Archiwa

październik 2026
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Archiwa

Magnofloryna – magnoflorine

Magnofloryna jest alkaloidem rozpowszechnionym w rodzinie jaskrowatych – Ranunculaceae. Występuje, m.in. w orliku –Aquilegia, zdrojówce – Isopyrum, pełniku – Trollius, ostróżce – Delphinium, ostróżeczce – Consolida, rutewce – Thalictrum, Coptis (ang. Gold Thread). Magnofloryna jest obecna również w kokornaku – Aristolochia, z rodziny kokornakowatych – Aristolochiaceae.

isopyrum_thali [1024x768]

isopyrum_thalictroid [1024x768]

isopyrum_thalictroides [1024x768]

isopyrum [1024x768]
Zdrojówka rutewkowata – Isopyrum thalictroides Linne (niem. Muschelblümchen) jest źródłem magnofloryny – alkaloidu aporfinowego. Magnofloryna ma więc budowę podobną do boldyny z boldo (Peumus boldus), czy bulbokapniny z kokoryczy – Corydalis. (Dolina Lubatówki, Krosno-Suchodół; kwiecień 2009 r.)

Magnofloryna obniża ciśnienie tętnicze krwi. Zachowuje się w ustroju jak antyoksydant, zapobiega utlenianiu lipoprotein o niskiej gęstości LDL. Ochrania strukturę apolipoprotein B. Obniża napięcie mięśni szkieletowych. Zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału.

magnofloryna
Wzór strukturalny magnofloryny = magnoflorine

Barwinek – Vinca w terapii

Rodzaj barwinek – Vinca (niem. Immergrün, ang. Periwinkle) zaliczany do rodziny toinowatych – Apocynaceae jest opisywany jako lek w literaturze niemieckojęzycznej w XIX wieku. W medycynie ludowej był stosowany jako lek przeciwko biegunce, nieżytom przewodu pokarmowego, do hamowania krwotoków z nosa, przy zaflegmieniu płuc oraz zewnętrznie w leczeniu wyprysków na skórze u dzieci. Napar – Infusum Vincae do płukania gardła i jamy ustnej przy stanach zapalnych. W użyciu była nalewka – Tinctura Vincae (=Pervincae) i napar, rzadziej odwar – Decoctum Vincae. Zbierano kwitnące ziele lub same liście – Herba seu Folium Vincae (= Pervincae), które suszono w normalnej temperaturze. Barwinek uważany jest za środek obniżający ciśnienie tętnicze krwi, czyszczący krew i rozkurczowy. Leczy ponoć hemoroidy i zmniejsza nadmierne krwawienia miesiączkowe oraz skraca zbyt wydłużony okres. Przedawkowany jest trujący. Obecnie w medycynie oficjalnej nie są używane proste preparaty galenowe z ziela barwinka, lecz nowoczesne formy leków zawierające alkaloidy tej rośliny. W medycynie ludowej rzadko używane, jedynie przez wytrawnych zielarzy fitoterapeutów. Barwinek poprawia krążenie mózgowe (dzięki zawartości alkaloidu winkaminy, stosowanej w medycynie współczesnej w postaci czystej). Obniża poziom glukozy we krwi. Wyciągi z barwinka podnoszą odporność organizmu na infekcje i aktywują układ immunologiczny. Winkamina (vincamine) została wyizolowana z barwinka mniejszego w 1953 roku. W liściach barwinka mniejszego zidentyfikowano około 50 alkaloidów.

vinca_min [1024x768]
Vinca minor L., kwiecień 2009 r., Krosno

Najbardziej znane i uprawiane gatunki barwinka to: barwinek mniejszy – Vinca minor L., barwinek większy – Vinca major L. i barwinek różowy, zwany madagaskarskim (ang. Madagascar Periwinkle) – Vinca rosea L. (=Catharantus roseus).

Barwinek mniejszy jest uprawiany w ogrodach, dziko występuje w górach i na pogórzu, rzadko na niżu (dziczejący). Sadzony na cmentarzach, zwłaszcza dawniej, bowiem płożące się pędy ładnie pokrywają groby. Jest to roślina trwała i zimozielona.

Barwinka nie wolno zażywać w okresie ciąży i laktacji. Nie podawać małym dzieciom.

