Categories

Archives

A sample text widget

Etiam pulvinar consectetur dolor sed malesuada. Ut convallis euismod dolor nec pretium. Nunc ut tristique massa.

Nam sodales mi vitae dolor ullamcorper et vulputate enim accumsan. Morbi orci magna, tincidunt vitae molestie nec, molestie at mi. Nulla nulla lorem, suscipit in posuere in, interdum non magna.

Lactobacillus acidophilus

Co pewien czas zażywam probiotyk, taki sam daję też rodzince. Do tej pory uzywałem Lacidofil, produkcji kanadyjskiej, który zawiera w zgrabnej kapsułce L. acidophilus i L. rhamnosus. Z tego preparatu jestem bardzo zadowolony, nie wywoływał bowiem ubocznych dolegliwości i rzeczywiście jego działanie można było zaobserwować.

Gdy w styczniu tego roku pojechałem do Hradec Králové skusiłem […]

Poniedziałki są straszne

Wczorajszy dzień był tak natłoczony wydarzeniami w pracy, że wyssał ze mnie wszystkie siły. Nie dałem nawet rady podejść do kompusia i wpisać dla Was parę słów. Zresztą w niemal każdy poniedziałek tak jest. Ludzie w firmie budzą się po niedzieli i wpadają na rozliczne pomysły, które chcą szybko wdrożyć. Energia ich wprost rozrywa. Organizują […]

Kiedyś to była zima

Tak sobie oglądam zdjęcia sprzed 15 lat, trafiłem na takie, które zrobiłem w lutym 1991 roku w dolinie rzeki Lubatówki w Krośnie-Suchodole. Zobaczcie, nawet rzeka zamarzła i można było po niej chodzić, a ile ślicznego puszystego śniegu.

Skan nie jest najlepszej jakości, bo zdjęcie jest na papierze półmatowym

[…]

Sentymentalna niedziela

Próbowałem dokończyć wczorajszy artykuł, ale jakoś nie mam natchnienia przez cały dzień. Przeglądałem trochę dawne nr Wiadomości Zielarskich, z lat osiemdziesiątych. W nr 5/1985 natknąłem się na artykuł pamięci prof. J. Mowszowicza i gdy go czytałem wywołał we mnie falę wspomnień z okresu zachwycania się Tym Wielkim Naukowcem z dziedziny botaniki. Gdy byłem dzieckiem i […]

Pracowita sobota, wędrówka do przeszłości

Sobota była mało urozmaicona, ale ciekawa. Praktycznie cały dzień pisałem artykuły do czasopism. Niestety napisałem tylko jeden w pełni, a drugi do połowy. Bardzo dużo czasu zabiera mi tłumaczenie publikacji niemieckich, zwłaszcza tych starych, pisanych w gotyku, zawierających słówka już nie używane w medycynie i farmacji, a i może we współczesnym języku. Zresztą tyczy się […]

Przyszła zima

Już wczoraj po przebudzeniu się i wyjrzawszy przez okno na poznańskich Jeżycach dostrzegłem wielkie pokłady śniegu na chodnikach, jezdni i samochodach. Nasza dozorczyni z zapałem usuwała śnieg. Znany stałym bywalcom tego blogu Pulowerek z przeciwległej kamienicy podziwiał na swoim parapecie okiennym śnieg (analizował go wzrokiem niczym młody naukowiec), po czym przystąpił do trzepania poduszek i […]

Apptrim na redukcję masy ciała, czy też na zwiększenie wydolności psychofizycznej?

Jak to wielu moich kolegów postanowiłem obniżyć masę swojego ciała. Do tej pory stosowałem preparaty mojego pomysłu i masa ciała zmniejszała się w cągu 3-4 miesięcy o 10-13 kg. Po czym, po moim obżarstwie wracała do swojej pierwotnej wersji. Tym razem znajoma aptekarka z Kiszkowa, też o tuszy niczego sobie, poleciła mi gotowy produkt amerykańki […]

Drodzy urzędnicy – Ręce precz od ziół

Gdy tak przeglądam dawną literaturę na temat leków, budzi się we mnie żal, jak dużo substancji leczniczych pochodzenia mineralnego, zwierzęcego i roślinnego wykreślano w latach następnych, doprowadzając do dominacji w lekospisach skomplikowanych związków chemicznych, pochodzenia syntetycznego. Nie mam nic przeciwko lekom syntetycznym, wiele z nich jest cennych i skutecznych, ale…, ale ręce precz od preparatów […]

Brando guarando

Dziś szybko przeanalizowałem wzrokiem przepełniony stół w moim biurze i zauważyłem pod stosem kartek i naczyń laboratoryjnych torebkę z cukierkami o nazwie “Brando guarando, guaraną na wysokich obrotach”, firmy Goplana. Skusiłem się na cukiereczka, był taki czerwony, nawet smaczny. Popatrzyłem na skład, szukam guarany i znajduje informację, że zawiera 0,1% aromatu guarany. Przyjąłem, że producent […]

Na spacerku

Dzisiaj pojechałem z rodziną do Swarzędza na spacer. Słonko ślicznie świeciło i grzało. Przeszedłem się deptakiem nad Jeziorem Swarzędzkim, wspominając podobne spacery sprzed 10-12 lat, za czasów studenckich. Wtedy właśnie wynajmowałem pokoik w jednym z domów w Swarzędzu, skąd codziennie dojeżdżałem na uniwerek i akademię medyczną. Wbrew pozorom dojazd był szybki i sprawny. Wtajemniczeni wiedzą, […]