Archiwa

październik 2026
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Archiwa

inulina jako prebiotyk

Probiotyk jest to preparat zawierający kultury żywych mikroorganizmów proleczniczych (niekoniecznie występujących normalnie w układzie pokarmowym, ale korzystnie wpływających na jego funkcjonowanie) i symbiotycznych, bytujących w przewodzie pokarmowym, które współżyją z organizmem gospodarza, wspomagając procesy trawienia, zabezpieczając powierzchnie tkanek przed rozwojem patogennej mikroflory oraz będąc źródłem witamin i prowitamin (np. biotyna, B12). Symbiotyczna i prolecznicza mikroflora ogranicza również powstawanie niektórych toksycznych amin w jelicie grubym (np. skatolu, putrescyny). Należy pamiętać, że probiotyki zawierają nie tylko bakterie. Istnieją probiotyki oparte na pierwotniakach (dla zwierząt) i drożdżach (dla ludzi i zwierząt). Probiotykiem są także kefiry oparte na grzybie Torula (Kefir Torula) oraz sery pleśniowe. Dziś trudno znaleźć prawdziwy kefir uzyskany przy pomocy grzybów i bakterii (mieszanka). Taki kefir ma specyficzny, lekko szczypiący smak. Obecne kefiry w sklepach nie różnią się smakiem od jogurtów, a mam wrażenie, że producenci stosują sobie te nazwy dowolnie, wykorzystując do ich produkcji te same czyste kultury bakterii. Ale, gdy ktoś pojedzie do Bułgarii, Jugosławii, Rumunii, do Włoch, Szwajcarii, czy Francji, można tam znaleźć prawdziwy kefir.Wiemy co to jest probiotyk. Natomiast prebiotyk to substancja lub zespół substancji sprzyjających rozwojowi symbiotycznej, naturalnej mikroflory układu pokarmowego, ułatwiających zasiedlenie przewodu pokarmowego przez pożyteczne mikroorganizmy. Prebiotykiem będą także składniki ochraniające mikroflorę.

Do prebiotyków należy inulina. Inulina jest znana w fitochemii od dawna. Wymieniana w składach chemicznych około 36 tysięcy gatunków roślin. Odkryta w korzeniu omanu – Radix Inulae (Inula helenium L.) stąd jej nazwa (około 40-60%).
Inulina jest obecna w surowcach dostępnych w aptekach i sklepach zielarskich: korzeń cykorii Radix Cichorii (do 60%), korzeń mniszka – Radix Taraxaci (do 40%), bulwy słonecznika bulwiastego – topinambur – Tuber Helanthi tuberosi (40-50%). Na rynku jest nawet gotowy preparat inulinowy w tabletkach Topinulin, firmy krajowej Farmapol.

Inulina pod względem chemicznym należy do polimerów fruktozy, czyli fruktanów. Cząsteczki fruktozy połączone są wiązaniami beta-(2—>1). Masa cząsteczkowa wynosi około 5000. Inulina wzmaga rozwój pożytecznej mikroflory, ogranicza łaknienie, reguluje pasaż treści pokarmowej, stymuluje system immunologiczny GALT. Zmniejsza poziom cukru poposiłkowy. Dlatego zalecana jest inulina dla cukrzyków i osób otyłych oraz zaparciami. Ułatwia wchłanianie biopierwiastków. Działając jako prebiotyk korzystnie wpływa również na stan zdrowotny skóry i włosów oraz odporność organizmu.
Inulina to cenny składnik w technologii leków i suplementów. Dobry nośnik dla składników czynnych, poprawia smak i czucie doustne, powoli uwalnia naniesione składniki w jelicie cienkim.

