|
|
Od dawna przygotowuję różne preparaty z propolisu i stosuję je z dobrym skutkiem. Po badaniach kontrolnych prowadzonych w moim instytucie straciłem zaufanie do preparatów propolisu niektórych firm, dlatego teraz wolę kupić surowiec u pszczelarza i samodzielnie sporządzić zaplanowany preparat. Polecam wybierać propolis surowy, a nie przetapiany (podgrzewany jest wtedy do ponad 100 stopni C) i selekcjonowany, czy odsiewany. Niech będą w nim fragmenty plastrów miodowych, kawałki pszczół, pyłek. Taki jest najlepszy. Jeśli nie macie dostępu do pszczelarza, można znaleźć takiego na allegro. Przy czym trzeba zwrócić uwagę, czy jest to rzeczywiście pszczelarz, a nie jakiś pośrednik, który równocześnie handluje ciuchami i butami. Oczywiście po wystawionym towarze (wosk, mleczko, propolis, różne miody, pierzga, pyłek) i opisie pasieki ustalicie jego wiarygodność.

Propolis surowy
Nadchodzą chłody i niebawem wiele osób zacznie miewać stany zapalne układu oddechowego wywołane infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi. Niewątpliwie zmiany pogody wpływają również na funkcjonowanie układu odpornościowego, który często w okresie jesienno-zimowym wykazuje regresję.Już teraz proponuję zażywanie profilaktyczne propolisu. Propolis, czyli kit pszczeli jest materiałem naprawczym i ochronnym, wytwarzanym przez pszczoły. Służy do uszczelniania i wzmacniania ścian ulu oraz plastrów. Fizykochemicznie propolis można określić jako substancja żywiczno-woskowa. Jest mieszaniną żywic, soków, gum, polisacharydów, olejków, lipidów wydzielanych przez rośliny (pączki, owoce, wydzieliny i wydaliny roślin) oraz wydzielin pszczół powstałych jako niestrawna frakcja pyłków kwiatowych.Propolis ma postać twardej masy barwy brunatnej, brązowej, żółtobrunatnej lub czarnej. Jest rozpuszczalny w eterze i spirytusie. Propolis nie rozpuszcza się w wodzie.
Skład chemiczny (frakcje) propolisu jest zmienny, zależny od rodzaju substratów zebranych przez pszczoły:1. Żywice 40-50%2. Woski 20-30%3. Polifenole 14-18%4. Polisacharydy 2-3%5. Ziarna pyłku 8-10%6. Olejki lotne (8-12%
Fenolokwasy: kwas benzoesowy, kwas cynamonowy, kwas kawowy, kwas galusowy, kwas kumarowy, kwas ferulowy.Inne związki: alkohol koniferylowy, aldehyd cynamonowy, kwas walerianowy, aldehyd benzoesowy, koniferyna, kwasy diterpenowe.Spośród flawonoidów (jest ich w propolisie 9-12%) warto tutaj wymienić: kemferol, ramnetyna, chryzyna, akacetyna, pinobanksyna, pinocembryna, galangina, kwercetyna, betulina.
W samej Europie zmienność składu ekstraktów etanolowych propolisu jest bardzo duża, co przedstawiają poniższe dane:- związki aromatyczne, wolne fenole, lotne z parą wodną: 1-7%- fenole inne: 0,2-2%- kwasy fenolowe: 2-17%- estry kwasów fenolowych: 5-20%- flawanony i dihydroflawonole 1-39%- flawony i flawonole: 1-23%- chalkony: 0,4-4%- glicerydy fenolowe: 1-23%
Właściwości lecznicze:- bakteriostatyczne, bakteriobójcze, fungistatyczne, grzybobójcze, przeciwpierwotniakowe (odkażające);- przeciwwirusowe;- przeciwzakrzepowe i przeciwzawałowe;- wzmaganie czynności skurczowych serca;- rozszerzanie naczyń wieńcowych serca;- wzmaganie działania glikozydów nasercowych równocześnie zażywanych;- hipotensyjne przy nadciśnieniu (obniżające ciśnienie tętnicze krwi o ok. 20 mm Hg);- pobudzające regenerację tkanek (gojenie ran, wrzodów);- wzmacniające i uszczelniające naczynia krwionośne (przeciwwysiękowe);-inhibitor lipooksygenazy, działając przeciwzapalnie.
