Październik 2019
P W Ś C P S N
« Wrz    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Archiwa

Lycopodium annotinum Linne – widłak jałowcowaty w praktycznej fitoterapii.

Widłak jałowcowatyLycopodium annotinum Linne z rodziny Lycopodiaceae jest rośliną chronioną w naszym kraju. Rozpowszechniony w cienistych lasach iglastych i mieszanych na niżu i w górach. Preferuje gleby wilgotne, kwaśne, zasobne w torf i próchnicę. Możliwy do uprawy w zadrzewionych i wilgotnych ogrodach. Surowcem zielarskim jest ziele i zarodnikiHerba Lycopodii annotini et Lycopodium. Lycopodium – zarodniki pozyskiwano z widłaka goździstego –Lycopodium clavatum L. oraz z omawianego widłaka jałowcowatego, patrz również: https://rozanski.li/?p=227

Ziele widłaka jałowcowatego powinno być suszone w temp.pokojowej lub wyższej, do 40 stopni C. Przechowywać w szczelnych słojach, w ciemnym miejscu.

Składniki aktywne ziela: alkaloidy ok. 0,2-0,3% (annotyna, annotynina, likopodyna, nikotyna, akryfolina, annopodyna), flawonoidy 0,2% (luteolina, chrysoeriol, trycyna), kwasy fenolowe (ferulowy, chlorogenowy, wanilinowy, p-kumarowy, p-hydroksybenzoesowy, syryngowy), kwas azelainowy, sole mineralne (głównie glin 0,02-0,1%), trójterpeny.

Działanie fitofarmakologiczne: typowy inhibitor acetylocholinoesterazy (alkaloidy likopodanowe), ale słabszy niż widłaki zawierające huperzine A i B, przeciwnowotworowe (indukcja apoptozy przez aktywację kaspazy-3); poprawia pamięć i usprawnia procesy uczenia się; wzmaga wydzielanie soków trawiennych; działa ochronnie na miąższ wątroby, żółciopędnie i antybakteryjnie. Wywiera wpływ przeciwwirusowy. Pobudza procesy regeneracji miąższu wątroby i tkanki nerwowej. W zakresie hepatoprotekcji i proregeneracji wątroby wykazuje synergizm z cynaryną (karczoch), i sylimaryną (ostropest).

Wskazania: zaburzenia pamięci, choroba Alzheimera, demencja starcza, nowotwory, choroby wątroby (wirusowe, toksyczne uszkodzenie, niewydolność), osłabienie i niedowłady mięśniowe.

Działania uboczne: wysokie dawki preparatów powodują nudności, wymioty i drżenie mięśniowe (wówczas zmniejszyć dawkę).

Przeciwwskazania: ciąża, laktacja, padaczka.

Dawki:

Tinctura Lycopodii annotini – nalewka: 1 część surowca świeżego lub suchego, zawsze dobrze rozdrobnionego na 5 części alkoholu 60-65%, najlepiej ciepłego; macerować przynajmniej 7 dni, przefiltrować. Dawka w I tygodniu kuracji 5 ml 2 razy dziennie, w II i III tyg. 5 ml 1 raz dziennie rano. Stosować co kwartał.

Infusum Lycopodii annotini – napar: 1 łyżeczka rozdrobnionego ziela na 1 filiżankę wrzącej wody, po 20 minutach przecedzić. Pić 2-3 filiżanki dziennie przez 1 tydzień, potem 1-2 filiżanki dziennie przez 3 tygodnie. Kurację wznawiać co kwartał. W leczeniu chorób wątroby kojarzyć z sylimaryną i preparatami karczocha, ponadto z metioniną, choliną, inozytolem, fosfolipidami i witaminami z grupy B. Przy nowotworach i chorobach wątroby kojarzyć z kwasem galusowym, glistnikiem, kocanką, ostryżem (kurkuma, płynny preparat Solaren), bylicą bożym drzewkiem, boldo, wrotyczem, czarnuszką, mniszkiem i włóknouszkiem.

3 komentarze Lycopodium annotinum Linne – widłak jałowcowaty w praktycznej fitoterapii.

  • Roman M.

