|
|
Miłorząb opisałem na stronie: http://luskiewnik.strefa.pl/psychostymulantia/p26.htm, jednakże dzisiaj do niego powrócę ponownie.
Miłorząb dwuklapowy – Ginkgo biloba Linne (Ginkgoaceae) to drzewo dorastające do 40 m wys. Surowcem leczniczym jest liść miłorzębu – Folium Ginkgo, zbierany jesienią, gdy żółknie, suszony w temp. pokojowej lub nieco wyższej. Ze świeżego liścia przygotowywany jest intrakt lub nalewka, z suchego liścia – nalewka i napar. Z liści uzyskiwany jest ekstrakt płynny, gęsty i suchy, o różnej koncentracji i na różnych rozpuszczalnikach oraz nośnikach. W handlu znajduje się nalewka, kapsułki z liśćmi sproszkowanymi lub ekstraktem, tabletki powlekane z ekstraktem z liśćmi, toniki słodzone z nalewką lub ekstraktem, często z dodatkiem innych składników, napoje herbaciane z liści miłorzębu (np. w Szwajcarii herbatka z liści miłorzębu, z dodatkiem cytryny, w kartonikach – w sklepach spożywczych).
Składniki: flawonoidy 0,5-1,8%, zgodnie z Farm. Europejską V – nie mniej niż 0,5%, głównie flawony (luteolina, apigenina) i flawonole, również w postaci glikozydów (aglikonem jest kemferol, kwercetyna, apigenina, luteolina i izoramnetyna), np. 6’’’-kumaroylo-kemferolorutynozyd, 6’’’-kumaroylorutynozyd, biflawonoidy, proantocyjanidyny; terpeny 0,03-0,25%, laktony terpenowe, diterpenowe laktony (ginkgolidy A, B, C, J, M), seskwiterpen (bilobalid); fitosterole, cyklitole, węglowodany, kwas szikimowy, kwas chinowy, askorbinowy, kwasy cukrowe, kwas anakardiowy (ginkgolowy, hydroksyginkgolowy), pinitol, poliprenole, karotenoidy. Do biflawonów należą: amentoflawon, bilobetin, ginkgetin, izoginkgetin, sciadopitysin i 5’metoksybilobetin.Owoce zawierają skrobię 65-68%, białka ok. 13%, tłuszcze ok. 3%, pentozany ok. 1,6%, kwas chinowy, fitosterole, metylopirydoksynę (ginkgotoxinum).
Działanie: rozszerzające naczynia krwionośne mózgowia, kończyn i wieńcowe, poprawiające krążenie krwi, antyoksydacyjne, przeciwrodnikowe, ochronne na tkankę nerwową (zapobiegające degradacji osłonek mielinowych i neurolemmy), przeciwzakrzepowe, przeciwwysiękowe, przeciwzapalne, przeciwobrzękowe (również na mózg). Rozszerzające oskrzela i łagodzące objawy astmy. Zwiększające diurezę. Przez poprawienie ukrwienia mózgowia i mięśni szkieletowych zwiększa wydolność fizyczną i psychiczną.
Zastosowanie: zaburzenia krążenia obwodowego i mózgowego, choroba wieńcowa, miażdżyca, stwardnienie rozsiane, choroba Raynauda, szum w uszach, zawroty głowy, zaburzenia pamięci i koncentracji, bóle głowy na tle niedotlenienia mózgu; skazy naczyniowe, skłonności do zakrzepów i zatorów, zaburzenia krążenia ocznego; urazy mózgowia i rdzenia kręgowego, obrzęk mózgu, zespół bólowy odcinka szyjnego kręgosłupa z zaburzeniami słuchu i zawrotami głowy; depresja, “zespół sinych i zimnych dłoni oraz stóp u dziewcząt”.
Działania uboczne: czasem chwilowe, przejściowe oszołomienie, zawrót głowy, “migotanie przed oczami, wywołane przemieszczeniem krwi w układzie krążenia i zmianą tonusu mięśni gładkich.
Dawkowanie:
Nalewka miłorzębowa – Tinctura Ginkgo 1:5 na suchych lub świeżych liściach, najczęściej 5 ml 2 razy dziennie.
Intractum Ginkgo – intrakt ze świeżych liści, rozdrobnionych, zalanych gorącym alkoholem 70% (1 część surowca na 5 części alkoholu) 5 ml 2 razy dziennie.
Sproszkowane liście miłorzębu – Pulvis Fol. Ginkgo: 1/2-1 łyżeczka na miodzie, 2 razy dziennie.
Napar miłorzębowy – Infusum Ginkgo: 1 łyżkę rozdrobnionych liści zalać 1 szklanką wrzącej wody; odstawić na 30 minut, przecedzić. Pić 2 razy dziennie po 1 szklance naparu, najlepiej z miodem i sokiem cytrynowym.
Liście miłorzębu można parzyć z yerba mate, herbatą, trawką cytrynową, wzbogacać w cytrynę, limonkę i miód.
Istnieją na rynku kosmetyki (żele, płyny do mycia; kremy, toniki) zawierające wyciąg z miłorzębu. W kosmetykach wykorzystywane są właściwości antyrodnikowe, antyoksydacyjne, przeciwzapalne i przeciwwysiękowe na naczynia krwionośne miłorzębu.
W ogrodzie warto uprawiać miłorząb, aby mieć dostęp do własnego surowca.
Cardiol C wymieszany z nalewką miłorzębową i miodem (w równych proporcjach), ewentualnie jeszcze z dodatkiem nalewki głogowej (Tinctura Crataegi) daje dobry tonik wzmacniający, pobudzający psychicznie i fizycznie oraz poprawiający krążenie krwi i pracę serca. Zażywać po 1 łyżce 1 raz dziennie.
Jeśli do 75 ml nalewki miłorzębowej wlejemy 25 ml kropli Cardiamid-Coffein uzyskamy krople pomocne w leczeniu zawrotów głowy, osłabienia, bólu głowy na tle niedokrwienia. Wydatnie też usprawnią pracę umysłową. Zażywać po 5 ml. Krople te zażyte wraz z musującą aspiryną pomagają zwalczyć kaca i ból głowy.
