|
|
Będąc w Niemczech, Szwajcarii, Belgii czy Francji warto kupić szampon pozbawiony syntetycznych laurynianów (Sodium Laureth Sulfate) i parabenów.
Szwajcarski szampon marki Biokosma (Melisana AG Switzerland) – pierwszy od lewej, zawiera wyciąg z henny i pobudza regenerację włosów. Podkreśla kolor włosów, łagodnie zabarwia siwe włosy. Oparty na kokamidopropylu betainy, kokoamfodwuoctanie, kwasie mlekowym, lecytynie, glicerynie i in. przyjaznych składnikach.
Drugi od lewej, Les Floressances (Cosmetique Naturelle)wyposażony w mikę, karboksylan glukozo-laurylowy, średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe (kaprylany), glicerynę, glikozyd laurylowy, kokamidopropyl betainy, kokoamfooctan sodu, inulinę, kwas mlekowy, pielęgnujący olej z bukszpanu chińskiego (Buxus chinensis) oraz wyciąg ze strączyńca (Cassia) nadaje włosom połysk (refleks), podkreśla koloryt, zapobiega łupieżowi i kruchości włosów. Dodatkowo szampon zawiera tlenek żelaza, enzymy, witaminę P i proteiny. Na etykiecie producent chwali się, że szampon nie zawiera parabenów i Sodium Laureth Sulfate (Sans Paraben Ni Sodium Laureth Sulfate).
Logona to cała seria naturalnych i przyjaznych skórze szamponów, odżywek, farb do włosów, wyspecjalizowanych do włosów różnego rodzaju i różnej barwy.
Parabeny są to estry kwasu 4-hydroksybenzoesowego(metyloparabeny, propyloparabeny). Występują w kosmetykach w stężeniu 0,4-0,8%. Pełnią funkcje konserwantów. Łatwo przenikają przez skórę do tkanki tłuszczowej, mogą się w niej gromadzić. Przechodzą również do mleka, gdy są wcierane w piersi w okresie laktacji. Mogą wpływać neurotoksycznie u płodu,dlatego kosmetyki zawierające parabeny nie powinny być stosowane przez kobiety w ciąży. U wielu osób (u co 8 osoby) wywołują swiąd, rumień, rzadziej pokrzywkę (swędzące pęcherzyki wypełnione płynem surowiczym). Na skórze owłosionej powodują swędzenie po wyschnięciu włosów i tendencję do ciągłego drapania się po głowie. Mogą sprzyjać wówczas powstawaniu zadrapań i pękaniu naskórka oraz powstawaniu łupieżu (wtórne infekcje drożdżakowe i bakteryjne skóry).
Gaultheria, czyli starzęśla (Wintergreen) zaliczana jest do rodziny wrzosowatych – Ericaceae. Jest krzewinką o dzwoneczkowatych białych lub różowych kwiatach i lśniących eliptycznych liściach, występującą w lasach Kanady i USA (wschodnia część). Jest uprawiana w ogrodach. Surowiec stanowi liść starzęśli – Folium Gaultheriae.
Z liści uzyskiwany jest specyficznie pachnący olejek – Oleum Gaultheriae, barwy rudej, brązowej lub brunatnej i o słodkim a następnie piekącym, ostrym smaku. Olejek starzęślowy jest niezmiernie cennym środkiem, niegdyś bardzo ważnym w lecznictwie. Później został wyparty przez syntetyczny salicylan metylu. Alernatywą (równowartościową) dla olejku starzęślowego (gaulteriowego) jest olej (olejek) z brzozy żółtej Betula lenta L. = Betula carpinefolia Ehrh. (Betulaceae), zwanej potocznie brzozą słodką, a olej znany pod nazwą Sweet Birch Oil. Betula lenta L. występuje w Ameryce Północnej (środkowa i wschodnia część).
Sweet Birch Oil otrzymywany jest z kory brzozy przez destylację gorącego maceratu wodnego. W wyniku hydrolizy glikozydu – gaulteryny (gaultherin) obecnego w maceracie – powstają lotne estry salicylowe i inne lotne fonole. Głównym składnikiem olejku brzozowego Sweet Birch Oil jest salicylan metylu (98%). Charakteryzuje się one dużą przenikliwością do tkanek naszego organizmu. Wcierany w skórę i nanoszony na błony śluzowe rozgrzewa i początkowo daje uczucie pieczenia, następnie zmniejsza dolegliwości bólowe i działa przeciwzapalnie. Posiada silne właściwości fungistatyczne, bakteriobójcze i bakteriostatyczne, przeciwroztoczowe i antypierwotniakowe. Podany doustnie działa napotnie, przeciwgorączkowo, przeciwbólowo, przeciwzapalnie, przeciwartretycznie, przeciwreumatycznie, wykrztuśnie, żółciopędnie, rozkurczowo. Pobudza krążenie krwi, zwiększa wydalanie kwasu moczowego. Działa moczopędnie i odkażająco na drogi moczowe. Zmniejsza objawy przeziębienia, grypy, chorób reumatycznych. Wcierany w skórę (mazidło, maść) zmniejsza obrzęki zapalne, łagodzi ból i stany spastyczności mięśni. Stosowany w leczeniu nerwobólu, bólu stawów, bólu mięśni. Zalecany udział w mazidłach 15-25%. Wchodzi w skład płynów i past do higieny i leczenia schorzeń jamy ustnej.
Liście starzęśli zawierają olejek eteryczny, glikozyd fenolowy – arbutynę, glikozyd salicylowy – monotropitozyd, garbniki. Olejek jest zasobny w salicylan metylu (96-98%) i stanowi składnik past do zębów, płynów do płukania gardła i jamy ustnej oraz maści i mazideł do wcierania (20-25% olejku) w skórę, przy nerwobólach, mięśniobólach, stłuczeniach, bólach stawowych i przeziębieniu. Olejek można podawać doustnie na miodzie lub syropie, po 10-20 kropli 2-3 razy dziennie, ponadto w kapsułkach elastycznych oraz w pigułkach. Korzystnie działa przy kaszlu, zapaleniu gardła, chrypce, reumatyzmie i grypie. Napar z liści (1-2 łyżki surowca na 1 szklankę wrzątku) stosować 4 razy dziennie po 100 ml. Salicylan metylu to inhibitor cyklooksygenazy prostaglandynowej i jest alternatywą dla kwasu acetylosalicylowego. Starzęśla (podobnie jak brzoza słodka) jest surowcem salicylowym.
