|
|
„W odpowiedzi na zarzuty dotyczące szkodliwości parabenów reprezentanci przemysłu kosmetycznego przywołują przykład mleczka pszczelego jako składnika naturalnego, zawierającego te związki. Czy informacje te są zgodne z prawdą, a jeśli tak, to czy spożywanie tego składnika jest bezpieczne?”
O propolisie już pisałem na blogu, wymieniając jego składniki czynne (patrz w wyszukiwarce).
Zastanówmy się nad atakami ze strony przemysłu kosmetycznego i przywoływaniem na argument produkty pszczele?
Wszyscy wiemy, że w społeczeństwie są osoby uczulone (nadwrażliwe) na preparaty pszczele, np. jad, mleczko,propolis, a nawet miód. Ci ludzie mają jednak wybór: jeśli im nie służy propolis – nie kupują go i nie stosują. Jeśli nawet przyjmiemy, że propolis zawiera parabeny, to trzeba sobie od razu odpowiedzieć na pytanie: czy codziennie regularnie wcieramy propolis w skórę?, czy codziennie spożywamy, latami propolis? Czy można porównać używanie i częstość spożywania propolisu lub mleczka pszczelego do – codziennego używania kosmetyku? Oczywiście, że nie.
Teraz wróćmy do kosmetyków. Czy w Polsce mamy możliwość swobodnego i zróżnicowanego wyboru kosmetyku? Ja uważam, że nie, bo prawie wszystkie mają parabeny, parafinę, albo glikol? Zatem możemy powiedzieć odwrotnie: nagle wszyscy producenci kosmetyków zaczną bez powodu stosować w składach niemal wszystkich preparatów propolis. Czy wtedy będę milczał, bo to produkt naturalny? Nie, też potępię takie działanie, bo nie uważam, aby słuszne i normalne było produkowanie wszystkich kosmetyków z propolisem. Każdy konsument powinien mieć wolny wybór.
Dlatego argumentowanie istnienia parabenów w kosmetykach … bo kwas parahydroksybenzoesowy jest w propolisie, albo w korze wierzby jest żałosne i śmieszne. Pamiętać też trzeba, że parabeny to nie dosłownie kwas parahydroksybenzoesowy, to są jego estry, np. propylowe, metylowe, butylowe.
Mleczko pszczele służy do karmienia larw matek pszczelich, robotnic i trutni. Powstaje w gruczołach gardzielowych pszczół – karmicielek. Sucha masa mleczka pszczelego zawiera białka 15-20%, cukry 12-14%, tłuszcze 4-5%, 1-1,5% soli mineralnych. Akurat w mleczku pszczelim obecności kwasu para-hydroksybenzoesowego bym nie szukał usilnie, są go śladowe ilości. Kwas ten jest natomiast w propolisie, w niewielkiej ilości, podobnie jak inne izomery kwasu hydroksybenzoesowego. Aby roślina wytworzyła ostateczny metabolit wtórny najpierw wytwarza szereg form przejściowych (metabolity pośrednie), których jest najczęściej bardzo mało w porównaniu z tym ostatecznym, który gromadzi w największych ilościach. Rośliny syntetyzując kwasy hydroksybenzoesowe mają w swoim szlaku metabolicznym różne jego formy: meta-, orto- para-. Pszczoły żywiące się pyłkiem, nektarem, sokami i żywicami roślinnymi spożywają różne metabolity roślinne, potem je przetwarzają enzymatycznie, część z nich znajdzie się oczywiście w mleczku pszczelim, czy propolisie. Niektóre też zmienią swoją konfigurację pod wpływem enzymów.
Spotkałem się również z wieloma publikacjami, wg których parabeny to kwas salicylowy. Kwas salicylowy to kwas orto-hydroksybenzoesowy, nie jest więc to to samo.
W przyrodzie znajdziemy też eter metylowy kwasu para-hydroksybenzoesowego, czyli kwas anyżowy, np. w olejku anyżowym. Powstaje on wskutek utlenienia anetolu. Anetol, dianetol, kwas anyżowy mają działanie estrogenne, ale z tą różnicą, że wszyscy fitoterapeuci i fitofarmakolodzy przyznają się do tego i w umiejętny sposób potrafią to wykorzystać w lecznictwie. Równocześnie w pewnych stanach fizjologicznych nie zalecają surowców anetolowych z uwagi na możliwość wpływania na gospodarkę endokrynową, np. podczas ciąży i w niektórych chorobach nowotworowych stymulowanych przez estrogeny.
Producenci kosmetyków wkładają natomiast do swoich produktów wszystko to co im pasuje i pomaga w uzyskaniu dobrego produktu pod względem technologicznym. Nie zwracają uwagi na wartość rzeczywistą składników dla zdrowia i urody.
Ferripirinum uzyskiwano mieszając chlorek żelaza 6-wodny ze spirytusem, alkoholowym roztworem fenylo-dwu-metylo-pirazolonu (antypiryny – Antipyrinum) i eteru. Mieszanina reagowała przy 30-40 stopniach C. Po wysuszeniu otrzymywano czerwono-pomarańczowy proszek rozpuszczający się w 5 częściach wody, zawierający 64% antypiryny i 36% chlorku żelaza FeCl3. Obecnie lek nie jest stosowany. Jest ciekawym i silnym środkiem krwiotwórczym i przeciwbiegunkowym. Leczono nim przewlekłe nieżyty jelit, chlorozę – blednicę, osłabienia w przebiegu chorób gorączkowych i zakaźnych. Ferrypirynę podawano przy bolesnych i obfitych miesiączkach,nerwobólach, niedokrwistości, chorobach związanych ze spadkiem poziomu hemoglobiny we krwi. Do okresu II wojny światowej była powszechnie używana doustnie w dawce 30-50 mg 3-4 razy dziennie; ponadto jako roztwór 10-15-25% zewnętrznie do okładów (wata – Ferripyrin Watte) do hamowania krwawienia i leczenia stanów zapalnych skóry. Wreszcie do pędzlowania zmian wenerycznych i krwawiących dziąseł. Ferrypirynę mieszano z cukrem i cukrem aromatyzowanym olejkami, np. miętowym, ponadto podawano w formie pigułek. Ferrypiryna łączyła w sobie działanie przeciwgorączkowe, napotne, przeciwbólowe, przeciwzapalne, rozkurczowe na mięśnie gładkie i szkieletowe, przeciwbakteryjne, zwiększające syntezę hemoglobiny i ściągające na błonę śluzową jelit.