Nalewka miłorzębowa 95 ml z dodatkiem 5 ml kropli Mentoval = Validol (izowalerianian mentylu) daje doskonałe krople przynoszące ulgę przy nerwicach serca, kołataniu, zadyszce, nerwicy żołądka, ospałości i omdleniu. Przynoszą nie raz ulgę w razie bólu głowy. Zapobiegają wymiotom. Zażywać 1-2 razy dziennie po 5 ml. Podobne właściwości antynerwicowe, pobudzające wentylację płuc, przeciwskurczowe i przeciwbólowe na żołądek i jelita oraz przecwdusznicowe – mają krople o następującym składzie: nalewka miłorzębowa 50 ml, nalewka kozłkowa = walerianowa 48 ml, olejek miętowy 2 ml, wymieszać, zażywać po 5-10 ml.
Nalewka miłorzębowa, nalewka jemiołowa i nalewka z głogu (kwiat lub owoc) wymieszane z miodem (w równych proporcjach) dają dobry lek regulujący pracę serca i ciśnienie tętnicze krwi (przeciwko nadciśnieniu) oraz łagodzący objawy miażdżycy. Zażywać po 1 łyżce 1 raz dziennie.
Farbownik lekarski – Anchusa officinalis Linne (szwajc./niem. Echte Ochsenzunge, Gebräuchliche Ochsenzunge; fr. Buglosse officinale; ital. Buglossa comune; retorom. Lieunga-bov; ang. Alkanet, Bugloss), z rodziny szorstkolistnych – Boraginaceae jest spokrewniony z żywokostem – Symphytum, żmijowcem – Echium, miodunką – Pulmonaria, ogórecznikiem – Borago, krzywoszyjem – Lycopis, ostrzeniem – Cynoglossum i niezapominajką – Myosotis. Ma podobne właściwości lecznicze jak żywokost, ostrzeń, czy krzywoszyj – pobudza regenerację tkanki nabłonkowej, pobudza ziarninowanie tkanki łącznej właściwej, zmiękcza naskórek, poprawia bilans azotowy tkanek, hamuje stan zapalny.
Surowcem jest kwitnące ziele farbownika, rzadziej korzeń farbownika – Herba, Radix Anchusae = Buglossi. Korzeń powinien być wykopywany jesienią lub wiosną, ziele zbierane od maja do września. Temperatura suszenia do 50 stopni C, w możliwie zacienionym miejscu. Surowiec jest wrażliwy na promienie słoneczne. Przed ekstrahowaniem zawsze rozdrobnić. Korzeń barwi na czerwono, a kwiaty na żółto (roślina barwierska).
Farbownik jest rośliną wieloletnią, czasem obumierającą po 2 latach, rosnącą na łąkach, wzgórzach, polanach, zboczach, nieużytkach; rozpowszechnioną w Polsce na niżu i pogórzu, rzadko w górach. W Szwajcarii nie jest rośliną pospolitą, spotykaną głównie w kantonach przygranicznych (obrzeża kraju).
Składniki: alkaloidy pirolizydynowe: cynoglossyna (0,0035% w świeżym zielu), konsolidyna (0,00094% w świeżym zielu), konsolicyna (0,00019% w świeżym zielu); saponiny trójterpenowe (anchusozydy, kwercylikozyd), triterpeny (kwas oleanolowy, ursolowy) cholina, allantoina (1-1,5%), garbniki (6-9%), śluzy, flawonoidy (rutozyd, izokwercytryna, astragalina), L-bornezytol (cyklitol), kwas krzemowy (ok. 3-4%), antocyjany, kwas rozmarynowy.
Działanie lecznicze: wzmagające wzrost i odnowę tkanek nabłonkowych, pobudzające podziały komórek tkanki łącznej i mięśniowej, stymulowanie regeneracji tkanki kostnej i chrzęstnej; przeciwwrzodowe, przeciwzapalne na skórę i błony śluzowe; łagodzące nieżyt oskrzeli. Nasila anabolizm.
Wskazania: nieżyt przewodu pokarmowego z owrzodzeniami, stany zapalne gardła i oskrzeli, zapalenie płuc, gruźlica, kaszel; ujemny, zapalenie dziąseł, paradontoza, zranienia i odparzenia narządów płciowych, świąd odbytu, zapalenie jelita grubego; suche zapalenie skóry, łupież suchy, zmiany łuszczycowe; zniszczenie lub podrażnienie skóry zabiegami kosmetycznymi; trudno gojące się rany, owrzodzenia podudzi, suche wypryski; ropnie, nadmierna keratynizacja naskórka, oparzenia, odleżyny; obrzęki/zastoje limfatyczne, obrzęk węzłów chłonnych; złamania kości ze stłuczeniem, krwiaki, zapalenie piersi.
Sposób użycia: doustnie odwar, do kuracji krótkotrwałych (7-10 dni) 40 g/l wody, gotować 10 minut, odstawić na 30 minut, przecedzić. Pić 100 ml 3-4 razy dziennie w razie nieżytu układu oddechowego i pokarmowego. Przy kaszlu łącznie z glistnikiem, siwcem, maczkiem kalifornijskim, opium lub kodeiną. Można wzbogacić w propolis, miód, sok malinowy. Zewnętrznie do okładów, irygacji, nasiadówek, płukanek, przemywania, maseczek, lewatywy. Okłady z gorącego odwaru na kończyny z zastojem chłonki i powiększone węzły limfatyczne.
Maść sporządzać przez ucieranie świeżego ziela z olejem lnianym, tranem i podgrzanym woskiem pszczelim; ciepłą maść na opatrunki. Można dodać nieco nalewki arnikowej i nagietkowej. Także przy obrzękach limfatycznych, stłuczeniach – do odwaru, maści na okłady – dodać arnikę.
Doustnie stosować krótkotrwale z uwagi na obecność w surowcu alkaloidów pirolizydynowych.
Przeciwwskazania: ciąża, karmienie piersią.