Liść Gaultheria jest stosowany w leczeniu chorób reumatycznych, przeziębienia, grypy, gorączki, zaburzeń żołądkowo-jelitowych. Może być z powodzeniem zalecany przy stanach zapalnych i infekcjach układu płciowego i moczowego, bowiem działa moczopędnie, oczyszczająco, przeciwbakteryjnie,przeciwgrzybiczo i przeciwzapalnie na drogi moczowe. Estry salicylowe i hydrochinon uwalniany z glikozydu odkażają układ moczowy.
W Szwajcarii, Francji, Belgii i Niemczech można kupić naturalny olejek starzęślowy – Oleum Gaultheriae (Wintergrünöl, Oil of Wintergreen, Gaultheria Oil, Gaultherie/Witergroen Essëntiele Olie/Huile Essentielle), np. doskonałej marki Phytosun aroms (Lab. Omega Pharma France).
Olejek można dodawać do roztworu soli fizjologicznej (1 kropla olejku na 100 ml roztworu) i wkraplać do jamy nosowej przy zapaleniu zatok oraz katarze drożdżakowym, wirusowym oraz bakteryjnym.
Olejek wcierać w miejsca kontuzjowane dla poprawienia krążenia, przyśpieszenia resorpcji wysięku i usunięcia stanu zapalnego oraz złagodzenia bólu.
Olejek z Gaultheria procumbens, Antwerpia, Belgia, grudzień 2008 r.
Łopian lekarski – Lappa officinalis, taka jest dawna nazwa rośliny, mocno zakorzenionej w naszej fitoterapii. Długo nie znano składników łopianu odpowiedzialnych za działanie lecznicze. Aż do II połowy XX wieku często podawane były informacje z XIX wieku: inulina – 20-40% (zależnie od pory roku, jesienny najbogatszy), garbnik, cukier, olejek eteryczny, śluz. W I połowie XX wieku wykazano w korzeniu glikozyd lappinę i arktyinę C28H38O12.2H2O, hydrolizujący do arktygeniny C21H24O6 i glukozy. Wzór sumaryczny arktygeniny okazał się poprawny. Każdy jednak wie, że te składniki (za wyjątkiem specyficznych glikozydów) to raczej ogólniki, które można przypisać każdej roślinie i nie tłumaczą one właściwości leczniczych łopianu.
Łopian należy do rodziny złożnych – Compositae, obecnie Asteraceae (astrowate). Surowiec – korzeń łopianu – Radix Bardanae pochodzi z gatunku Arctium lappa L. (łopian większy), Arctium minus Bernh. (łopian mniejszy) oraz Arctium tomentosum Mill. (łopian pajęczynowaty), choć w medycynie ludowej wykorzystywane są do tych samych celów również inne gatunki.
W klasycznej fitoterapii korzeń łopianu uznany jest za środek czyszczący krew (depurativum), regulujący wypróżnienia, moczopędny (diureticum) i napotny (diaphoreticum). Ogólnie uznany za dermatoplasticum skuteczne w leczeniu schorzeń skórnych. Podawano łopian w formie leków doustnych (odwar Decoctum, wyciąg gęsty Extractum Bardanae fluidum – 4-6 razy dziennie 5 ml; sok – Succus Bardanae recens 3 razy dz. po 30-40 kropel) i zewnętrznych (odwar – Decoctum 25% do okładów, premywań, płukanek; sproszkowany korzeń Pulvis Rad. Bardanae subtil. – zasypka).
Odwarem i szamponem z dodatkiem soku, ekstraktu lub odwaru z korzenia myto i płukano włosy bez połysku, kruche wypadające, z łupieżem i wypryskami na skórze owłosionej. Surowiec był ujęty przez FP II i III.
W XIX wieku sok z korzenia Lappa officinalis stosowano zewnętrznie na pobudzenie wzrostu włosów. Odwar i napar z korzenia używano do przemywania liszajów, wyrzutów skórnych, łuszczycy. Wewnętrznie podawano odwar i napar przy podagrze, przymiocie (syfilis) i wyrzutach skórnych. Świeże pogniecione liście używano do okładów na oparzenia i jątrzące się owrzodzenia.
Maść z łopianu z XIX wieku: kilka korzonków łopianu drobno pokrajanych gotować w 1/2 l wody aż do odparowania połowy wody, dodać ćwierć funta wieprzowego tłuszsczu i postawić mieszaninę na 24 h, po czym dodać jeszcze 60 gr. wytopionego łoju wołowego, mieszając wszystko dobrze
Korzeń łopianu – Burdock Root (ang.) jest surowcem bogatym w lignany. Zachodni autorzy uważaja, że głowna aktywność łoppianu zależy od zawartości lignanów. Jest jednak grupa twierdząca, że za działanie łopianu odpowiadają przede wszystkim poliacetyleny, czyli polialkiny. Wiadomo jednak, że najwięcej lignanów zawieraja owoce łopianu (lignany dibenzylobutyrolaktonowe – arctigenin = arktigenina = arktygenina C21H24O6, arctiin = arktiina – arktyina – forma glikozydowa aktigeniny, czyli arctigenin-4-glucoside C27H34O11).
Arktigenina jest w organizmie metabolizowana do katecholi, substancji pobudzających psychicznie.
W owocach (kolczaste kulki na wierzchołkach pędów, przyczepiające się do ubrania) zawarty jest tłuszcz (30%), gorzki glikozyd arktyina (arctiin), kwas chlorogenowy (hepatoprotekcyjny, żółciopędny), lignany (lappaols A i B), germakranolidy. Owoce stanowią więc pożyteczny surowiec do sporządzania leczniczych naparów.
