|
|
Pomocnik baldaszkowaty – Chimaphila umbellata (L.) Barton (=Pyrola umbellata Linne), =Chimaphila umbellata Nuttall, =Chimaphila corymbosa Pursh; ang. Pipsissewa; niem. Winterlieb, w XIX w. pod nazwą Wintergrün, należy do rodziny gruszyczkowatych – Pyrolaceae (w niektórych systemach do wrzosowatych – Ericaceae) i występuje w naszym kraju, w lasach, głównie borach sosnowych, na niżu i pogórzu.
Ziele pomocnika – Herba Chimaphilae ma właściwości przeciwcukrzycowe i antyseptyczne na przewód pokarmowy oraz układ moczowy. Zawiera glikozydy fenolowe (izohomoarbutyna, arbutyna 7,5%, reinfolina, glikozydy homogentyzynowe i toluchinolowe) uwalniające hydrochinon i salicylany oraz kwas gentyzynowy, odkażające drogi moczowe i jelita. Związki te mają silne właściwości przeciwzapalne i przeciwgorączkowe oraz napotne. Zmniejszają ból. Podobne właściwości mają saponiny (pochodne kwasu ursolowego i beta-amyryny), chimafilina = chimaphilin, czyli 2,7-dimetylo-1,4-naftohinon; ponadto flawonoidy (kempferol, awikularyna, hiperozyd), kwasy fenolowe (galusowy, katechowy, salicylowy, taninowy), fitosterole i garbniki Surowiec zawiera również taraksasterol, żywice, salicylan metylu i nonakozan.
Wodne i wodno-alkoholowe wyciągi obniżają poziom glukozy we krwi, hamują diurezę, a równocześnie odkażają drogi moczowe. Mają właściwości ściągające i bakteriostatyczne. Nadają się do stosowania w przypadku zapalenia układu moczowego,ale gdy równocześnie nie jest wskazane zbyt intensywne wymuszanie diurezy, ponadto w cukromoczu i przy cukrzycy. Leczy nieżyty przewodu pokarmowego. Zastosowany na skórę działa antyseptycznie, wybielająco, przeciwłojotokowo, antytrądzikowo, ściągająco na pory i przeciwzapalnie. dłużej stosowany wybiela cerę i usuwa przebarwienia wątrobowe i melaninowe od słońca oraz środków antykoncepcyjnych. Zatrzymuje promienie UV działając jak naturalny filtr przeciwsłoneczny.
Surowiec zbierać przed lub w czasie kwitnienia. Suszyć w ciemnym pomieszczeniu.
Napar pomocnikowy – Infusum Chimaphilae. Przed zaparzeniem zmoczyć alkoholem 40-60%, po 5 minutach zalać wrzącą wodą. 1 łyżka surowca na szklankę wrzątku. Pić małymi porcjami 1-2 szklanki w ciągu dnia. Przy cukrzycy 1 szklanka naparu w ciągu dnia. Naparem przemywać skórę chorą i z przebarwieniami.
Intrakt pomocnikowy – Intractum Chimaphilae: 100 g świeżego surowca zalać 300 g alkoholu 40% gorącego, odstawić na 2 tygodnie, przefiltrować. Zażywać 2 razy dziennie po 5 ml.
W XIX wieku Herba Chimaphilae było polecane przy skrofulozie, chorobach wenerycznych (rzeżączka), chorobach skórnych i nieżycie jelit.
Do I połowy XX wieku w lecznictwie stosowano powidełka – mieszanina proszków roślinnych (zmielonych lub zmikronizowanych surowców zielarskich) z syropem, powidłami owocowymi oraz niekiedy miodem. Były chętnie przepisywane dzieciom i osobom starszym. Wyszły z użycia, bowiem niemożliwa była ich produkcja na wielką i opłacalną skalę, miały krótki termin trwałości i w dobie wielkiej syntezy uznano je za przestarzałe. Ich przygotowanie spoczywało na aptekarzach. Najbardziej popularnym powidełkiem był Electuarium e senna (lenitivum), który pierwotnie miał następujący skład: Fol. sennae pulv. (sproszkowane liście senesu) 1 część, sirup. simpl. (syrop prosty, cukrowy) 4 cz., Pulp. tamarind. depur. (pulpa, marmolada z owoców tamaryndowca, oczyszczona) 5 cz. Miała barwę zielonkawo-brunatną i polecano je zażywać przy obstrukcjach po 1-2 łyżeczki dziennie.
W latach późniejszych recepturę na powidełka senesowe przeczyszczające przestawiano bardziej profesjonalnie:
Rp. Fol. Sennae pulv. 10,0 Pulpae Tamarindorum 30,0 Sirupi simpl. 20,0 M.f. 2 łyżeczki dziennie.
Sproszkowane zioła najpierw miesza się z syropem, a potem dopiero z pulpą owocową.
Wspominam tę formę leków, bowiem jest możliwe, aby do użytku domowego sporządzać wg podobnych proporcji powidełka ziołowe, jeśli zalecane jest doustne zażywanie sproszkowanego zioła. Zamiast marmolady z tamaryndowca można zastosować powidełka ze śliwek, moreli itd. Syrop prosty wg starych farmakopei sporządzano najczęściej poprzez rozpuszczenie 9 części cukru w 5 częściach wody destylowanej. Dziś można zastosować zamiast takiego zwykłego syropu cukrowego również syrop buraczany, syrop z agawy, syrop glukozowy, sorbitolowy, mannitolowy, a nawet miód naturalny. Sorbitol i mannitol już same w sobie są lekko przeczyszczające, więc pasują do senesu, kruszyny, czy rzewienia sproszkowanego.
Innym przykładem powidełka jest: Electuarium anthelminthicum ujęte przez Pharmacopoea Hamburgensis – powidełka przeciwrobacze (bardzo skuteczne), oparte na Semen Cinae (Wurmsamen), czyli cytwarze (jest to Artemisia cina Berg. – bylica cytwarowa, a surowiec nie był wcale nasieniem, lecz kwiatem, który po wysuszeniu przypominał nasiona trawy), kozłku Valeriana off. (Baldrian), Jalapie (wilec czyszczący, Jalape – Ipomoea purga Hayne = Ipomoea jalapa Nutt. et Coxe), siarczanie potasu (Kalium sulfuricum) i soku z cebuli morskiej – Oxymel Scillae.