W lasach podgórskich i górskich Polski (południowa część) występuje (niekiedy masowo) ciekawy gatunek szałwii – szałwia lepka (szwajc./niem. Klebrige Salbei; fr. Sauge glutineuse, ital. Salvia vischiosa, retorom. Salvgia glutinusa) – Salvia glutinosa L. (rodzina wargowe – Labiatae = Lamiaceae). W tym roku nawet postanowiłem posadzić wiosną w ogrodzie szałwię lepką pod żarnowcami (przywiezioną z Beskidu Dukielskiego) i obecnie pięknie rośnie, choć warunki ma zupełnie odmienne. Szałwia lepka ma inny skład i działanie lecznicze niż szałwia lekarska. Przede wszystkim szałwia lepka nie działa tak ściągająco i przeciwropnie jak szałwia lekarska. Nie hamuje wydzielania potu. Nie zawiera tujonu, cyneolu i kamfory. Ziele szałwii lepkiej zawiera 0,5-2% olejku eterycznego, bogatego w tlenek kariofilenu, spatulenol i humulen, linalol, muurolen, octan bornylu i burbonen. W zielu są zawarte: kwas karnozowy, kwas rozmarynowy, cynamonowy, labiatowy, kawowy i chlorogenowy; flawonoidy (luteolina, apigenina), fitosterole. Działanie: przeciwzapalne, hamujące rozwój bakterii i grzybów; przeciwbólowe; rozkurczowe. Łagodzi uporczywy kaszel i chrypkę. Działa ochronnie na wątrobę, wzmaga odnowę hepatocytów. Obniża poziom cukru we krwi. Wskazania: stany zapalne gardła i oskrzeli; zapalenie błony śluzowej żołądka i jelit; zespół jelita drażliwego (najlepiej łączyć z kozłkiem, sadźcem konopiastym, kozieradką); stany zapalne trzustki (łączyć z kozieradką i balsamką – Momordica charantia lub z kolczurką – Echinocystis lobata, ponadto z czarnuszką – nigella), cukrzyca (łączyć z balsamką – Bitter melon, rutwicą, kozieradką, pokrzywą lub kolczurką), miażdżyca (łączyć z mirrą, z kwasem nikotynowym, balsamką, omanem, kurkumą i /lub/ czarnuszką), uszkodzenie wątroby i reflux (łączyć z ostropestem, karczochem, witaminą B complex, lecytyną, choliną, metioniną, betainą, cystyną/cysteiną, ostrożeniem warzywnym, kurkumą, czarnuszką, kocanką, szantą i rzepikiem). Dawkowanie: napar z łyżki ziela kwitnącego lub owocującego na szklankę wrzątku; 2 razy dziennie po 1 szklance naparu. Przy nieżytach układu oskrzelowego 4 razy dziennie po 1/2 szklanki naparu. Kuracja trwa 1 miesiąc, powtarzana co kwartał. Sproszkowane ziele szałwii lepkiej – Herba Salviae glutinosae: 1 łyżeczka 2 razy dziennie, na miodzie lub w kapsułkach. Nalewka na świeżym zielu – Tinctura Salviae glutinosae: 1 cz. świeżego siekanego ziela na 5 części ciepłego (ale nie gorącego!) alkoholu 40%; zażywać 2 razy dziennie po 1 łyżeczce w 100 ml wody zdrojowej.

Szałwia lepka – Salvia glutinosa L., lipiec 2010 r., Winna Góra przy Dolinie Lubatówki.
Sit rozpierzchły – Juncus effusus Linne, z rodziny sitowatych – Juncaceae jest rośliną wieloletnią rosnącą na glebach mokrych, okresowo lub stale zalewanych (podmokłe pastwiska, polany, brzegi zbiorników wodnych, olszyny, brzegi i zakola rzek). W latach 90 zajmowałem się tą rośliną podczas badań roślinności pól naftowych. Sit rozpierzchły tolerował bardzo duże zanieczyszczenia gleby i wody ropą naftową i olejami ropopochodnymi stosowanymi do konserwacji urządzeń naftowych (wydzieliłem wówczas grupę roślin – naftofity). Jednocześnie zainteresowałem się właściwościami leczniczymi situ, chociaż pierwsze próby parzenia i używania ziela situ podjąłem wcześniej, pod koniec lat 80. W analizach składu ilościowego i jakościowego stwierdziłem obecność związków cyjanogennych, których poziom wzrastał u roślin narażonych na stres (np. zanieczyszczenia, zakażenia grzybami). W zielu i kłączach występują saponiny sterydowe i trójterpenowe, krzemionkę, flawonoidy (luteolina, tangerytyna, kwercetyna, nobiletyna), glikozydy cykloartanu ( cycloartane glucosides), w tym junkozydy (juncosides I-V), sterculin A, lagerenol (triterpenoid), 2,7-dihydroxy-8-methyl-4-phenanthrenecarboxaldehyde 5-formyl-2,7-dihydroxy-1-methylphenanthrene = dehydroeffusal (benzenoid), effuzydy, fitosterole, peptydy, fenolokwasy. Sit zebrany z terenów czystych nie zawiera toksycznych ilości związków cyjanogennych. Surowcem jest ziele, zbierane w czasie kwitnienia i owocowania oraz kłącze, wykopywane wiosną lub jesienią – Herba, Rhizoma Junci. Surowce najlepiej wysuszyć w temp. do 50 stopni C, np. w otwartym piekarniku. Działanie lecznicze: wyraźnie odtruwające i moczopędne, wzmagające perystaltykę przewodu pokarmowego, czasem z lekka rozwalniające; żółciopędne, przeciwkamicze w układzie moczowym. Hamuje odczyny autoimmunologiczne (autoagresji immunologicznej), dlatego może być z powodzeniem używany w leczeniu chorób reumatycznych, łuszczycy, cukrzycy, tocznia, ziarnicy i in. W medycynie ludowej sit był używany przy reumatyzmie i jako diureticum, ponadto przy dnie moczanowej. Odwar z kłączy jest dobrym źródłem przyswajalnej krzemionki, zalecanej w chorobach