Liście łopianu sa bogate w arctiol (arktiol), czyli 8-alfa-hydroksyeudesmol, fukinon (fukinone), beta-eudesmol, petasitolon, taraksasterol, fukinanolid (fukinanolide) i kwasy fenolowe. W korzeniach jest około 2% fenolokwasów (kwas kawowy i chlorogenowy).
Korzenie zawierają poliacetyleny 0,001-0,002%, wolne kwasy (propionowy, izowalerianowy, masłowy, octowy, 3-oktenowy, 3-heksenowy), hormony roślinne (gamma-guanidyno-n-masłowy kwas = gamma-guanidino-n-butyric acid), kwas laurowy, mirystowy, palmowy, stearynowy, kwas kostowy (costic acid), kwas arktowy (arctic acid) – połączenie kwasu acetylenowego z siarką
Obecnie zaleca się zażywanie nalewki łopianowej – Tinctura Bardanae 1:5 w dawce 2-4 ml 3 razy dziennie, choć ja polecam większe dawki: 5-10 ml z nalewki mocniejszej: 1 część świeżego lub suchego rozdrobnionego korzenia na 3 części alkoholu 40-60%. Taka nalewka można również przemywać chorą skórę, np. łszczycową i trądzikową, z liszajami.
Odwar z korzenia, gotowany 10-15 minut zażywać po 100 ml 3-4 razy dziennie przy zapaleniu skóry, rumieniu, wypryskach, gorączce, zastoju moczu i cukrzycy. Odwar, napar i nalewka hamuje rozwój bakterii i wirusów (poliacetyleny łopianowe). Ekstrakt z owoców łopianu wyraźnie obniża poziom glukozy we krwi (wpływ hipoglikemiczny). Owoce i korzeń mają działanie przeciwnowotworowe. Korzeń zawiera składniki antymutagenne, szczególnie świeży sok z korzenia.
Przetwory z owoców i ziela łopianu mają działanie antycholinergiczne.
W medycynie ludowej przetwory z łopianu są używane w leczeniu nie tylko schorzeń skórnych, ale również reumatyzmu, zaburzeń metabolicznych, nieżytów przewodu pokarmowego i skąpomoczu.
Widzimy więc, że są znaczne postępy w rozpoznaniu właściwości chemicznych surowca. Działanie jego jest powolne i na efekty kuracji trzeba czekać. Ważna jest jakość surowca, aby nie był suszony w zbyt wysokiej temperaturze, która niszczy najcenniejsze składniki. Korzeń jest podatny na szkodniki. Trwałość surowca wysuszonego 1 rok.
Muszkatołowiec (niem. Muskatbaums; ang. Myristica, Nutmeg), zwane również dawniej jako muszkatowiec, muszkat, drzewo muszkatowe to drzewo dorastające do 20 m wys., występujące w południowo-wschodniej Azji Owocem jest pestkowiec okryty żółta lub pomarańczową skórką, z miękką owocnią, która pęka podczas dojrzewania owocu. Wewnątrz owocu jest pestka o powierzchni bruzdowanej, okryta osnówką. Owocnia jest spożywana po usmażeniu w syropie. Osnówka (arillus) stanowi przyprawę o korzennym zapachu i smaku. Osnówka jest znana w handlu jako macis lub kwiat muszkatołowy. Pestka wraz z nasieniem to gałka muszkatołowa (Muskatnuss) będąca ważnym lekiem w dawnej medycynie oraz przyprawą o ogromnym znaczeniu.
Gałka muszkatołowa zawiera do 16% olejku eterycznego, a w nim około 80% monoterpenów (w tym alkohole monoterpenowe), tłuszcze 40% (głównie trójglicerydy kwasy mirystynowego); neolignany, sterole, skrobia (30%), cukier, białka (6%), pektyny, barwniki (proantocyjanidyny), kwas oleanolowy, saponozydy triterpenowe, katechiny. Olejek muszkatołowy zawiera ok. 5-12%% mirystycyny, safrol (2-2,5%) oraz 2% elemicyny i izoelemicyny. Olejek najwięcej zawiera alfa-pinenu 15-28%, beta-pinenu 13-18% i sabinenu 14-29%. Olejek muszkatołowy (Muskatöl) jest w Farmakopei Europejskiej 5.
Wyciągi alkoholowe, olejowe, eterowe i wodne z gałki muszkatołowej działają niewątpliwie silnie rozkurczowo na mięśnie gładkie, hamują monoaminooksydazę (inhibitor MAO) oraz cyklooksygenazę prostaglandynową. Gałka muszkatołowa i kwiat muszkatołowy (Macis) są stosowane w leczeniu zaburzeń czyności żołądka i jelit, przy biegunce, skurczach żołądka, nieżycie żołądka, wzdęciach. Zwiększa uwalnianie serotoniny w mózgowiu. Hamuje ośrodek głodu, zmniejszając apetyt. Pobudza miesiączkowanie.
Wyciągi alkoholowe z Macis i gałki muszkatołowej działają w większych dawkach (nadmiernych) oszałamiająco i halucynogennie. Wywołują euforię, ale równocześnie u niektórych osób poczucie strachu i zagrożenia. Za to działanie odpowiedzialny jest olejek, a w nim safrol, elemicyna = 1-allyl-3,4,5-trimethoxybenzene i mirystycyna = 4-allyl-6-methoxy-1,2-methylenedioxybenzene (pochodne fenylopropanu). Sa to związki lipofilne, przechodzące przez barierę krew-mózg
Mirystycyna w ustroju człowieka i zwierząt jest metabolizowana do MDA, czyli metylodioksyamfetaminy lub MMDA, czyli 3-metoksy-4,5-metylenodioksyamfetaminy. Jak widać z powyższcyh wzorów strukturalnych nie jest to skomplikowany i dość prosty proces biochemiczny. W ustroju może z mirystycyny powstać przejściowo elemicyna. Zresztą sama gałka jest źródłem elemicyny. Elemicyna jest metabolizowana do 3,4,5-trójmetoksyamfetaminy (TMA), natomiast safrol do MDMA, czyli 3,4-metylendioksymetamfetaminy. Łacznie te składniki dają taki sam efekt jak ekstaza – Ecstasy.