Ferripirinum uzyskiwano mieszając chlorek żelaza 6-wodny ze spirytusem, alkoholowym roztworem fenylo-dwu-metylo-pirazolonu (antypiryny – Antipyrinum) i eteru. Mieszanina reagowała przy 30-40 stopniach C. Po wysuszeniu otrzymywano czerwono-pomarańczowy proszek rozpuszczający się w 5 częściach wody, zawierający 64% antypiryny i 36% chlorku żelaza FeCl3. Obecnie lek nie jest stosowany. Jest ciekawym i silnym środkiem krwiotwórczym i przeciwbiegunkowym. Leczono nim przewlekłe nieżyty jelit, chlorozę – blednicę, osłabienia w przebiegu chorób gorączkowych i zakaźnych. Ferrypirynę podawano przy bolesnych i obfitych miesiączkach,nerwobólach, niedokrwistości, chorobach związanych ze spadkiem poziomu hemoglobiny we krwi. Do okresu II wojny światowej była powszechnie używana doustnie w dawce 30-50 mg 3-4 razy dziennie; ponadto jako roztwór 10-15-25% zewnętrznie do okładów (wata – Ferripyrin Watte) do hamowania krwawienia i leczenia stanów zapalnych skóry. Wreszcie do pędzlowania zmian wenerycznych i krwawiących dziąseł. Ferrypirynę mieszano z cukrem i cukrem aromatyzowanym olejkami, np. miętowym, ponadto podawano w formie pigułek. Ferrypiryna łączyła w sobie działanie przeciwgorączkowe, napotne, przeciwbólowe, przeciwzapalne, rozkurczowe na mięśnie gładkie i szkieletowe, przeciwbakteryjne, zwiększające syntezę hemoglobiny i ściągające na błonę śluzową jelit.

Kora surynamska – Cortex Geoffroyae (niem./szwajc. Geoffräe = Wurmrinde – Surinamische Geoffreeirrinde) pozyskiwana była z drzewa Andirá inermis (W. Wright) Kunth ex DC. = Geoffrea inermis Swartzii = Geoffrea inermis W. Wright (ang. cabbagebark tree), z rodziny Fabaceae, rosnącego w południowej części Ameryki Północnej, w Ameryce Środkowej i Południowej. Cortex Geoffreae surinamensis jest w Farmakopei Polskiej I = Pharmacopoeia Regni Poloniae z 1817 r., Farmakopei Pruskiej III – Pharmacopoea Borussica III z 1813 r. Kora zawiera żywicę, śluzy, woski, garbniki, alkaloidy (jamaicyna = berberyna – rzadkość w rodzinie motylkowatych; ratanina = surinamina = angelina = andyryna = andirin – alkaloid), fenolokwasy i polifenole, woski. Działanie: silnie żółciopędne i przeciwpasożytnicze, w wysokich dawkach przeciwbólowe, narkotyczne i wymiotne oraz przeczyszczające. Hamuje rozwój pierwotniaków, bakterii i grzybów. Zabija glisty, owsiki, włosogłówki (cianki), rzęsistka, ameby. Dawka wg dra Oestrelana (1861 r.) oraz Anthony Todd Thomson (1836 r.): 1 skrupuł – 1 drachma, jako proszek – Pulver, odwar – Decoctum. Działa silnie moczopędnie, dlatego dr Fr. Oesterlen zaleca korę surynamską w leczeniu obrzęków i puchliny wodnej. Zaleca także ten lek przy świądzie odbytu. Obecnie środek leczniczy praktycznie nie znany i rzadko opisywany.

Ostatnio będąc w Niemczech, w hipermarkecie Kaufland zobaczyłem w dziale z kosmetykami szampon i odżywkę do włosów Indra Naturkosmetik niemieckiej firmy BerlinCosmetics. Na pojemnikach z produktami umieszczona jest ukośnie pomarańczowa naklejka „Ohne Syntetische Duft- und Farbstoffe” (bez syntetycznych zapachów i barwników) i co ciekawe nie zawierają w składzie parabenów oraz Sodium Laureth Sulfate. Konserwantami są fenoksyetanol, alkohol benzylowy i sorbinian potasu (odżywka) lub benzoesan sodu (szampon). Fenoksyetanol nie należy do moich ulubionych substancji w kosmetykach, ale trudno… Przynajmniej nie zawierają barwników i zapachów oraz innych potencjalnie szkodliwych substancji, które są rozpowszechnione w większości preparatów kosmetycznych.
 Szampon Indra lawendowy nie zawiera laurylosiarczanu sodu, a to też walor tego produktu. Wreszcie szampon za ok. 2 euro bez detergentu, działającego mi na nerwy. Oba produkty przetestowałem w domu kilka razy i muszę powiedzieć, że jestem z nich zadowolony. Szampon nie wywołuje łupieżu, przyjemnie pachnie, zawiera wyciąg (żel) z aloesu, olejek lawendowy i olejek ylang-ylang. Odżywka jest oparta na żelu aloesowym, oleju z pestek dzikiej róży, betainie, cetearylowym alkoholu, glicerynie i stearyniano-cytrynianie glicerolu. Nadaje włosom połysk i puszystość, zmiękcza je i podnosi stopień natłuszczenia i nawilżenia skóry owłosionej.
 Składniki szamponu Indra Naturkosmetik. Dostępny jest też w wersji cytrusowej.
 Składniki odżywki do włosów Indra Naturkosmetik

Ostatnio będąc w Niemczech, w hipermarkecie Kaufland zobaczyłem w dziale z kosmetykami szampon i odżywkę do włosów Indra Naturkosmetik niemieckiej firmy BerlinCosmetics. Na pojemnikach z produktami umieszczona jest ukośnie pomarańczowa naklejka „Ohne Syntetische Duft- und Farbstoffe” (bez syntetycznych zapachów i barwników) i co ciekawe nie zawierają w składzie parabenów oraz Sodium Laureth Sulfate. Konserwantami są fenoksyetanol, alkohol benzylowy i sorbinian potasu (odżywka) lub benzoesan sodu (szampon). Fenoksyetanol nie należy do moich ulubionych substancji w kosmetykach, ale trudno… Przynajmniej nie zawierają barwników i zapachów oraz innych potencjalnie szkodliwych substancji, które są rozpowszechnione w większości preparatów kosmetycznych.