alergicznych, chorobach skóry, włosów, przy miażdżycy i gruźlicy oraz uszkodzeniach stawów. Wodne wyciągi z ziela i kłączy pobudzają przemianę materii i wspomagają proces odchudzania. Zapobiegają odkładaniu blaszek miażdżycowych i przedwczesnej degradacji włókien kolagenowych. Odwarem z ziela lub kłącza situ można przemywać skórę, płukać włosy i przemywać oczy (jako środek przeciwzapalny, wzmagający regenerację, opóźniający powstawanie cieni pod oczami i zmarszczek). Okłady z odwaru na oczy i skórę działają przeciwzapalnie, gojąco i antyseptycznie (zalecam przy zapaleniu spojówek, powiek, stanach zapalnych skóry, wypryskach). Odwar sitowy – Decoctum Junci: 2 łyżki rozdrobnionego ziela lub 1 łyżkę kłączy zalać 2 szklankami wody, gotować 10 minut, odstawić na 30 minut, przecedzić. Uzupełnić brakującą ilość wody. Pić 2 razy dziennie po 1 szklance. Stosować też do przemywania ran, wyprysków, zmian łuszczycowych, okładów, lewatywy (przy zapaleniu i świądzie odbytu, hemoroidach). Sit jest wskazany przy skazie naczyniowej i żylakach, szczególnie przy połączeniu z ruszczykiem, rutą, kasztanowcem, skrzypem lub zielem gryki. Odwar z kłączy situ przyspiesza gojenie owrzodzeń jelit i żołądka. Przyczynia się tez do „uszczelnienia” jelita grubego. Działa ochronnie na gruczoł krokowy i aparat kłębuszkowy nerek. Poprawia mikcję (akt oddawania moczu) przy przeroście gruczołu krokowego, hamuje stany zapalne w drogach moczowych. Odwar z situ wskazany jest w zapaleniu nerek i pęcherza moczowego, ponadto przy gruźlicy (wzmaganie regeneracji płuc, oczyszczanie dróg oddechowych). W infekcjach układu moczowego sit łączyć z zielem połonicznika, liściem ortosyfonu, liściem mącznicy, zielem/liściem borówki, zielem wrzosu, wrzośca lub bażyny oraz (lub) korą sandałowca. W leczeniu miażdżycy i nadciśnienia sit kojarzyć z jemiołą, rutą, gryką (ziele), czosnkiem, żółtlicą (ziele), teofiliną, miłorzębem i (lub) głogiem (kwiat, owoc). Przy otyłości ziele situ łączyć z glonami (morszczyn lub listownica), guaraną, yerba mate, szakłakiem, inuliną, przęślą (Ephedra), karnityną, chromem, grejpfrutem, teobrominą, balsamką (bitter melon = Momordica charantia), korą bzu czarnego (lub korzeniem bzu czarnego – Sambucus nigra) lub trzmieliną (owoc, albo gałązki, kora).
Obrazki plamiste (niem. Gefleckter Aronstab, ang. Calf’s Foot, Lords-and-ladies, Cuckoo-pint; fr. Pied de veau Gouet) – Arum maculatum Linne należą do rodziny obrazkowatych – Araceae. Nie jest rośliną pospolitą, rzadko występuje na niżu, częściej na pogórzu (południe Polski) i w górach (Karpaty, Sudety). Chroniona. W Szwajcarii rozpowszechniona w kantonach leżących w północnej połówce kraju, ponadto w kantonie Ticino.
Surowcem leczniczym jest kłącze i ziele – Rhizoma et Herba Ari. Rhizoma Ari (niem. Aronwurzel, ang Calf’s Foot Root, fr.Tuberculed’ arum), dawniej widniało w lekospisach pod nazwą Radix, a nawet Tuber Ari (Aronis) i Radix (Rhizoma) Dracunculi majoris (minoris; w rzeczywistości surowiec z tą ostatnią nazwą powinien pochodzić z Arum dracunculus L.).
Radix Ari (Aronswurzel) został opisny w Farmakopei Pruskiej III – Pharmacopoea Borussica III z 1813 r. Również Pharmacopoeia Regni Poloniae (Farm. Polska I) z 1817 roku uwzględnia Radix Ari (korzeń aronowey brody lub obrazkowy) z Arum maculatum. Kłącze obrazków plamistych jest zgrubiałe, przypomina bulwę.
Składniki: olejek eteryczny, skrobia (w kłączu do 70%), bassoryna = bassorin, czyli gumożywica (18% w kłączu), tłusty olej (0,5%), szczawian wapnia, aronina (0,005%) – alkaloid, saponiny (0,1%), głównie aryna (glikozyd saponinowy), enzymy (diastaza = amylaza, oksydazy, proteazy), związki cyjanogenne, glikozydy flawonoidowe, śluzy. Saponiny w obrazkach Arum zostały stwierdzone w 1897 r. przez Chauliaguet’a. Arum zawiera nikotynę (0,7 mg/kg), koniinę i izobutyloaminę, które jednak w duzej mierze odparowują w czasie suszenia.
Działanie farmakologiczne: wykrztuśne, przeciwrobacze, moczopędne, trawienne.
Zastosowanie: niestrawność, nieżyt jelit i żołądka, reumatyzm, suchy kaszel, zapalenie oskrzeli.
Dawka: w granach (nie gramy!!!) 10-20 granów (na dawkę jednorazową) w proszkach lub do zaparzenia.
Surowiec w stanie świeżym działa rozgrzewająco i podrażniająco na skórę oraz błony śluzowe. Nalewka na świeżym zielu lub kłączu 1:5, na alkoholu 70-80% nadaje się do wcierania bodźcowego, uśmierzającego bóle, przyspieszajacego ustępowanie wysięków i obrzęków zapalnych. Pobudza krążenie krwi i limfy. Wskazany przy chorobach reumatycznych. U niektórych osób może wywołać uczulenie.
Z suchego surowca sporządzano napar. Kłącza lub ziele obrazków plamistych po wysuszeniu kojarzono z kłączem tataraku, co było polecane przy bólach i nieżycie żołądka i parazytozach, nieżycie jelit oraz nerwicach narządów układu pokarmowego.