Safrol C10H10O2, 1,2-metylenodwuoksy-4-allilobenzen występuje w wielu olejkach eterycznych, głownie jednak w olejku safrolowym. Safrol czysty ma postać cieczy, krzepnącej w temperaturze ok. +10 stopni C. Jest cięższy od wody. Służył głównie do celów zapachowych. Safrol był pozyskiwany głównie z olejku (Oil) drzewa –sassafras brazylijski – Ocotea cymbarum Kunth (Ocotea odorifera (Vell.) Rohwer, z rodziny Lauraceae, występującego w Wenezueli, Brazylii, Guyanie, Kolumbii, albo z drewna sasafrasowego (sasafras biały, sassafras lekarski) – Lignum Sassafras, pochodzącego z Sassafras albidum (Nuttall) Nees = Laurus albidus Nuttall; Sassafras officinalis Nees ex Ebermaier = Laurus sassafras Linne ), z rodziny laurowatych – Lauraceae, występującego w Ameryce Północnej. Więcej olejku jest w korze (ok. 9%) niż w drewnie (ok. 1%). Olejek z liści S. off. zawiera bardzo mało safrolu, natomiast jest bogaty w geraniol, cytral i linalool.
Olejek Ocotea cymbarum zawiera do 92% safrolu, a olejek z Sassafras officinalis ok. 80% safrolu. Oba olejki są w obrocie handlowym i są używane w medycynie ludowej oraz w perfumerii. Olejek sasafrasowy z S. officinalis zawiera również pinen (alfa-pinen) i felandren (beta=phellandrenes) (ok. 10%), 5-metoksyeugenol, eugenol (ok. 0,5%), d-kamforę (ok. 5-7%), azaron (asarone), mirystycynę (myristicin), apiol (apiole), tujon (thujone), anetol (anethole), elemicynę (elemicin), kariofilen (caryophyllene), aldehyd koniferolowy (coniferaldehyde), piperonyloakroleina (piperonylacrolein). W korze i drewnie znajdują się fitosterole, garbniki, żywice. Surowiec zawiera również alkaloidy (boldyna, izoboldyna, norboldyna) – ok. 0,02%.
W dawnej medycynie olejek i drewno sassafrasowe były stosowane w leczeniu zapalenia oskrzeli, nadciśnienia, reumatyzmu, artretyzmu, ponadto jako środek napotny, antyseptyczny, pobudzający wydzielanie soków trawiennych, przeciwko pasożytom zewnętrznym, np. wszom. Pobudzają psychicznie, poprawiają nastrój, mają wpływ antydepresyjny. Wzmaga diurezę, stąd zastosowanie w terapii puchliny wodnej. Przedawkowane powodują uszkodzenie wątroby i nerek, wymioty, niepokój, halucynacje, wstrząs i porażenie ośrodka oddechowego, a w następstwie tego śmierć. Używano napar 6% z rozdrobnionego surowca do przemywania i okładów na wypryski, doustnie przyjmowano filiżankę naparu 3 razy dziennie. Olejek zażywano w dawce 100-200 mg. 5 ml olejku zażyte jednorazowo wywołuje ostre zatrucie.
Obecnie stosowanie surowców safrolowych zostało ograniczone. Doświadczenia na zwierzętach (w latach 60 XX w.) wykazały wpływ rakotwórczy (kancerogenny = karcynogenne), głównie w wątrobie. Odtąd zaczęto wycofywać z produkcji i handlu alkohole, tytoń i żywność aromatyzowane olejkami safrolowymi. Działanie poprawiające samopoczucie związane jest z metabolizowaniem safrolu do metylene-dioksy-metyl-amfetaminy MDM.
W niektórych krajach nie zaprzestano stosowania sassafrasu w lecznictwie.
Olejki safrolowe spotkać można nadal w kosmetykach – działanie antyseptyczne i zapachowe.
W olejku muszkatołowym Nutmeg Oil – Myristica fragrans jest około 0,6% safrolu.
Glukonolakton to kwas polihydroksylowy, lakton kwasu glukonowego. Największe znaczenie w kosmetyce ma delta-lakton kwasu glukonowego. Dzięki wiekszej liczbie grup wodorotlenowych działa bardziej nawilżająco na skórę niż kwas glikolowy, czy cytrynowy, a nawet sorbitol (alkohol cukrowy). Zostało to wykorzystane w opracowywaniu kosmetyków i kosmeceutyków opóźniających procesy starzenia skóry, nawilżających i przeciwtrądzikowych. Ma właściwości antyoksydacyjne i przeciwrodnikowe. Wspomaga leczenie trądziku. Zmniejsza wydzielanie łoju oraz obniża procesy keratynizacji (rogowacenia naskórka), mieszków włosowych i gruczołów łojowych. Wzrost wilgotności skóry powoduje odruchowo obniżenie intensywności wydzielania łoju. Glukonolakton zmniejsza ilość zaskórników w skórze. Jednocześnie jednak lakton kwasu glukonowego nie upośledza funkcji zatrzymywania promieni UV przez naskórek, tak jak to czynią kwasy hydroksylowe typu mlekowego, czy glikolowego. Glukonolakton mniej drażni skórę niż kwas glikolowy, nie wywołuje tak nasilonego objawu pieczenia i swędzenia skóry jak po zastosowaniu kwasu mlekowego i glikolowego. Glukonolakton zwiększa elastyczność skóry, unieszkodliwia wolne rodniki, tak jak kwas askorbinowy (witamina C). Wygładza naskórek, zmniejsza ryzyko powstawania plam (przebarwień = hiperpigmentacji). Korzystnie działa na skórę z trądzikiem różowatym, młodzieńczym, dojrzałym, sterydowym, polekowym, zawodowym. Łagodzi objawy atopowego zapalenia skóry. Obecnie są już w sprzedaży preparaty zawierające PHA w formie glukonolaktonu, np. Primaluce. Zawartość glukonolaktonu w kosmetyku zależy od jego przeznaczenia, np. w kremach odnawiających ok. 1-4%, we fluidach peelingujących nawet 15%.
