Listopad 2019
P W Ś C P S N
« Paź    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Archiwa

Cichorium – cykoria

Rodzaj cykoria – Cichorium obejmuje 8 gatunków. W Polsce pospolity jest gatunek Cichorium intybus L., czyli cykoria podróżnik.

Nazwa wywodzi się stąd, że cykoria często rośnie przy drogach i niejako podróżuje wzdłuż nich.

Ważne gospodarczo są dwie odmiany: cykoria siewna (varium sativum) i cykoria warzywna (var. foliosum). Cykoria warzywna ma gruby korzeń i stanowi pokarm dla ludzi i zwierząt. Zwierzętom podaje się zarówno korzeń jak i część zieloną rośliny. Sproszkowana cykoria stanowi wypełniacz dla wielu przypraw i koncentratów odżywczych, ponadto grubiej mielona do produkcji kawy. Cykoria warzywna (brukselska) jest stosowana do wyrobu sałatek i surówek.

Korzeń cykorii jako surowiec leczniczy – Radix Cichorii pozyskiwany jest z gatunku cykoria podróżnik – Cichorium intybus L., z rodziny złożonych Compositae. Korzeń cykorii zawiera laktony seskwiterpenowe germakranolidowe (laktucyna, laktukopikryna, 8-dezoksylaktucyna), gwajanolidowe (cykoriozyd B i C, sonchuzyd C), taraksasterol, kwasy fenolowe (cykoriowy, chlorogenowy, izochlorogenowy), kumarynowce (umbeliferon, cykoryna = cychoryna, eskulina, skopoletyna), flawonoidy (hiperozyd), polisacharydy prebiotyczne (inulina 40-60%), cholina (0,1-0,2 g), kwas krzemowy, fitosterole (taraksasterol), garbniki, sole potasu. Goryczka wyodrębniona z cykorii była dawniej określana nazwą intybina. Cychoryna rozpada się do eskuletyny i glukozy.

Wyciągi wodne i wodno-alkoholowe z cykorii pobudzają wydzielanie soków trawiennych, regulują wypróżnienia i pasaż treści pokarmowej. Wzmagają wydzielanie moczu. Wspomagają odtruwanie organizmu.

Surowcem leczniczym jest także kwitnące ziele cykorii podróżnikaHerba Cichorii intybi, działające głównie moczopędnie, odtruwająco i przeciwzapalnie; wzmacnia i uszczelnia naczynia krwionośne. Zalecam w stanach zapalnych układu moczowego, w zatruciach, w kuracjach oczyszczających i wzmacniających, w chorobach skórnych i plamicach naczyniowych oraz przy zapaleniu naczyniówki i siatkówki oka.

Zarówno ziele jak i korzeń cykorii można kupić w sklepach zielarskich.

Cykoria jest środkiem odżywczym, mineralno-witaminizującym, bogatym w białka, cukry, witaminy (B i C) i sole mineralne (magnez, potas).

W lekospisach z XIX wieku spotkać można syrop cykoriowy (Syrupus Cichorii), syrop cykoriowy z rzewieniem (Syrup. Cichorii cum Rheo) i węglanem potasu. Cykoria opisana przez Dra Fr. Oesterlen’a w 1861 r. jako lek moczopędny i gorzki.

Wg Dra Czarnowskiego (1905 r.): „Odwar z korzenia pijają jako herbatę przy zaflegmieniach żołądka, słabiej strawności, obrzmieniach wątroby i śledziony, cierpieniach nerek, żółtaczce, hipochondrji i histerji; dobry do kuracyj wiosennych”.

Grabe i Bohn potwierdzili działanie żółciopędne i żółciotwórcze wyciągów z korzenia cykorii. Dlatego preparaty cykoriowe zalecane są w profilaktyce i leczeniu obrzęku wątroby, zastojów żółci, kamicy żółciowej, braku apetytu i niestrawności tłuszczów. Od średniowiecza cykoria jest zalecana w leczeniu żółtaczki.

Inulina zawarta w cykorii sprzyja rozwojowi symbiotycznej mikroflory układu pokarmowego, ogranicza wchłanianie cholesterolu, wpływa immunotropowo, stymulując układ odpornościowy układu pokarmowego GALT.

Działanie żółciopędne odwaru i soku z cykorii jest łagodne i krótkotrwałe, dlatego zaleca się jej przyjmowanie w małych dawkach, a w krótkich odstępach czasu (odwar 4-5 razy dziennie po 30-50 ml odwaru, świeży sok z korzenia cykorii 4 razy dziennie po 15-20 ml). Z suchego lub świeżego surowca sporządza się odwar 5%, ze świeżego korzenia sok, który można stabilizować etanolem. Napar z korzenia jest mało wartościowy. Z ziela można sporządzać napar (1 łyżka ziela na 1 szklankę wrzątku; pić 2 szklanki naparu dziennie).