Przetwory z obrazków plamistych przedawkowane wywołuja zatrucie: podrażnienie i przekrwienie błony śluzowej przewodu pokarmowego i układu moczowego, pokrzywkę, wymioty, biegunkę oraz pobudzenie psychiczne z drgawkami, a potem oszołomienie. Nadmierne dawki doporowadzają do niemiarowości serca, hemolizy i uszkodzenia nerek oraz wątroby.
Obrazki plamiste mogą stosować tylko doświadczeni fitoterapeuci. W czasie suszenia następuje rozkład większości substancji drażniących. Dawniej używano doustnie również preparaty ze świeżego surowca. Ja jednak zalecam doustnie stosować przetwory z suchego kłącza lub ziela obrazków plamistych. Preparaty ze świeżych części Arum polecam używać tylko zewnętrznie.
Obrazki plamiste mogą mieć zastosowanie w kuracjach odwykowych dla palaczy tytoniu.
Arum esculentum L., Arum italicum Miller i Arum dracunculus L. dostarczały kłącze, które po sproszkowaniu było podawane przy reumatyzmie, zapaleniu oskrzeli, gruźlicy, w dawce jednorazowej 5-20 granów (nie gramy!!!). Sproszkowany surowiec mieszano z miodem. Zalecany był też w leczeniu aftów. Z kłączy suchych sporządzano również nalewkę.
Wyciąg z gryki (Extractum Fagopyri) – Fagopyrum esculentum Moench (3-8%), kwiatów perełkowca Sophora japonica L. (13-30%), kwiatów fiołka trójbarwnego Viola tricolor L. varium maxima (18-21%) i liści Eucalyptus macrorhyncha F.v.M. (10-24%) należą do najcenniejszych źródeł witaminy P, czyli bioflawonoidów, które w przeciwieństwie do syntetycznych rutozydów, są w pełni przyswajalne i aktywne metabolicznie.
Naturalna witamina P ( etymologia symbolu – Permeability – przepuszczalność ) to wszystkie flawonoidy aktywne biologicznie (farmakologicznie), których niedobór w diecie może powodować zaburzenia metabolizmu. Flawonoidy zaliczane do witaminy P stanowią czynnik ochronny w stosunku do witaminy C. Ponadto witamina P to vasoprotectivum (venoprotectivum), czyli czynnik ochraniający strukturę naczyń krwionośnych. Na początku do witaminy P zaliczano rutynę (rutina), hesperydynę, eriodykcjol, kwercetynę. Potem odkryto, ze podobne właściwości wykazują inne flawonoidy, np. esculina, kempferol, diosmina. Esculinę określa się niekiedy mianem witaminy P2. Flawonoidy w naturalny stanie występują w przeważającej ilości w połączeniach z cukrami (jako glikozydy). Flawonoidy działają antyoksydacyjnie, czyli neutralizują wolne rodniki i tlen singletowy. Poprzez inhibicję hialuronidazy zmniejszają degradację polimerów hialuronowych i tym samym zwiększają stężenie kwasu hialuronowego w tkankach. Stymulują syntezę interleukiny 1 i 2, czynnika martwiczego guza TNF, nasilają produkcję interferonu, aktywują fagocytozę makrofagów. Hamują aktywność deaminazy adenozylowej, fosfodiesterazy cyklicznego adenozynomonofosforanu cAMP, aminopeptydazy cytozolowej, endopeptydazy neutralnej NEP, aminopeptydazy N, enzymu konwertującego angiotensynę ACE, kinazy białkowej C i kinazy tyrozynowej. Flawonoidy to inhibitory syntezy prostaglandyn (E) i leukotrienu B. Hamują syntezę czynnika aktywującego płytki krwi PAF. Przy dłuższym podawaniu bioflawonoidy obniżają podwyższone ciśnienie krwi, hamują stany zapalne, ochraniają komórko wątroby, serca i nerek. Bioflawonoidy utrudniają inwazję wirusów, drożdżaków z rodzaju Candida (a także innych grzybów) i bakterii. Uszczelniają i wzmacniają naczynia krwionośne. Mogą zmniejszać dolegliwości bólowe. Wzmagają diurezę. Przedłużają i wzmagają aktywność witaminy C. Współdziałają z miedzią. Chelatują miedź. Zwiększają przyswajalność miedzi.
Witamina P krystaliczna oraz wyciągi z roślin bogatych w bioflawonoidy są składnikami nie tylko leków doustnych, ale również kosmetyków i kosmeceutyków, a nawet preparatów okulistycznych. Zalecane przy rozszerzonych naczyniach krwionośnych, plamicach (cera naczyńkowa), trądziku różowatym, pokrzywce, świądzie, wypryskach, rumieniu, żylakach, zapaleniu naczyń, zaburzeniach krążenia skórnego i ocznego, zapaleniu naczyniówki i siatkówki oka, zapaleniu spojówek.
Mangan (Mn) jest naturalnym antyoksydantem (przeciwutleniaczem). Chroni komórki przed niszczącym działaniem utleniaczy. Jest składnikiem wielu enzymów (karboksylaza pirogronianowej, polimeraza DNA i RNA, polimeraza poliacharydowa, arginaza, kofaktor dla kinazy mewalonianowej). Uczestniczy więc w syntezie kwasów nukleinowych, wielocukrów (mukopolisacharydów), hormonów sterydowych i białek. Niezbędny do syntezy mocznika. Zwiększa tolerancję na obciążenie glukozą. Potrzebny do rozwoju mięśni.
Niedobór manganu powoduje zahamowanie wzrostu i rozwoju, zanik mięśni, nerwobóle, drgawki, drżenie, wypadanie włosów, plamicę paznokci, wypryski, niedokrwistość, zaburzenia w krzepnięciu krwi oraz hipercholesterolemię (nadmiar cholesterolu we krwi), zmiany zwyrodnieniowe w kościach, tkance łącznej właściwej i mięśniowej.