 Szampon Indra lawendowy nie zawiera laurylosiarczanu sodu, a to też walor tego produktu. Wreszcie szampon za ok. 2 euro bez detergentu, działającego mi na nerwy. Oba produkty przetestowałem w domu kilka razy i muszę powiedzieć, że jestem z nich zadowolony. Szampon nie wywołuje łupieżu, przyjemnie pachnie, zawiera wyciąg (żel) z aloesu, olejek lawendowy i olejek ylang-ylang. Odżywka jest oparta na żelu aloesowym, oleju z pestek dzikiej róży, betainie, cetearylowym alkoholu, glicerynie i stearyniano-cytrynianie glicerolu. Nadaje włosom połysk i puszystość, zmiękcza je i podnosi stopień natłuszczenia i nawilżenia skóry owłosionej.
 Składniki szamponu Indra Naturkosmetik. Dostępny jest też w wersji cytrusowej.
 Składniki odżywki do włosów Indra Naturkosmetik

Masłosz Parka, zwany również drzewem masłowym (ang. Shea Butter tree; niem. Butterbaum = Schibaum; fr. Arbre a beurre) – Bassia parkii G.Don, a raczej Basia Parkii De Condolle (syn. Vitellaria paradoxa Gaertner, Butyrospermum parkii (G. Don) Kotschy) jest drzewem dorastającym do 25 m wys., choć najczęściej ma 10-15 m. Należy do rodziny sączyńcowatych – Sapotaceae. Wytwarza owoce typu jagody, barwy żółtej lub żółtozielonej z dużym, do 2,5 cm dł. nasieniem. Nasiona są zabarwione na brunatno lub czerwono-brązowy kolor. Masłosz występuje naturalnie w Afryce. Jest również uprawiany w Centralnej i Zachodniej Afryce, np. w Sudanie.
Sheabutter = Galambutter uzyskiwany jest z nasion masłosza (wygotowanie z wodą). Tłuszcz masłosza zawiera sporo frakcji niezmydlającej się po dodaniu ługu (tzw. unsaponifiables). Frakcja ta zawiera 65-75% alkoholi terpenowych oraz 3,5-8% fitosteroli. Dzięki temu mydła wyprodukowane z tłuszczu masłosza mniej wysuszają skórę i mają lepsze właściwości nawilżające oraz przeciwzapalne. Spośród fitosteroli, jakże cennych dla naszego zdrowia wymienić można: campesterol, stigmasterol, beta-sitosterol oraz alfa-spinosterol. Do terpenów obecnych w masłoszu należą alfa-amyryna beta-amyryna, lupeol, parkeol. Do bardzo wartościowych składników nasion masłosza, a które również przechodzą do tłuszczu otrzymywanego metodą ekstrakcji wodą, należą: galusan epikatechiny – epicatechin gallate, katechina-catechin, epikatechia – epicatechin, epigalokatechina – epigallocatechin, galusan epigalokatechiny – epigallocatechin gallate, kwas galusowy – gallic acid, gallocatechin, galusan galokatechiny – gallocatechin gallate, kwercetyna – quercetin.
Sheabutter (Schibutter) zbudowany jest głównie z triacyloglicerydów kwasu oleinowego (ok. 50%; wahania 40-50%), stearynowego (38%; wahania 36-50%) i palmitynowego (7%; wahania 4-8%). Tłuszcz masłosza zawiera również (1-3,5%) kwas arachidowy (arachidic acid) – eicosanoic acid, czyli kwas tłuszczowy nasycony, o temp. topn. 75,5 stopni C, 20-węglowy (C20H40O2); w stanie wyodrębnionym krystaliczny, barwy białej, czyli jest ciałem stałym); kwas laurowy = laurynowy = lauric acid /12-węglowy nasycony/ CH3(CH2)10COOH – ok. 1%; kwas lignocerynowy = lignoceric acid – do 1% (nasycony kwas tłuszczowy 24-węglowy, CH3(CH2)22COOH); linolenowy kwas = linolenic acid – do 1% (nienasycony kwas tłuszczowy z 3 wiązaniami podwójnymi, 18-węglowy); kwas bohenowy = bohenic acid CH3(CH2)20COOH – kwas nasycony 22-węglowy– do 1%.
Kwas oleinowy – oleic acid, 9-octadecanoic acid jest kwasem nienasyconym 18-węglowym, o jednym wiązaniu podwójnym; temp. topnienia 13,3-16,2 stopni C, zależnie od odmiany; w temp. pokojowej jest gęstą cieczą; łatwo ulega utlenieniu.
Kwas stearynowy – stearic acid, octadecanoic acid, CH3(CH2)16-COOH jest kwasem tłuszczowym 18-węglowym, nasyconym, o temp. topn. 69 stopni C; w temp. pokojowej jest zestalony, w handlu dostępny w formie płatków lub proszku.
Kwas palmitynowy – palmitic acid, hexadecanoic acid, CH3(CH2)14-COOH jest kwasem nasyconym 16-węglowym o temp. topn. 63 stopni C; w czystej postaci tworzy kryształy.
Temperatura topnienia tłuszczu masłosza waha się w granicach 30-42 stopni C, zależnie od udziału poszczególnych kwasów w składzie. Im więcej kwasów nasyconych tym wyższa temperatura topnienia. Gęstość przy 15 stopniach C 0,953-0,955, przy 100 stopniach 0,859; przy temp. 40 stopni 0,900-0,930 g/cm3. Liczba zmydlania 192 (160-200). Liczba jodowa 63-70.
W Shebutter występuje również niewielka ilość kwasu linolowego 4-8% (linoleic acid) i ok. 1% mirystynowego (myristic acid). Wolnych kwasów tłuszczowych jest 3-5%. Zatrzymuje promienie UV, dlatego jest stosowany do wyrobu kosmetyków ochronnych (np. przy opalaniu się). Dobrze nawilża skórę i poprawia jej elastyczność oraz sprężystość. Korzystnie wpływa na cerę suchą, zniszczoną, narażoną na szkodliwe czynniki środowiskowe.