W onkologii duże znaczenie mają alkaloidy barwinka różowego: winkrystyna (vincristin) i winblastyna (vinblastin). Alkaloidy barwinka różowego posiadają właściwości cytotoksyczne, bowiem łączą się z tubuliną – białkiem budującym mikrotubule wrzeciona kariokinetycznego. Zakłócają więc podział komórki. Alkaloidy barwinka działają antymitotycznie, hamując nadmierny rozrost tkanki nowotworowej. Niszczą komórki w fazie M cyklu komórkowego.

Winblastyna znalazła zastosowanie w leczeniu raka piersi, chłoniaków, raka jądra i mięsaka Kaposiego. Winkrystyna jest używana w terapii ostrej białaczki limfoblastycznej, chłoniaków ziarniczych i nieziarniczych, zwojaka nerwowego współczulnego (neuroblastoma), mięśniako-mięsaka prążkowanokomórkowego (rhabdomyosarcoma) i guza Wilmsa (nephroblastoma).

Alkaloidy barwinka różowego należą do grupy dimerycznych alkaloidów indolowych. Alkaloidy pozostałych barwinków są również indolowe

Liście barwinka różowego zawierają ok. 0.0003% winkrystyny i winblastyny. 1/2 tony surowca dostarcza około 1 g winkrystyny, dlatego obecnie alkaloidy te są syntetyzowane. Inna nazwa winblastyny to winkaleukoblastyna, skrót VLB (vincaleucoblastin), a winkrystyny to leurokrystyna, skrót LC (leurocristin).

Łączna zawartość alkaloidów w zielu barwinka mniejszego wynosi od 0,8 do 4% i zależy od gleby, regionu, stanowiska, wieku rośliny oraz odmiany. Alkaloid winkamina stanowi ok. 10-25% sumy alkaloidów.

Barwinki zawierają również kwas ursolowy, kemferol, kwercetynę i gorzki alkaloid – wincynę.

vinca [1024x768]
Barwinek mniejszy, kwiecień 2009 r. Beskid Niski

Alkaloid vincamine z barwinka mniejszego rozszerza naczynia krwionośne w mózgu, poprawiając ukrwienie tkanki nerwowej mózgowia. Dlatego jest podawany osobom w podeszłym wieku w zaburzeniach krążenia mózgowego i ocznego, przy zawrotach głowy, osłabieniu pamięci, w objawach szumu usznego. Podawany jest w dawce 20-60 mg dziennie. Dawkę stopniowo zwiększa się, potem zmniejsza, leczenie prowadzi się kilka miesięcy. Czasem winkamina jest łączona z rutozydem, dla poprawy wytrzymałości fizycznej naczyń krwionośnych. Preparaty winkaminowe produkowane są w Szwajcarii, Francji i Niemczech, w postaci kapsułek i tabletek powlekanych.

Dawek oficjalnych sproszkowanego ziela barwinka nie ma. Ja stosowałem w praktyce dawkę 1,5 g dziennie, sproszkowanego surowca. Kuracja nie może trwać bez przerwy. Po 2-3 tygodniach zażywania należy zrobić przynajmniej 2-tygodniową przerwę. 1,5 g surowca rozdrobnić, zaparzyć w 150 ml wody. Tę ilość wypić w ciągu dnia w trzech porcjach.

vinca_minor [1024x768]
Vinca minor L., kwiecień 2009 r., Beskid Niski

Chwilowe usterki i atak na moje stronki

Wystarczyło, że pojechałem na chwilę do Krosna i zaczęła się dewastacja moich stronek blogowych. Google poinformowało mnie i administratora serwera, że nastąpiło wprowadzenie złośliwych kodów do strony (malware) i stają się one niebezpieczne. Okazało się, że w spamie są komentarze zawierające linki do podejrzanych stron oraz fragmenty kodów, stąd to ostrzeżenie. Dla Czytelników nie było to niebezpieczne, bo i tak nie widzieli spamu, ale samo istnienie na serwerze spowodowało ograniczenia. Szybko zrobiłem kopię blogu i przeniosłem pod domenę http://www.rozanski.ch po czym rozpocząłem naprawę stron i czyszczenie skryptów oraz aktualizację wordpress’a. W tej chwili strony są czyste, ale ostrzeżenie google będzie jeszcze przez pewien czas widniało. A może zbyt krytykuję tu czasem firmy farmaceutyczne ?. Może te wskazówki samoleczenia działają na niektóre osoby denerwująco? Pewnie zemścili się na mnie 🙂