Wg FP VI korzeń cykorii jest stosowany jako preparat wzmagający apetyt, poprawiający trawienie i hipoglikemiczny w dawce doustnej jednorazowej 1 g, dobowo 3 g. Z praktyki wnioskuję jednak, że jest to środek bezpieczny, który można stosować w znacznie większych dawkach bez ryzyka przedawkowania (3-5 g 3-4 razy dziennie). Zalecana dawka w Farmakopei Polskiej jest nieadekwatna do rzeczywistości, zwłaszcza, ze korzeń cykorii od zawsze był dla człowieka środkiem spożywczym.

1 comment to Cichorium – cykoria

  • Roman M.

    O średniowiecznej medycynie i ziołolecznictwie Arabów, Awicennie i o tym co możemy wyczytać w „Canon medicinae” Cz. II

    Skoro bohater mojego komentarza cykorii poświęcił cały traktat, przeto nie będzie chyba nadużyciem umieszczenie tego fragmentu w tym właśnie miejscu. Jednym z bardziej znanych lekarzy arabskich był Awicenna (ur. 980, zm. 1037) czyli Abu Ali al-Husajn Ibn Abdallah ibn al- Hasan ibn Ali ibn Sina (Ibn Sina). Tu słowo wyjaśnienia. Historycy podają niekiedy różną narodowość Ibn Siny twierdząc, iż był: Tadżykiem, Persem, Arabem itd. Jest to dla mojego komentarza rzecz mniej istotna. Przyjmijmy założenie, że działał w kręgu kultury arabskiej i to powinno wystarczyć. Mniej istotnym jest również opis jego życia, choć było ono ciekawe i bogate.

    „O gdybym tak wiedział, kimże ja jestem właściwie?
    Wędrowiec po świecie — czymże ja jestem wśród żywych?
    Czy szczęście mnie czeka, by żyć w spokoju i mile?
    Lub – nie: mnie z oczu tysiąca łzy ronić cierpliwie”.

    Jak wyprorokował w napisanym przez się wierszu – życie miał barwne, pełne przygód i podróży. Dotykały go zmienne koleje losu. Bywał wędrowcem, wezyrem, więźniem (prześladowany przez sułtana Mahmuda z Ghazny, sprawował urząd wezyra na dworze emira Hamadanu itd.). Zainteresowanych odsyłam do literatury. O jego życiu można przeczytać np. w kwartalniku Panacea Nr1 (10) 2005 albo choćby w Wikipedii.
    Rozmaite encyklopedie podają, że Awicenna był lekarzem, filozofem, alchemikiem, teologiem i poetą. Jego bogaty dorobek naukowy można by zaliczyć do następujących gałęzi nauk: logiki, psychologii, fizyki, meteorologii, mineralogii, geologii, astronomii, matematyki, filozofii (metafizyki, etyki), teorii muzyki, językoznawstwa, medycyny (w tym różnych jej działów np.: anatomii, fizjologii, patologii, chirurgii, farmakologii, toksykologii, hydroterapii, higieny) itd.
    Jak pokazuje ta wyliczanka był to człowiek o wyjątkowym umyśle. Medycynę którą uznał za „naukę niezbyt trudną” zgłębił jako młodzieniec (i zgłębiał aż do śmierci – o czym za chwilkę). Już w wieku 17 lat pokazał swoje talenty medyczne a jego sława dotarła aż do Bagdadu. W wieku 30 lat uchodził za wybitnego lekarza „ciała i duszy”.
    „Od niewiary dzieli wiarę tylko jedno tchnienie. Tylko jedno tchnienie dzieli pewność i zwątpienie…”. Awicenna
    Tak na marginesie, trochę w nawiązując do poprzedniego komentarza. Warto powiedzieć, iż Ibn Sina używał nowoczesnych metod leczenia, zalecając np. stosowanie psychoterapii, leków psychicznych (ilâdz nafsâuï lub tadblr nafsâni). Niektóre stany przeżyć Awicenna zaliczał do patologii, uważając np. nieszczęśliwą miłość za „chorobę miłości” (‚iszk al-mard). Uznawał, że zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane. Zauważał wpływ czynników psychicznych na przebieg choroby i zalecał odpowiednie postępowanie, które ma chorego uspokoić i nastroić optymistycznie. Na stan psychiczny pacjentów zwracało zresztą uwagę więcej lekarzy tamtego okresu. Dla przykładu, uczony arabski żydowskiego pochodzenia, Isaac Judaeus praktykujący w X w. w Afryce Północnej jako okulista np. pouczał kolegów po fachu: „Powinieneś rozproszyć obawy chorego, nawet wbrew własnemu przekonaniu, ponieważ w ten sposób współdziałasz z naturą”. Wracając zaś do rzeczy. Jako płodny naukowiec Awicenna napisał wiele dzieł (tu wśród historyków znów nie ma zgodności, podaje się różne liczby od 150 do 450; najbardziej prawdopodobna ich liczba to około 200 większych pozycji). Z tego bogatego dorobku ledwie 17 tyczy medycyny. Wymieńmy najważniejsze dzieła z tego zakresu: „Kanon medycyny” – encyklpedia medyczna w pięciu częściach ( Kitab al-kannn fitt- tibb), „Lekarstwa na serce” (Kitab al-adwija al-kalbija), „Traktat o kolce” (Risalat al-kulundż), „Traktat o cykorii” (Risala fi’n-nabd, „Rozprawa o pulsie” (Makala fi’n-nabd), „Rozprawa, o zachowaniu zdrowia” (Makula fi hifz as sihhat), „Rozprawa o smutku i jego przyczynach” (Makala fi’l-huzn wa asbabihi), „Traktat o miłości” (Risala fïl-‚iszk), „Poemat o medycynie” (Manzuma fi’t-tibb), „Poemat „radża” o anatomii”(Urdżuza fi’t-taszrih), „Traktat o reżimie dietetycznym dla podróżnych” (Risala fï’t-tadbir al-musafirin), „Traktat o temperaturze” (Risalat al-fark bajn al-hararat al-garizi wa’l-gai). Jeśli weźmiemy pod uwagę niezbyt długie życie tego wybitnego człowieka – taki rozległy dorobek naukowy nawet dziś, musi budzić uznanie i szacunek. „(…) Awicenna pracował niestrudzenie, by dojść tej prawdy. Gdy jako wezyr emira Hamadanu zajęty był w ciągu dnia sprawami państwowymi, pisał swe prace nocą. Gdy towarzyszył księciu w licznych wyprawach, jego warsztatem naukowym była dosłownie kulbaka, pisał bowiem na koniu. Gdy przez intrygi wrogów znalazł się w murach fortecy w Fardidżan pracował i w więzieniu, korzystając z przymusowego spokoju i zacisza (…)”. Jego śmierć jest owiana nutą tajemnicy, dlatego historycy do dziś toczą o to spory. Hipotezy są różne: jedni twierdzą, iż przyczyniły się do tego słabości mędrca (tzn. kobiety i wino). Inni zaś, że choroba na którą zapadł, była dla Awicenny okazją do niezbyt trafnych prób skuteczności medykamentów – i to przyczyniło się do jego śmierci . Kult Ibn Siny dla nauki był niezwykły i trafnie oddaje to maksyma arabska.:„szukajcie nauki od kolebki aż do grobu” (utlubu l-Hlma min al-mahdi ila l-lahdi), więc być może coś było na rzeczy. Inną, bardziej prawdopodobną hipotezą jest przekonanie, że został otruty. To, iż miał wrogów widać nawet i w jego poezji:
    „Dziwią mnie ci, co me zalety mają w nienawiści,
    Jedni czynią to jawnie, inni zasię skrycie.
    Gniewa ich wielkość moja, mądrość moja drażni,
    Własne ich braki moja doskonałość rani.
    Lecz czym jest ta ich zawiść, czym ich niechęć do mnie
    Cios rogu antylopy dla potężnej grani.
    Kiedy człowiek przed sobą drogę prawdy widzi,
    Nie dba o sfory głupców nędzne wypowiedzi.”