Synergizm farmakologiczny (korzystne kojarzenie propolisu z niektórymi lekami)- wzmaganie działania preparatów jemioły w zakresie właściwości obniżania ciśnienia krwi i przecimiażdżycowych;- wzmaganie i uzupełnianie działania przeciwbakteryjnego i przeciwgrzybiczego antybiotyków, sulfonamidów i fitoncydów;- wzmaganie i uzupełnianie działania przeciwzapalnego salicylanów, benzydaminy i ibuprofenu;- propolis działa silniej przeciwdrobnoustrojowo w obecności miedzi i srebra;- propolis wykazuje synergizm z selenem i witaminą C.
Z propolisu można otrzymać nalewkę propolisową. W tym celu propolis (10 g) należy zalać spirytusem 90% (100 ml) i odstawić w ciemne miejsce na 7 dni, po czym przefiltrować. W trakcie ekstrakcji na dno opadną cząstki i substancje nierozpuszczalne w alkoholu (białka, woski, pyłki, fragmenty pszczół). Po tygodniu nalewkę przelać przez gęste sito. Pozostałość wyekstrahowanego propolisu przepłukać jeszcze niewielką ilością spirytusu, oba płyny połączyć.Zażywać 2 razy dziennie po 5 ml. Można stosować również zewnętrznie do pędzlowania błon śluzowych i skóry, ponadto do okładów na schorzałe miejsca (1 łyżeczka nalewki na 100 ml wody przegotowanej). Opryszczkę, liszaje, ropnie, pleśniawki, wypryski pędzlować nierozcieńczonym propolisem.W razie choroby (np. przeziębienie, nieżyt gardła i oskrzeli, grypa, angina) propolis należy zażywać wg zasady: często, ale mało; pół łyżeczki co 2-3 godziny przez 3 dni, potem 1 łyżeczka co 6 godzin.Nie zapominajmy o synergizmie propolisu (pozytywnym współdziałaniu) ze srebrem, salicylanami, selenem i witaminą C.Różne są metody sporządzania nalewki propolisowej. W sprzedaży znajdują się roztwory 1-3-5-7%. Zatem na 100 g alkoholu daje się 1-7 g propolisu.W domowych warunkach proponuję jednak przyrządzać mocniejszy wyciąg (10%).

Propolis rozdrobniony
Przywróciłem większość wpisów na moim blogu, dodałem ilustracje i zdjęcia, aby ożywić blog.Planowałem na dzisiaj zrobić porządki w ogródku, dokończyć budowę ogrodzenia i krawężników, ale ciągłe zmiany pogody zniechęciły mnie do tego. Dlatego tłumaczyłem teksty, przygotowałem trochę materiału do budowanego portaliku medycznego. Co ponadto?Jestem w trakcie zmiany miejsca pracy, odszedłem z mojego instytutu, który organizowałem od podstaw. Zostawiłem w Kiszkowie placówkę dobrze wyposażoną, zorganizowaną, z przebogatą dokumentacją naukową i technologiczną, mającą ogromną bazę receptur nowatorskich jeżeli chodzi o preparaty lecznicze i profilaktyczne. Mam nadzieję, że moi następcy wykorzystają to w najlepszy sposób jaki potrafią.
Ja natomiast idę tworzyć kolejny ośrodek badawczo-rozwojowy od fundamentów, w nowej firmie. Jestem zadowolony z podjętej decyzji, choć długo zastanawiałem się czy nie zostać.Z innych zmian u mnie mogę jeszcze powiedzieć, że mam nową Yaris’kę, bo chciałem pozostać przy tej marce, z tym, że ma ona silnik diesla, a nie jak poprzednio benzynowy 1,4. Z samochodziku jestem bardzo zadowolony, zaskoczyła mnie jednak Toyota, że wprowadziła tyle zmian (na dobre 🙂 ) w nowej Yaris.