Łuskiewnik różowy – Lathraea squamaria Linne już kwitnie:

lathraea-charlaty1024x768.jpg

 

 

 

 

 

 

Ten łuskiewniczek taki wychudzony. Pewnie denerwuje się, że wycinają mu nad Lubatówką w Krośnie drzewa, które są żywicielami. Biedny, będzie musiał zadowolić się krzewami, które może pozostaną.

luskiewnik-grubasek1024x768.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

Za to ten łuskiewnik jest dobrze odżywiony, dorodny, żyje w Bieszczadach, ma czyste powietrze, wodę i glebę oraz brak stresu.

luskiewnik-maluszek1024x768.jpg

 

 

 

 

 

 

Łuskiewnik różowy maluszek, pochylony po wyjściu na powierzchnię. Uwielbia wysysać czeremchy i buki jednocześnie. W Beskidzie Niskim, koło granicy ze Słowacją.

lathraea-ficariajpg1024x768.jpg

 

 

 

 

 

 

Grupka łuskiewniczków w pobliżu częstego sąsiada – ziarnopłonu wiosennego; Dolina Lubatówki, z dala od dewastacji.

Kokorycz – Corydalis w fitoterapii

Kokoryczą – Corydalis  (niem. Lerchensporn) interesowałem się od dzieciństwa, w wieku około 10-12 lat zacząłem przyglądać się tej roślinie i przeniosłem ją do swojego ogródka, gdzie uprawiałem, a w VII klasie szkoły podstawowej postanowiłem wypić napar z ziela kokoryczy. Nie użyłem cebulek, bowiem było mi szkoda zniszczyć roślinę. Rok później jednak sporządziłem napar z cebulek kokoryczy. Ziele działa uspokajająco, jak to czasem określam -wyciszająco wewnętrznie. Daje spokój, znosi nerwice, lęk, niepokój. Łagodzi wyraźnie stres. Jednak cebulka jest silniejsza w działaniu i działa wyraźnie przeciwbólowo, uspokajająco, nasennie, a w większych dawkach wywołuje halucynacje, przy czym przedawkowana (dawka narkotyczna jest bliska toksycznej) powoduje wymioty i poraża zakończenia nerwów przywspółczulnych.

kokorycz [1024x768]

corydalis_solida_alb [1024x768]

corydalis_solida_alba [1024x768]
Kokorycz pełna – Corydalis solida, kwiaty białe lub fioletowe, kwiecień 2009 r., Beskid Niski, Wisłok Wielki.

Podawana w niektórych pracach informacja, że dawka ziela 0,1 g (=100 mg) powoduje ociężałość i senność jest nieprawdziwa. Jest to zbyt mała dawka ziela, aby miała taki wpływ.

W Polsce  spotkać można kokorycz pełną – Corydalis solida (L.) Swartz  = dawniej Fumaria bulbosa Linne = Corydalis solida (L.) Clairville (bulwa po przekrojeniu nożykiem jest pełna w środku), kokorycz pustą – Corydalis cava (L.) Schweigger et Koerte (bulwa po przekrojeniu jest pusta w środku) i kokorycz wątłą – Corydalis fabacea Person (= Corydalis intermedia (Linne) Link. W Szwajcarii dodatkowo (w północno-zachodniej i zachodniej części) występuje gatunek Corydalis lutea (L.) DC. – Gelber Lerchensporn o kwiatach żółtych; Corydalis alba (Mill.) Mansf. – Blassgelber Lerchensporn (uprawiany, ponadto dziko w kotlinach górskich, kwiaty białe z żółtym języczkiem).

corydalis_sol [1024x768]

corydalis_solida [1024x768]
Corydalis solida – kokorycz pełna; Dolina Lubatówki, Krosno, kwiecień 2009 r.

Kokorycz wątła ma kwiaty purpurowe, fioletowo nabiegłe. Kokorycz pełna wytwarza kwiaty biało-purpurowe, rzadziej białe. Kokorycz pusta posiada kwiaty fioletowe, purpurowe, liliowo-purpurowe, rzadziej białe.