Gałka muszkatołowa wypita w większych ilościach jako wodny wyciąg działa wymiotnie. Olejek wcierany w skórę działa rozgrzewająco, przeciwreumatycznie i odkażająco, wykazuje aktywność przeciwbólową silniejszą niż diklofenak, czy ketoprofen.
Przeciwwskazania. U kobiet ciężarnych wywołuje poronienia. Może wywołać wady rozwojowe u płodu. Nie zażywac w okresie laktacji. Nie podawać dzieciom.
Dawki lecznicze i bezpieczne: 1-2 g rozdrobnionej gałki lub kwiatu muszkatołowego na miodzie, w naparach 3 razy dziennie. Można parzyć w mleku z miodem. Doskonały na kaszel i przeziębienie. Olejek i wyciągi z muszkatołowca powstrzymują rozwój bakterii i grzybów chorobotwórczych. Hamują stany zapalne.
Cysteina (kwas alfa-amino-beta-tiolopropionowy) jest aminokwasem względnie endogennym, siarkowym. Jest pochodną kwasu alfa-aminopropionowego, w którego cząsteczce jeden z atomów wodoru został zastąpiony grupa sulfhydrylową -SH. Utlenianie tlenem z powietrza dwóch cząsteczek cysteiny, wskutek odebrania dwóch atomów wodoru z grup -SH – powstaje nowy aminokwas – cystyna i cząsteczka wody. Istnienie cysteiny w strukturze białka umożliwia pofałdowanie łańcucha cząsteczki (powstają mostki siarczkowe). Występuje w białkach włosa, naskórka i paznokci. Niedobór tego aminokwasu zawsze będzie się więc objawiała w pierwszej kolejności zaburzeniami rogowacenia, kruchością włosów, łamliwościa płytek paznokciowych, rozwarstwianiem się paznokci, rozdwajaniem końcówek włosa. Glutation również zawiera w budowie cysteinę, a pełni on nie małą rolę w naszym ustroju. Białkiem bogatym w cysteinę jest kazeina.
Glutation jest peptydem zapewniającym usuwanie nadmiaru wolnych rodników i nadtlenków. Chroni strukturę błon komórkowych, zabezpiecza komórki i materiał genetyczny przed degeneracją.
Cysteina ma zdolnośc łączenia się z tlenem oraz tracenia wodoru (utlenianie lub odwodorowanie cysteiny). Powstaje wówczas kwas cysteinowy, z którego przez dekarboksylację może powstawać tauryna, występująca w trombocytach (płytkach krwi)oraz żółci. Cysteina uczestniczy w detoksykacji cyjanków. Jest źródłem siarki, która łączy się z cyjankiem tworząc nieszkodliwy rodanek. Z cysteiny organizm może sytetyzować cukry.
Niezbędna do syntezy koenzymu A, jest dawcą (po dekarboksylacji) merkapto-etyloaminy. Ponadto stanowi źródło aktywnego siarczanu PAPS (fosfoadenozynofosfosiarczanu). Z cysteiny organizm może wytwarzać glikozaminoglikany, heparynę i kwas chondroitynosiarkowy – budujący tkankę łączną właściwą i chrzęstną.
Siarczan obecny w moczu powstaje między innymi z utlenionej cysteiny.
Synteza cysteiny zachodzi w wątrobie w wyniku odmetylowania metioniny, przez co powstaje homocysteina. Dopiero ta reagując z seryną daje cystationinę, a następnie z niej powstaje cysteina i homoseryna.
Utlenienie cysteiny powoduje powstanie cystyny, redukcja jej z kolei (reakcja odwrotna), przy udziale NADH2 – powoduje powstanie dwóch cząsteczek cysteiny.
W warunkach chorobowych cystyna pojawia się w moczu- cystynuria.
Źródłem naturalnej cysteiny i cystyny są zioła: czosnaczek – Alliaria (środek hipotensyjny, przeciwmiażdżycowy, nasercowy, rozkurczowy, przeciwpasożytniczy, antybakteryjny, wykrztuśny), czosnek Allium, rzepa czarna – Raphanus (środek żółciopędny, żółciotwórczy, odkażający, wzmacniający), cebula Allium cepa, tasznik – Capsella (zioło przeciwkrwotoczne i odnoszące cisnienie krwi, pobudzające, kardiostymulujące) stulisz – Sisymbrium (środek wykrztuśny, antyseptyczny, żółciopędny, wzmacniający serce), tobołki – Thlaspi (środek przeciwkrwotoczny, moczopędny, odkażający układ oddechowy, żółciowy i moczowy, przeciwreumatyczny), gorczyca – Sinapis (środek fitoncydowy i rozgrzewający, śluzowy), pieprzyca – Lepidium (przeciwdrobnoustrojowy, odkażający, żółciopędny, obniżający poziom cholesterolu we krwi), warzucha – Cochlearia (środek rozgrzewający, pobudzający krążenie, moczopędny, odtruwający, antyseptyczny i hipotensyjny), głodek – Draba (środek poprawiający trawienie, żółciopędny, żółciotwórczy, wzmagający łaknienie), rzeżucha – Cardamine (środek fitoncydowy, żółciopędny, moczopędny,przeciwreumatyczny, poprawiający przemianę materii), rukiew – Nasturtium (zioło podnoszące ciśnienie krwi, regulujące wypróżnienia, żółciopędne, hamujące rozwój bakterii i grzybów, wykrztuśne, przeciwcukrzycowe, przeciewmiażdżycowe i moczopędne; wspomaga odtruwanie). Także nasturcja – Tropaeolum (środek fitoncydowy, przeciwnowotworowy) zawiera sporo cysteiny.