Hmm… Burczy mi w brzuszku z głodu, bo się odchudzam… Idę spać, żeby mnie nie kusiło jedzonko w lodówce.
Gdy pracowałem na PWSZ w Krośnie rozpocząłem opracowywanie bardzo ambitnej strony na temat chorób autoimmunologicznych. Zgromadziłem szereg publikacji, przetłumaczyłem masę tekstów. Stworzyłem nawet ramkę w html, zaplanowałem witrynę. To było kilka lat temu. Późniejsze zmiany w moim życiu uniemożliwiły mi dokończenie ambitnego dzieła, podczas gdy ramka została zaindeksowana przez wyszukiwarki. Ludzie pisali do mnie z pretensjami, nawet mnie wyzywali w listach, że nie zrobiłem tej strony.Wczoraj uruchomiłem namiastkę tego, co kilka lat temu zaplanowałem, ale myślę, że wielu wiernym Czytelnikom pomoże w terapii:
http://www.luskiewnik.pl/autoimmunologia/index.htm
Na stronie opisałem na nowo lukrecję, Smilax, rdestowce (rdest japoński, sachaliński), szczaw, mydlnicę, hakorośl i kudzu, podałem kilka efektywnie działających mieszanek.

Łuskiewnik różowy w tym roku wydał dużo owoców (Dolina Lubatówki, Krosno, maj 2007 r.)
Zupełnie nie wiem co się stało, nagle wchodzę na bloga, a jego nie ma. Awaria bazy danych na forall spowodowała zniszczenie bloga. Nie pomogło przywrócenie plików. Może wirus, może trojan. Wszystko jednak się pokręciło. Teraz siedzę i odbudowuje blog.Dzięki za listy z pocieszeniem i natchnieniem, aby blog odtworzyć. Teraz dominują dni pochmurne, deszczowe i zimne, więc mogę poświęcić sporo czasu na rozbudowę blogu. Wróciłem do wordpress’a.
A tak poza tym, zacząłem już grzać w piecu, mam ciepłe kaloryferki
Aby wspomnieć wiosnę, niżej zamieściłem widok stawu, który uwieczniłem w kwietniu 2007 roku, będąc w Arboretum Kórnickim:

W naszych lasach występują dwa pospolite gatunki czeremchy: czeremcha pospolita Prunus padus Linne (Padus racemosa Gilibert = Cerasus padus Delarbre) oraz czeremcha amerykańska Prunus serotina Ehrhart (= Padus serotina (Ehrhart) Borkhausen Dostarczają cenne surowce lecznicze, mało popularne w Polsce: kora, pędy, liść, kwiat i owoc – Cortex, Frondes, Flos et Fructus Pruni padi (serotinae).

Czeremcha amerykańska – Prunus serotina, Poznań, sierpień 2007 r.
Czeremcha amerykańska pochodzi z Ameryki Północnej. U nas przybiera formę drzewa lub krzewu, do ok. 20 m wys. Toleruje gleby słabe, piaszczyste, dlatego występuje również w lasach suchych.
Czeremcha pospolita jest drzewem lub krzewem dorastającym do 15 m wys. Występuje w lasach wilgotnych oraz nad wodami (wzdłuż rzek, przy jeziorach). Na wilgotnych polach i łąkach tworzy charakterystyczne laski wraz z olchami i wierzbami.
Oba gatunki wydają cenne owoce, przy czym czeremcha amerykańska ma owoce większe i słodsze.
Owoce czeremchy – Fructus Pruni padi (serotinae) są zasobne w pektyny, cukry (do 7%) kwas jabłkowy, cytrynowy, askorbinowy (witamina C), rutynę, antocyjany, bioflawonoidy, glikozydy fenolowe i nitrylozydy (te ostatnie zgromadzone są głównie w nasionach owoców, nadają migdałowy zapach i smak), sole mineralne (żelazo, miedź), kwasy fenolowe i garbniki.