Surowy tłuszcz masłosza jest bogaty w katechiny, kwas galusowy i kwas cynamonowy, które mają właściwości antybakteryjne, fungistatyczne, przeciwzapalne i ochronne na skórę przed promieniami UV. Kwas cynamonowy i kwas galusowy oraz ich estry i glikozydy podawane doustnie hamują stany zapalne, wymiatają wolne rodniki i nadtlenki, hamują rozwój drobnoustrojów, zmniejszają dolegliwości bólowe, pobudzają wydzielanie żółci i soku jelitowego. In vitro hamują podziały komórek rakowych. W postaci soli były dawniej podawane pozajelitowo w infekcjach i zapaleniu płuc, nerek oraz przy posocznicy (sepsis). Kwas cynamonowy i galusowy jest składnikiem wielu leków, które opracowałem.
Masłosz barwy białej jest oczyszczony i najczęściej otrzymywany metodą ekstrakcji rozpuszczalnikami (heksanem). Masłosz żółty i brązowy zwiera dodatkowe cenne składniki fenolowe i jest uzyskiwany z nasion metodą tradycyjną przy pomocy gorącej wody (podczas gotowania rozdrobnionych nasion tłuszcz wypływa w formie kożucha, który jest zbierany).
Tłuszcz masłosza jest jadalny. Stanowi źródło kwasów tłuszczowych nienasyconych i nasyconych, związków fenolowych i fitosteroli. Pomimo, że zawiera sporo nasyconych kwasów tłuszczowych to i tak obniża poziom cholesterolu w osoczu krwi i hamuje procesy powstawania zakrzepów. Korzystnie wpływa na skórę z wypryskami i atopowym zapaleniem skóry. Tłumi reakcje autoagresji w skórze w przebiegu tocznia i łuszczycy (spożywanie i do pielęgnowania skóry).
Wysoka zawartość kwasu oleinowego i związków fenolowych w Shebutter zwiększa wydzielanie żółci, co poprawia strawność całego tłuszczu. W dawnej medycynie podawano nawet oleiniany, np. natrium oleinicum doustnie w dawce 3-8 g dziennie (pod nazwami Cholelysin, Eunatrol, Eubilein) jako środek żółciopędny.
Sheabutter znalazł zastosowanie nie tylko do wyroby leków i kosmetyków, ale również w żywieniu ludzi i zwierząt. Na rynku dostępne są: surowy i rafinowany tłuszcz masłosza, frakcje sheabutter twarde i płynne. Frakcje płynne sheabutter zawierają przede wszystkim kwas oleinowy i jego glicerydy. Frakcje bardzo twarde zbudowane są z kwasów tłuszczowych nasyconych (stearynowy, palmitynowy, mirystynowy). Te twarde frakcje mogą być użyte do produkcji szminek, sztyftów, czopków, do otoczkowania granulek i tabletek. Frakcja płynna znalazła zastosowanie do sporządzania emulsji i ciekłych rozpuszczalników tłuszczowych oraz jako składnik pasz dla zwierząt.
Wysoka zawartość kwasu cynamonowego, kwasu galusowego i estrów cynamonowych oraz katechin w naturalny sposób zabezpiecza sheabutter przed jełczeniem. Sheabutter ma bardzo niską zawartość witaminy E (tokoferoli) na poziomie 0,0001%, która nie zapewnia stabilizacji tłuszczu. Frakcja ciekła shebutter uzyskana przemysłowo wymaga dodatku konserwantów, ponieważ kwas oleinowy jest bardzo wrażliwy na działanie tlenu i światła.
Wartość energetyczna Sheabutter: 9000 kcal/kg.
Masłosz Parka, zwany również drzewem masłowym (ang. Shea Butter tree; niem. Butterbaum = Schibaum; fr. Arbre a beurre) – Bassia parkii G.Don, a raczej Basia Parkii De Condolle (syn. Vitellaria paradoxa Gaertner, Butyrospermum parkii (G. Don) Kotschy) jest drzewem dorastającym do 25 m wys., choć najczęściej ma 10-15 m. Należy do rodziny sączyńcowatych – Sapotaceae. Wytwarza owoce typu jagody, barwy żółtej lub żółtozielonej z dużym, do 2,5 cm dł. nasieniem. Nasiona są zabarwione na brunatno lub czerwono-brązowy kolor. Masłosz występuje naturalnie w Afryce. Jest również uprawiany w Centralnej i Zachodniej Afryce, np. w Sudanie.
Sheabutter = Galambutter uzyskiwany jest z nasion masłosza (wygotowanie z wodą). Tłuszcz masłosza zawiera sporo frakcji niezmydlającej się po dodaniu ługu (tzw. unsaponifiables). Frakcja ta zawiera 65-75% alkoholi terpenowych oraz 3,5-8% fitosteroli. Dzięki temu mydła wyprodukowane z tłuszczu masłosza mniej wysuszają skórę i mają lepsze właściwości nawilżające oraz przeciwzapalne. Spośród fitosteroli, jakże cennych dla naszego zdrowia wymienić można: campesterol, stigmasterol, beta-sitosterol oraz alfa-spinosterol. Do terpenów obecnych w masłoszu należą alfa-amyryna beta-amyryna, lupeol, parkeol. Do bardzo wartościowych składników nasion masłosza, a które również przechodzą do tłuszczu otrzymywanego metodą ekstrakcji wodą, należą: galusan epikatechiny – epicatechin gallate, katechina-catechin, epikatechia – epicatechin, epigalokatechina – epigallocatechin, galusan epigalokatechiny – epigallocatechin gallate, kwas galusowy – gallic acid, gallocatechin, galusan galokatechiny – gallocatechin gallate, kwercetyna – quercetin.
Sheabutter (Schibutter) zbudowany jest głównie z triacyloglicerydów kwasu oleinowego (ok. 50%; wahania 40-50%), stearynowego (38%; wahania 36-50%) i palmitynowego (7%; wahania 4-8%). Tłuszcz masłosza zawiera również (1-3,5%) kwas arachidowy (arachidic acid) – eicosanoic acid, czyli kwas tłuszczowy nasycony, o temp. topn. 75,5 stopni C, 20-węglowy (C20H40O2); w stanie wyodrębnionym krystaliczny, barwy białej, czyli jest ciałem stałym); kwas laurowy = laurynowy = lauric acid /12-węglowy nasycony/ CH3(CH2)10COOH – ok. 1%; kwas lignocerynowy = lignoceric acid – do 1% (nasycony kwas tłuszczowy 24-węglowy, CH3(CH2)22COOH); linolenowy kwas = linolenic acid – do 1% (nienasycony kwas tłuszczowy z 3 wiązaniami podwójnymi, 18-węglowy); kwas bohenowy = bohenic acid CH3(CH2)20COOH – kwas nasycony 22-węglowy– do 1%.