Patrz również: https://rozanski.li/?p=256
W wielu sklepach można nabyć tzw. świeże zioła, w jednorazowych doniczkach wypełnionych ziemią i odżywkami. Najczęściej są to: melisa, mięta, bazylia, koperek, szczypiorek, pietruszka, rukola, szałwia, tymianek, lebiodka (oregano) i estragon. Pomimo, że jeden z producentów podaje na opakowaniu nazwę estragon, a nawet nazwę łacińską Artemisia dracunculus, to jednak roślina ta nie jest estragonem. Początkowo pomyślałem, a napiszę do producenta, że sprzedawany przez niego estragon nie jest estragonem, ale potem sobie pomyślałem, że nie ma to sensu, zresztą dla mnie to okazja do kupienia nowej ciekawej rośliny, a gdy zgłoszę, to zniknie ze sprzedaży. Dla moich Czytelników podam tę informację, aby wykorzystali tę roślinę, a przynajmniej posadzili ją w ogródku, doprowdzili do zakwitnięcia i wydania nasion, a potem kontynuowali uprawę Tagetes z roku na rok.
Otóż to co kupujemy w Makro, Tesco, Carrefour, Selgrosie i in.pod nazwą estragon jest aksamitką błyszczącą – Tagetes lucida Cavanilles, z rodziny Asteraceae, czyli Compositae.




Aksamitka błyszcząca – Tagetes lucida Cav. sprzedawana często pod nazwą estragonu, nie jest bylicą estragon; sierpień 2010 r., Swarzędz. Kwitnie na żółto.
Aksamitka błyszcząca pochodzi z Ameryki Środkowej I Południowej. W Europie uprawiana jako roślina aromatyczna, olejkowa I przyprawowa. W Ameryce jest krzewinką, u nas jest zbyt zimno, aby osiągnęła większe rozmiary. Nie ma szans na przetrwanie zimy. Jednakże zdąża zakwitnąć zarówno w ogrodzie jak i w mieszankaniu. Przy roztarciu pachnie anyżowo-estragonowo, z wyraźną nutą kumaryny. Dobra przyprawa do zup, mięsa, ryb, sałatek, ponadto do przyrządzania herbatek i nalewek poprawiących samopoczucie psychiczne i przeciwdepresyjnych.
Aksamitka błyszcząca – Tagetes lucida Cav. jest cenna leczniczo. Zawiera pachnący olejek eteryczny (0,5-1,5%) bogaty w estragol (metylochawikol), anetol, kariofilen (beta), nerolidol, linalol, metyloeugenol i germakren. Istnieją rasy chemiczne Tagetes lucida: estragolowa (w olejku ok. 70-90% estragolu), eugenolowa (70-80% metyloeugenolu), anetolowa (ok. 70% anetolu) i nerolidolowa (w olejku ok. 40-50% nerolidolu). Ziele aksamitki Tagetes zawiera również garbniki, ksantofile, tiofeny, piperiton, flawonoidy (rutyna, izoramnetyna, kwercetyna), luteinę i kumaryny.
Działanie lecznicze Tagetes lucida: przeciwdepresyjne, przeciwlękowe, rozkurczowe, hamujące rozwój Candida sp. gronkowców (wrażliwy również gronkowiec złocisty i zielony), paciorkowców i pałeczek okrężnicy. Wywiera wpływ żółciopędny,moczopędny, przeciwreumatyczny, wykrztuśny, ale zarazem przeciwkaszlowy. Wzmaga usuwanie szkodliwych produktów przmiany materii, hamuje stany zapalne stawów i mięśni. Powstrzymuje reakcie autoagresjii immunologicznej, uwrażliwia nieco skórę na promienie UV, ale zarazem działa cytotoksycznie. Wspomaga leczenie łuszczycy i tocznia (smarowanie, doustne zażywanie równocześnie). Wywiera wpływ estrogenny i antyandrogenny. Stężone wyciągi ze świeżego ziela działają przeciwpasożytniczo wobec pierwotniaków, przywr i obleńców.
Wskazania: choroby reumatyczne, autoimmunologiczne choroby skóry i układowe, nieżyt gardła, zatok i oskrzeli, zapalenie płuc, infekcje bakteryjne oporne na antybiotyki, kamica żółciowa i zastoje żółci; niedobór estrogenów u kobiet, niedoczynność jajników; łysienie androgenne (wspomagająco); hipercholesterolemia, depresja, lęki.
Suche ziele Tagetes lucida palone w fajce wywołuje lekkie halucynacje. Stosowana w fajeczkach, a tkże w nalewce – pomaga w kuracjach odzwyczajenia od nikotyny i haszyszu. Jednocześnie jednak Tagetes lucida jest substytutem nikotyny, a jednocześnie zastosowany z nikotyną – wzmaga jej działanie ośrodkowe na układ nerwowy.
Nalewka tagetesowa – Tinctura Tagetesidis: 1 część suchego lub świeżego, rozdrobnionego, najlepiej kwitnącego ziela na 3 części alkoholu 70%; macerować 7 dni, przecedzić. Wyciąg zlać, a surowiec ponownie zalać, ale tym razem 40% alkoholem (2 części), pozostawić na 7 dni, przefiltrować. Oba wyciągi połączyć. Zażywać 1-2 razy dziennie po 5-15 ml, zależnie od choroby. Przy stanach skurczowych mięśni, bólach miesiączkowych, silnej depresji, lęku, 15 ml 1 raz dziennie. Przy katarach układu oddechowego, dla pobudzenia wydzielania żółci, w choroach przewlekłych – 5 ml 2 razy dziennie, najlepiej na miodzie. Ponadto zewnętrznie do przemywania zmian skórnych.
Napar – Infusum Tagetesidis: 1-2 łyżki świeżego lub suchego rozdrobnionego surowca skropić rumem lub spirytusem, po chwili zalać 1 szklanką wrzącej wody ;ub mleka; odstawić na 20 minut pod przykryciem, przecedzić. Pić 1-4 razy dziennie po 100-200 ml, zaleznie od choroby. Przy zakażeniach jelit I układu oddechowego napar przyjmować częściej, w małych dawkach, najlepiej na czczo. Jako srodek przeciwdepresyjny, przeciwlękowy 2 razy dziennie po 200 ml, najlepiej z miodem. Warto łączyć z Yerba Mate I trawką cytrynową dla poprawy samopoczucia. Przy drożdżycach układu pokarmowego leków nie słodzić, bowiem cukier jest pożywką dla Candida i Cryptococcus. Dodawanie miodu jest natomiast wskazane przy przeziębieniu, grypie, chrypce i zapaleniu oskrzeli.