Kokoryczą zaczęto się interesować pod kątem farmakologicznym w XIX wieku. Dostępne mi publikacje z połowy XIX wieku wykazują składnik czynny kokoryczy – korydalinę (corydalin). Wiele lekospisów niemieckojęzycznych podaje oficjalne możliwości zastosowania surowca, początkowo w leczeniu drżenia gorączkowego i nadmiernego podniecenia nerwowego oraz ruchowego. Surowcem jest bulwa korzeniowa (przypominająca cebulkę) – Radix Corydalidis. Surowiec ten czasem był nazywany Fumariae bulbosae (dymnica bulwkowa, nie mylić z dymnicą lekarską /pospolitą/ – Fumaria officinalis L.) Corydalidis tuberosa, Bulbocapnos cavus (gdy pochodził z gatunku kokorycz pusta – Corydalis cava) lub Fumaria bulbosa. Fumaria to nazwa rodzajowa łacińska dymnicy. Rodzaj kokorycz – Corydalis należy obecnie do rodziny dymnicowatych – Fumariaceae (w niektórych systemach do makowatych – Papaveraceae) i jest spokrewniony chemotaksonomicznie z rodzajem dymnica – Fumaria.

Kokorycze zawierają alkaloidy, w bulwach ok. 5-6%: korydalina, kanadyna, protopina, korybulbina, korykawina, bulbokapnina. W zielu jest około 0,5% alkaloidów.

Korydalina C22H27O4N w czystej formie ma postać sześciobocznych pryzmatów o temp. topn. 135 stopni C. Słabo rozpuszczalna w alkoholu zimnym, lepiej w alkoholu gorącym, dobrze rozpuszczalna w eterze i chloroformie. Nie rozpuszcza się w wodzie i alkaliach.

Kanadyna C20H21O4N w czystej formie ma postać jedwabistych igiełek o temp. topn. 133-134 stopni C. Nie rozpuszcza się w wodzie Nawet jej sole są słabo rozpuszczalne w wodzie. Dobrze rozpuszcza się w eterze.

Protopina C20H19O5N ma postać krystaliczną. Temp. topn. 207 stopni C.Optycznie nieczynna. Dobrze rozpuszcza się w chloroformie, gorzej w alkoholu, acetonie i amoniaku.

Kryptopina C21H23O5N ma postać pryzmatów krystalicznych, temp. topn. 220-221 stopni C, optycznie nieczynna. Dobrze rozpuszczalna w gorącym alkoholu, słabo w eterze i benzenie.

Korybulbina C21H25O4N – bezbarwne igiełki o temp. topn. 238 stopni C. Słabo rozpuszczalna w alkoholu i eterze, dobrze rozpuszczalna w acetonie i benzenie.

Bulbokapnina – alkaloid aporfinowy, (C19H19NO4), o temp. topn. ok. 199-201 stopni C, jest inhibitorem acetylocholinoesterazy. Hamuje również syntezę dopaminy. Przed II wojną światową była używana w medycynie w formie chlorowodorku – Bulbocapninum hydrochloricum C19H19NO4HCl. Wywołuje stan kataleptyczny (katalepsja – zaburzenie ruchowe polegające na zastygnięciu w jedne postawie i utrzymywaniu jej przez dłuższy czas) i katatoniczny. Działa narkotycznie na ciało prążkowane mózgowia. Podawana była w dawkach 100-200 mg jednorazowo w chorobie Parkinsona, w stanach hiperkinetycznych (nadmierna aktywność ruchowa mięśni). Wykorzystywana dawniej do dręczenia więźniów i psychicznie chorych, ponadto do znoszenia niektórych stanów pobudzenia ruchowego u pacjentów psychicznie chorych, dla ułatwiania wykonywania tortur i przesłuchań wymuszających uzyskanie informacji od przesłuchiwanego. Wywołuje uległość u ludzi i zwierząt, cho

ć dla przeżuwaczy jest bardzo toksyczna. Kokorycz jest omijana przez zwierzęta dzikie. W stanach parkinsonoidalnych hamuje drżenia mięśniowe. Znosi nadmierne podniecenie psychiczne.