Składniki maści fitoncydowej można nabyć w aptekach, drogeriach, sklepach zielarskich w kraju i za granicą. Masło kozie na targach, gospodarzy lub w lepszych sklepach spożywczych. Część składników, np. tlenek cynku, kwas cynamonowy, tymol, salicylan benzylu, allantoinę można kupić w firmach chemicznych, np. polskich Chempur, POCH, szczególnie polecam Alchem, zagranicznych: Fluka, Sigma, Acros, Applichem, Fischer, Merck. Wybrać należy wówczas najmniejsze opakowania.
Jak już wspomniałem, dawniej nie było antybiotyków i sulfonaidów. Co więc stosowano? Oto przykłady związków pochodzenia mineralnego lub roślinnego, które mogą zostać wykorzystane do terapii boreliozy i podobnych chorób bakteryjnych, w tym opornych na współczesne leki:
1. Kwas cynamonowy, trans-, Acidum cinnamylicum – świetna substancja przeciwzapalna, przeciwbólowa i przeciwdrobnoustrojowa, należąca do moich ulubionych. Hamuje rozwój większości bakterii. Ma silny charakterystyczny zapach. Jest w formie proszku. Zalecam dawkę 500 mg 4 razy dziennie po jedzeniu, w kapsułkach lub po uprzednim wymieszaniu z miodem. Wykazuje synergizm z cynkiem i srebrem. Dawniej podawana również pozajelitowo w dawce 0,2-0,3 w postaci soli sodowej – Natrium cinnamylicum. Używana kiedyś w leczeniu gruźlicy, zanim wprowadzono streptomycynę. Dostępny w firmach handlujących odczynnikami. Naturalnie występuje w cynamonowcu.
2. Srebro kolidalne – Argentol – Argentum colloidale – dawniej wprowadzane pozajalitowo (dożylnie) w roztworach 1-5% 3-9 ml, np. w leczeniu posocznicy – sepsy, gruźlicy i innych chorób zakaźnych, ponadto doustnie. Pobudza układ odpornościowy, poprzez efekt oligodynamiczny zakłóca biegunowość komórek patogenów, degraduje błony komórkowe i zakłóca działanie pomp jonowych u organizmów chorobotwórczych. Srebro dostępne obecnie w suplementach nie ma wiele wspólnego ze srebrem dawniej stosowanym i daje efekt placebo. Do celów leczniczych trzeba zdobyć prawdziwe srebro koloidalne w formie blaszek lub proszku, albo roztworu. Nie jest niebezpieczny. Roztwór 1% polecam doustnie w dawce 1 łyżeczki, najlepiej w wodzie mineralnej gazowanej 1 raz dziennie. Warto kojarzyć z podawaniem kwasu cynamonowego.
3. Karwakrol lub tymol – Carvacrolum seu Thymolum – krystaliczne substancje o silnym działaniu przeciwbakteryjnym. Kiedyś używane przy infekcji układu pokarmowego, moczowego i oddechowego. Przenikają do układu nerwowego. Naturalnie występuje w olejku i zielu lebiodkowym, tymiankowym, cząbrowym – Oleum (Herba) Origani, Thymi seu Saturejae. Krystaliczną formę stosować w dawce 250 mg rano, w południe i wieczorem, najlepiej w kapsułkach, ewentualnie po uprzednim wymieszaniu z miodem. Nasilają działanie antybakteryjne i fungistatyczne propolisu. Srebro zwiększa działanie antybakteryjne tymolu i karwakrolu. Korzystnie działają przy nieżycie układu oddechowego, wydalane są bowiem z powietrzem wydychanym. Doskonale odkażają układ moczowy. maja również wpływ przeciwbólowy i przeciwzapalny. Tymol i karwakrol działają przeciwrobaczo i antiCandida. Wówczas stosować je na czczo, na 2 godziny przed jedzeniem, po czym zastosować napar z senesu lub sól czyszczącą.
4. Salicylan benzylu + mirra 1:1 (gumo-żywica mirra, gum-resin) = Benzyl salicylate + Myrrh 1:1 – efektywna alternatywa dla antybiotyków i sulfonamidów o wyjątkowo silnym działaniu przeciwzapalnym i bakteriostatycznym. In vitro działa też przeciwnowotworowo (antitumor). Przenika do układu nerwowego i skóry. Hamuje zapalenie mięśni, nerwów i stawów. Odkaża układ pokarmowy i nerki oraz płuca. Po wymieszaniu obie substancje mają postać papki. Należy ją zażywać po 1 płaskiej łyżeczce 3 razy dziennie, najlepiej w mleku z dużą ilością miodu. Salicylan benzylu występuje naturalnie w żywicy i pączkach topolowych – Resina et Gemmae Populi. Mirra jest pozyskiwana z Commiphora myrrha (Nees) Engl., C. madagascariensis Jacq., C. erythraea (Ehrenb.) Engl. lub C. molmol Engl.
Fitoncydy – Phytoncides
Gdyby człowiek umiał wyodrębnić i ustabilizować fitoncydy, wówczas niepotrzebne by były sulfonamidy i antybiotyki. Niestraszne by było nam również zjawisko oporności bakterii. Ale jak na razie technologicznie i na wielką skalę przemysłową jest to niemożliwe. Jednakże w fitoterapii chorób bakteryjnych, wirusowych, pierwotniakowych i grzybiczych istnieje możliwość zastosowania ziół fitoncydowych i wykorzystanie choć w części ich potencjalnych możliwości antydrobnoustrojowych.