Inulinę odkrył aptekarz Valentine von Rose, w Berlinie, w 1804 roku, izolując ją z korzeni omanu. Nazwał ja alantyną (alantin), nie mylić z allantoiną!. Ostatecznie weszła jednak nazwa Thomsona – inulina = inulin, zaproponowana w 1818 roku.

inulina
Inulina, wzór strukturalny

preparaty topinulin
Preparaty oparte na inulinie w wygodnych formach

Można także spożywać sproszkowane surowce bogate w inulinę (korzenie zmielić w młynku), w dawce 1-2 łyżeczek 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Cenne są również odwary z wymienionych korzeni: 2 łyżki wybranego korzenia zalać 2 szklankami wody, gotować 3-5 minut, odstawić na 30 minut, przecedzić przez sito. Pić 2 razy dziennie lub 1 raz dziennie rano lub wieczorem po 1 szklance, przez 20-30 dni. Przerwy w zażywaniu powinny trwać 2-3 tygodnie.

samoloty słychać nawet w Swarzędzu

W sumie się przyzwyczaiłem, ale nie spodziewałem się, że na południe od Swarzędza, gdzie stoi mój domek, będzie tak słychać słynne samoloty F16, jakie latają w okolicy lotniska Poznań-Krzesiny. Jest duży hałas, gdy są otwarte okna nie słychać telewizora, a co dopiero przeżywają ludzie mieszkający w pobliżu lotniska? Przecież ode mnie jest ono około 10 km, i tak czasem dokuczają te samoliciki. W sumie nie wiem po co je kupili, takie stare trupy. Poza tym jestem przekonany, że w razie wojny, powtórzy się sytuacja z 39 roku, nawet nie zdążą wystartować z płyty lotniska, a ja się obudzę rano, a pod domem będą maszerować szwaby. Polski Rząd tradycyjnie ucieknie z kraju, może tym razem nie do Rumunii :-).

Gdy mieszkałem w Krośnie, zresztą też na południu miasta, słyszałem pyrczące samoloty z bobliskiego lotniska, niegdyś bardzo prężnego, wtedy jeszcze wojskowego i sportowego. Znalazłem nawet zdjęcia z maja 1994 roku, wykonane na lotnisku w Krośnie:

samolot w Krośnie

samolot w Krośnie
Samolot nad Krosnem

Nie można jednak porównywać hałasu, jaki robią samoloty nad Poznaniem, z tym nad Krosnem. Dlatego nie dziwię się protestom mieszkańców dzielnicy Poznań Nowe Miasto:

mówimy nie F16
i artykułom typu „F16 nie nad Poznaniem„

ostatnie dni pracowicie

Pomimo zmiany miejsca pracy, mam jej więcej niż poprzednio. Więcej piszę i publikuję w czasopismach, mam sporo zleceń na ekspertyzy, nie daję rady tego ogarnąć. W ostatnie dni sobotnio-niedzielne pojechałem rowerkiem na spacerek w najbliższe okolice domu. Zgłębiam okoliczne lasy i pola, orientuję się jakie rośliny występują, gdzie i jaka droga gruntowa zmierza. Jesień nadchodzi wielkimi krokami, okres wegetacji wyraźnie się kończy, co widać na poniższych zdjęciach:

jesień
Droga przy lesie w kierunku Poznań-Szczepankowo, po prawej krzew dzikiej róży, już bez liści; Swarzędz 2007 r.

jesień
Ta sama droga, w kierunku lasu

jesień
Owoce dzikiej róży, Swarzędz, wrzesień 2007 r.

jesień
Na krzewach róży spotkać można charakterystyczne „kudłate” narośla.
Jest to szypszyniec różany – Rhodites rosae; chrząszcz nakłuwa pędy, znosi do ich wnętrza jaja, z których wylegają się drobne gąsieniczki. Odżywiając się sokami róży, wydalając wokół siebie odchody – gąsienice powodują narastanie wybujałej tkanki roślinnej, z której formują się frędzelkowe narośle.

jesień
Przy zachodzie słońca, krajobraz przybiera piękne barwy


Wieczorem w Swarzędzu

jesień
Trzmielina ma piękne owoce, zgubiła już liście

kwaśnica i ościał, czyli Berberis et Mahonia

Cennymi roślinami leczniczymi, ale mało popularnymi w Polsce są kwaśnica, czyli berberys oraz ościał, znany bardziej pod nazwą mahonia. Obu krzewom poświęciłem stronkę:

http://www.luskiewnik.pl/monografie/berberis.html

berberys
Berberys, czyli kwaśnica, Brzezówka koło Tarnowca, 2007 r.

