Categories

Archives

A sample text widget

Etiam pulvinar consectetur dolor sed malesuada. Ut convallis euismod dolor nec pretium. Nunc ut tristique massa.

Nam sodales mi vitae dolor ullamcorper et vulputate enim accumsan. Morbi orci magna, tincidunt vitae molestie nec, molestie at mi. Nulla nulla lorem, suscipit in posuere in, interdum non magna.

Polopiryna C kontra Aspirin C

Jak to zwykle w Poznaniu niebo pochmurzone. Słucham sobie Giorgio Morodera (głównie Munich Machine, bo to u mnie na topie), Krafwerka i Limahla. Dziś pracuję twórczo w domu. Muszę jednak wyjść też z cieplutkiego mieszkania, aby zapłacić rachunki. Idąc na pocztę i do banku tradycyjnie będę musiał omijać poranne psie odchody oraz ocierać się o brudne samochody, które sterczą prawie na cały chodnik.

Do jednej szklanki wrzuciłem 2 tabletki Polopiryny C, do drugiej 2 tabletki Aspiryny C. Ktoś może powiedzieć, przecież oba leki zawierają kwas acetylosalicylowy i witaminkę C. Tak, potwierdzam. Spojrzałem jednak na oba produkty krytycznie. Oba też wypiłem. Cóż to jest niecałe 2 g salicylanu. Zawsze trzeba sobie pomyśleć, że dawniej zalecano dawki rzędu 6-12 g/24 h (np. w leczeniu chorób reumatycznych). Należy też pamiętać, że kwas acetylosalicylowy zaczyna działać przeciwzapalnie (a o to chodzi) w dawce  rzędu 3,6-4 g/24 h. W dawce conajmniej 500 mg zaczyna działać przeciwbólowo. W mniejszych dawkach działa jedynie jako środek antyagregacyjny (stąd profilaktyka zakrzepów i zawałów wymaga małych dawek salicylanów). Toksyczne i niebezpieczne dawki aspiryny są rzędu 20-30 g przyjęte jednorazowo.

aspiryna C

Aspiryna C jest szwabska, z bayera i zawiera w 1 tabl. mus. 400 mg salicylanu oraz 240 mg witaminy C. Polopiryna C jest polska, z polpharmy i zawiera w 1 tabletce musującej 500 mg salicylanu i 200 mg witaminy C.

Gdy byłem młodszy, zawsze broniłem polskich producentów, uważałem, ze kupowanie analogicznych preparatów zagranicznych za większą kasę jest zwyczajna głupotą. Przecież zawierają tą samą substancję czynną. W wielu przypadkach jest to prawda.

Jednakże, w tym przypadku jest coś co mnie wkurza. Aspiryna C ładnie się rozpuszcza w ciepłej wodzie, dając napój smaczniejszy, przyjemniejszy do picia i bez osadu oraz pływających zawiesin po powierzchni. Gdy wrzucimy Polopirynę do ciepłej wody, owszem jest objaw musowania, ale w płynie pozostaje zawiesina, a smak w ustach jest fatalny, posmak kwasu salicylowego. Oby ktoś z Czytelników nie pokusił się wypić polopiryny C na pusty żołądek, na czczo. Wprawdzie każdy o tym wie, kto czyta farmakologie lub ulotki. Ja jestem zawsze zbuntowany. Paw wtedy murowany. Kiedyś tak zrobiłem biegnąc na uczelnię do moich studentów. Na pusty żołądek wypiłem polopirynkę C. Nagle po drodze zaczęło mnie mdlić. Niemal całe Krosno chciałem obrzygać, i to w tej starej zabytkowej części. Na szczęście zawsze noszę przy sobie pełny asortyment leków i zgładziłem odruch wymiotny. Co ciekawe po Aspirynie C takiego niepokojącego skutku nie miałem.

polopiryna C

Przechylając kubeczek z rozpuszczoną Polopiryną C widzę jak na ściankach i dnie pozostaje cenna substancja lecznicza. Myślę sobie, kurcze mam płukać jak na chemii ten garnuszek, a popłuczyny wypijać? No tak dali o 100 mg więcej kwasu acetylosalicylowego, wiedząc, że i tak znaczna część zostanie na ściankach i przyjmiemy dawkę 300-400 mg, na to samo wychodzi. Biedna polpharma, nie mają technologa, który zrobi im mieszankę do tabletek powodującą rozpuszczenie całej zawartości. I w tym miejscu są gorsi od Niemców.

Never Ending Story Limahla leci 4 raz, no dobrze, ubieram się i idę pozałatwiać co nieco w mieście.

2 komentarze Polopiryna C kontra Aspirin C

  • Tomek13

    Ja polopirynę S zwykle rozpuszczam w ustach ze 2 minuty, potem popijam. Mam subiektywne wrażenie, że się szybciej wchłania i działa. Jakoś smak mi nie przeszkadza, chociaż z dzieciństwa pamiętam, że był ochydny. Może mnie pamięć myli i była to pyralgina, która wtedy była dostępna bez recepty i ogólnie nie uważano jej za taką szkodliwą jak dziś 😉

    W każdym razie niezależnie od smaku, wolę wspierać polską gospodarkę, a raczej – nie wspierać zachodniej. Czy to aspiryna czy cola, omijam zachodnie oryginały wielkich korporacji, przynajmniej na tyle na ile nie utrudnia to życia 🙂

  • AC

    Witam
    A ja niestety na Aspirynę jestem uczulony. Rzecz ciekawa na salicylany prawdopodobnie nie – zażywałem Salicortex, piłem wywar z kory wierzby, zajadałem się od zawsze malinami i czerwoną porzeczką. Ba, przyjmowałem też leki przeciwbólowe na bazie ibuprofenu.
    Ale jak raz łyknąłem Aspirynę 500mg, to skończyło się wstrząsem i wizytą pogotowia.
    Pozdrawiam
    AC

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.