Kwas oleinowy – oleic acid, 9-octadecanoic acid jest kwasem nienasyconym 18-węglowym, o jednym wiązaniu podwójnym; temp. topnienia 13,3-16,2 stopni C, zależnie od odmiany; w temp. pokojowej jest gęstą cieczą; łatwo ulega utlenieniu.
Kwas stearynowy – stearic acid, octadecanoic acid, CH3(CH2)16-COOH jest kwasem tłuszczowym 18-węglowym, nasyconym, o temp. topn. 69 stopni C; w temp. pokojowej jest zestalony, w handlu dostępny w formie płatków lub proszku.
Kwas palmitynowy – palmitic acid, hexadecanoic acid, CH3(CH2)14-COOH jest kwasem nasyconym 16-węglowym o temp. topn. 63 stopni C; w czystej postaci tworzy kryształy.
Temperatura topnienia tłuszczu masłosza waha się w granicach 30-42 stopni C, zależnie od udziału poszczególnych kwasów w składzie. Im więcej kwasów nasyconych tym wyższa temperatura topnienia. Gęstość przy 15 stopniach C 0,953-0,955, przy 100 stopniach 0,859; przy temp. 40 stopni 0,900-0,930 g/cm3. Liczba zmydlania 192 (160-200). Liczba jodowa 63-70.
W Shebutter występuje również niewielka ilość kwasu linolowego 4-8% (linoleic acid) i ok. 1% mirystynowego (myristic acid). Wolnych kwasów tłuszczowych jest 3-5%. Zatrzymuje promienie UV, dlatego jest stosowany do wyrobu kosmetyków ochronnych (np. przy opalaniu się). Dobrze nawilża skórę i poprawia jej elastyczność oraz sprężystość. Korzystnie wpływa na cerę suchą, zniszczoną, narażoną na szkodliwe czynniki środowiskowe.
Surowy tłuszcz masłosza jest bogaty w katechiny, kwas galusowy i kwas cynamonowy, które mają właściwości antybakteryjne, fungistatyczne, przeciwzapalne i ochronne na skórę przed promieniami UV. Kwas cynamonowy i kwas galusowy oraz ich estry i glikozydy podawane doustnie hamują stany zapalne, wymiatają wolne rodniki i nadtlenki, hamują rozwój drobnoustrojów, zmniejszają dolegliwości bólowe, pobudzają wydzielanie żółci i soku jelitowego. In vitro hamują podziały komórek rakowych. W postaci soli były dawniej podawane pozajelitowo w infekcjach i zapaleniu płuc, nerek oraz przy posocznicy (sepsis). Kwas cynamonowy i galusowy jest składnikiem wielu leków, które opracowałem.
Masłosz barwy białej jest oczyszczony i najczęściej otrzymywany metodą ekstrakcji rozpuszczalnikami (heksanem). Masłosz żółty i brązowy zwiera dodatkowe cenne składniki fenolowe i jest uzyskiwany z nasion metodą tradycyjną przy pomocy gorącej wody (podczas gotowania rozdrobnionych nasion tłuszcz wypływa w formie kożucha, który jest zbierany).
Tłuszcz masłosza jest jadalny. Stanowi źródło kwasów tłuszczowych nienasyconych i nasyconych, związków fenolowych i fitosteroli. Pomimo, że zawiera sporo nasyconych kwasów tłuszczowych to i tak obniża poziom cholesterolu w osoczu krwi i hamuje procesy powstawania zakrzepów. Korzystnie wpływa na skórę z wypryskami i atopowym zapaleniem skóry. Tłumi reakcje autoagresji w skórze w przebiegu tocznia i łuszczycy (spożywanie i do pielęgnowania skóry).
Wysoka zawartość kwasu oleinowego i związków fenolowych w Shebutter zwiększa wydzielanie żółci, co poprawia strawność całego tłuszczu. W dawnej medycynie podawano nawet oleiniany, np. natrium oleinicum doustnie w dawce 3-8 g dziennie (pod nazwami Cholelysin, Eunatrol, Eubilein) jako środek żółciopędny.
Sheabutter znalazł zastosowanie nie tylko do wyroby leków i kosmetyków, ale również w żywieniu ludzi i zwierząt. Na rynku dostępne są: surowy i rafinowany tłuszcz masłosza, frakcje sheabutter twarde i płynne. Frakcje płynne sheabutter zawierają przede wszystkim kwas oleinowy i jego glicerydy. Frakcje bardzo twarde zbudowane są z kwasów tłuszczowych nasyconych (stearynowy, palmitynowy, mirystynowy). Te twarde frakcje mogą być użyte do produkcji szminek, sztyftów, czopków, do otoczkowania granulek i tabletek. Frakcja płynna znalazła zastosowanie do sporządzania emulsji i ciekłych rozpuszczalników tłuszczowych oraz jako składnik pasz dla zwierząt.
Wysoka zawartość kwasu cynamonowego, kwasu galusowego i estrów cynamonowych oraz katechin w naturalny sposób zabezpiecza sheabutter przed jełczeniem. Sheabutter ma bardzo niską zawartość witaminy E (tokoferoli) na poziomie 0,0001%, która nie zapewnia stabilizacji tłuszczu. Frakcja ciekła shebutter uzyskana przemysłowo wymaga dodatku konserwantów, ponieważ kwas oleinowy jest bardzo wrażliwy na działanie tlenu i światła.
Wartość energetyczna Sheabutter: 9000 kcal/kg.
Olej krotonowy = biegulcowy (krotniowy, krocieniowy, tyglowy) – Oleum Crotonis, ang. Croton Oil, fr. Huile de croton, niem. Crotonöl – Granatillöl uzyskiwany jest z nasion krotonu przeczyszczającego = biegulca pospolitego = krocienia przeczyszczającego Croton tiglium L. = Tiglium officinale Klotzsch – kroton, krocień przeczyszczający = biegulec pospolity, z rodziny wilczomleczowatych – Euphorbiaceae. Kroton jest uprawiany z Południowej Azji (Indie, Cejlon, Chiny) i w Afryce (Zanzibar). W lekospisach olej krotonowy znajdziemy pod nazwami: Oleum Crotonis, Oleum Tiglii.