Acetum, czyli ocet – stary lek

Ocet jest to roztwór kwasu octowego CH3COOH (C2H4O2). Kwas octowy może być otrzymany syntetycznie z acetylenu poprzez aldehyd octowy (katalizatorem jest HgSO4), ponadto jako produkt uboczny suchej destylacji drewna. Produkowany jest również w wyniku fermentacji octowej roztworu alkoholu etylowego lub wina. Kwas octowy oznaczany jest w produktach symbolem E260.

Naturalny kwas octowy powstaje w fermentacji octowej przy udziale bakterii Acetobacter (Acetobacter aceti varium schuetzenbachii) Gluconobacter (Gluconobacter suboxydans).

Stężony kwas octowy (96-99,5) jest pochodzenia syntetycznego i ma postać bezbarwnej cieczy o ostrym duszącym zapachu. Bezwodny kwas octowy nosi nazwę kwasu octowego lodowatego, bowiem ulega krystalizacji i w butli wygląda jak gruda lodu.
1% roztwór kwasu octowego ma pH 2,5. Octy to roztwory wodne kwasu octowego 5-15% (octy jadalne). Esencje octowe są 15-25%. Octy winne mają specyficzny smak i zapach, różniący się od roztwory czystego kwasu octowego. octy winne zawierają dodatkowo barwniki roślinne, domieszkę innych kwasów organicznych (np. winowy, propionowy, kapronowy), a także ketony, estry i aldehydy.
W przemyśle spożywczym kwas octowy jest regulatorem kwasowości, stabilizatorem i środkiem konserwującym. Dobry stabilizator i rozcieńczalnik barwników i substancji smakowych. Hamuje rozwój bakterii i drożdży, w mniejszym stopniu powstrzymuje wzrost pleśni (w stężeniach dopuszczonych do żywności). W stężeniu powyżej 5% działa bakteriobójczo, a w stężeniu 0,5% bakteriostatycznie. Hamuje rozwój Salmonella aertryka, bacillus cereus, Bacillus mesentericus, Staphylococcus aureus.

Kwas octowy służy także do wytrącania kazeiny z mleka, rozcieńczania polioctanu winylu przy nanoszeniu na powierzchnię serów.

Kwas octowy od samego początku był używany w medycynie.

Acetum vini (ocet winny) podawany był przy zatruciach zasadami i środkami narkotycznymi (co 10 minut po 1 łyżce stołowej); jako napój ochładzający 60 g na 4 szklanki wody z cukrem (tzw. oxycratum) w gorączkach febrycznych. Zewnętrznie ocet miał zastosowanie do płukania ust i gardła (1 część na 60 części wody przegotowanej), do lewatyw (2-5 łyżek na 200 ml wody lub naparu z rumianku), przy osłabieniu i omdleniu, do obmywania, przymoczek i jako środek ściągający, powstrzymujący upływ krwi. Octy ziołowe aromatyczne (acetum aromaticum) były stosowane zewnętrznie do nacierań odkażających i odwaniania. Octy ziołowe w zalezności od profilu leczniczego zioła były podawane doustnie, w zalezności od potrzeby.

Acetum 6% do połowy XX wieku był używany do saturacji, przy zatruciach alkaliami, a zewnętrznie jako środek ściągający.
Acetum camphoratum (ocet kamforowy) zawierał 1 część kamfory 24 części spirytusu i 72 części octu. Kamforę rozpuszczano w spirytusie, a następnie mieszano z octem. Służył do nacierań przeciwobrzękowych (doskonale usuwa opuchliznę), przeciwbólowych, przeciwreumatycznych i jako środek odciągający i podniecający (do wąchania), ponadto jako środek przeciwgnilny.

Acetum aceticum concentratum, czyli acetum glaciale był zalecany zewnętrznie do wąchania (przy omdleniu), przyżegania (przy szankrze) i jako środek odciągający (odwadniający i odwaniający) na skórę. Jeszcze w latach 50 XX wieku stosowany do rozpulchniania tkanek i niszczenia narośli skórnych oraz tkanki ziarninowej.
Dla wyjaśnienia podaję: szankier to dawne określenie wrzodu syfilitycznego. Syfilis, czyli przymiot – choroba weneryczna, bardziej znana pod nazwą kiła.