Przedstawiam następujące zioła fitoncydowe (do wyboru 1) , które muszą być dołączone do immunostimulantia et antiphlogistica:
1. Ziele i korzeń krwiściągu – Herba et Radix Sanguisorbae, zbierane koniecznie w maju (uwaga, to już za 3 miesiące) przebogate w fitoncydy, co zostało potwierdzone doświadczalnie w 20 latach XX wieku. Wywar, nie odwar! z korzenia i ziela powinien być spożywany 3 razy dziennie po filiżance. Dzieciom podawać 1-2 filiżanki. Ewentualne zmiany skórne wypryskowe w przebiegu boreliozy przemywać 3 razy dziennie, przed zastosowaniem maści fitoncydowej lub jeżówkowej. 1 łyżkę stołową surowca rozdrobnionego zalać 1 szklanką wody, zagotować, odstawić na 30 minut pod przykryciem i przecedzić. najbardziej aktywne jest świeże ziele, zatem i wywar ze świeżego ziela oraz korzenia. ponadto bardziej wartościowy jest intrakt krwiściągowy – Intractum Sanguisorbae sporządzony na gorącej wódce lub winie i świeżo zebranym surowcu. 100 g surowca macerować gorącym winem czerwonym lub wódką gorącą 40% w ilości 300 ml. Po 2 tygodniach przefiltrować i zażywać 3 razy dziennie po 10 ml z propolisem i miodem, najlepiej z miodem. Stosować 1-2 miesiące.
2. Wyciąg z kłącza kurkumy – Extractum Curcumae to super efektywny surowiec ochraniający wątrobę i o silnych właściwościach antybakteryjnych oraz przeciwgrzybiczych. W Polsce jest dostępny Solaren – alkoholowy wyciąg z ostryżu – 5 ml 3 razy dziennie. Z dobrej gatunkowo kurkumy można sporządzić wyciag samodzielnie. W tym celu sproszkowane kłącze (100 g) zalać 300 ml ciepłego spirytusu 70-80%, macerować 2 tygodnie, przecedzić. Zażywać 3 razy dziennie po 5 ml. Jeśli ktoś znajdzie czystą kurkuminę (curcumin) – aktywną substancję kurkumy – polecam dawki 30-50 mg 3 razy dziennie, w kapsułkach. Stosować przez 30-60 dni, zależnie od nasilenia i ustępowania objawów.
3. Czeremcha pospolita – Prunus padus L. – Cortex seu Frondes Pruni padi seu Folium et Gemmae Pruni Padi. To kolejny przykład środka fitoncydowego, zabijającego bakterie in vitro w kilka minut. Działa również in vitro przeciwnowotworowo. Korę i gałązki można zbierać zimą, jesienią i wiosną. Pączki pozyskiwać wiosną (można całe pędy z pączkami), a liście w maju. 1 łyżkę surowca zagotować w 200 ml wody, odstawić na 30 minut, przecedzić. Pić 3 razy dziennie po 100 ml. Przemywać również zmiany skórne przed zastosowaniem maści fitoncydowej lub jeżówkowej. Stosować przez przynajmniej 30 dni.
4. Kwiat lub ziele wrotyczu – Tanacetum vulgaris L. – Flos et Herba Tanaceti – silny i sprawdzony przeze mnie środek fitoncydowy. Polecam napar z surowca w ilości 100 ml 3 razy dziennie, przez 30 dni. 1 łyżka surowca rozdrobnionego na 200 ml wrzątku. Warto dodać jeszcze propolis (5 ml) i miód spadziowy do naparu.
Dodatkowe fitoncydy obok powyższych.
Oprócz powyższych naparów i wywarów można zastosować dodatkowy środek antybakteryjny: olejek cedrowy naturalny: 5 kropli 3 razy dziennie; olejek jałowcowy naturalny – 4 krople 3 razy dziennie; olejek cyprysowy naturalny 5 kropli 3 razy dziennie; olejek sandałowy – 5 kropli 3 razy dziennie, najlepiej na 5 ml propolisu i 1 łyżce miodu spadziowego lub eukaliptusowego 3 razy dziennie.
Maść fitoncydowa na zmiany skórne w przebiegu boreliozy i innych chorób bakteryjnych:
Rp. Unguentum Phytoncidi A. Olejek cedrowy – Oleum Cedri 1 ml Olejek jojoba – Oleum Jojoba 10 ml Olejek cyprysowy – Oleum Cupressi 1 ml Olejek tatarakowy – Oleum Calami 1 ml Olejek goździkowy – Oleum Eugeniae caryophylli 1 ml Olejek krwawnikowy lub rumiankowy – Oleum Achillea millefolii seu Ol. Chamomillae (Matricariae) 1 ml Olej lniany lub konopny – Oleum Lini seu Cannabis sativae 25 ml Olejek czarnuszkowy – Oleum Nigellae 10 ml Tran – Oleum Jecoris aselli 10 ml Allantoina – Allantoinum 4 g Mocznik krystaliczny 4 g Tlenek cynku – Zinc Oxide 30 g Sok z pokrzywy – Succus Urticae recens 25 ml Masło kozie naturalne – Butyrum Caprini do 250 g
Składniki ucierać do jednolitej masy. Zmiany skórne smarować 3 razy dziennie.
cdn.
Działanie przeciwzapalne – Antiphlogistica
Do zestawu środków immunostymulujących polecam dołożyć środki przeciwzapalne (1 do wyboru):
1. Radix Harpagophyti – korzeń hakorośli, bogaty w irydoidy, triterpeny i flawooidy – 1 g/filiżankę wody, zagotować, odstawić na 30 minut, przecedzić. Uzyskany wywar wypić. Konieczne 4 filiżanki wywaru dziennie. Korzeń rozdrobniony dostępny za granicą w drogeriach, np. w Szwajcarii. Wpływa przeciwzapalnie na nerwy, stawy, mięśnie. Działa troszkę przeciwbólowo. Chroni wątrobę. Stosować przez 30-60 dni, zależnie od nasilenia objawów. Ma też właściwości antybakteryjne (triterpeny, akteozyd). Dzieci: filiżanka 3 razy dziennie.