    Hipotezę otrucia zdaje się potwierdzać relacja jego ucznia: „(…) Szejch był niezmiernie żywotny pod każdym względem. Jednak jego namiętności erotyczne były najsilniejsze i dominujące wśród sił zmysłowych i bardzo często był tym zajęty, a to wpływało na jego organizm (usposobienie). Szejch ufał swej sile tak długo, aż wreszcie w tym roku, kiedy Ala ad-Daula walczył z Tasz Faraszem pod bramami al-Karch, zaatakowała go kolka (…) zastosował lewatywę w ciągu jednego dnia osiem razy. Nastąpiło uszkodzenie wnętrzności i w rezultacie pojawiła się dyzenteria (…) pojawiło się wyczerpanie jako zwykłe następstwo kolki. Mimo to nadal leczył siebie i stosował dalej lewatywy przeciw dyzenterii i ciągle nie ustępującej kolce. Pewnego dnia rozkazał wziąć nasienia pietruszki do treści lewatywy i zmieszał razem, usiłując przerwać wiatry. Zajął się tym pewien lekarz i dorzucił z pięć drachm korzenia pietruszki. A nie wiem czy to zrobił naumyślnie, czy też przez pomyłkę, ponieważ nie byłem razem z nim. Ostre nasienie pietruszki jeszcze zwiększyło dyzenterię. Przyjął też „mitridaticum” przeciw osłabieniu. Przy tym jeden z jego sług dorzucił dużo opium do tego. Wziął to i zjadł. A przyczyną tego postąpienia niewolnika było sprzeniewierzenie majątku ze skarbów szejcha. Życzyli sobie słudzy śmierci szejcha, aby ujść kary za swoje czyny (…). Kiedy przybywał do Hamadanu, wiedział, iż jego siły zaczynają opadać i że nie zdoła obronić się przed chorobą. Wówczas zaniechał leczenia się, mówiąc: „regulator, który kierował moim ciałem jest już niezdolny do kierowania nim i teraz leczenie nic nie pomoże”.” Zmarł w wieku 57, o paradoksie, „na kolkę” – której poświęcił przecie traktat.

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.