Kokorycz można użyć w fitoterapii choroby Parkinsona, szczególnych stanów rozdrażnienia nerwowego, nerwic. Działa również rozkurczowo i silnie żółciotwórczo oraz żółciopędnie. Jest środkiem przeciwbólowym. W małych dawkach poprawia pamięć i kojarzenie, ułatwia koncentrację. W większych dawkach powoduje niechęć do działania i aktywnej pracy fizycznej i psychicznej.

Najefektywniej działa intrakt kokoryczowy ze świeżego lub suchego surowca – Intractum Corydalidis. 100 g surowca świeżego i rozdrobnionego, całej rośliny, samego ziela lub bulw zalać 300-500 g gorącego alkoholu (podgrzewać na maszynce elektrycznej lub łaźni wodnej!, nie używać otwartego ognia do ogrzewania alkoholu, bo parujący alkohol wybuchowo zapali się!!!), odstawić na przynajmniej 7 dni w szczelnym słoju. Przefiltrować, zażywać ostrożnie, dobierając dawkę indywidualnie. Polecam zaczynać od dawki 8-10 kropli 2 razy dziennie, stopniowo zwiększając o 2 krople. Przy pierwszych objawach nadmiernego wyciszenia i zaburzeń ruchowych dawkę należy obniżyć. Podczas zażywania leku nie prowadzić pojazdów mechanicznych i urządzeń niebezpiecznych. Nie podawać kobietom w ciąży i laktacji. Nie podawać dzieciom. Preparat może być użyty w kuracjach odwykowych, np. przy odstawieniu leków psychotropowych, narkotyków, alkoholu, tytoniu. Zmniejsza bowiem zapotrzebowanie na używkę, hamuje podniecenie ruchowe i psychiczne.

Wino kokoryczowe – Vinum Corydalidis jest wygodnym preparatem w stosowaniu. 5 dkg ziela lub 1 dkg bulw suchych lub świeżych rozdrobnić i zalać 100 ml alkoholu 70% i 150 ml wina czerwonego lub białego wytrawnego. Całość podgrzać, trzymać 3 minuty leciutko gotując. Odstawić na 5 dni w słoju zamkniętym, przefiltrować. Zażywać 1-2 razy dziennie po 10 kropli. W chorobie Parkinsona 2 razy dziennie po 10 kropli.

Działania ubocze: u niektórych osób może wywołać nudności lub wymioty; zmniejszyć wówczas dawkę.

Małe dawki intraktu dla poprawienia pamięci: 5 kropli 2-3 razy dziennie.

corydalis [1024x768]

corydalis_solidaSw [1024x768]
Corydalis – kokorycz, kwiecień 2009 r., Beskid Niski

świąteczne ziołobranie

Wiosną pojawia się szereg roślin leczniczych, które trzeba w ciągu 2-3 tygodni zebrać. Zioła aspektu wiosennego przeprowadzają szybko cykl rozwojowy; w procesie fotosyntezy wytwarzają substancje organiczne, po czym materiały zapasowe gromadzą w organach spichrzowych (cebule, bulwy, kłącza, korzenie spichrzowe), po czym tracą zielone organy. Taki proces zauważyć można, np. u ziarnopłonu, gajowca, zawilca, złoci, czosnku niedźwiedziego, kokoryczy, cebulicy,żywca, piżmaczka, śledziennicy. W ciągu 2-3 tygodni wiele z nich zdąża przeprowadzić fotosyntezę, zgromadzić materiały zapasowe niezbędne do przyszłorocznego zakwitu, wytworzyć kwiaty, a potem owoce. W okresie letnim i jesiennym na powierzchni nie zobaczymy ich organów asymilacyjnych.
W czasie tegorocznej Wielkanocy zbieram takie właśnie zioła wiosenne. Dlatego wyjechałem na kilka dni do rodzinnego Krosna, z którego mam blisko w Bieszczady i Beskid Niski ze wspaniałymi zasobami naturalnymi roślin leczniczych. Dziś pomimo pochmurnej pogody i przelotnych deszczów przebywam w okolicach Komańczy i Nowego Łupkowa.