Jemioła – Viscum (Mistel, Mistletoe) z rodziny Loranthaceae jest rośliną półpasożytniczą, która odegrała ogromną rolę w medycynie. Pasożytuje na drzewach i ma zmienny skład chemiczny jakościowy i ilościowy, zależnie od gatunku żywiciela, choć także powtarzalne i stałe metabolity wtórne. Obecnie w wielu krajach Europy straciła na znaczeniu, choć surowiec – ziele jemioły Herba Visci jest dostępne w sklepach zielarskim. Istnieją również pozajelitowe i doustne nowoczesne formy oparte na ekstraktach z jemioły, standaryzowane na zawartość składników czynnych.
Viscum album – jemioła na głogu, listopad 2008 r., Swarzędz
Jemioła pasożytuje na drzewach iglastych (np. sosna, modrzew, jodła, świerk) i liściastych (np. topola, dąb, jabłoń, wiąz). Surowiec jest pozyskiwany z gatunku Viscum album L., podgatunku Viscum album ssp. abietis (Wiesb.) Abrom., Viscum album ssp. austriacum (Wiesb.) Vollm.
Stymuluje aktywność limfocytów CD3+ CD4+, limfocytów NK – Natural Killers oraz sekrecję cytokin (po podaniu pozajelitowym). dzięki temu preparaty jemiołowe ograniczają przerzuty nowotworów i działaja cytotoksycznie oraz cytostatycznie wobec komórek nowotworowych.
Maceraty z ziela jemioły (sporządzone na zimno, poprzez zalanie rozdrobnionego lub zmielonego surowca, także świeżego chłodną lub ciepłą wodą przegotowaną i pozostawienia na 8 godzin) obniżają ciśnienie krwi, uszczelniają i wzmacniają naczynia krwionośne, podnoszą odporność organizmu, działają uspokajająco, przeciwpadaczkowo i przeciwkrwotocznie. Zmniejszają obfitość krwawień miesiączkowych i podnoszą krzepliwość krwi. Macerat można pić 3-4 razy dziennie po 100 ml (1 łyżka surowca na 200 ml wody). Intrakt z jemioły i napar to wyciągi na gorąco, uszkadzające proteiny i proteidy oraz lektyny jemiołowe, przez co pozbawione są działania hipotensyjnego i immunostymulującego. Działają jednie uspokajająco, rozkurczowo, przeciwzapalnie. Nalewka na słabym alkoholu (winie) ma lepsze właściwości, choć również wiekszość składników zostaje zdenaturowana i unieczynniona. Najlepsze są maceraty na zimno ze świeżego surowca oraz świeży surowiec zmielony w miodzie (1 łyżeczka ziela zmielonego na 2 łyżki miodu), zażywany 3 razy dziennie po 1 łyżce.
Maść z owoców jemioły służy do smarowana guzów rakowych zewnętrznych. Trzeba tę kurację powiązać z leczeniem wewnętrznym – pozajelitowym (zastrzyki, np. z Iscador). Jemioła pozajelitowa wspomaga również leczenie łuszczycy i ciężkich form trądziku, ponadto chorób alergicznych, zapalenia przydatków, przewlekłych infekcji skóry, układu moczowego, trawiennego i oddechowego.
Ziele jemioły to surowiec aminowy, aminokwasowy, lektynowy i białkowy. Zawiera beta-fenyloetyloaminę, tyraminę, cholinę, polipeptydy (wiskotoksyny I, II, III, IVb, A2, A3), glikoproteiny lektynowe (wiskumina), lektyny (I, II, III), fenylopropanoidy. Surowiec posiada syringeninę, syringinę, glikozyd syringeniny, eleuterozyd E, kwas kawowy, kwas gentyzynowy, polisacharydy.
Maceraty i zastrzyki z jemioły działają hipotensyjnie, kardiotonicznie, immunostymulująco, uspokajająco i rozkurczowo. po podaniu pozajelitowym pobudza produkcję limfokin i limfocytów. Wiskotoksyny II, III i IVB działają przeciwnowotworowo.
W zakresie fitoterapii tradycyjnej surowiec zbiera się od grudnia do lutego. W XIX wieku przetwory z jemioły służyły jako środek przeciwskurczowy oraz przeciwrobaczy. Z ziela i jagód przyrządzano odwar (30 granów; nie gramów!) zalewano 1 l wody i gotowano. Podawano jako środek hamujący krwotoki i krwawienia, rozkurczowy i przeciwpadaczkowy. Sproszkowane jagody jemiołowe podawano 100 lat temu przeciwko robakom. Z jagód sporządzano lep na małe ptaki. Jemiołuszki przyczyniają się do rozsiewania nasion jemioły po drzewach.
Pisząc monografię na temat określonej rośliny każdy autor ma tendencje do permanentnego zbierania wszelkich informacji na jej temat. Uwzględnia się wówczas wszelkie doniesienia ze świata z zakresu właściwości leczniczych, budowy, fizjologii. Po zebraniu ogromu wiedzy o danej roślinie każdy autor spostrzega, że stworzył dzieło, a jego przedmiot badań może wyleczyć chorych niemal ze wszystkiego, a nawet zbawić ludzkość. W sumie okazuje się naszą ulubioną rośliną możemy zwalczyć prawie wszystkie choroby, hmm… skąd więc te problemy w medycynie? Z własnego doświadczenia wiem, że gdy zajmuję się kilka lat wybraną rośliną, powstaje i rozwija się we mnie pewne uczucie i sentyment wobec niej. Zaczynam wielbić tę roślinę, poświęcam jej przecież tyle czasu, zamiast np. oglądać telewizor i jeść ciasteczka, albo spacerować po galeriach handlowych. W niektórych roślinach pewnie się nawet zakochuję, powstaje miedzy mną a rosliną specyficzna więź, w pewnych momentach badacz ma wrażenie, że roślina jako przedmiot badań zaczyna odkrywać swe skryte tajemnice, zdradzać swe tajniki i przesyłać w niewyjaśniony sposób informacje, które inny, obiektywny, „zimny” badacz (tzw. przesiewacz i przeglądacz bezduszny) nie jest w stanie zdobyć. Tutaj zaczyna się problem, naukowiec musi się zdyscyplinować, aby nie popaść w skrajność i nie ulec fantazji oraz nadmiernej intuicji oraz przewidywaniu. Powinien drastycznie oddzielić swoje miłosne uczucia do obiektu badań od czystych, niestety nie zawsze pozytywnych i oczekiwanych wyników badań zgodnych z zasadą namacalnego materializmu naukowego. Każdy badacz roślin ma swoje ulubione i ukochane roślinki oraz takie które go mało interesują, są neutralne, czasem wkurzają, albo ich po prostu wręcz nie lubi.