2. Ziele zagorzałka, ziele szelężnika lub ziele pszeńca – Herba Odontites, Herba Rhinanti (Alectorolophi) seu Herba Melampyri (obojętnie który gatunek krajowy), ewentualnie szczeć – Dipsacus – Radix seu Folium – surowce bogate w irydoidy i flawonoidy, o efektywnej aktywności przeciwzapalnej w stosunku do skóry, stawów, mięśni i układu nerwowego, zasobne w związki antybakteryjne. Niestety trzeba zebrać we własnym zakresie z natury. Stosować 1-2 miesiące w formie wywaru lub intraktu. Wywar sporządzać z 3 g surowca na 200 ml wody, zagotować, odstawić na 30 minut, przecedzić. Pić 4 razy dziennie po 1 filiżance (około 100 ml). Przemywać również zmiany skórne, przed zastosowaniem maści jeżówkowej lub fitoncydowej (patrz dalej).
3. Korzeń arcydzięgla – Radix Archangelicae + kwiat wiązówki – Flos Ulmariae + pączki lub kora topoli Gemmae et Cortex Populi, albo wierzby Cortex Salicis – w równych częściach wymieszać – silny środek przeciwzapalny, przenikający do układu nerwowego. Stosować wywar: 1 łyżka mieszanki na 200 ml wody, zagotować, odstawić na 30 minut, przecedzić. Pić 3 razy dziennie po 200 ml przez 1-2 miesiące, zależnie od nasilenia i ustępowania objawów choroby.
cdn.
W leczeniu boreliozy niewątpliwie mogą mieć zastosowanie o znanych i udowodnionych właściwościach antybakteryjnych, aby ograniczać rozwój i inwazje czynnika zakaźnego w ustroju. Ogromna rolę mogą odegrać preparaty immunostymulujące, przeciwzapalne i i przeciwwysiękowe.
IMMUNOSTYMULACJA
Spośród środków immunostymulujących proponuję wyciąg z borowiny – Fibs, podawany podskórnie lub domięśniowo. Alternatywą dla FIBS jest Extractum Aloe (w Polsce Biostymina). Z Biostyminą jest obecnie problem, bowiem producent nie zaleca jej podawać pozajelitowo, a drogą doustną staje się bezużyteczny (immunostymulatory aloesu mają charakter glikoprotein i są w jelicie oraz żołądku unieczynniane, po prostu trawione). W Rosji i byłych republikach dostępne są pozajelitowe wyciągi aloesu: Алоэ экстракт, ампулы Extractum Aloes fluidum pro injectionibus – Вифитех / Россия, za około 120 rubli. Co dwa dni wstrzykiwać amp., przez miesiąc.
Fibs (ФИБС) jest produkcji ukraińskiej, kosztuje w Polsce ok. 12-13 zł/10 amp. Działa ochronnie na układ wzroku. Zmniejsza wysięk i stan zapalny. Kuracja: 1 amp. codziennie podskórnie przez 30 dni. Pobudza układ odpornościowy.
U dzieci te same dawki – 1 ampułka.
Zastosować równocześnie okłady borowinowe na okolice karku i krzyżową (dostępne są gotowe plastry), a także kąpiele w soli borowinowej, przynajmniej 2 razy w tygodniu.
Doustnie przyjmować równocześnie dodatkowy immunostymulator w postaci Oleju z czarnuszki – Oleum Nigellae (dostępny w sklepach z olejami, np. w BlueCity w Warszawie, w wielu sklepach internetowych) – 1 łyżeczka 3 razy dziennie. Odradzam kupować olej kapsułkowany lub pozbawiony specyficznego zapachu i ostrego, nieco tymolowego smaku. Olej czarnuszkowy aromatyczny nie tylko pobudza układ odpornościowy i działa neuroprotekcyjnie, ochronnie na stawy, przeciwalergicznie, ale również działa zabójczo na bakterie beztlenowe i drożdżaki. Dzieci 1 łyżeczka 3 razy dziennie. Równocześnie smarować skórę olejem czarnuszkowym 2 razy dziennie.
Nalewka lub intrakt z piołunu (Intractum seu Tinctura Absinthi), najlepiej świeżego, również polecana przez Szwajcarów zawiera składniki antybakteryjne i swobodnie przenika do układu nerwowego. Działa na bakterie boreliozy, więc również zażywać obok oleju z czarnuszki. Polecam wyciąg na gorącym alkoholu: 1 część ziela zmielonego na 3 części wódki; 3 razy dziennie po 10 ml, przez 3 tygodnie, jeśli pojawiają się zawroty głowy zmniejszyć dawkę do 5 ml. U dzieci w mleku z miodem, odpowiednio mniejszą dawkę.
Intrakt z jeżówki – Intractum Echinaceae lub nalewka – Tinctura Echinaceae, najlepiej sporządzona samodzielnie na wódce lub gotowa, ale standaryzowana, 1 część surowca na 3 części alkoholu – dawka 5 ml 3 razy dziennie lub na winie czerwonym wytrawnym – 1 kieliszek dziennie. W przypadku wyciągu z jeżówki na winie działa dodatkowo przeciwzapalnie, wzmacniająco, immunostymulująco rezweratrol. Same glikozydy jeżówki mają właściwości antybiotyczne. Zatem jeżówka nie będzie działała wyłącznie immunostymulująco. Jeśli boreliozie towarzyszą zmiany skórne (wypryski) polecam stosować na skórę maść z wyciągiem z jeżówki lub wyciąg alkoholowo-olejowy z korzenia, albo ziela jeżówki.
cdn.
Kontynuuję cykl artykułów dotyczących boreliozy, ze strony https://rozanski.li/?p=479 i https://rozanski.li/?p=480)
Obok antybiotykoterapii boreliozy istnieje alternatywna metoda leczenia tej choroby, przy pomocy preparatów pochodzenia mineralnego, zwierzęcego i roślinnego. Antybiotyki wprowadzono w połowie XX wieku, sulfonamidy w latach 30 XX wieku, zatem kłamstwem by było mówienie, że chorób nie da się wyleczyć bez chemioterapii.