Acetum pyrolignonum crudum – ocet prosty drzewny, powstały przy suchej destylacji drewna był traktowany w medycynie jako środek ściągający i używany zewnętrznie w postaci czystej lub rozcieńczonej (1-5%) do szprycowań pochwy, obmywań, smarowań, opatrunków, przy gnojących się ranach, odleżynach. Znów wyjaśniam: „gnojące się rany” – stare określenie gnijących, cuchnących, trudno gojących sie ran.

Acetum pyrolignosum rectificatum – ocet drzewny oczyszczony – lek ściągający stosowany zewnętrznie do płukania ust i gardła (1:10-20 części wody), do smarowania (1:5-10 części miodu), do szprycowań, kompresów przeciw obrzękom.

Acetum scillae – ocet cebuli morskiej zawierał Bulbus Scillae, spiritus 90% ana 5,0, acidum aceticum 30% 9,0, aqua destillata 36,0; płyn przezroczysty, żółty, o smaku gorzko-kwaśnym. Doustnie jako lek moczopędny, wykrztuśny i tonizujący serce, przeciwobrzękowy po 15-30 kropel 3-4 razy dziennie.

W kosmetyce ocet, a zwłaszcza octy winne lub ziołowe mogą być wykorzystywane do przemywania skóry łojotokowej, trądzikowej i do płukania włosów przetłuszczających się, z brakiem połysku i puszystości. Płukanki w roztworze octu często zapobiegają łupieżowi i grzybicom, ze względu na właściwości antyseptyczne i zakwaszające. Kąpiele stóp w roztworze octu usuwają uczucie zmęczenia i obrzęki.

bromelain, czyli bromelina; bromelina w sporcie

Na rynku dostępne są liczne kosmetyki i suplementy zawierające bromelinę (bromelainę). Cóż to takiego?
Bromelina (bromelain) jest proteolitycznym enzymem (proteaza) występującym w owocach ananasu – Ananas comosus. Enzym ten hydrolizuje białka i amidy. Masa cząsteczkowa bromeliny 28000 daltonów. Aktywność bromeliny jest wyrażana w jednostkach trawienia kazeiny CDU, w jednostkach trawienia żelatyny GDU, w jednostkach ścinania mleka MCU. 1 GDU = 1,5 CDU.
W medycynie bromelina znalazła zastosowanie w produkcji preparatów wspomagających trawienie białek pokarmowych, pozajelitowo do leczenia ropni, zakrzepów, obrzęków, zewnętrznie do leczenia owrzodzeń, ropni i stanów zapalnych skóry. Właściwości lecznicze polegają na trawieniu błon komórkowych, przez co szybciej ustępują obrzęki i stany zapalne, ułatwianiu przenikania antybiotyków do zainfekowanego miejsca, hydrolizie zakrzepów. W kosmetologii stosuje się bromelinę do kształtowania (modelowania) włókien białkowych w skórze, usuwania cellulitis i nadmiernego rogowacenia skóry. Kosmetyki zawierające bromelinę nie sa absorbowane przez skórę i działają powierzchniowo, zatem wpływaja na stopień rogowacenia skóry, mieszków włosowych, stan naskórka. Niemozliwe jest jednak, aby enzymy przenikały do głębokich partii skóry i modyfikowały w nich włókna kolagenowe. W zastrzykach jest to możliwe.
Spożywanie bromeliny doustne również nie ma wpływu na cellulitis, bowiem enzym jest uwalniany w przewodzie pokarmowym i tam staje się aktywny wobec białka. Organizm nie ma możliwości docelowego i kontrolowanego transportu bromeliny z przewodu pokarmowego do określonego obszaru skóry. To nie jest możliwe, zatem reklamy na suplementach typu: „bromelina zażywana doustnie usunie cellulitis” jest bzdurą.
Podobnie zresztą jest z kształtowaniem mięśni za pomoca bromeliny. Bromelina zażywana doustnie nie może medelować mięśni. To kolejna bzdura. Bromelina zażywana przez sportowców z pewnością jednak zwiększa przyswajanie białek i zwiększa tolerancję przewodu pokarmowego na wysokoskoncentrowane odżywki proteinowe. W obecności bromeliny lub papainy możliwe jest pełniejsze trawienie dostarczanych w pokarmie białek. Pełniej strawione białka są materiałem budulcowym dla mięśni, więc pośrednio zwiększa to przyrost masy mięśniowej. Takie uzupełnianie enzymów jest praktykowane od wielu lat w produkcji zwierzęcej. Zwierzętom podaje się pasze zawierające dodatek kompleksu enzymów, które poprawiają strawność i wykorzystanie paszy.
W literaturze farmakologicznej zachodniej bromelinie przypisywane są właściwości przeciwzapalne, przeciwrakowe, przeciwbiegunkowe, przeciwpasożytnicze (bromelina, podobnie jak papaina trawi delikatniejsze pasożyty przewodu pokarmowego), immunotropowe i gojące oraz oczyszczające rany.
Bromelina aktywuje produkcję plazminy i plazminogenu, a redukuje poziom kinin (hamuje transformację kininogenu do kininy). Tym tłumaczony jest efekt przeciwzapalny, jaki przynosi bromelina.
Bromelina działa przy pH od 3 do 10. Uaktywnia się w jelicie cienkim, dlatego najlepiej zażywać ją w formie kapsułek dojelitowych. Kwas solny i enzymy żołądkowe mogą inaktywować (unieczynniać) bromelinę.
W obrocie są preparaty doustne zawierające w 1 tabletce lub kapsułce od 100 do 500 mg bromeliny. Dawka bromeliny: 500-2000 GDU (100-200 mg 3 razy dziennie). Dobre suplementy zawierają najczęściej około 500-600 GDU w 1 g produktu.