Owoce nadają się do sporządzania dżemu, konfitury, marmolady, syropu, wina i soku. Można je również suszyć i używać do sporządzania naparu, odwaru, jako składnik herbatek aromatycznych ziołowo-owocowych o charakterze profilaktyczno-leczniczym.
Nasion z owoców nie należy spożywać z uwagi na zawartość glikozydów cyjanogennych (nitrylozydów: prunazyna, amigdalina), które w wyniku hydrolizy uwalniają cyjanowodór (kwas pruski). Glikozydy cyjanogenne w małych ilościach działają leczniczo, działając wzmacniająco, pobudzająco, wykrztuśnie, rozkurczowo, żółciopędnie i antyseptycznie. W większych ilościach są toksyczne. Kora i świeże pędy czeremchy mogą zawierać nawet 2,5-3% glikozydów cyjanogennych; nasiona około 2,5-3%.
W trakcie robienia soków, marmolady, dżemu, czy konfitury należy od miąższu owoców oddzielić nasiona, np. poprzez przecieranie przez sito lub drobny durszlak po ugotowaniu.
W celu zakonserwowania przetworów z owocu czeremchy stosować pasteryzację lub wysokie stężenie cukru (1część przetworu na 1 część cukru), albo mieszanki cukru ze alkoholem (1 część owoców na 0,5 części cukru i 0,5 części alkoholu 40%). Polecam również dodać do przetworów kwasek cytrynowy w ilości 2 łyżek na 2 l danego wyrobu. Kwas cytrynowy będzie działał jako przeciwutleniacz, stabilizator barwy i podkreśli smak oraz aromat owoców czeremchy. Do syropu czeremchowego warto dodać rum (100 ml na 1 l), nieco goździków przyprawowych, gałkę, cynamon i wanilię (do smaku).

Czeremcha amerykańska – Prunus serotina, Poznań, sierpień 2007 r.
Sok z owoców można robić tradycyjnie lub za pomocą sokowirówki. Tradycyjny sposób polega na umyciu owoców, zalaniu wodą z dodatkiem części przewidzianego cukru. Owoce należy zalać taką ilością wody, aby były nią przykryte. Owoce poddaje się ogrzewaniu, zagotowuje, przykrywa pokrywką i pozostawia do następnego dnia. Uzyskany wyciąg odcedzić, a owoce ponownie zalać do połowy, zagotować, pognieść, przetrzeć przez sito i wygnieść, odzyskując jeszcze z nich sok. Następnie otrzymane wyciągi (soki) połączyć, dodać kwasek cytrynowy, cukier, ewentualnie alkohol i przyprawy.
Właściwości lecznicze przetworów z owoców czeremchy: odżywcze, wykrztuśne, przeciwkaszlowe, przeciwbiegunkowe, krwiotwórcze, moczopędne, tonizujące, odtruwające.

Czeremcha amerykańska, Poznań, sierpień 2007 r.
W Herbapolu Poznań wpadli na dobry pomysł i połączyli sylimarynę z cynaryną. W 1 tabletce powlekanej Sylicynar znajduje się suchy ekstrakt z owoców ostropestu Extractum Silybi mariani i ekstrakt z ziela karczocha Extractum Cynarae. Uważam to za doskonałe rozwiązanie, bowiem oba kompleksy związków aktywnych wzajemnie się uzupełniają i wzmagają we właściwościach hepatoprotekcyjnych (ochraniających miąższ wątroby), żółciopędnych, żółciotwórczych, przeciwzapalnych i lipotropowych. W większych dawkach preparat działa przeczyszczająco. Zażywany przez dłuższy okres obniża poziom cholesterolu i lipidów we krwi, zapobiega miażdżycy i stłuszczeniu narządów miąższowych oraz serca. Zapobiega kolkom żółciowym.
