October 2014
M T W T F S S
« Aug    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Archives

Różeniec – Rhodiola w ziołolecznictwie

W południowych kantonach Szwajcarii (Ticino, Valais, Graubünden, Uri) spotkać można sukulenta o nazwie różeniec górski (Rosenwurz, Orpin rose, Rodiola rosea, Grasella rosa) – Rhodiola rosea L. = Sedum roseum (L.) Scopoli = Sedum rhodiola DC. ( z rodziny gruboszowatych – Crassulaceae. Rodzaj Rhodiola liczy około 50 gatunków. Są to kłączowe rośliny wieloletnie o mięsistych liściach, rozpowszechnione na półkuli północnej.
Różeniec górski można uprawiać w Polsce.
Jest to stara roślina lecznicza, używana przez ludy skandynawskie i rosyjskie. Surowiec trafił nawet do Farmakopei Szwedzkiej w 1775 r.
Wikingowie sporządzali z różeńca leki podnoszące płodność, zwiększające wytrzymałość na choroby przeziębieniowe oraz zwiększające wydolność fizyczną.
Wyciągi z kłączy i korzeni różeńca podnoszą poziom serotoniny, a obniżają poziom noradrenaliny i dopaminy w korze i pniu mózgu. W podwzgórzu następuje spadek poziomu serotoniny, a wzrost stężenia noradrenaliny i dopaminy.
Składniki różeńca są inhibitorami monoaminoksydazy i O-metylotransferazy katecholowej.
W badaniach na szczurach z adenocarcinoma i lymphosarcoma dowiedziono, iż podawanie wyciągu z różeńca hamowało rozwój tych nowotworów oraz przerzuty (metastazy).

Nowsze badania z XX wieku dowiodły, że różeniec, podobnie jak Eletherococcus, działa adaptogennie i immunostymulująco. Zwiększa wytrzymałość fizyczną i psychiczną. Wywiera wpływ przeciwzapalny i antyrodnikowy. Łagodzi objawy stresu. Może być użyty do terapii antydepresyjnej. Składnikami czynnymi są fenylopropanoidy (rosaviny), fenyloetylopochodne (rodiolozyd, p-tyrosol), fitosterole, flawonoidy, fenolokwasy (kawowy, galusowy, chlorogenowy), katechiny, proantocyjanidyny. Rodiolozyd (Rhodioloside) to nazwa synonimowa salidrozydu C14H20O7.

rhodioloside rodiolozyd

W handlu znajdują się gotowe preparaty oparte na standaryzowanych ekstraktach z korzenia (poprawnie kłączy). Ekstrakty są standaryzowane na rosaviny (1-4%; 5-10%) i (lub) salidrozyd (najczęściej 1%).

Dawki dzienne:

- ekstrakt 1% rosaviny 360-600 mg
- ekstrakt 2% rosaviny 180-300 mg
- ekstrakty 3,8% rosaviny 100-170 mg

Sproszkowane kłącze z korzeniami różeńca – Pulvis Rhiz. cum radicibus Rhodiolae: 1 g 3 razy dziennie.

Nalewka różańcowaTinctura Rhodiolae: 1 część kłączy z korzeniami rozdrobnionych zalać 5 częściami alkoholu 40% (ciepłego); macerować przynajmniej 14 dni, przefiltrować. Zażywać 2-3 razy dziennie po 5 ml.

Czas terapii: do 4 miesięcy.

Przedawkowanie: niepokój, bezsenność, drżenie, gonitwa myśli.

Zastosowanie: stany wyczerpania fizycznego i psychicznego, trudności w uczeniu się, zaburzenia przystosowawcze do nowego otoczenia, stres, depresja, intensywny trening i praca psychiczna oraz fizyczna. Naturalny doping w sporcie. Profilaktyka skutków intensywnego treningu (przyspieszanie ustępowania zakwasów, regeneracja potreningowa, przyspieszanie ustępowania obrzęków i wysięków mięśniowych i okołostawowych). Zmniejszona odporność organizmu. W geriatrii dla łagodzenia objawów zmęczenia i dla poprawienia samopoczucia.