Spadź, trochę o miodach

Pszczoły do produkcji miodu wykorzystują nektar, soki roślinne, pyłek i spadź. Miód stanowi zapas pokarmowy gromadzony w komórkach plastra.
Spadź jest to słodki, lepki sok wytwarzany przez pluskwiaki, czerwce i mszyce, żerujące na roślinach. Soki roślinne zawierają dużo cukrów, natomiast mało białek i tłuszczów, dlatego owady wysysają spore jego ilości. Z soku „odcedzają” cenne białko, natomiast pozostałą część zasobną w kwasy organiczne i cukrowce wydalają na zewnątrz. Sok tak przerobiony przez czerwce, pluskwiaki i mszyce nosi nazwę spadzi. Spadź gromadzi się w naturalny sposób wokół owadów, na częściach roślin, na których przebywają. Spadź stanowi pokarm dla wielu owadów, nie tylko pszczół.
Spośród cukrów spadzi można wymienić: glukozę, sacharozę, fruktozę, galaktozę, maltozę (disacharyd), trechalozę (disacharyd), rafinozę (trisacharyd). Spadź zawiera również enzymy (owadów, które sok przetwarzały), aminokwasy (kwas asparaginowy, prolina, walina, alanina, arginina, treonina, seryna), fenole, polifenole. Świeża spadź ma barwę jasną, potem ciemnieje pod wpływem światła i tlenu. W surowej spadzi mogą występować glony jednokomórkowe i sinice, które nadają jej barwę zielonkawą.

pszczoły
źródło obrazka: J. Domaniewski, Podręcznik zoologji, Warszawa 1923 r.

Miody w dawnej medycynie oficjalnej były traktowane jako składniki dodatkowe, nadające smak i zapach lekom. Wymieniano również właściwości odżywcze miodów, dlatego stosowano je w rekonwalescencji. Miody wzmagają również działanie niektórych środków wykrztuśnych, np. gwajakolu, saponin, dlatego dość często wchodziły w skład syropów złożonych. W farmacji XVIII i XIX wieku stosowano Mel crudum (miód surowy), Mel depuratum (miód oczyszczony) i Mel rosatum (miód różany). W XX wieku popularne były także Mel Foeniculi (miód koperkowy) i Mel Symphyti (miód żywokostowy).

Miód koperkowy sprzedawany był we flakonach po 125 g i zawierał w składzie olejek koperkowy (oleum foeniculi), miód oczyszczony (mel depuratum), słód (extractum malti) oraz syrop zwykły (sirupus simplex (sacharoza + woda). Syrop łagodził katar, kaszel i usuwał wzdęcia (wiatropędny).