Sylicynar warto stosować również w przewlekłyc chorobach skóry, w zaburzeniach przemiany materii, przy otyłości, zaparciach, zaburzeniach trawienia i po zatruciach. Bardzo dobry do terapii odtruwających w połączeniu z naparem z ziela bluszczyka kurdybanka, z naparem z ziela nawłoci, z naparem z korzenia łopianu, z naparem z ziela drapacza lekarskiego, z naparem z ziela fiołka trójbarwnego oraz z odwarem z kłączy perzu. Wymienione zioła można również wymieszać w jedną mieszankę i stosować w postaci naparu lub krótko zagotowanego odwaru w ilości 100 ml 2 razy dziennie. Równocześnie zażywać Sylicynar.
W przypadku terapii odchudzających i przeciwmiażdżycowych polecam mieszankę ziołową sporządzona z plechy morszczyny, ziela jemioły i kłącza perzu (w równych częściach) o odwar gotowany 5 minut: 100 ml 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Sylicynar 2 razy dziennie po 2 tabl. powl. przez 1 tydzień, potem 2 razy dziennie po 1 tabletce przez 3 miesiące. Ponadto zażywac wybrany przez siebie preparat chromu, guarany i selenu.
W przypadku leczenia plamic naczyniowych, żylaków, trądziku różowatego polecam mieszankę:ziele ruty, kwiat kasztanowca, kwiat arniki, ziele fiołka trójbarwnego, ziele nostrzyka (w równych częściach) – napar z 1 łyżki na szklankę wrzątku – 100 ml 2 razy dziennie. Równocześnie Sylicynar (1 tabletka 2 razy dziennie lub 2 tabletki wieczorem), dodatkowo: preparat selenu, witamina C.
Składnikami czynnymi karczocha są cynaryna, czyli kwas 1,5-dikawoilochinowy (ok. 0,03%), kwasy fenolowe ok. 1,5-2% (kawowy, chlorogenowy, chinowy), flawonoidy (7-O-glukozyd luteoliny = cynarozyd, 7-O-rutynozyd luteoliny = scolimozyd), laktony seskwiterpenowe gwajanowe (cynaropikryna, grosheimina), triterpeny (taraksasterol) i fitosterole (beta-sitosterol). Preparaty zawierające frakcję cynarynową regularnie i długo zażywane niewątpliwie obniżają stężenie lipidów, cholesterolu i cukru we krwi oraz pobudzają procesy regeneracji hepatocytów (komórek wątroby). Flawonoidy i kwasy fenolowe oraz cynaryna mają właściwości odtruwające i antyoksydacyjne (przeciwutleniacze). Wymiatają wolne rodniki. Stabilizują strukturę błon komórkowych. Pobudzają wydzielanie soków trawiennych trzustki i jelita cienkiego, przez co poprawiają trawienie i wchłanianie składników pokarmowych. Regulują również perystaltykę przewodu pokarmowego, zapobiegają zaparciom i bolesnym skurczom pęcherzyka żółciowego oraz bańki wątrobowo-trzustkowej. Silny wpływ przeciwzapalny wyciągów z karczocha nie ogranicza się tylko do układu pokarmowego, ale również do skóry i układu moczowego. Długotrwałe zażywanie cynaryny zapobiega zmianom miażdżycowym i chroni miąższ wątroby przed uszkodzeniami toksycznymi. Jest to szczególnie ważne i pozyteczne przy terpaiach odtruwających oraz profilaktyce chorób zawodowych. Wiele osób jest bowiem zawodowo narażonych na działanie niektórych toksycznych węglowodorów, ketonów, metali i środków ochrony roślin (pestycydów). Powinny one zażywać profilaktycznie tego typu preparaty, aby zapobiec patologicznym zmianom w narządach wewnętrznych i w skórze. Jest duża szansa, że fitoskładniki pomogą w tej profilaktyce.
Cynaryna wykazuje duży synergizm z sylimaryną oraz fitosterolami, zwłaszcza w zakresie wpływu hepatoprotekcyjnego, hipocholesterolemicznego, hipolipidemicznego, hipoglikemicznego i przeciwzapalnego. Dwuletnie badania prowadzone przeze mnie w OBR LNB Poland na zwierzętach (drób, trzoda chlewna) dowiodły, że wyciągi z karczocha w połączeniu z sylimaryną i fitosterolami efektywnie zapobiegają stłuszczeniu i marskości wątroby, nerek i serca oraz podnoszą odporność organizmu na infekcje (wpływ immunostymulujący). Wykorzystałem to do opracowania kilku znanych na rynku preparatów leczniczych dla zwierząt, np. Inulosol.