Estragon opisałem: https://rozanski.li/?p=1259
Wygląda inaczej niż aksamitka błyszcząca.



Bylica estragon, dawniej bylica draganek – Artemisia dracunculus Linne, Sierpień 2010 r., Swarzędz.
Chmiel zwyczajny – Humulus lupulus L., z rodziny Cannabaceae (konopiowatych) pod względem leczniczym został przeze mnie opisany wielokrotnie, np. https://rozanski.li/?p=1224 Dzisiaj, gdy siorbię piwko – opiszę go jednak w ujęciu podręczników farmakologii z XIX i początku XX wieku. W niektórych systemach rodzaj Humulus jest zaliczany do rodziny pokrzywowatych – Urticaceae
Jest to niewątpliwie ważny surowiec leczniczy w tym czasie, opisany przez wszystkich znaczących autorów – specjalistów medycyny i farmacji, np. prof. H. Lebert’a (1868 r.), dra F. Oesterlen’a (1861 r.), dra K. Dehio (1888 r.), dra F. Penzoldt’a (1891 r.), dra H.v. Tappeiner’a (1910 r.), dra Ernst’a Gilg’a (1910 r.), prof. E. Müller’a (1923 r.), dra M.T. Schnirer’a (1927 r.), prof. C. Bachem (1928 r.) i in. Humulus lupulus został opisany we wszystkich ważniejszych farmakopeach: Farmakopei Szwedzkiej – Pharmacopoea Svecica z 1826 r., Farmakopei Hiszpańskiej – Pharm. Hispanica z 1826 r., Farmakopei Duńskiej – Pharm. Danica z 1826 r. (Lupulus, Humle, Hopfen), Farmakopei Austriackiej – Pharm. Austriaca z 1836 r. (Lupulus, Hopfen, Lupulo), Farmakopei Pruskiej – Pharm. Borussica z 1862 r. (Hopfendrüsen, Glandulae Lupuli, Lupulinum, Hopfenmehl), Farmakopei Szwajcarskiej – Pharm. Helvetica z 1863 r. (Glandula Lupuli, Lupulinum, Lupulin, Lupuline, Luppolino), Farmakopei Brytyjskiej – British Pharmacopoeia z 1867 r. (Lupulus, Hop) i in.
Obecnie mało jest producentów preparatów zawierających lupulinę lub ekstrakt z szyszek chmielu. Z uwagi na specyficzny zapach i smak często są kapsułkowane lub drażowane. Takie preparaty widziałem w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. W Polsce bardzo rzadko można spotkać kapsułki Lupulinum z Herbapolu. We własnym zakresie możliwy jest zbiór szyszek chmielu, a nawet samej lupuliny (gruczoły pokrywające szyszki chmielowe). Z szyszkami chmielowymi trzeba sie obchodzić delikatnie, aby straty gruczołów żywicowo-olejkowych były jak najmniejsze. O ile browarom chodzi o goryczkę chmielową, o tyle nam zależy na tych gruczołach, tak łatwo osypujących się w postaci proszku. W magazynach z szyszkami chmielowymi, na ziemi jest sporo lupuliny, traktowanej wraz z kurzem i zanieczyszczeniami mineralnymi jako odpad. Aż żal, że tyle drogocennego surowca jest marnowane w naszym kraju.
Ze świeżych szyszek chmielowych przygotować można nalewkę, szczególnie, gdy są bogato pokryte gruczołkami. Taka nalewka działa rozkurczowo, trawiennie i uspokajająco. Likwiduje nerwice i ataki lęku oraz histerii. Także czysta lupulina zażyta na miodzie działa uspokajająco, estrogennie, przeciwskurczowo i ochronnie na gruczoł krokowy u mężczyzn. Zauważyłem, że chmiel hamuje przykre objawy chorobowe towarzyszące przerostowi gruczoł krokowego. Chmiel obniża popęd płciowy (libido), poprawia kontrolę nerwową nad zwieraczami, dlatego jest wskazany przy mimowolnym moczeniu się, mimowolnych i przedwczesnych wytryskach nasienia (zmazy nocne) oraz zaburzeniach mikcji (aktu oddawania moczu). U kobiet podwyższa poziom estrogenów, u mężczyzn obniża poziom testosteronu wolnego. Wywiera też wpływ obniżający na progesteron. Należy podkreślić, że chmiel nie obniża płodności (zdolności zapłodnienia) mężczyzn, a jedynie nadmierny popęd płciowy. Prawdopodobnie przez niwelowanie działania testosteronu i adrenaliny obniża też gotowość do walki i obrony oraz zmniejsza agresję. Takie działanie jest możliwe do uzyskania wyłącznie przy dłuższym (minimum 4-5-tygodniowym), regularnym stosowaniu mocnych nalewek chmielowych (1 część szyszek rozdrobnionych świeżych na 3 części alkoholu; po 15 ml 2 razy dziennie) oraz czystej lupuliny (300-500 mg 2 razy dziennie). Dzieciom najlepiej podawać lupulinę lub suchy ekstrakt z szyszek chmielu.
W XIX wieku wyciągi z szyszek oraz lupulina były zalecane w leczeniu nadpobudliwości płciowej, zaburzeń oddawania moczu (mikcji) i wytrysku nasienia (ejakulacji). Ponadto przy bolesnym wytrysku nasienia z uczuciem pieczenia w kroczu (choć świadczy to często o infekcjach układu moczowo-płciowego – wówczas stosowano równocześnie środki antybakteryjne, odkażające układ wydalniczy, ale czasem – o zaburzeniach perystaltyki nasieniowodów i cewki na tle zaburzeń czynnościowo-psychicznych). W użyciu były czysta lupulina (proszki), syrop, nalewka chmielowa, ekstrakt z szyszek suchy, płynny i gęsty. Nalewki na szyszkach i alkoholu sporządzano w proporcjach 1:3, 1:5 i 1:6.