    Jakieś 2,5 miliarda temu w oceanach powstały sinice – pierwsze organizmy fotosyntezujące. Dwa miliardy lat później pojawiły się pierwsze lądowe glony, 375 milonów lat temu – rośliny zarodnikowe. Ponad 300 milionów lat temu na Ziemi dominowały widłaki. Widłakowe odgrywały ogromną rolę w erze paleozoicznej, wykształciły wtedy olbrzymią rozmaitość form, w tym wiele o potężnych wielometrowych rozmiarach. 150 milionów lat temu pojawiły się na ziemi okrytozalążkowe, zaś zaledwie 30 000 lat temu neandertalczycy i inne hominidy ustąpiły gatunkowi homo sapiens … Być może nie powinienem się dziwić, iż sami o sobie mówimy „sapiens”. Jednak kiedy przy okazji ostatnich wyborów zdałem sobie sprawę z tego, ile wycięto w naszych lasach drzew na „makulaturę wyborczą” naszły mnie wątpliwości, czy aby „rozumny” nie jest może słowem na wyrost (nawet jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że demokracja to także koszty – również ekologiczne). Obecnie widłaki liczą 1200 gatunków. Na terenie Polski występuje 7 ich gatunków. Wszystkie są objęte ochroną. Współczesne widłaki są przeżytkami tej liczniejszej dawniej, a obecnie ginącej grupy roślin. Potężne wymieranie widłaków miało miejsce w końcu pensylwanu.
    Kilkadziesiąt lat temu profesor Muszyński o widłakach pisał: „…W medycynie ludowej w Niemczech, Polsce i krajach nadbałtyckich stosują słabe odwary Lycopodium clavatum, L. complanatum a nawet L. selago (nazwa ludowa wroniec) w cierpieniach reumatycznych i artretycznych. Mocne zaś odwary Lycopodium selago stosują do zwilżania włosów we wszawicy. Wspominam o widłakach dlatego, że czasami wśród ludu spotykamy się z wypadkami zatruć przy nieostrożnym dawkowaniu ziela…”. Warto jak sądzę pisząc komentarz o widłakach wspomnieć profesora Muszyńskiego i to z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, iż w widłaku jałowcowatym to on wyosobnił annotynę (prowadził i inne badania nad składem widłaków). Po wtóre zaś, jemu to zawdzięczamy sporą ilość przekładu „z naszego na polski”, czyli mówiąc inaczej – z zapisów etnograficznych na zapisy medyczne. Pisałem nie tak znowu dawno, że informacje dotyczące działania ziół w pracach naszych etnologów nie zawsze są łatwe do rozszyfrowania. Zapisy o stosowaniu jakiejś rośliny: „Kiej macica spadnie”, albo „Jak piersi bolo, esencja z pocków …” (ten dotyczy np. pączków sosny używanych w chorobach górnych dróg oddechowych) nie zawsze łatwo było przenieść na grunt medycyny. W rozszyfrowywaniu tego typu zgadywanek Muszyński ma niepodważalne zasługi. Niektóre z dawnych zastosowań widłaków dałoby się jeszcze przełożyć na język współczesnej medycyny np. „używany we wszelkich stopniach zatrzymania uryny …. Pochodzących od nagromadzonego w drogach urynowych żwiru albo materyi…”. Inne jak np.: „na słabości kobiece” wymagałoby pewnego namysłu. W dawnych zapiskach możemy przeczytać o widłakach również: „ …Zabobonne pospólstwo używa tego proszku jako śrzodka przeciw mniemanemu zaczarowaniu. To tylko pewna, iż gwałtowne wzbudza womity, i nigdy wewnątrz używanym być nie powinien … (ten XIX wieczny zapis dotyczy gatunku Lycopodium selago L.). Użytkowanie widłaków w zauroczeniach i zaczarowaniu było zastosowaniem które nawet profesor Muszyński nie przełożyłby na język współczesnej medycyny.
    Zmieniając nieco temat. Czytając artykuły Pana Henryka o widłakach nietrudno zauważyć, że ważnymi substancjami leczniczymi u widłaków są alkaloidy.
    Są to metabolity roślinne, ściślej mówiąc metabolity wtórne.
    „Metabolity są to związki o zróżnicowanych właściwościach i budowie chemicznej powstających w organizmach żywych w wyniku przemiany materii (metabolizmu) ….wyróżnia się m. pierwotne (podstawowe będące m.in. materiałem budulcowym i energetycznym rośliny: cukry proste, skrobia, tłuszcze, białka, aminokwasy, kwasy nukleinowe, enzymy, chlorofil) i m. wtórne. Metabolity wtórne są związkami nie odgrywającymi roli w pierwotnym metabolizmie rośliny…”.
    Ile ich potrafią „wyprodukować” rośliny tego do końca nie wiadomo. Jak do tej pory zidentyfikowano pewnie około 200 000. Samych tylko związków zawierających azot wyodrębniono 14 000. W tej liczbie są alkaloidy których nauka zna 12000 (proszę te liczby traktować bardzo orientacyjnie, gdyż jak pisał nie tak dawno Pan Henryk – istnieją różne definicje tej grupy związków). Arystoteles pisał: „natura nie robi nic bez powodu”
    Dzisiaj wiadomo, że chociaż metabolity wtórne nie odgrywają roli w pierwotnym metabolizmie roślin, spełniają ważne funkcje w życiu roślin. Związki te roślina wytwarza po to by w jakiś sposób „kontrolować” otoczenie. Różne substancje są niejako czujnikami chemicznymi rozszerzającymi kontakt rośliny ze światem zewnętrznym. Jaką rolę pełnią alkaloidy w życiu roślin? O ich roli w procesie kiełkowania i wzrostu wspomniałem w komentarzu o gorzkniku. Warto dodać jeszcze jedną istotną funkcję alkaloidów. Rośliny w przeciwieństwie do zwierząt w sytuacji zagrożenia uciec nie mogą. Muszą zatem stosować odmienne strategie obronne. Alkaloidy są z pewnością związkami istotnymi w strategii obronnej rośliny broniąc ją przed wirusami, grzybami, bakteriami czy zwierzętami roślinożernymi (obrona chemiczna). Gromadzone przez roślinę w tkankach epidermalnych lub subepidermalnych – osłaniają ją przed niewielkimi wrogami (mikroorganizmy, owady) – jako pierwsza linia obrony. Rośliny (choć nie spotkałem wobec nich określenia „sapiens”)potrafią reagować na patogeny i roślinożerców w sposób bardzo czasem wyrafinowany. Np. niektóre roślinki zjadane przez gąsienice potrafią wytwarzać substancję chemiczną przywabiającą osy (które składają jaja w ciele gąsienicy …). Jak widzimy sporo tu jeszcze mają do roboty naukowcy. Niełatwo zrozumieć złożone funkcje rozmaitych substancji roślinnych ich aktywności biologiczne. Badania nad chemizmem i analityką oraz wykorzystaniem leczniczym alkaloidów są bardziej zaawansowane niźli nad tym, jaką rolę pełnią w życiu roślin. Mimo wielu zagadek możemy z całą pewnością stwierdzić, że wcześniejsze poglądy badaczy na rolę alkaloidów możemy odłożyć do lamusa. Dawniej sądzono, że w życiu roślin nie spełniały one żadnej roli i stanowiły jedynie rezultat przemiany białkowej będąc produktem odpadowym tej przemiany.