Miód żywokostowy (Mel Symphyti = Mel Consolidae) zawierał wyciąg wodno-etanolowy z korzenia żywokostu, korzenia lukrecji, sacharozę i miód oczyszczony. Stosowany był przy kaszlu, nieżycie krtani, oskrzeli i gardła.

Miód różano-boraksowy – Mel rosat. cum Borace = Mel Boracinum – sporządzany był z miodu różanego i roztworu boraksu; stosowany w leczeniu aft, zapalenia gardła i kaszlu; wykorzystywany w medycynie w XIX wieku, potem wycofany z uwagi na niebezpieczeństwo zatrucia dzieci.

Miód różany sporządzany był do celów leczniczych z miodu oczyszczonego (900 g), gliceryny (100 g) i olejku różanego 0,05 g. Sporządzano z niego wodę do płukania ust i gardła (20%). Niektórzy lekarze zalecali rozcieńczać miód różany naparem szałwiowym i tak uzyskanym płynem płukać gardło i jamę ustną przy stanach zapalnych.

Miody miały także zastosowanie w dawnej medycynie jako proste środki regulujące wypróżnienia (woda przegotowana zimna – 1 szklanka, z 3-4 łyżkami miodu naturalnego, wypita na czczo), rano. Rzadko natomiast zalecano w medycynie oficjalnej miód do leczenia trudno gojących się ran. Na szerszą skalę wykorzystywała to medycyna ludowa z bardzo dobrymi rezultatami.

Naturalny miód (który nie został przegrzany) ulega krystalizacji (krzepnięciu). Miody oczyszczone, podgrzewane nie krzepną i są mało wartościowe leczniczo. Tracą cenne fitoncydy, witaminy, enzymy i inne biostymulatory. Naturalny miód w roztworze wodnym jest mętny, ma odczyn słabo kwaśny. 30 g miodu rozpuszczone w 60 g wody daje roztwór o masie właściwej nie mniejszej niż 1,11. Gdy do takiego roztworu dodamy roztwór taniny daje ciecz mętną. Miód sztuczny daje ciecz klarowną. Miód naturalny posiada ziarnka pyłku i płytki wosku pszczelego.

przeprowadzka na serwerach; forall.pl to beznadzieja

Jak Wiecie ciągle na moim blogu były awarie. Niestety forall.pl strasznie mnie zawiódł. Konto u nich drogie, ale pomyślałem sobie, zakładając je, pewnie profesjonalnie dbają o klientów i można liczyć na miłą i skuteczną obsługę. Wręcz przeciwnie. W ogóle nie odpowiadają na listy, w dupie mają klientów, grzebią na serwerach w ogóle nie znając się na tym psując bazy danych. Przywracanie danych nie działa, jest tylko wirtualne. Jak coś zmieniają na serwerze w bazach to z góry wiadomo, że jak coś mam w php to już nie będzie działało. Ostatnio znów niby aktualizowali sql, i co?… spierniczyli mi blog który odbudowałem kilka dni wcześniej. Wkurzyło mnie to. Zdecydowałem się na przeniesienie bloga na serwer active24, bowiem tutaj czuję się bezpiecznie.

Forall.pl jest fatalny i wszystkim odradzam korzystanie z usług tej amatorskiej firmy, która nawet nie podaje numeru telefonu do siebie, bo boją się klientów. Szkoda, że nie są blisko Poznania, bowiem pojechałbym tam i zrobił demolkę. Kontynuują fatalną jakość poprzedniej firmy, od której odkupili serwery.

W pierwszej chwili, gdy rano zobaczyłem kolejną awarię, pomyślałem sobie:

miałem dość bloga

Ale drugi głos mi powiedział: olej forall, podaj ich do sądu, a blog sobie przenieś na porządny serwer 🙂

Przeniosłem i teraz mam adres bloga: http://www.luskiewnik.pl/blog

dział mieszanki ziołowe naprawiony

Otrzymałem kilka listów w sprawie zepsutego linku do działu “mieszanki ziołowe” na stronie dotyczącej fitoterapii chorób autoimmunologicznych: http://www.luskiewnik.pl/autoimmunologia/index.htm

Usunąłem błąd na stronie, dział jest już aktywny. Dziękuję za alarm w tej sprawie.