Preparaty chmielowe miały zastosowanie w leczeniu i profilaktyce onanizmu (samogwałt; obecnie nie uważany za chorobę), nimfomanii, migreny nerwicowej, kolki przy wysiłku fizycznym, skrofulozy i zaburzeń żołądka. Spośród składników czynnych szyszek chmielowych i lupuliny wymieniano substancje gorzkie (humulinę, lupulit), garbniki, gumożywicę (oleorezynę), olejek eteryczny i in. lotne (6-8%) i kwasy chmielowe (do I poł. XIX w.).
Szyszki chmielowe: woda 9,9-12,5%, substancje azotowe 13,2%, włókno 15,5%, popiół 7-10%; substancje ekstrahowane eterem 7,5% (w tym olejek eteryczny), alkoholem 27% (żywice), wodą 26% (w tym garbniki).
Szyszki chmielowe i lupulina krótko zachowują właściwości lecznicze w stanie suchym, 1 rok. Dlatego lepiej je przetwarzać w stanie świeżym lub dopiero co wysuszonym. W przetworach alkoholowych zachowują aktywność 3 lata. W miodzie z dodatkiem gliceryny i alkoholu 70% – lupulina jest trwalsza, do 2 lat.
Lupulina czysta (przełom XIX i XX w.): 1-3% olejku eterycznego, żywica chmielowa 55%, goryczka chmielowa 10%, garbniki 5%, cholina, asparagina, popiół 10%, woda 7%. Flobafen barwy czerwonej zawarty w szyszkach i lupulinie nazywano Hopfenrot, czyli czerwienią chmielową. Dawki lupuliny najczęściej zalecane 0,3-1 g nawet kilka razy dziennie.
Lupulinę i ekstrakty z szyszek czasem łączono z wodzianem chloralu, kozłkiem lekarskim, bromkiem sodu, amonu lub potasu, z kamforą, arcydzięglem, tatarakiem, goryczką, mniszkiem, luminalem, sandałowcem i in., zależnie od potrzeby.
We Francji surowcem leczniczym był także korzeń chmielu – Radix Lupuli (Racine de houblon).
Przez destylację z parą wodną uzyskiwano olejek chmielowy – Oleum Humuli Lupuli (Hopfenöl, Oil of Hops, Essence de houblon) o ciężarze 0,855-0,893 (przy temp. 15 stopni C), bogaty w dipenten (1-metylo -4- prop -1- en -2- ylcyclohexene), mircen, linalol, estry kwasu izononylowego, ester geranylu, kariofilen (dużo –alfa – nawet do 65%, mało –beta-kariofilenu – do 7%), farnesen (do 10%) i mircenol. Humulen to synonimowa nazwa alfa-kariofilenu!. W olejku stwierdzono obecność kwasów i ich estrów: walerianowego, octowego, mrówkowego, decylowego, nonylowego, oktylowego, oenanthylowego i masłowego. Olejek podawany był doustnie jako środek uspokajający i lekko narkotyczny.
Wodne wyciągi z szyszek chmielowych działają przede wszystkim pobudzająco na trawienie, bowiem składniki o działaniu uspokajającym słabo rozpuszczają się w wodzie. Jednakże napar z szyszek chmielowych, a nawet z liści chmielu jest bogaty we flobafeny, garbniki, fenolokwasy, chalkony (xanthohumol) i flawonoidy ok. 1,5% (kemferol, kwercetyna, prenylnaryngenina) i dlatego działa przeciwzapalnie i przeciwwysiękowo, ponadto moczopędnie i odtruwająco; wzmaga wydzielanie żółci, zapobiega bezsoczności żołądka. Pobudza trzustkę i jelita do wydzielania enzymów. Napar chmielowy (z liści lub szyszek) jest przydatny w leczeniu niestrawności oraz zaburzeń wchłaniania wody i mleczka pokarmowego w przewodzie trawiennym (2 łyżki surowca na szklankę wrzątku). Dawka naparu: 100 ml 3-4 razy dziennie.
Dziś wiemy, że chmiel zawiera w swoim składzie związki pochodne acylofloroglucyny i hemiterpenowe. Największy udział mają lupulon i humulon. Kwasy chmielowe wymieniane w XIX wieku okazały się rzeczywiście kwasami: lupulon, adlupulon, prelupulon, postlupulon i colupulon należą do beta-kwasów gorzkich (2,5-4%), natomiast humulon, adhumulon, prehumulon, posthumulon i cohumulon zaliczane są do alfa-kwasów gorzkich (3-7%). Chmiel wytwarza również olgomery proantocyjanidyny (2-4%), podobnie jak przywrotnik, dąb, poziomka, miłorząb, borówka, Acacia, głóg, pięciornik, herbata, róża, Krameria, czy lipa.
Wg najnowszych badań szyszki chmielu zawierają 0,3-1% rzeczywistego olejku eterycznego.
D-pinitol (C7H14O6) jest alkoholem cukrowym (cyklitol) występującym u roślin, np. w sosnach – Pinus (stąd nazwa związku), roślinach motylkowych i w owocach cytrusowych. Pod względem chemicznym to 3-O-methyl- D-chiro-inositol, czyli ma charakter substancji witaminowej. D-pinitol ułatwia transport karnityny i glukozy do mięśni. Zwiększa syntezę i odkładanie glikogenu w komórkach mięśniowych. Jest czynnikiem lipotropowym, podobnie jak inozytol i kwas alfa-liponowy. Zapobiega otłuszczeniu mięśni. Efektem zażywania D-pinitolu jest zwiększenie masy mięśni. Przeciwdziała cukrzycy i glikozurii (cukromocz). Wspomaga działanie insuliny, przyśpieszając wnikanie glukozy do komórek ciała. Wpływa więc na procesy energetyczne (gromadzenie i rozkład substancji energiogennych) w komórkach mięśni.
Jest dobrze wchłaniany z jelit do krwi i limfy. W ustroju zostaje przekształcony do aktywnego inozytolu i włączony do procesów biochemicznych.
|
|
Najnowsze komentarze