Na podstawie wyników badan zdobytych przez naukowców -wielbicieli danych gatunków powstają mniej lub bardziej poczytne artykuły. Jeśli naukowiec przedstawi swoje wyniki w sposób marketingowy i użyteczny, podchwycą to dziennikarze i tzw. publicyści popularnonaukowi zaczyna się szum wokół danej rośliny. Nastaje moda na opisywanie i używanie rozreklamowanej rośliny. Cały proces sam się napędza. czasem uczestniczą w tym koncerny farmaceutyczne lub gdy zauważą ruch wokół rośliny- gwiazdy zaczynają szybko produkować z niej preparaty i dodatkowo wspierają całą kampanię.
Przykładem takie rośliny jest niewątpliwie tarczyca bajkalska, która w pewnym okresie była na wszystko. Dzięki niej miały zakończyć się w medycynie kłopoty z opornymi infekcjami wirusowymi, grzybiczymi i bakteryjnymi. Tarczyca bajkalska odmładzała, goiła rany, leczyła cukrzycę, miażdżycę, chorobę Alzheimera, alergie, wirusowe zapalenie wątroby, boreliozę, grypę i to nie objawowo, lecz przyczynowo. A ta tradycja w medycynie chińskiej była dodatkowym walorem i argumentem. Szczerze powiem, że na podstawie składu chemicznego niemal każdej rośliny można stworzyć taki marketingowy opis jej właściwości, że nie jeden klient pokusił by się po jego przeczytaniu na kupienie i stosowanie zioła. Ale czy ten opis znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości. czy rzeczywiście wyniki in vitro przełożą się na efekty in vivo? Zawsze problemem w fitoterapii była standaryzacja surowca, najbardziej optymalna przeróbka surowca bez strat właściwości, uzyskanie wysokiego stężenia składników czynnych w chorej tkance, przebicie się przez bezwględny i niemal wszystko trawiący przewód pokarmowy (rozkładający wiele czynnych składników do prostszych, mających jedynie wartość pokarmową). Już dawno zauwazyłem, że leki ziołowe podawane pozajelitowo (zastrzyki), wystandaryzowane, najlepiej wprost do chorej okolicy ciała działaja najbardziej efektywnie i rzeczywiście skutecznie. Pamiętajmy też analizy składu roślin obecnie stosowane są skomputeryzowane, zaprogramowane i pozwalają na wykrycie małej częście składników, które znamy, których wzór chemiczny potrafimy okreslić. To czego nie ma w bazie oprogramowania najlepszych chromatografów po prostu nie widzimy. Mało jest obecnie fitochemików szukających składniki w roślinach „na piechotę”, metodą frakcjonowania, kolejnego, żmudnego rozdzielania poszczególnych ekstraktów na składniki pojedyncze. Niewielu współczesnie wykształocnych fitochemików zna takie metody, bowiem nie są one wykładane na uczelniach.
Ten składzik, który jest podany dla danego surowca to niewielki ułamek tego co tak naprawdę roślina zawiera w sobie. jeszcze wielka niewiadoma jest w zakresie właściwości farmakologicznych tych składników.
Wracając jednak do tarczycy bajkalskiej. Tak wszyscy się zafascynowali gatunkiem Scutellaria baicalensis Georgi, że nawet polscy autorzy zapomnieli iż mają w kraju gatunek Scutellaria galericulata L. – tarczyca pospolita, której ziele stosowane jest w medycynie ludowej. Jest to tradycyjny w Europie środek uspokający i wzmacniający, moczopędny, przeciwgorączkowy, zalecany przy histerii, lękach, stresie, depresji. Reguluje miesiączki, usuwa napięcie miesiączkowe. Było używane w ziołolecznictwie do zwalczania bólu głowy oraz bezsenności. Pomaga również w odstawieniu syntetycznych uzależniających środków psychotropowych. Tarczyca pospolita zawiera irydoidy, flawonoidy (skutelareina, baikaleina, chryzyna), fenolokwasy, olejek eteryczny i garbniki. Bajkaleina jest inhibitorem esterazy acetylocholinowej. Flawonoidy hamują reduktazę aldozową, dlatego są zalecane w leczeniu cukrzycy.
Współczesna fitofarmakologia doskonale wie, że wykazane w tarczycy pospolitej, naszej krajowej – flawonoidy i irydoidy mają silne działanie przeciwzapalne, rozkurczowe i uspokajające. Flawonoidy hamują lipooksygenazy, powstawanie histaminy (daje to efekt przeciwzapalny i przeciwalergiczny), hamują oksydazę askorbinową (przedłużają i wzmagają działanie witaminy C). Bioflawonoidy i polifenole mają aktywnośc antyoksydacyjną i przeciwrodnikową oraz antyagregacyjną (przeciwzakrzepową). Flawonoidy hamują hialuronidazę, czyli rozkład kwasu hialuronowego. Dzięki temu mamy efekt przedłużania stanu napięcia i wilgotności skóry oraz stabilizacji struktury tkanki łącznej. Wszystko jest więc jasne i oczywiste. Jednakże wiemy, że te składniki nie występuja tylko w osławionej tarczycy bajkalskiej, ale również w naszej krajowej tarczycy pospolitej. To właśnie baikaleina hamuje rozwój grzybów i bakterii, wirusów grypy PR8 i Asian A. Pochodne tetrahydroksyflawanonu zabijają bakterie Gram-ujemne.