Wielkanoc

Z okazji Świąt Wielkanocnych składam Serdeczne Życzenia Zdrowia, Szczęścia i Pomyślności

wielkanoc

Krokus = szafran – Crocus raz jeszcze

Ostatnio w telewizji szwajcarskiej oglądałem program o szafranie (niem. Safran, ang. Saffron). Pokazane były metody zbioru, przetwarzania i wykrywania fałszerstwa surowca oraz omówione znaczenie znamion szafranu jako przyprawy. Krokusy (szafrany) występują u nas w górach, ponadto są uprawiane jako rośliny ozdobne. W Szwajcarii dziko występują: Crocus albiflorus Kitaibel, Crocus sativus Linne i Crocus tommasinianus Herbert (ten ostatni o białych delikatnych płatkach, ku końcowi stopniowo coraz bardziej liliowych lub fioletowych). Rodzaj Crocus należy do rodziny kosaćcowatych – Iridaceae. Żółty szafran – Crocus flavus Weston, ang. Yellow Crocus ma kwiaty żółte, a przez liście, środkiem i wzdłuż – przebiega srebrny pasek. Pisałem nieco o szafranie i preparatach szafranowych tutaj: http://www.luskiewnik.pl/blog/?p=205

crocs_albiflorus [1024x768]
Crocus albiflorus; marzec 2009, Wolsztyn

Surowcem oficjalnym zielarskim i przyprawowym jest znamię słupka – Stigma Croci, ujęte w Deutscher Arzneimittel Codex z 2005 r. W rzeczywistości zbiera się cały słupek i pręciki szafranu siewnego – Crocus sativus L. bowiem panuje deficyt surowca. Jak podaje szwajcarska farmakognozja, aby uzbierać 1 kg surowca trzeba wyskubać 100.000-150.000 kwiatów. Słupek szafranu zawiera około 2% barwnika – krocyny-1 (crocin). Krocyna-1 to ester krocetyny (crocetin) z dwoma cząsteczkami gentiobiozy. Smak i aromat szafranu pochodzi od pikrokrocyny, której jest 3-4% oraz safranalu uwalnianego z pikrokrocyny w trakcie suszenia w gorącym powietrzu, gotowania i parzenia. Olejek eteryczny zawarty w szafranie oraz dostępny w handlu (olejek szafranowy) zawiera safranl, hydroksysafranal, 2-fenyloetanol, naftalen i 3,5,5-trimetylocykloheksenon. Dobry szafran zawiera ponad 0,5% olejku. Zdarza się surowiec szczególnie bogaty w olejek, zawiera go wówczas około 0,8-1,3%. Flawonoidy szafranu to przede wszystkim kempferol. Vitaminy B1 jest około 0,01%, oleju tłustego ok. 7%, skrobi 13% w suchej masie). Frakcja krocynowa obejmuje wspomnianą krocynę-1, ponadto krocynę-2 (zawiera w budowie gentiobiozę i glukozę, ester krocetyny), krocynę-3 (monogentiobioza, ester krocetyny), krocynę-4 (ester monometylokrocetyny, 1 cząsteczka glukozy), wolną krocetynę (alfa), metylokrocetynę (beta) i trans-dimetylokrocetynę (gamma). We frakcji tej wyróżniono jeszcze izomer – cis-dimetylokrocetynę.

crocus_sativus [1024x768] crocus_sativus1JPG [1024x768]
Crocus sativus, marzec 2009, Wolsztyn

Nowe badania dowiodły, że wyciągi z szafranu obniżają poziom cholesterolu we krwi oraz hamują rozwój komórek nowotworowych. Szafran obniża ciśnienie tętnicze krwi, stymuluje ośrodek oddychania, usprawnia procesy zapamiętywania i poprawia koncentrację. Wzmaga produkcję i uwalnianie żółci. Nasila skurcze macicy, dlatego nie należy podawać szafranu kobietom  w ciąży oraz w czasie miesiączkowania. Przedawkowany szafran jest niebezpieczny, wywołuje bowiem zaburzenia wentylacji płuc i akcji serca, wymioty, zawroty i bóle głowy, krwawą biegunkę i krwiomocz. 20 g szafranu może zabić człowieka. Jest to dobry lek, świetna przyprawa, ale w rozsądnych dawkach. Dawki lecznicze szafranu wynoszą 1-1,5 g dziennie, zatem można go stosować np. 0,5 g 3 razy dziennie lub przetwory odpowiednio (nalewka, intrakt).

crocus_flavus [1024x768]
Crocus flavus, marzec 2009, Wolsztyn

W medycynie dawnej i w ziołolecznictwie ludowym szafran polecano w leczeniu dychawicy oskrzelowej, skąpego miesiączkowania, gorączki, skurczów jelitowych, nerwic i lęków, padaczki; podawano przy obniżonym popędzie płciowym oraz zaburzeniach trawienia. Był cenionym środkiem moczopędnym.