Ziołomiody w praktyce

Ziołomiody można zaliczyć do preparatów galenowych. Są bardzo cenne w fitoterapii i apiterapii (leczenie za pomocą przetworów pszczelarskich). Mają szerszy zakres działania leczniczego niż sam miód. Ziołomiody są proste w przyrządzaniu, bowiem wystarczy odpowiednio dobrany miód wymieszać z intraktem, nalewką, sokiem ziołowym, sproszkowanym ziołem, ekstraktem płynnym lub gęstym. Proporcje składników ziołowych do miodu są różne. Czystych soków ziołowych nie należy dawać więcej niż 40% bowiem istnieje ryzyko nietrwałości takiego produktu, a bez sensu jest wprowadzanie konserwantów chemicznych. Oczywiście jeśli decydujemy się na dodanie soku w ilości większej niż 40% można taki ziołomiód ustabilizować i zakonserwować dodawszy etanol 40-60% lub glicerol. Mocniejszego etanolu unikać bowiem wytrąca z miodu i soku liczne związki, cenne leczniczo,chyba, że autor ziołomiodu wie co robi i jest to zamierzone (w nielicznych przypadkach). W mojej praktyce wyciagi alkoholowe z ziół dodaje do miodu w proporcji 1 część nalewki, intraktu ziołowej na 1-2 części miodu. W przypadku suchych sproszkowanych (zmikronizowanych) ziół, czyli w praktyce zmielonych na pył należy je dodawać do miodu po uprzednim zwilżeniu glicerolem lub alkoholem 40%, aby lepiej się wyekstrahowały i zbytnio nie osuszyły (utwardziły) produktu ostatecznego. Ekstrakty (1:1 2:1) można dodawać do miodu w proporcji 0,25-0,5 części na 1-2 części miodu.

Na rynku istnieją gotowe ziołomiody różnej jakości. Najlepiej przygotować je samodzielnie w domu.Spośród najbardziej znanych ziołomiodów, można powiedzieć klasycznych warto tutaj wspomnieć:1. Ziołomiód głogowy – zawiera sok z owoców głogu, intrakt z owoców lub kwiatów głogu. Bogaty jest w bioflawonoidy, triterpeny, proantocyjanidyny, fenolokwasy i aminy. Normalizuje pracę serca, rozszerza naczynia wieńcowe, zapobiega nadciśnieniu, poprawia krążenie obwodowe, zwiększa tolerancję serca na niedobór tlenu. Działa uspokajająco na ośrodkowy układ nerwowy, przeciwobrzękowo, moczopędnie i odtruwająco. Zażywać 1 łyżkę ziołomiodu 2-3 razy dziennie.

2. Ostatnio jak byłem w Bułgarii widziałem w sklepach i aptekach ziołomiody z drzew iglastych. Popularny jest ziołomiód sosnowy. Podobnie działa ziołomiód jodłowy, świerkowy, pichtowy, modrzewiowy. Uzyskuje się je mieszając z miodem intrakt, nalewkę lub sok z igliwia i gałązek (młodych pędów). Warto też dodać kilka kropel olejku pichtowego, sosnowego, jodłowego, cyprysowego, cedrowego lub świerkowego (10-15 kropel na 0,5 l ziołomiodu). Taki ziołomiód stosuje się w leczeniu kaszlu, kataru, grypy, przeziębienia, anginy, nieżytów gardła, oskrzeli i krtani.

3. Ziołomiód tymiankowy, lebiodkowy (oregano), majerankowy, cząbrowy (cząber), arcydzięglowy, hyzopowy (hyzop), omanowy (oman) powstały przez zmieszanie wymienionych sproszkowanych surowców lub nalewek (intraktów) z miodem działa doskonale antyseptycznie, przeciwzapalnie, wykrztuśnie i wzmacniająco. Polecany w apiterapii stanów zapalnych i infekcji układu oddechowego rozmaitych chorób zakaźnych objawiających się kaszlem, chrypką, katarem, bólem gardła i dusznościami.