W Szwajcarii wprowadzono do sprzedaży tonik ( Rhodiola Elixir ILIS) zawierający wyciąg z korzeni różeńca (50 franków za butelkę z 370 ml eliksiru; 18% alkoholu), który jest produkowany z surowca pozyskiwanego z krajowych upraw. Preparatowi temu przypisywane są właściwości kardioprotekcyjne (ochronne na serce), antydepresyjne, tonizujące układ nerwowy, poprawiające przemianę materii i podnoszące zdolności psychiczne i fizyczne organizmu.

Kłącza z korzeniami i ekstrakty dostępne w sklepach internetowych.

14 comments to Różeniec – Rhodiola w ziołolecznictwie

  • Marcin

    Wiele źródeł podaje, że różeniec jest najskuteczniejszym adaptogenem spośród znanych. Jest to prawda ?

    Jaki ma skutek ta właściwość różeńca?
    Wyciągi z kłączy i korzeni różeńca podnoszą poziom serotoniny, a obniżają poziom noradrenaliny i dopaminy w korze i pniu mózgu. W podwzgórzu następuje spadek poziomu serotoniny, a wzrost stężenia noradrenaliny i dopaminy.

  • gumppek

    Nie to nie jest prawda. Nigdy pojedyncze zioło nie działa silniej jak ono samo w odpowiednim zestawie. Różeńca umieściłby raczej co najwyżej w środku.

  • arte

    Ciekawa jestem którą roślinę umieścił by pan gumppek najwyżej , biorąc pod uwagę tę rodzinkę.Osobiście stawiam na szczodraka. pozdrawiam.

  • Basia

    Chyba trzeba tutaj powtórzyć kilka teorii w temacie Wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy: :-)
    1. Siła marketingu potrafi działać cuda w postaci z jednej strony zysków niektórych firm, a z drugiej strony dewastacje zasobów naturalnych. Tak się stało w Norwegii i tak się stało w Rosji. Nawet przy braku efektu “naturalnej viagry” zawsze można dodać efekt placebo.
    2. Jeśli stosuje się jeden środek przez długi okres, następuje przyzwyczajenie organizmu.
    3. Rosjanie bardzo ostrzegają przed przedawkowaniem różeńca jako środka wzmacniającego, bo może nastąpić załamanie nerwowe. Ponieważ w Skandynawii medycyna ludowa i jej tradycje zostały wytępione nieomalże do zera siłą “postępu”, to zostaje nam studiowanie wielowiekowych doświadczeń Rosjan i dalej, chińsko-tybetańskich.
    4. Zioła w dobrze dobranych mieszankach wzmacniają oczekiwane efekty, przy czym jednocześnie likwidują skutki ujemne.
    5. Różni ludzie różnie reagują na różne środki. Niektórzy dogmatycy stworzyli mit, że na jedną chorobę wystarczy dobrać jeden lek i już będzie super. Niestety, ku naszemu utrapieniu, takie osoby często nie są spokojnymi pracownikami katedr religioznawstwa czy antropologii, a próbują dorwać się do władzy medycznej.
    Nasz Gospodarz wiele pisał w internecie na ten temat, zostaje poczytać.

    Dlatego bardzo bym proponowała nie robić zawodów czy rankingów, bo to nie ma sensu, a moze być niebezpieczne.

    Roślinka u nas występuje w Tatrach. Powinna się utrzymać w ogrodzie, na rozsądnym skalniaku, chroniona przed zarastaniem. W Skandynawii widziałam, że rośnie raczej na skałach wapiennych lub piaskowcach, ale moje obserwacje moga być fragmentaryczne.
    Pozdrowienia :-)

  • Marcin

    To, że kombinacja ziół będzie działać lepiej niż pojedyncze to raczej oczywiste, chodziło mi tylko o 1 roślina vs 1 roślina.