Stellaria media (L.) Vill. – gwiazdnica pospolita w fitoterapii

Gwiazdnica pospolita, niem. Gewöhnliche Vogelmiere, ang. Chickweed – Stellaria media (Linne) Vill. jest pospolitą rośliną w naszym kraju, możliwą również do uprawy. Należy do rodziny goździkowatych – Caryophyllaceae. Dziko występuje w lasach, na ugorach, nieużytkach, przychaciach, nad brzegami wód. Lubi gleby zasobne i wilgotne.

stellaria_media [1024x768]
Gwiazdnica pospolita

Surowcem jest ziele, najlepiej kwitnące – Herba Alsines = Herba Stellariae mediae. Surowiec jest zasobny w łatwo przyswajalną witaminę C (ok. 200-300 mg/100 g, co odpowiada 2-3 drażetkom 0,1 g witaminy C z apteki), prowitaminę A (ok. 35 mg), witaminę F (kwas linolenowy), witamine PP (ok. 0,5 mg), hydroksykumaryny, flawonoidy (w formie glikozydowej rutyna), saponiny, fitosterole, glikozydy trójterpenowe i alkohole cukrowe (pinitol). Saponiny gwiazdnicy mają budowę trójterpenową oraz sterydową. Wyciągi z ziela gwiazdnicy mają wpływ kortykotropowy, przeciwzapalny, przeciwświądowy, moczopędny, odtruwający i pobudzający procesy anabolizmu (asymilacji). Zastosowane na skórę działają wyraźnie przeciwwysiękowo, przeciwzapalnie i rozjaśniająco na cerę. Pobudzają ziarninowanie tkanki łącznej właściwej i naskórnikowanie = epitelizację (wzrost i regenerację tkanek nabłonkowych, w tym naskórka). Wodny wyciąg i sok z gwiazdnicy łagodzi objawy świądu, zaczerwienienia i trądziku różowatego. Zmiękcza naskórek i wągry, ułatwia oczyszczanie porów. Wspomaga leczenie atopowego zapalenia skóry i suchego zapalenia skóry. Podnosi wilgotność skóry, poprawia jej elastyczność. Stosowana doustnie i zewnętrznie wzmacnia i uszczelnia naczynia krwionośne. Zmniejsza wydzielanie łoju (maseczki, przemywanie sokiem, naparem z suchego lub maceratem ze świeżego lub mrożonego ziela).

stellaria_med [1024x768]
Stellaria media – gwiazdnica pospolita, 5 kwiecień 2009 r., Wolsztyn

Saponiny gwiazdnicy działają wykrztuśnie. Dlatego napar z miodem nadaje się do leczenia nieżytu oskrzeli, chrypki i kaszlu suchego. W ziołolecznictwie ludowym napar z ziela gwiazdnicy polecano przy reumatyzmie. łuszczycy, egzemie i owrzodzeniach skóry. Generalnie stosowano w chorobach skórnych i wynikających z zaburzeń metabolicznych oraz niedożywienia.

Napar – Infusum sporządza się zalewając świeże lub suche rozdrobnione ziele gwiazdnicy wrzącą wodą (2 łyżki na 200 ml). Napar można pić 2-4 razy dziennie po 100 ml; w chorobach układu oddechowego, grypie i przeziębieniu 50-100 ml naparu co 4 godziny, najlepiej z sokiem malinowym lub miodem. Maceratio przygotowuje się zalewając świeże rozdrobnione ziele letnią przegotowaną wodą lub wodą zdrojową (np. Jan, Józef) na 6-8 godzin. Po przecedzeniu macerat przyjmować podobnie jak napar.

Gwiazdnica jako pasza lub pokarm działa odżywczo i asymilująco na przemianę materii.