Nasiona zawierają do 45% oleju i ok. 18% białka (krotonalbumina, krotonglobulina), alkaloidy powiązane z białkami (rycyna, tigloidine = tygloidyna), enzymy (amylaza, rafinaza, inwertaza, proteazy). Białka nasion są toksyczne, podobnie jak toksalbumina – rycyna u rącznika – Ricinus. Popiół – 4-6%; woda 6%.
Olej krotonowy zbudowany jest z kwasów tłuszczowych: tiglic acid = tiglinic acid = sabadyllic acid = cevadic acid– kwas tyglowy = kwas tyglinowy, czyli kwas sabadylowy (cewadowy) – monokarboksylowy nienasycony kwas tłuszczowy, o wzorze sumarycznym C5H8O2, o korzennym zapachu, temperaturze wrzenia 198,5 stopni C; crotonic acid – kwas krotonowy (trans-butenoic acid; trans-2-butenoic acid), C4H6O2 , CH3CH=CHCOOH – ok. 4%; kwas oleinowy = olejowy do 55%, kwas linolowy do 30%, kwas mirystynowy do 11%, kwas palmitynowy, kwas laurynowy, kwas waleranowy, kwas masłowy. Ciężar właściwy oleju 0,940-0,960; liczba jodowa 90-115; liczba zmydlenia 203-215. Współczynnik załamania 1,476-1,477.
W oleju krotonowym obecna jest żywica krotonowa Resina Crotonis = Crotonharz, nierozpuszczalna w wodzie; łatwo rozpuszczalna w alkoholu, choroformie i eterze. Kwas tyglowy i krotonowy są kwasami tłuszczowymi w postaci substancji stałej, krystalicznej, topniejącej po podgrzaniu do temp. ok. 70 stopni C.
Drażniąco działa kwas tyglowy i tetracykliczny alkohol diterpenowy – phorbol (forbol).
Olej jest tłoczony na zimno. Wrażliwy na tlen i światło, dlatego musi być przechowywany w ciemnym i chłodnym miejscu, szczelnie zamknięty. W miarę starzenia staje się ciemniejszy, brązowo-żółty. Świeżo wytłoczony jest żółty. W smaku początkowo smakuje jak olej, ale po pewnym czasie staje się ostry, palący i rozgrzewający. Wcierany w skórę wywołuje zaczerwienienie, pokrzywkę, pęcherze, a nawet ropnie, co dawniej było wykorzystywane w terapii bodźcowej. Stosowali go również żołnierze do wywoływania objawów chorobowych na błonach śluzowych i skórze, aby uzyskać wolne dni, a nawet odroczenie ze służby.
Olej krotonowy to przede wszystkim środek przeczyszczający z rodzaju Drastica, jeden z najsilniejszych jakie są znane. Zaliczano go do grupy leków wywołujących oparzenia z tworzeniem pęcherzyków, wypełnionych płynem wysiękowym – tzw. Vesicantia (tutaj należą również gorczyca czarna Sinapis nigra, wawrzynek wilcze łyko – Daphne mezereum, abryna z nasion Abrus precatorius). Olejem krotonowym sprowadzano także ropnie na skórze, dlatego opisywany był również w grupie leków o nazwie Suppurativa (w języku potocznym dawnych lekarzy pryszczydła – Epispastica, Vesicantia). Trudno rozgraniczać Rubefacientia (środki dające zaczerwienienie na skórze i błonach śluzowych) od Vesicantia, bowiem jedną i tą samą substancją można uzyskać jedno i drugie zależnie od zastosowanego stężenia, np. olejkiem gorczycowym eterycznym.
Jaki był cel stosowania takich środków? Odciągnięcie na powierzchnię czynników zapalnych z tkanek głębiej położonych, np. w przebiegu artretyzmu i reumatyzmu, zapalenia nerwów i mięśni. Uważano, że stosowanie leków z tej grupy na skórę przyspiesza zdrowienie wskutek przyspieszenia krążenia chłonki i krwi, ułatwia ustępowanie przesięków zapalnych, wzbudza detoksykację i regenerację tkanek (następstwo), wzmaga siły odpornościowe, przyspiesza przemianę materii oraz podnosi ciepłotę ciała co aktywuje wiele procesów naprawczych i enzymatycznych.
Pryszczydła i Rubefacientia pobudzają też miesiączkowanie, czasem mogą działać pobudzająco płciowo.
Olej krotonowy zadawany na skórę wielokrotnie powoduje trudno gojące się rany, dlatego mógł być zaliczany do leków sprowadzających jątrzniki (podrażnienia, rany) w celu derywacji (derywacja w medycynie oznaczała odciągnięcie, środek odciągający (łac. derivatio – odwrócenie, wyprowadzenie). Lekami sprowadzającymi jątrzniki w dawnych wiekach były także: moksa (palone na skórze zioła, waciki nasączone spirytusem), rozpalone metale (żelazo), winian antymonu.
Wróćmy jednak do naszego oleju krotonowego. Jak podaje jeden z moich ulubionych farmakologów i lekoznawców dr R. J. Leszczyński (1931 r.) olej krotonowy wywołuje po wtarciu w skórę nawet jednej kropli pęcherze surowicze, względnie ropne (z gliceryną 1:3 lub z oliwą ana – w równych częściach). Już kilka kropel zażytych doustnie może wywołać śmierć (enteritis – ostry stan zapalny jelit). Stosuje się doustnie tylko przy bardzo uporczywych zaparciach stolca, doustnie 0,05 na dawkę, w emulsji z olejem rycynowym.
Inny wielki farmakolog dr J. Modrakowski (1930 r.) nie zaleca stosować oleju krotonowego jako środka przeczyszczającego, uważając go za zbyt silny. Maksymalna dawkę jednorazową oleju krotonowego podał na poziomie 0,5 g.
Niemiecki farmakolog, profesor zwyczajny, dyrektor polikliniki w Erlangen dr Fr. Penzoldt (1891 r., znany z krytycznego podejścia do wielu leków opisał olej krotonowy przy oleju rycynowym. Dawki doustne ustalił na poziomie 0,01-0,05 na dawkę jednorazową, do 0,1 g na dobę w proszkach, albo z olejem rącznikowym (rycynowym) w kapsułkach. przeciw tasiemcowi 1 kropla oleju krotonowego, 4 chloroformu, 30 gliceryny – zmieszać i zażyć doustnie. Zewnętrznie z oliwą w równych częściach – do wcierania.