Preparaty oparte na wyciągach z karczochu można stosować w leczeniu przewlekłych chorób wątroby i pęcherzyka żółciowego (stany zapalne, zatrucia, kamica żółciowa, niedostateczne wydzielanie żółci, infekcje wirusowe i bakteryjne), w profilaktyce miażdżycy, wspomagająco w cukrzycy i otyłości, ponadto w przebiegu chorób skórnych, zatruć, zaburzeń trawienia. Nalewka z karczocha – Tinctura Cynarae 1:5 – 2-3 razy dziennie po 5 ml; Ekstrakt suchy z karczocha – Cynarae herba extractum siccum – 500 mg 2-3 razy dziennie. Najbardziej popularnym preparatem karczocha jest Cynarex (tabletki), Raphacholin AC, C – draż. (ważne jest oznaczenie AC, bowiem jest też Raphacholin bez cynaryny), Cynarein – draż.
Sylimaryna to flawonolignany obecne w ostropeście – Silybum (w nasionach frakcja sylimaryny – do 4%, a w niej sylibina = silibinin, silychristina = silichristin, silidianina = silymonin (silydianin), silyhermina, neosilyhermin, siliandrina, deoxysildianin, dehydrosilybina, deoxysilycristina, silybonol). Nasiona ostropestu zawierają nawet 28-30% białka, tłuszcze bogate w witaminę F i po zmieleniu mogą stanowić doskonałą odżywkę dla sportowców. Niestety ogromne ilości tego materiału nie są wykorzystywane i idą na paszę dla zwierząt. Przyrosty masy ciała zwierząt na paszy z dodatkiem nasion ostropestu są wyższe o około 3-4% niż zwykle, a przy tym nie pojawiają się zaburzenia w trawieniu lipidów; mniejsza jest też ilość osobników z chorobami wątroby (drób, trzoda).
Preparaty zawierające wyciąg z Silybum, podobnie jak cynaryna, są silnymi antyutleniaczami, „wymiatają wolne rodniki”, neutralizują nadtlenki, stabilizują strukturę błon komórkowych, zwłaszcza śródbłonków. Hamują więc procesy starzenia tkanek, zapobiegają nowotworom. Działają silnie lipotropowo, regulują gospodarkę tłuszczową, zapobiegają marskości i stłuszczeniu wątroby oraz nerek, ochraniają wątrobę i nerki przed szkodliwym wpływem wirusów, bakterii, mikotoksyn i fitotoksyn (chronią przed toksycznym uszkodzeniem wątroby i nerek). Sylimaryna chroni wątrobę przed szkodliwym wpływem mikotoksyn, etanolu, metanolu, czterochlorku węgla, disiarczku węgla, węglowodorów ropopochodnych, wielu leków i toksyn roślinnych. Sylimaryna wykazuje właściwości ochronne w stosunku do DNA komórkowego. Nasila procesy translacji, czyli syntezy białka. Szczególny synergizm w działaniu hipocholesterolemicznym i hepatoprotekcyjnym wykazuje w połączeniu z fitosterolami (beta-sitosterol, stigmosterol). W takim powiązaniu daje też dobre efekty lecznicze w przeroście gruczołu krokowego i zapaleniu jajników. Działa przeciwcukrzycowo i ochronnie na trzustkę. Podnosi poziom glutationu w wątrobie. Jest inhibitorem uwalniania histaminy 5-LOX i cykooksygenazy prostaglandynowej. Zapobiega zastojom żółci, zapobiega kamicy żółciowej. Oddziałuje przeciwzapalnie, rozkurczowo na miocyty gładkie przewodu pokarmowego oraz żółciotwórczo. Obniża stężenie cholesterolu we krwi, wywiera wpływ przeciwmiażdżycowy. Wyciągi z ostropestu efektywnie usuwają objawy niestrawności oraz podnoszą tolerancję przewodu pokarmowego na potrawy tłuste oraz