Helleborus – ciemiernik w fitoterapii

Helleborus niger L. (ciemiernik biały), ang. Christmas rose, niem. Christrose i  Helleborus viridis L. (ciemiernik zielony), ang. Green hellebore, niem. Grüne Nieswurz z rodziny jaskrowatych – Ranunculaceae były stosowane w medycynie jako środek nasercowy, moczopędny i przeczyszczający. Surowcem był korzeń – Radix Hellebori, a poprawnie kłącze – Rhizoma Hellebori. W surowcu są obecne glikozydy nasercowe: hellebryna C36H52O15, ang. hellebrin, która hydrolizuje do hellebrygeniny C24H32O6 (ang. hellebrigenin), ramnozy i glukozy; glikozyd helleboreina C37H56O18. W surowcu występują również ekdyzony i protoanemonina (ta ostatnia w świeżym surowcu, w czasie suszenia ulega rozkładowi; w stanie świeżym podrażnia błony śluzowe i skórę wywołując przekrwienie, silny fitoncyd hamujący rozwój bakterii, wirusów i grzybów, zabijający natychmiast pierwotniaki).

Przetwory z ciemiernika działają podobnie jak strofantyna. Glikozydy ciemiernika ulegają kumulacji w ustroju. Preparaty z Helleborus straciły swoje dawne wzięcie w XX wieku, bowiem  wywoływały dość często wymioty i biegunkę, zwłaszcza gdy były dozowane w ilościach maksymalnych. Helleboreina w większych dawkach działa przeczyszczająco i wymiotnie.

Sproszkowane kłącze ciemiernika – Rhizoma Hellebori podawano w dawce 250-500 mg 3 razy dziennie. Dawka lecznicza nalewki ciemiernikowej – Tinctura Hellebori: 3-4 razy dziennie po 500 mg.

W XIX-wiecznej medycynie oficjalnej ciemiernik – Helleborus zalecany był przy niedomodze mięśnia sercowego, dusznicy bolesnej, obrzękach na tle niewydolności krążenia, przy zatrzymaniu miesiączkowania, kamicach, pląsawicy, histerii, epilepsji, chronicznych chorobach skórnych, hemoroidach, chorobach pasożytniczych przewodu pokarmowego (robaczycach), żółtaczce. Podawano ciemiernik również w przypadku przygnębienia i hipochondrii.

W XIX wieku oficjalne dawki sproszkowanego kłącza ciemiernika Pulver Rh. Hellebori: 5-10 gr. = granów (nie mylić z gramami!), czyli ok. 0,3125-0,625 g jako purgans (czyli środek czyszczący); 1 skrupuł-1 drachma, czyli ok. 1,25-3,75 g/dz. jako sedativum (środek uspokajający), ponadto odwar – Decoctum Hellebori: 1-3 drachmy/dzień, czyli 3,75-11,25 g/dzień. W użyciu było także wino z ciemiernika – Vinum Hellebori (macerat na winie).

Wiosenne porządki w ogródku luskiewnika

Dzisiejsza pogoda sprzyjała pracom w ogródku. Do kolekcji doszły dwie krzewinki starzęśli rozesłanej – Gaultheria procumbens L. (opis: http://www.luskiewnik.pl/?p=59 ), sadzonki malwy czarnej Althaea rosea (L.) Cav. i pluskwicy groniastej – Cimicifuga racemosa (L.) Nutt., które już opisywałem na blogu. W ogródku kwitną obecne następujące zioła: oczar, zawilec, pierwiosnek, ciemiernik, wrzosiec, śnieżyca wiosenna i podbiał. Pozostałe jeszcze śpią lub zaczynają się rozwijać.

Jak co roku mam problem z turzycami, które wpełzają swoimi podziemnymi kłączami do moich grządek ziołowych. Co ciekawe kilkanaście centymetrów pod powierzchnią ziemi mają młode ukształtowane listki – barwy ciemnozielonej, pomimo, że były w ciemności, przecież one dopiero dążą na powierzchnię, aby zaczerpnąć promieni słonecznych. U większości roślin w ciemności chlorofil zanika; w organach asymilujących stopniowo, pod wpływem promieni świetlnych proplastydy i leukoplasty przekształcają się w chloroplasty zawierające chlorofil.