    To teraz mnie ciekawi jaka roślina tutaj przoduje w działaniu adaptogennym, bo obecnie biorę różeńca 2x200mg 3%, ashwaghande 2x360mg 1.5% i w jednej kapsułce (panax 200mg 7% i american 250mg 6% ginseng)x1 .
    Nie wiem czy to się dobrze łączy i czy coś by zmienić

  • witam
    W moim ogródku rożeniec ma się dobrze , szczególnie w tym roku urósł okazały.
    Teraz wysuszony korzeń czeka na przetworzenie
    Zainteresowanym mogę przesłać zdjęcia różeńca z mojego ogródka.
    pozdrawiam

  • Basia

    Ja piję do pana Marcina ;-)
    Właśnie czytałam opis przechodzonej grypy powikłanej zapaleniem mózgu, z alergicznymi reakcjami na większość leków z antybiotykami i przetworami z różeńca włącznie.
    Opisywana osoba przeżyła dzięki różnym eksperymentom ziołowym autora historii, bo lekarze stracili koncept.
    Nie ma cudów i nie należy ich szukać.
    Ze stymulatorami należy uważać, bo człowiek przestanie się kwalifikować do przychodni medycyny sportowej, a wtedy może nie być wesoło.

  • Marcin

    Pani Basiu właśnie widzę, ale nie wiem czemu. Mnie te punkty napisane przez Panią naprawdę nie dotyczą ;].

    Ale odpowiedzi chyba się nie doczekam.

  • Basia

    Bo informacja o zjadanych środkach, bez podania przyczyny ich stosowania wyglądała mi tak… no… wyczynowo :-)

  • Marcin

    Heh wyczynowo, blisko. Trenuję podnoszenie ciężarów. Po 3 tyg na różeńcu i żeń szeniach mam lepszy sen i świeżość umysłu, co na razie przekłada mi się na lepszy jakościowo trening.

  • Marcin

    Zastanawia mnie, co jest skuteczniejsze – przyjmowanie różeńca w postaci nalewki czy też jako sproszkowane kłącze?

  • Anja

    Czy zwykła herbatka z różeńca jest tak samo “dobra” jak nalewka, czy ekstrakt? Oczywiście jest słabsza, ale czy jej działanie jest porównywalne do sporządzonych profesjonalnie wyciągów?
    Po wypiciu takiej herbatki szczypią mnie oczy i stają się przekrwione. Czy to możliwa reakcja alergiczna?
    Pozdrawiam

  • Anja

    Dopiero po kilku dniach zauważyłam, że szczypią mnie oczy, bolą i mam zwężone źrenice, a im dłużej piję różeńca tym gorzej widzę.

    To zdecydowany minus różeńca – tylko dlaczego o tym nigdzie nie przeczytałam?
    Na dodatek niegroźne zupełnie znamię które mam od urodzenia zaczęło mnie bardzo swędzieć a nawet boleć!

    Natomiast rzeczywiście reguluje “ciepłotę ciała”. Ja jako wiecznie zmarznięta osoba, nareszcie odczuwam zdecydowaną poprawę.
    Nie dodaje mi energii i nie odczuwam poprawy samopoczucia, choć lekko uspokaja z pewnością.

    Tylko co z tymi oczami? i dlaczego nagle znamię zaczęło dokuczać? Jaki różeniec ma wpływ na skórę i oczy?

    Będę wdzięczna za jakąś podpowiedź.

  • jolanta

    Anju – proszę przenieś to pytanie na forum http://rozanski.ch/forum/ – może znajdzie się jakś rada, może ktoś z forumowiczów zetknął się z tym problemem.

Leave a Reply

  

  

  

     

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

For spam filtering purposes, please copy the number 4393 to the field below:

Comment spam protected by SpamBam

Protected by Copyscape DMCA Takedown Notice Infringement Search Tool
stat4u