Dr B.A. Oks (1910 r.) również zaliczył olej krotonowy do silnych i niebezpiecznych substancji przy niewłaściwym stosowaniu. Doustnie z olejem rycynowym przy bardzo silnym zaparciu, ostrożnie: 1 kropla = 0,05; 2 krople = 0,1 g.
Rp. Środek przeczyszczający z XIX wieku wg dra B.A. Oks’a Ol. Crotonis 0,05 (1 kropla) Ol. Ricini (olej rycynowy) 60,0 Zmieszać. Co 1 godzinę łyżkę stołową do skutku przy silnym zaparciu stolca, kolkach ołowianych i niedrożności jelit.
Olej krotonowy znajdziemy w Farmakopei Polskiej II i III. Zgodnie z FP III najwyższa dawka jednorazowa 0,05; najwyższa dawka dobowa 0,1.
W Pharmacopoea Helvetica III z 1893 r. olej krotonowy jest opisany pod nazwą Oleum Tiglii (niem. Crotonöl; fr. Huile de croton; ital. Olio di crotontiglio); dawka jednorazowa maksymalna 0,05; dawka dobowa maksymalna 0,1 g.
W Pharmacopoea Helvetica IV z 1908 r. olej krotonowy jest pod pozycją 481 i nazwą Oleum Crotonis; maksymalna dawka jednorazowa 0,05; maksymalna dawka dzienna 0,15 g.
British Pharmacopoeia z 1867 r. uwzględnia Oleum Crotonis – Croton Oil. Dawka 1/3-1 minim. Ponadto zewnętrznie jako Linimenum Crotonis, albo 1 część oleju na 8 części podłoża.
Rp. Linimentum Crotonis – Liniment of Croton Olil wg Farmakopei Brytyjskiej z 1867 r. Croton Oil 1 fluid ounce Oil of Cajeput (olejek kajeputowy) Rectified Spirit (spirytus) po 3 i 1/2 fluid ounces Mix (zmieszać). Do wcierania.
Olej krotonowy jest też w Pharmacopoea Germanica III z 1890 (maksymalna dawka jednorazowa 0,05, g, maksymalna dawka dobowa 0,1 g) i w Pharmacopoea Austriaca VII z 1889 r.
Farmakopea Pruska III z 1813 r nie objęła oleju krotonowego, ale już Pharmacopoea Borussica VII z 1862 r. zawiera opis Oleum Crotonis – Krotonöl.
Jak podaje dr Fr. Oesterlen (1861 r.) nasiona krotonowe – Semen Crotonis = Crotonsamen, Purgierkörner sproszkowane były podawane jako środek przeczyszczający doustnie w dawce 1-2 granów (nie gramy!), po uprzednim zmieszaniu ze skrobią (mączką) lub cukrem.
Olej krotonowy = biegulcowy (krotniowy, krocieniowy, tyglowy) – Oleum Crotonis, ang. Croton Oil, fr. Huile de croton, niem. Crotonöl – Granatillöl uzyskiwany jest z nasion krotonu przeczyszczającego = biegulca pospolitego = krocienia przeczyszczającego Croton tiglium L. = Tiglium officinale Klotzsch – kroton, krocień przeczyszczający = biegulec pospolity, z rodziny wilczomleczowatych – Euphorbiaceae. Kroton jest uprawiany z Południowej Azji (Indie, Cejlon, Chiny) i w Afryce (Zanzibar). W lekospisach olej krotonowy znajdziemy pod nazwami: Oleum Crotonis, Oleum Tiglii.
Nasiona zawierają do 45% oleju i ok. 18% białka (krotonalbumina, krotonglobulina), alkaloidy powiązane z białkami (rycyna, tigloidine = tygloidyna), enzymy (amylaza, rafinaza, inwertaza, proteazy). Białka nasion są toksyczne, podobnie jak toksalbumina – rycyna u rącznika – Ricinus. Popiół – 4-6%; woda 6%.
Olej krotonowy zbudowany jest z kwasów tłuszczowych: tiglic acid = tiglinic acid = sabadyllic acid = cevadic acid– kwas tyglowy = kwas tyglinowy, czyli kwas sabadylowy (cewadowy) – monokarboksylowy nienasycony kwas tłuszczowy, o wzorze sumarycznym C5H8O2, o korzennym zapachu, temperaturze wrzenia 198,5 stopni C; crotonic acid – kwas krotonowy (trans-butenoic acid; trans-2-butenoic acid), C4H6O2 , CH3CH=CHCOOH – ok. 4%; kwas oleinowy = olejowy do 55%, kwas linolowy do 30%, kwas mirystynowy do 11%, kwas palmitynowy, kwas laurynowy, kwas waleranowy, kwas masłowy. Ciężar właściwy oleju 0,940-0,960; liczba jodowa 90-115; liczba zmydlenia 203-215. Współczynnik załamania 1,476-1,477.
W oleju krotonowym obecna jest żywica krotonowa Resina Crotonis = Crotonharz, nierozpuszczalna w wodzie; łatwo rozpuszczalna w alkoholu, choroformie i eterze. Kwas tyglowy i krotonowy są kwasami tłuszczowymi w postaci substancji stałej, krystalicznej, topniejącej po podgrzaniu do temp. ok. 70 stopni C.
Drażniąco działa kwas tyglowy i tetracykliczny alkohol diterpenowy – phorbol (forbol).
Olej jest tłoczony na zimno. Wrażliwy na tlen i światło, dlatego musi być przechowywany w ciemnym i chłodnym miejscu, szczelnie zamknięty. W miarę starzenia staje się ciemniejszy, brązowo-żółty. Świeżo wytłoczony jest żółty. W smaku początkowo smakuje jak olej, ale po pewnym czasie staje się ostry, palący i rozgrzewający. Wcierany w skórę wywołuje zaczerwienienie, pokrzywkę, pęcherze, a nawet ropnie, co dawniej było wykorzystywane w terapii bodźcowej. Stosowali go również żołnierze do wywoływania objawów chorobowych na błonach śluzowych i skórze, aby uzyskać wolne dni, a nawet odroczenie ze służby.