Dawniej była mniejsza higiena, gorsze warunki bytowania, większa zachorowalność na schorzenia zakaźne, większe narażenie na choroby pasożytnicze, a jednak ludzie byli leczeni bez antybiotyków i sulfonamidów. Ludzkość nie wymarła. Niepoprawne i zbyt górnolotne jest mówienie, iż współczesna medycyna radzi sobie z chorobami bakteryjnymi, grzybiczymi i wirusowymi, skoro nie potrafimy wyeliminować zimnicy, lejszmaniozy, czy gruźlicy. Tak samo jak dawniej – nie radzi sobie z posocznicą (sepsis), większymi epidemiami, z bakteriami opornymi na antybiotyki, zwykłymi drożdżakami typu Candida, wirusami i grzybicami skórnymi, albo może się poprawie w wypowiedzi – moim zdaniem radzi sobie w takim samym stopniu jak dawniej, bowiem ludzi jest więcej, lekarzy jest więcej, niż dawniej, jednak statystycznie nie uważam – iż jest lepiej. Teraz głośna jest sprawa modelki Mariana de Costa. Czyżby antybiotyki zawiodły? Ucinanie członków i fragmentów organów po kawałku nie przypomina średniowiecza? Mnie bardzo. Pamiętać należy, że dawniej były wojny, produkcja leków była trudniejsza i wymagała od producentów ogromnej wiedzy i praktyki, a i od lekarzy – prawdziwej znajomości sztuki lekarskiej intuicji i empirii, a nie tylko posiadania kasy, dyplomu i chęci wzbogacenia się oraz obsłużenia jak największej liczby klientów (pacjentów). Dawna medycyna to trudna sztuka, dla wybranych, nie dla 150 osób na roku w zadupiatym mieście, chcącym mieć rangę uniwersyteckiego (tutaj przypomnę, że dawniej na roku medycyny, czy farmacji było 15-20 osób). Wojna, brak prądu, brak komputerów, całej tej elektroniki zweryfikuje współczesną medycynę – i lekarzy ją reprezentujących. Co się stanie jak braknie prądu? Co się stanie gdy rozwalone zostaną ważniejsze zakłady farmaceutyczne uzależnione od prądu i komputerów? Kto zrobi leki? Dawny lekarz i aptekarz potrafili sporządzić leki, znali się na surowcach i recepturze. Dzisiejsi aptekarze (proszę o wybaczenie) to w większości automatyczni sprzedawcy. Dzisiejsza apteka oferuje kosmetyki, szczoteczki do zębów, butelki dla niemowląt z poliwęglanu, olejki do smarowania pupci, pieluszki, słodziki, ba nawet smoczki i podpaski, a niedawno nawet widziałem grzechotki. Czy apteka i aptekarz powinni pełnić takie funkcje. Tymczasem chcę kupić zioła – brak, Pabialginę – brak, Calcypirynę – brak, Solaren – 1 sztuka na półce, ale podpaski zawalają cały regał. Czy świat nie zwariował? Czy Vichy w aptece nie powinny kojarzyć się raczej z leczniczą solą Vichy? Jedno Wam powiem może 30% leków dostępnych w obrocie na prawdę działa i okaże się pomocnych w potrzebie. Reszta leków ma spreparowane i sponsorowane wyniki badań, służą wyłącznie zarabianiu kasy i są gówno warte. Nie będę komentował, iż ponad połowa towaru w aptece to suplementy diety i kosmetyki. Powinienem jeszcze skomentować politykę polskiego rządu, który doprowadził do ruiny rodzimy przemysł farmaceutyczny. Nie produkujemy w Polsce praktycznie nic ważnego dla bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli. W razie wojny nie będziemy mieli antybiotyków, szczepionek i surowic. Wszystko mamy zza granicy. To chore, iż szczepionki na liczne choroby zakaźne są produkowane w Szwajcarii, Rosji, czy Francji. Wiadomo, iż w razie kryzysu, zamieszek kraje te wypną się na Polskę i zaspokoją potrzeby swoich obywateli i zaprzyjaźnionych państw, a Polska zostanie jak to zwykle, co znamy z historii – goła i biedna, przepojona patriotyzmem i dobrymi chęciami i znów będzie odgrywała rolę mesjasza narodów.
Postęp współczesnej farmakologii jest słaby. Chociażby weźmy to co większości ludzi jest bliskie: nie potrafiono wprowadzić nic ciekawego zamiast starych salicylanów, iboprofenu, piramidonu, piralginy, fenacetyny, antypiryny, no odkurzono XIX-wieczny paracetamol i zrobiono z niego super bezpieczny, nawet dla dzieci w syropku. W reumatyzmie też nie jest lepiej: poczciwa indometacyna, kwas mefenamowy (mefacit), diklofenak, ketoprofen, naproksen, fenylobutazon, piroksikam, złoto, ibuprofen. Ciągle od 20, 50 i 100 lat to samo, no ewentualnie grupę hydroksylową gdzieś dołączą, albo sól sodową zmienią na wapniową, albo potasową. Nie krytykowałbym tego, bowiem sam wiem jak trudno coś nowego wprowadzić. Ale wytwórni leków rośnie nam jak grzybów po deszczu, mało wartościowych zakładów, robiących to co jest modne, dla mas. Wszyscy chcą produkować leki, ale zobaczcie – generyki, kopie, suplementy, nic własnego nowatorskiego. Po co nam takie firemki farmaceutyczne?. Po co nam 124 witamina C w czerwonych drażetkach, a nie w żółtych, jak u konkurencji?. Po co nam 72 kopia aspiryny, 302 wersja wapnia o smaku syntetycznej poziomki? Po co nam 91 kopia paracetamolu i mieszanki salicylanu z kofeiną?. No i jeszcze 1023 preparat z miłorzębem, ale tym razem w dwukolorowych kapsułkach i z większą dawką tlenku tytanu. To się staje nudne i zbędne. To chyba doprowadzi do zagłady prawdziwej medycyny i zniszczenia wszystkich wartości nauk medycznych i filozofii medycyny. To sprowadzi medycynę i farmację do zawodówki.
Ale wróćmy do meritum sprawy, czyli fitoterapii boreliozy.
W Szwajcarii fitoterapeuci podjęli próby zastosowania w leczeniu boreliozy dwóch roślin: Uncaria tometosa i Dipsacus silvestris.