Tarczyca bajkalska (Skullcap, Baikal, Huangqin) niewątpliwie na skutek sporego szumu wokół niej ma bardziej poznany skład chemiczny: flawonoidy (baikaleina, wogonina, skullcapflavon I, II, oroksylina A, koganebanaina, baikalina = baicalin (3,6-6,2%), wogonozyd), fitosterole (beta-sitosterol), kwas benzoesowy.
Surowcem jest korzeń tarczycy bajkalskiej – Radix Scutellariae baicalensis.
W medycynie ludowej stosowano ziele tarczycy pospolitej – Herba Scutellariae (Sumpfhelmkraut, Helmkraut).
Rodzaj tarczyca – Scutellaria należy do rodziny wargowych – Labiatae (=Lamiaceae).
Z ziela tarczycy pospolitej sporządzano odwar: 30 g/500 ml wody, gotować 15 minut, pić 2 filiżanki uzyskanego odwaru. Nie uzupełniać wygotowanej wody.
1-2 g liści tarczycy pospolitej palono w fajce jako środek uspokajający, poprawiaący samopoczucie i przeciwastmatyczny.
Wyciąg z tarczycy bajkalskiej wchodzi w skład past do zębów, płynów do płukania ust przy zapaleniu dziąseł i owrzodzeniach, żelu intymnego, mikstur do rozcieńczania wodą i płukania narządów rodnych przy zakażeniu i zapaleniu, w skła
d kosmetyków przeciwtrądzikowych, do pielęgnowania skóry z wypryskami alergicznymi, maści przeciwłuszczycowych i przeciwtrądzikowych, do gojenia ran, kosmetyków odmładzających.
Kwiat lawendy – Flos Lavandulae (Lavender Flower) jest ujęty przez Farmakopeę Polską VI z 2002 r. Pochodzi z lawendy wąskolistnej – Lavandula spica L. = Lavandula officinalis Chaix = Lavandula angustifolia Miller = Lavandula vera DC, z rodziny Labiatae (wargowych). Zgodnie z FP VI surowiec powinien zawierać nie mniej niż 1,4% olejku eterycznego; strata masy po suszeniu nie większa niż 11%, popiołu nie więcej niż 8%. Wg FP VI jest to surowiec o działaniu uspokajającym, którego dawki oficjalne wynoszą: doustnie w naparach dawka jednorazowa 1 g, dobowa 3 g. Co to oznacza? 1 g kwiatów lawendy należy zaparzyć w filiżance lub szklance wrzącej wody i wypić jednorazowo. Taki napar sporządzać i pić 2-3 razy dziennie.
W rzeczywistości kwiat lawendy zawiera ok. 1,5% olejku eterycznego, ponadto garbniki, kwasy fenolowe – 12% (kwas rozmarynowy), fitosterole, antocyjany, kumaryny (kumaryna, herniaryna, umbeliferon), flawonoidy (luteolina) triterpenoidy (kwas ursolowy). Gatunek Lavandula latifolia Medic.& Vill. zawiera 0,5-1% olejku eterycznego i ma podobne własciwości lecznicze. Lecznicza jest także hybryda Lavandula angustifolia x Lavandula latifolia. Olejek jest bogaty w octan linalolu do 60% (poprawnie octan linalylu = linalyl acetate) i linalool = linalol (do 30%), ponadto octan lavandulylu (lavandulyl acetate), terpinen-1-ol-4, 1,8-cineol, kamforę, beta-felandren, alfa-tujen, n-heksanal, n-heptanal, ketony (metylo-amylowy, etylo-amylowy) i in. W surowcu obecny jest kwas kapronowy C6H12O2 = heksanowy – caproic acid, kwas propionowy, kwas p-kumarowy i kwas izobutyrowy, które nadają dodatkowy zapach. Spośród seskwiterpenów występuja kariofilen i kadinen.
Działanie uspokajające lawendy na ośrodkowy układ nerwowy wykazano na zwierzętach. Posiada również właściwości przeciwpadaczkowe, a w więkzych dawkach narkotyczne, podobne do wodzianu chloralu, szczególnie wyciągi alkoholowe. Olejek lawendowy – Oleum Lavandulae działa uspokajająco, przeciwbólowo, odkażająco i przeciwstresowo. Zastosowany na skórę: przeciwzapalnie, antyseptycznie, dezodorująco. Zapobiega cellulitis i wspomaga leczenie rozstępów oraz trądziku. Wodne i alkoholowe wyciągi z lawendy hamują rozwój bakterii i grzybów. Działają rozkurczowo i przeciwfermentacyjnie. Alkoholowy roztwór olejku, napar lawendowy dobrze odkażają skórę, poprawiają krążenie krwi, zmniejszają łojotok i przyspieszają gojenie krostek i grudek przy zapaleniu łojotokowym, zapaleniu mieszków włosowych i trądziku.
Wskazania: bezsenność, stany stresowe napięcie przedmiesiączkowe, nadmierne podniecenie nerwowe, zaburzenia trawienne, skurcze jelit i żołądka, wdęcia, zaburzenia nerwowe w okresie po- i przekwitania, wspomagające leczenie padaczki. Choroby skóry bakteryjne i łojotokowe.
Lawenda zwiększa laktację.
Lawenda, Swarzędz, sierpień 2008
Olejek lawendowy można zażywać 2-3 razy dziennie po 4 krople na miodzie. Pomaga również przy kaszlu i przeziębieniu, zapaleniu zatok, nieżycie nosa.
Napar z kwiatów lawendy sporządzony z 1 łyżki surowca na 1 szklankę wrzącej wody lub mleka pic 2-3 razy dziennie po 100-200 ml, lub 1 szklankę na noc, jako środek pomagający w zaśnięciu.
Nalewkę 1:3 przyjmować 2-3 razy dziennie po 1 łyżeczce. Podobnie dawkować intrakt sporządzony ze świeżego rozdrobnionego surowca.
Olejek lawendowy to częsty składnik wód kolońskich, perfum i innych kosmetyków.