  • Basia

    O własnościach przeciwbólowych widłaka goździstego pisała dużo Maria Treben w swoich książeczkach. Pisała, że lepszy surowiec od środkowoeuropejskiego jest ze Skandynawii. Ale, ale… na ilustracji w książce, którą mam u siebie był widłak jałowcowaty. W sumie nie wiem, czy to błąd tłumaczenia, czy edytora.
    Rosjanie piszą, że skład i własności obydwu widłaków jest podobny. W oficjalnej medycynie rosyjskiej ziele widłaka jałowcowatego jest stosowane w leczeniu alkoholizmu wymiotami. Ciekawe, czy to jest skuteczne na dłuższą metę? Sama abstynentką jestem, więc mogę się wypowiadać 🙂

  • Basia

    Pytanie do Autora:
    We wpisie: https://rozanski.li/?p=385 stawia Pan znak zapytania przy stosowaniu mniszka przy chorobach nowotworowych, a teraz jednak Pan znów go jednak zaleca. Wiem, że są różne badania, które potwierdzają zalety przeciwnowotworowe niektórych ziół w jednych przypadkach, a stwierdzają kancerogenność w innych.
    Proszę o komentarz, a może po prostu osobny wpis z opisami przypadków stosowania ziół na plus i minus?
    Na przykład w formie tabelki: rodzaj raka / stosować / unikać…
    Wiem, że to byłaby gigantyczna praca…

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.