wysokobiałkowe. Mało wykorzystywane są w medycynie właściwości przeciwalergiczne ostropestu.Dobre rezultaty odniosłem także w leczeniu opornych trądzików (w tym również trądziku różowatego), łuszczycy i chorób alergicznych przy użyciu średnich dawek sylimaryny (140-150 mg/dobę), jednakże podawanych przez kilka miesięcy.Sylimaryna jest silnym immunomodulatorem. Wiele moich obserwacji praktycznych potwierdza tezę, iż sylimaryna może w znaczący sposób wspomagać leczenie chorób autoimmunologicznych. Zalecane dawki doustne sylimaryny: 140-400 mg/dziennie. Należy jednak dobrać dawkę indywidualnie, bowiem w ilości 140 mg i więcej dziennie może wywoływać przeczyszczenie, wiatry i ból brzucha. Jeśli takie objawy występują dawkę trzeba zmniejszyć do 70 mg 1 raz dziennie. W Polsce bardzo dobrymi preparatami z sylimaryną są: Sylimarol 35, 70, Sylivit 80 i 150 (z witaminami) i wspomniany Sylicynar.

Po powrocie z Krosna do domu zabrałem się również do zbioru owoców. W Krośnie czeremcha w tym roku nie obrodziła, ale w Swarzędzu za to jest obfita. W dodatku w Wielkopolsce dominuje czeremcha amerykańska o owocach większych i słodszych niż owoce rodzimej czeremchy pospolitej – Prunus padus L. W tym roku postanowiłem zrobić przetwory z owoców czeremchy, kaliny, bzu czarnego, głogu i tarniny. Na razie udało mi się zrealizować soki i syropy z bzu czarnego i czeremchy, dzisiaj przemrażam w lodówce owoce kaliny. O cennych właściwościach tych bogactw napiszę w następnych dniach, dzisiaj bowiem już nie mam siły po powrocie z lasu i zakupów.

Kalina koralowa – Viburnum opulus Linne, lasy w okolicy Pobiedzisk, sierpień 2007 r.

Trzmielina zwyczajna – Euonymus europaea Linne; lasy w okolicach Pobiedzisk, sierpień 2007 r.
Owoce trzmieliny w dawkach leczniczych działają przeczyszczająco i silnie żółciopędnie. Wywary z liści i gałązek trzmieliny lub z samej kory zastosowane zewnętrznie działają silnie antyseptycznie, przeciwroztoczowo i owadobójczo. Wyciągi wodne z liści podane doustnie wpływają rozwalniająco, przeciwpasożytniczo i żółciopędnie. W większych dawkach roślina wywołuje zatrucie.
Krwiściąg lekarski Sanguisorba officinalis L. oraz gatunek pokrewny krwiściąg mniejszy – Sanguisorba minor Scop. to ciekawe rośliny lecznicze. Ziele i korzeń krwiściągu – Herba et Radix Sanguisorbae zbieram od dawna, choć czynię to nieregularnie, bowiem nie w każdym roku mam na nie natchnienie i zapotrzebowanie. Niedawne wędrówki w Dolinie Lubatówki w Krośnie zaoowocowały zbiorem ziela z kłączem krwiściagu lekarskiego – Herba et Rhizoma cum radicibus Sanguisorbae. Z łaciny, sanguis oznacza krew, sorbeo – wciągać w siebie, wchłonąć, chłonąć. Jest w tej etymologii sporo prawdy z zakresu działania krwiściągu. Działa on bowiem ściągająco, absorbująco i obkurczająco na naczynia krwionośne przez co hamuje krwawienia. Zażywany kilkanaście dni zmniejsza krwawienia miesiączkowe, hamuje krwawienia z żylaków, owrzodzeń żylakowatych, hemoroidów, zatrzymuje krwiomocz. Przyspiesza gojenie ran na skórze i błonach śluzowych, przez co powinien być zalecany w leczeniu choroby wrzodowej. Doskonale