Uncaria tomentosa De Candolle, czyli czepota puszysta, niem. Katzenkralle (koci pazur, vilcacora) z rodziny marzannowatych – Rubiaceae. Roślina pochodzi z Ameryki Środkowej i Południowej, a surowcem jest korzeń i kora – Radix et Cortex Uncariae tomentosae. W naturze jest to pnącze. Zawiera alkaloidy indolowe, saponiny trójterpenowe i fenolokwasy (kwas chinowy i jego pochodne). W korzeniu jest około 2% tetra- i pentacyklicznych oksindolowych alkaloidów. Działa immunostymulująco, przeciwnowotoworowo, adaptogennie, przeciwstresowo, przeciwzapalnie, antybakteryjnie i przeciwwirusowo. Około 5-6 g surowca należy gotować przez 5 minut w 220 ml wody, odstawić na 30 minut, przecedzić. Wypić w 2 dawkach. W handlu są również nowoczesne formy vilcacory, należy jednak zwrócić uwagą na jakość produktu, jego pochodzenie i zawartość składników czynnych.
Drugą sztandarową rośliną w leczeniu boreliozy jest szczeć pospolita – Dipsacus silvester (silvestris) Hudson. Roślina ta występuje dziko w Polsce, czasem jest uprawiana. Pospolita na południu Polski. W latach 80 zbierałem tę roślinę do celów leczniczych, a nawet ją hodowałem w ogródku, jednakże nie miałem wówczas pojęcia, że może ona mieć również zastosowanie w leczeniu boreliozy. Należy do rodziny szczeciowatych – Dipsacaceae. Surowcem jest korzeń i liście – Radix et Folium Dipsaci. Korzenie wykopuje sie wiosną lub jesienią, liście przed i w czasie kwitnienia. Surowce obfitują w kwas chlorogenowy, chinowy i kawowy, ponadto w istotne irydoidy: cefelarozyd (=scabiozyd), dipsakotynę i dipsakan (glikozyd), trójterpeny (kwas ursolowy), saponiny i alkaloidy. Kwasy fenolowe wykazują działanie bakteriostatyczne, ochronne na miąższ wątroby (hepatoprotekcyjne), przeciwzapalne i immunostymulujące. Irydoidy mają działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwreumatyczne i antybiotyczne. Kwas ursolowy wykazuje aktywność przeciwbakteryjną i przeciwzapalną.
Intrakt ze szczeciowy – Intractum Dipsaci: 100 g korzenia lub liści świeżych i zmielonych zalać 300 ml gorącego alkoholu 40% (wódka), odstawić na 2 tygodnie. Przecedzić. Zażywać 3 razy dziennie po 10 ml. Zmiany skórne przemywać równocześnie.
Nalewka szczciowa – Tinctura Dipsaci: 100 g suchego korzenia lub liści rozdrobnionych zalać 300 g alkoholu 40%, macerować 2 tygodnie Przefiltrować. Zażywać 3 razy dziennie po 10 ml. Stosować do przemywania zmian skórnych.
Odwar szczeciowy – Decoctum Dipsaci: 1 łyżkę korzeni lub liści rozdrobnionych zalać 1 szklanką wody, gotować 5 minut, przecedzić. Pić 2 razy dziennie po 1 szklance. Przemywać odwarem również całe ciało (po kąpieli przemyć całą skórę odwarem, pozostawić do wyschnięcia). leczy wypryski i stany zapalne skóry.
Szczeć korzystnie działa przy chorobach reumatycznych.
![dipsacus_silvester [800x600] dipsacus_silvester [800x600]](https://luskiewnik.pl/blog/wp-content/uploads/2008/02/BoreliozaBorreliosisfitoterapia_5CC5/dipsacus_silvester800x600_thumb.jpg)
![dipsacus_silvestris [800x600] dipsacus_silvestris [800x600]](https://luskiewnik.pl/blog/wp-content/uploads/2008/02/BoreliozaBorreliosisfitoterapia_5CC5/dipsacus_silvestris800x600_thumb.jpg)
Dipsacus silvester Hudson – szczeć pospolita, wrzesień 2008 r., Tylawa
Senes (Cassia) jest krzewem, dorastającym nawet do 2 m wys., z rodziny motylkowatych (Papilionaceae = Leguminosae = Fabaceae lub w niektórych systemach rodzina brezylkowate – Caesalpiniaceae). Pochodzi z Afryki (Egipt, Sudan), Azji tropikalnej. Z Indii pochodzi Tinnevelly senna (Cassia angus trifolia), natomiast Alexandrian senna (Cassia senna) pochodzi z Chin i Indii oraz Egiptu i Sudanu.
Surowiec zielarski pozyskiwany jest z gatunku strączyniec ostrolistny –Cassia senna Linne = Casia acutifolia Delile (= Senna alexandrina Miller) lub gatunku strączyniec wąkolistny – Cassia angustifolia Vahl. Obecnie oba gatunki łączy się w niektórych systemach w jeden gatunek – Senna alexandrina Miller.
Farmakopea Europejska 5 uwzględnia 3 surowce zielarskie i ekstrakt suchy: liść senesu, owoc senesu aleksandryjskiego (acutifolia, Alexandrian senna) i owoc senesu wąskolistnego – Tinnevelly senna. Folium Sennae (liść senesu powinien zawierać przynajmniej 2,5% glikozydów hydroksyantracenowych, w przeliczeniu na sennozyd B. Fructus Sennae acutifoliae powinien zawierać przynajmniej 3,4 glikozydów hydroksyantracenowych, w przeliczeniu na sennozyd B. Fructus Sennae angustifoliae powinien zawierać przynajmniej 2,2% glikozydów hydroksyantracenowych. Extractum Folii Sennae siccum (wyciąg z liści senesu suchy) powinien zawierać przynajmniej 5,5% i nie więcej niż 8% glikozydów hydroksyantracenowych, w przeliczeniu na sennozyd B.