Ziele siwca żółtego – Herba Glauci pozyskiwane jest z gatunku Glaucium flavum Crantz (siwiec żółty; Gelber Hornmohn) i Glaucium corniculatum (L.) Rudolph (siwiec pomarańczowy = czerwony; Roter Hornmohn), (rodzina Papaveraceae). Oba gatunki występują w Polsce. Surowiec zawiera alkaloidy izochinolinowe (glaucyna 2%) i benzofenantrydynowe (chelidonina, sangwinaryna, chelerytryna, protopina), ponadto glikoproteiny i gorycze (glaukopikryna). Napar, ekstrakt suchy i nalewka z ziela hamuje ośrodek kaszlu, rozszerza oskrzela i oskrzeliki, działa łagodnie wykrztuśnie. Glaucyna została wprowadzona do lecznictwa w formie bromowodorku i chlorowodorku (np. w Bułgarii). Nie obniża aktywności ośrodka oddechowego. Nie powoduje uzależnienia. Rekomendowana dawka wynosi 40 mg 3 razy dziennie; maksymalna dobowa dawka 200 mg. Preparatów glaucyny nie należy podawać dzieciom poniżej 4 roku życia. Dawka dla dzieci wynosi 10 mg 3 razy dziennie. Preparaty z siwca oraz sama glaucyna są stosowane w leczeniu nieżytów górnych dróg oddechowych, chronicznego zapalenia oskrzeli, grypy, krztuśca, zapalenia płuc oraz kaszlu w przebiegu gruźlicy. Wyciągi z siwca wywierają wpływ rozkurczowy na mięśnie gładkie oraz uspokajający. W medycynie ludowej siwiec pomarańczowy jest używany jako środek przeciwcukrzycowy.
Wodne i alkoholowe wyciągi z siwca przerywają atak kolki. Działają żółciopędnie i żółciotwórczo. Przydatne są w leczeniu bolesnych biegunek i bolesnego miesiączkowania.
Ziele lebiodki – Herba Origani pozyskiwane jest z gatunku Origanum vulgare L., z rodziny wargowych – Labiatae. Jest ziołem przyprawowym, szczególnie ważnym w Europie Południowej. Zawsze miało duże znaczenie w fitoterapii. Jako przyprawa lebiodka jest dodawana do pizzy, mięs, ryb, sałatek, serów, sosów i jaj. Doskonale harmonizuje z bazylią, cząbrem, pieprzem, rozmarynem. Podobny smak i zapach do lebiodki mają tymianek i macierzanka, ponadto niektóre odmiany cząbru i szałwi.
Lebiodka to także składnik wielu leków i suplementów dla zwierząt, poprawiających trawienie, jakośc mleka, zapobiegających zaburzeniom czynności układu pokarmowego i infekcjom. Od dawna istnieją naturalne alternatywy antybiotykowych stymulatorów wzrostu oparte na wyciągach z lebiodki.
Lebiodka występuje dziko w naszym kraju, ponadto jest uprawiana.
Meksykńskie oregano pochodzi z gatunku Lippia graveolens H.B.K (L. berlandieri Schauer) i Lippia palmeri S. Wats. (rodzina Verbenaceae).
Ziele lebiodki jest zasobne w olejek eteryczny (2-3%, rzadko 4%), w którym dominują: tymol (28-30%), karwakrol (19,5-25%), limonen, fenol, terpinen, ocymen, beta-bisabolen (12-13%), p-cymen, linalol, 4-terpineol, germakren D (2-3%).
Spośród innych składników ziela lebiodki warto wymienić fenolokwasy (rozmarynowy, kawowy, chlorogenowy, cynamonowy), flawonoidy (luteolina, apigenina, diosmetyna), fitosterole i garbniki (5-8%), triterpeny (kwas oleanolowy, ursolowy)
Skład olejku lebiodkowego Oleum Origani jest zmienny i zależy od udziału poszczególnych części surowca, terminu zbioru, procesu suszenia, odmiany, kraju pochodzenia. Udział karwakrolu może wzrastać więc do 35-51%, a udział tymolu spadać do 9%. Istnieją również olejki lebiodkowe bogate w p-cymen (15-16%).
Składniki olejku eterycznego mają właściwości przeciwgrzybicze, przeciwpasożytnicze, przeciwbakteryjne, wykrsztuśne, moczopędne i rozgrzewające. Niewątpliwie pobudzają wydzielanie żółci i rozkurczają mięśnie gładkie przewodu pokarmowego.
W tradycyjnej fitoterapii lebiodka jest używana jako środek pobudzający trawienie, tonizujący nerwy, żółciopędny, pobudzający wydzielanie mleka oraz wzmagający miesiączkowanie. Lebiodka podawana jest przy zaburzeniach trawiennych, przeziębieniu, chorobach zakaźnych, reumatyzmie, kamicy żółciowej, zapaleniu oskrzeli i gardła, zapaleniu zatok i kaszlu. Hamuje wzdęcia i nieżyt żołądka oraz jelit. Poprawia trawienie i wchłanianie mleczka pokarmowego.
Zalecany jest olejek eteryczny (4-6 kropli na miodzie lub cukrze), napar z ziela na wodzie lub mleku z miodem, macerat ze świeżego ziela na mleku lub wodzie. Dawki naparu wynoszą 1-3 szklanki dziennie, zależnie od rodzaju choroby. Przy chorobach układu pokarmowego i parazytozach, do zwalczania Candida polecam pić napar wodny bez cukru i miodu, na czczo, w dawce: I dawka 1 szklanka naparu na czczo, potem 100 ml co 6 h, przez 2 dni. Lewatywy z naparu działają oczyszczająco, odkażająco i rozgrzewająco na jelito. Można również czosnek pogniecony i skropiony olejkiem lebiodkowym spożywać na czczo, z chlebem orkiszowym, rano, popić oliwą z oliwek i po 2 godzinach podać środek przeczyszczający (np. sole czyszczące) w celu usunięcia pasożytów i zwalczenia Candida (uwaga! metoda drastyczna!).
Przy nieżytach układu oddechowego pić mocny napar z miodem lub syropem (orkiszowym, buraczanym, z agawy, klonowym) co 2-3 godziny po 50 ml.
|
|
Najnowsze komentarze