Olej krotonowy to przede wszystkim środek przeczyszczający z rodzaju Drastica, jeden z najsilniejszych jakie są znane. Zaliczano go do grupy leków wywołujących oparzenia z tworzeniem pęcherzyków, wypełnionych płynem wysiękowym – tzw. Vesicantia (tutaj należą również gorczyca czarna Sinapis nigra, wawrzynek wilcze łyko – Daphne mezereum, abryna z nasion Abrus precatorius). Olejem krotonowym sprowadzano także ropnie na skórze, dlatego opisywany był również w grupie leków o nazwie Suppurativa (w języku potocznym dawnych lekarzy pryszczydła – Epispastica, Vesicantia). Trudno rozgraniczać Rubefacientia (środki dające zaczerwienienie na skórze i błonach śluzowych) od Vesicantia, bowiem jedną i tą samą substancją można uzyskać jedno i drugie zależnie od zastosowanego stężenia, np. olejkiem gorczycowym eterycznym.
Jaki był cel stosowania takich środków? Odciągnięcie na powierzchnię czynników zapalnych z tkanek głębiej położonych, np. w przebiegu artretyzmu i reumatyzmu, zapalenia nerwów i mięśni. Uważano, że stosowanie leków z tej grupy na skórę przyspiesza zdrowienie wskutek przyspieszenia krążenia chłonki i krwi, ułatwia ustępowanie przesięków zapalnych, wzbudza detoksykację i regenerację tkanek (następstwo), wzmaga siły odpornościowe, przyspiesza przemianę materii oraz podnosi ciepłotę ciała co aktywuje wiele procesów naprawczych i enzymatycznych.
Pryszczydła i Rubefacientia pobudzają też miesiączkowanie, czasem mogą działać pobudzająco płciowo.
Olej krotonowy zadawany na skórę wielokrotnie powoduje trudno gojące się rany, dlatego mógł być zaliczany do leków sprowadzających jątrzniki (podrażnienia, rany) w celu derywacji (derywacja w medycynie oznaczała odciągnięcie, środek odciągający (łac. derivatio – odwrócenie, wyprowadzenie). Lekami sprowadzającymi jątrzniki w dawnych wiekach były także: moksa (palone na skórze zioła, waciki nasączone spirytusem), rozpalone metale (żelazo), winian antymonu.
Wróćmy jednak do naszego oleju krotonowego. Jak podaje jeden z moich ulubionych farmakologów i lekoznawców dr R. J. Leszczyński (1931 r.) olej krotonowy wywołuje po wtarciu w skórę nawet jednej kropli pęcherze surowicze, względnie ropne (z gliceryną 1:3 lub z oliwą ana – w równych częściach). Już kilka kropel zażytych doustnie może wywołać śmierć (enteritis – ostry stan zapalny jelit). Stosuje się doustnie tylko przy bardzo uporczywych zaparciach stolca, doustnie 0,05 na dawkę, w emulsji z olejem rycynowym.
Inny wielki farmakolog dr J. Modrakowski (1930 r.) nie zaleca stosować oleju krotonowego jako środka przeczyszczającego, uważając go za zbyt silny. Maksymalna dawkę jednorazową oleju krotonowego podał na poziomie 0,5 g.
Niemiecki farmakolog, profesor zwyczajny, dyrektor polikliniki w Erlangen dr Fr. Penzoldt (1891 r., znany z krytycznego podejścia do wielu leków opisał olej krotonowy przy oleju rycynowym. Dawki doustne ustalił na poziomie 0,01-0,05 na dawkę jednorazową, do 0,1 g na dobę w proszkach, albo z olejem rącznikowym (rycynowym) w kapsułkach. przeciw tasiemcowi 1 kropla oleju krotonowego, 4 chloroformu, 30 gliceryny – zmieszać i zażyć doustnie. Zewnętrznie z oliwą w równych częściach – do wcierania.
Dr B.A. Oks (1910 r.) również zaliczył olej krotonowy do silnych i niebezpiecznych substancji przy niewłaściwym stosowaniu. Doustnie z olejem rycynowym przy bardzo silnym zaparciu, ostrożnie: 1 kropla = 0,05; 2 krople = 0,1 g.
Rp. Środek przeczyszczający z XIX wieku wg dra B.A. Oks’a Ol. Crotonis 0,05 (1 kropla) Ol. Ricini (olej rycynowy) 60,0 Zmieszać. Co 1 godzinę łyżkę stołową do skutku przy silnym zaparciu stolca, kolkach ołowianych i niedrożności jelit.
Olej krotonowy znajdziemy w Farmakopei Polskiej II i III. Zgodnie z FP III najwyższa dawka jednorazowa 0,05; najwyższa dawka dobowa 0,1.
W Pharmacopoea Helvetica III z 1893 r. olej krotonowy jest opisany pod nazwą Oleum Tiglii (niem. Crotonöl; fr. Huile de croton; ital. Olio di crotontiglio); dawka jednorazowa maksymalna 0,05; dawka dobowa maksymalna 0,1 g.
W Pharmacopoea Helvetica IV z 1908 r. olej krotonowy jest pod pozycją 481 i nazwą Oleum Crotonis; maksymalna dawka jednorazowa 0,05; maksymalna dawka dzienna 0,15 g.
British Pharmacopoeia z 1867 r. uwzględnia Oleum Crotonis – Croton Oil. Dawka 1/3-1 minim. Ponadto zewnętrznie jako Linimenum Crotonis, albo 1 część oleju na 8 części podłoża.
Rp. Linimentum Crotonis – Liniment of Croton Olil wg Farmakopei Brytyjskiej z 1867 r. Croton Oil 1 fluid ounce Oil of Cajeput (olejek kajeputowy) Rectified Spirit (spirytus)  
; po 3 i 1/2 fluid ounces Mix (zmieszać). Do wcierania.
Olej krotonowy jest też w Pharmacopoea Germanica III z 1890 (maksymalna dawka jednorazowa 0,05, g, maksymalna dawka dobowa 0,1 g) i w Pharmacopoea Austriaca VII z 1889 r.
Farmakopea Pruska III z 1813 r nie objęła oleju krotonowego, ale już Pharmacopoea Borussica VII z 1862 r. zawiera opis Oleum Crotonis – Krotonöl.
Jak podaje dr Fr. Oesterlen (1861 r.) nasiona krotonowe – Semen Crotonis = Crotonsamen, Purgierkörner sproszkowane były podawane jako środek przeczyszczający doustnie w dawce 1-2 granów (nie gramy!), po uprzednim zmieszaniu ze skrobią (mączką) lub cukrem.
|
|
Najnowsze komentarze