Farmakopea Polska VI obejmuje liść senesu (listek senesu) – Folium Sennae, który powinien zawierać nie mniej niż 2,5% związków antranoidowych, w przeliczeniu na sennozyd B o wzorze sumarycznym C42H38O20 i masie cząsteczkowej 862,77. Surowiec może pochodzić z gatunku Cassia angustifolia Vahl varietas beta-Royleana Bischoff oraz Cassia senna Linne (Cassia acutifolia Delile). Strata masy po suszeniu nie większa niż 12%. popiołu nie więcej niż 12%. Dawka doustna jednorazowa i dobowa 1-5 g (sporządzać napar lub odwar). Oficjalnie środek przeczyszczający.
Pharmacopoea Helvetica VI obejmuje Folium Sennae (Sennesblatt) i Fructus Sennae (Sennesbälglein, Sennesfrucht). Dawka jednorazowa: 500 mg-2 g. Fructus Sennae wchodzi w skład farmakopealnych preparatów: Pulvis liquiritiae compositus peroralis, Sirupus caricae compositus, Species laxantes, Species laxantes cum spasmolytico.
Farmakopea Polska III i IV nie obejmowała senesu. Farmakopea Polska I (1817 r.) uwzględnia Folia Sennae (Cassia senna). Natomiast Farmakopea Polska II opisała Folium Sennae i Fructus Sennae.
Pharmacopoea Borrusica editio sexta (1846 r.), czyli Farmakopea Pruska opisuje Folia Sennae (Cassia lanceolata Forsskal et Nectoux et Cassia acutifolia Delile).
Folia Sennae (Casia angustifolia i Cassia acutifolia) figurują w Pharmacopoea Germanica editio III z 1890 r.
Liście i owoc senesu zawierają sennozydy A-D, A1, E i F (antraglikozydy), glikozydy rheiny = reiny (rhein-8-O-glukozyd) i aloe-emodyny, glikozydy naftalinowe, flawonoidy (kemferol, izoramnetyna), garbniki i gorycze. Liść senesu zawiera do koło 3% diantronoglikozydów (glikozydów diantronowych). Owoc Tinnevelly senna zawiera około 3% glikozydów antracenowych, natomiast owoc Alexandrian senna około 4-5% glikozydów antracenowych. W surowcu są również wolne antrachinony (rheina, aloe-emodyna, chryzofanol = chrisophanol). W liściach zawarty jest ciekawy alkohol cukrowy – pinitol, ponadto śluzy – nawet 10% (kwas galakturonowy, arabinoza, galaktoza, ramnoza).
Przetwory z surowców działają czyszcząco na jelita. Glikozydy są rozkładane (enzymy mikroflory) w jelitach do reiny, a ta działa drażniąco, wzmaga perystaltykę i powoduje wydzielanie wody do światła jelita grubego. Powoduje to uwodnienie i wydalenie masy kałowej. Działanie występuje po około 6-8 godzinach. Sennozydy przenikają do mleka matki i wywołują rozwolnienie u niemowląt.
Około 1 g listków parzyć w szklance lub filiżance wrzącej wody. Pić 1 raz dziennie. Nie stosować w czasie ciąży i laktacji oraz przy zaburzeniach wodno-elektrolitowych, np. hipokaliemii. Nie nadużywać, aby nie spowodować utraty elektrolitów i wody. Może wywoływać ból brzucha (bolesne skurcze) tuż przed defekacją. Przedawkowany wywołuje silne skurcze i długotrwałe (kilka dni) biegunki.
Wskazania: zaparcia, otyłość, choroby metaboliczne skóry, kuracje odtruwające (przeczyszczenie poprzedzające głodówkę lub preparaty regulujące metabolizm i odtruwające), hemoroidy, tętniaki, ryzyko pęknięcia naczyń w mózgowiu lub gałce ocznej(profilaktyka przez pęknięciem, aby w czasie defekacji, czyli oddawania kału nie naprężać zbytnio tłoczni jamy brzusznej i mięśni), kuracje wydalania pasożytów z przewodu pokarmowego, zmiany w odbycie (uszkodzenia) uniemożliwiające oddawanie twardego kału (senes zapewnia rozmiękczenie masy kałowej i tzw. luźne, bezwysiłkowe wypróżnienia, zwłaszcza w połączeniu z płesznikiem, prawoślazem, korzeniem babki szerokolistnej, glistnikiem, dymnicą i siemieniem lnianym).
Syropy senesowe lub napar senesowy z miodem zażywane w małych ilościach, ale często – działają dodatkowo wykrztuśnie.
Senes wspomaga odchudzanie przez utratę wody z ustroju oraz upośledzanie przyswajania składników pokarmowych i nadużywany do tych celów doprowadza do utraty zdrowia, zaburzeń wodno-elektrolitowych, odwodnienia, silnego osłabienia oraz niedoborów pokarmowych. Może więc być używany przy otyłości, ale rozsądnie i z przerwami. Polecam przy jego zażywaniu pić wody zdrojowe bogate w minerały. Przy chorobach serca konieczne jest uzupełnianie diety w potas (pokarmy i wody zdrojowe bogate w potas, suplementy potasowe).
W sklepach zielarskich i niektórych aptekach jest dostępny liść senesu. Są również drażetki, pastylki, kostki, syropy i mikstury płynne oraz tabletki zawierające wyciąg z senesu, najczęściej obok innych składników, np. wyciągu z kruszyny, rzewienia i aloesu.
Senes wywołuje skurcze macicy i wzmaga perystaltykę dróg moczowych oraz pęcherza moczowego. Może to przejawiać się w częstszym wydalaniu moczu. W okresie menstruacji, zwłaszcza u kobiet boleśnie miesiączkujących odradzam stosowanie senesu. Może on nasilać dolegliwości bólowe przez wywoływanie skurczów macicy.
Nie stosować senesu przy zapaleniu nerek, pęcherza moczowego i wyrostka robaczkowego oraz przy zespole jelita drażliwego. Nie stosować przy zapaleniu gruczołu krokowego i przeroście prostaty, bowiem senes zwiększa obrzęk i skurcze gruczołu krokowego.
|
|
Najnowsze komentarze