4. Ziołomiód brzozowy, pokrzywowy, kurdybankowy (bluszczyk kurdybanek), łopianowy, mniszkowy – przygotowane przez zmieszanie nalewki, intraktu, soku lub sproszkowanego surowca z miodem, np. 1 łyżeczka sproszkowanej lub zmielonej świeżej lub suchej pokrzywy na 1 łyżkę miodu i 1 łyżeczkę czystej wódki 40%, wymieszać. Wymienione ziołomiody regulują przemianę materii, wspomagają usuwanie szkodliwych metabolitów i ksenobiotyków, wzmagają diurezę. Stosowane w apiterapii przewlekłych chorób skóry i włosów, zatruć, zaburzeń metabolicznych, obrzęków, osłabienia. Ponadto w leczeniu chorób zakaźnych.

5. Ziołomiód jeżówkowy (echinacea), torfowy (borowinowy), cyprysowy, cedrowy, aloesowy: wybitnie immunostymulujące, odtruwające i wzmagające regenerację tkanek. Sok aloesowy, z agawy, nalewkę z aloesu albo agawy) lub sok z jeżówki (nalewka, intrakt) zmieszać z miodem spadziowym. Zażywać 2 razy dziennie po 1 łyżce przy osłabieniu układu odpornościowego i podatności na zakażenia. Wreszcie jako środek wzmacniający i regenerujący. Można dodać dodatkowo naturalny olejek pichtowy, cedrowy lub cyprysowy (10-15 kropel na 0,5 kg ziołomiodu). Jeśli mamy dostęp do pędów cedru lub cyprysu warto przygotować z nich nalewkę (1 część surowca rozdrobnionego na 3-5 części alkoholu 40-60%, wytrawiać 14 dni, przefiltrować), którą można wykorzystać do sporządzenia ziołomiodu. Działanie immunostymulujące i przeciwdroboustrojowe ziołomiodu warto wzmocnić dodając srebro koloidalne.

6. Ziołomiód czarnuszkowy (czarnuszka – zmielone nasiona), pokrzywowy (kłącze z korzeniami pokrzywy!), Maydis stigma (znamię kukurydzy), wilżynowy (korzeń wilżyny) , kwiat koniczyny jako antiprostatica czyli w apiterapii przerostu gruczołu krokowego oraz jako środek antyandrogenny w leczeniu niektórych chorób u kobiet (policystyczne jajniki, hirsutyzm, trądzik androgenny, niedobór estrogenów). W tym celu wymienione surowce: nasiona czarnuszki zmielone, zmielone kłącze pokrzywy, zmielone znamiona kukurydzy i zmielony korzeń wilżyny, zmielone kwiaty koniczyny w proporcji 1:1 wymieszać. Na każdą łykę miodu wrzosowego lub akacjowego dać 1 łyżeczkę przygotowanej mieszanki ziół, 1 łyżeczkę alkoholu 40% i 1 łyżeczkę wina wytrawnego lub półwytrawnego, wymieszać, po 3 dniach zażywać 2 razy dziennie, rano i wieczorem po 1 łyżce, przez 1-3 miesiące. Po 1-3 miesiącach zrobić przerwę i kurację powtórzyć. Ziołomiód można także przygotować ze świeżych zmielonych surowców, podobnie przerabiając.

7. Ziołomiód walerianowy, melisowy, chmielowy – działają uspokajająco, zwłaszcza gdy są przygotowane na miodzie nostrzykowym, wrzosowym (dobry też na zapalenia układu moczowego), spadziowym, melisowym, lawendowym. Przebywając w Belgii spotkałem w sprzedaży miód lawendowy i melisowy, w Polsce trudno je kupić. Nalewkę z waleriany, melisy, chmielu w równych częściach zmieszać. Na 1 część mieszanki nalewek dać 1 część miodu, wymieszać, dodać dla wzmocnienia 10 kropel olejku melisowego naturalnego lub posiekaną melisę świeżą (1 łyżeczka melisy na 1 łyżkę ziołomiodu), wymieszać ponownie. Zażywać 1-4 razy dziennie (zależnie od potrzeby) po łyżce w nerwicach, lęku, stresie, niepokoju, bezsenności, okresie po- i przekwitania, w stanach zdenerwowania. Aby nadać produktowi działanie przeciwdepresyjne dodać można intrakt (sok) z dziurawca, nalewkę (sok) z żeń-szenia (i) lub eleuterokokka (eleutherococcus).