący), którą gotowano, a potem odparowywano do sucha. Potaż żrący uzyskuje się w reakcji wapna gaszonego z węglanem potasu. Gaszenie wapna (tlenek wapnia + woda) odbywa się w obecności węglanu potasu). W wyniku gaszenia wapna powstaje żrący wodorotlenek wapniowy, a ten reaguje z węglanem potasu. Fuligokali stosowano jako alternatywę dla Anthrakokali, w leczeniu kiły (Syphilis) i innych chorób zakaźnych, ponadto zewnętrznie przy rozmaitych parchach, kilakach itd.

Antrakokali (inaczej Lithanthrakokali) uzyskiwano przez zmieszanie 5 części sproszkowanego węgla kamiennego z 7 częściami roztopionego potażu żrącego (w starych lekospisach też pod nazwą potaż gryzący). Miał postać miałkiego proszku barwy czarnej, o mocnym zapachu (przypalenizny), smaku gorzkiego. Antrakokali w XIX wieku odegrał ogromną rolę w medycynie w leczeniu chorób zakaźnych. Na temat jego skuteczności istniały bardzo kontrowersyjne opinie. W II połowie XIX wieku zaczął tracić na znaczeniu. Z początku uważano, że działa tak silnie jak preparaty rtęci. Doustnie podawano go w dawce 2-8 granów (grany!) w proszkach, pigułkach lub mieszankach. Zewnętrznie w formie maści 1 skrupuł (ok. 1,25 g) na 1-1,5 uncji tłuszczu (1 uncja to ok. 30 g). Wzmocniono go nawet przez dodanie siarki, przez co miał być jeszcze bardziej skuteczny przeciwko zarazkom.

Anthrakokali sulphuratum otrzymywano przez stopienie 7 części potażu gryzącego (żrącego) – patrz wyżej jak go otrzymać, 5 części węgla kamiennego i 4 części siarki.

Przykładowa receptura z sadzą:

Rp.Tinctura Fuliginis Clauderi

Fuliginis – 2 uncje

Kali carb. dep. (węglan potasu czysty) 6 uncji

Ammon. hydrochlor (salmiak, chlorek amonu) 1 uncja

Aq. dest. 3 funty (libr)

Wytrawiać, potem przefiltrować. D.S. 30-40 kropli kilka razy dziennie.

Masz kłopoty ze starymi jednostkami miar w aptekarstwie? – popatrz na stronę: http://www.luskiewnik.eu/apteka/products.htm

Recepturę na powyższy preparat podaje również dr Fr. Oesterlen, dawka wg tego Autora 30-60 kropli dziennie. Jeżeli chodzi o przygotowanie odwaru z sadzy to dr F. Oesterlen zaleca 2-3 garstki sadzy gotować w 2 librach (funtach) wody. Sadzę i ekstrakt z sadzy (odparowanie wody z odwaru) używano do wyrobu wspomnianych maści, przy czym najczęściej podłożem tłuszczowym była oliwa z oliwek lub olej kokosowy.

Dlaczego sadza wyszła z użycia w medycynie?

  1. Znalezienie w sadzy składników rakotwórczych, nie nadaje się do długotrwałego stosowania.
  2. Zmienny skład sadzy, zależny od stosowanego materiału, np. inna sadza jest z drzew iglastych, inna z węgla kamiennego, a inna z drzew liściastych lub surowców zwierzęcych.
  3. Wprowadzono do lecznictwa substancje występujące w sadzy, w czystej postaci, dzięki czemu można było wyeliminować substancje kancerogenne.

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>