leczy nieżyty przewodu pokarmowego (żołądka i jelit). Okłady z odwaru krwiściągowego na oczy hamują nadmierne łzawienie, zmniejszają obrzęk powiek i gałki ocznej oraz ściągają wysięk i ropę przy infekcjach oraz stanach zapalnych. Włosy płukane w odwarze z krwiściągu mniej przetłuszczają się, znika łupież łojotokowy, włosy stają się puszyste i lśniące. Irygacje i nasiadówki w odwarze z krwiściągu czynione na narządy płciowe hamują stan zapalny, wspomagają leczenie upławów, świądu i przyspieszają gojenie nadżerek oraz wyprysków, zwłaszcza mokrych. Stopy i dłonie moczone w odwarze z krwiściągu mniej się pocą, a wyprysk potnicowy znika (drobne, swędzące pęcherzyki wypełnione cieczą). Lewatywy z odwaru (100-150 ml) pomagają w leczeniu świądu i hemoroidów odbytu. Przemywanie skóry odwarem z krwiściągu hamuje wydzielanie łoju i odkaża jej powierzchnię. W stanach zapalnych gardła i jamy ustnej (np. dziąseł, języka) zalecam płukanki z mocnego odwaru krwiściągowego kilka razy dziennie.
Krwiściąg lekarski znany był dawnym fitoterapeutom: Lonicerus i Matthiolus w XVI wieku stosowali tę roślinę jako środek krwiotamujący, powstrzymujący nadmierne krwawienia miesiączkowe i przeciwko czerwonce. Zwinger (XVII wiek) stosował krwiściąg w razie krwawień wewnętrznych. np. w przebiegu chorób płuc. Leclerc (XX wiek) zalecał krwiściąg w leczeniu dyzenterii pełzakowej, biegunki i zapalenia jelit.
W sumie tak sobie pomyślałem, zrobię stronkę poświęconą tej roślinie:
http://www.luskiewnik.eu/monografie/sanguisorba.html

Sanguisorba officinalis L. – krwiściąg lekarski, Dolina Lubatówki, Krosno-Suchodół, sierpień 2007 roku
Jak to zwykle ja, chciałem poznać tajniki budowania stronek w php. Nie pierwsza to próba. Postanowiłem odejść od html i zbudować portal medyczny w nowoczesnym języku programowania. Już widziałem siebie jak łatwo i efektywnie dodaje nowe artykuły, wszystko jest proste i działa a stronki ładne i poukładane. I tak grzebałem i grzebałem, aż w końcu wykasowałem bazę danych z mojego bloga. Padła też stronka o rdeście, ale tę już znów zainstalowałem. Zepsułem dotychczasowy zarys portalu zrobiony w fusion php i joomla. Zdołałem zdobyć większość wpisów z blogu, ale przywrócenie ich tutaj, w nowym blogu zajmie mi dużo czasu. Nie wiem jaką im formę nadam. Na pewno udostępnię, bo sporo było wejść na nie. Na razie jestem zdołowany całym wydarzeniem i wkurzony na dotychczasowy skrypcik obsługujący blog – wordpress (choc niewinny) i na siebie, jaka ze mnie pierdoła, że nie wyeksportowałem i nie zapisałem bazy danych na dysk. Pomimo prób przywrócenia danych na serwerze, operacja nie powiodła się. Postanowiłem nie wracać do wordpress’a i założyłem na serwerku nowy blog za pomocą mało znanego w Polsce serendipity. Nie ukrywam, znów się namęczyłem, żeby cały ten systemik postawić. Jak na razie działa. Późno się zrobiło, już 2 w nocy, przegięcie. Dobranoc Słoneczka 😉
Dzisiaj jadę moją Yariscą do Krosna. Będę tam pewnie z półtora tygodnia, zbiorę trochę ziół, których nie ma w Wielkopolsce, poodwiedzam stare miejsca.

Krosno, Rynek, luty 2007 r.
|
|
Najnowsze komentarze