Archiwa

październik 2026
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Archiwa

Kofeina w popularnych napojach

Szwajcarskie źródła podają następującą zawartość kofeiny w poszczególnych napojach:

Expresso kawa 50 ml: 50 mg kofeiny

Filiżanka kawy z ekspresu do kawy wyposażonego w filtr 125 ml: 80-125 mg kofeiny

1 szklanka Coli 200 ml: 13-50 mg kofeiny

1 szklanka Mate (Yerba Mate) 150 ml: 25 mg kofeiny

1 filiżanka czarnej herbaty 125 ml: 30-60 mg kofeiny

1 filiżanka kakao 125 ml: 2-5 mg kofeiny

Energy Drinks (napoje energetyczne, pobudzające dla sportowców i kierowców, zależnie od producenta) 200 ml: 1-240 mg kofeiny

Oman – Inula raz jeszcze

Ostatnio będąc w Krośnie na Winnej Górze zauważyłem oman wierzbolistny – Inula salicina Linne, z rodziny Asteraceae (=Compositae). Gatunek ten występuje na Podkarpaciu. Jest spokrewniony z omanem wielkim – Inula helenium L., którego korzeń można kupić w sklepie zielarskim. Ma podobne właściwości lecznicze.

Wyciąg z omanu (Extractum Inulae = Enulae = Helenii) wchodzi w skład kropli Pectosol (w aptekach), które są moimi ulubionymi przy przeziębieniu, grypie, kaszlu i zapaleniu oskrzeli. Po dodaniu do kropli Pectosol miodu lub soku malinowego uzyskamy doskonały syrop. Korzeń omanu wielkiego jest surowcem farmakopealnym. W Farmakopei Polskiej I = Pharmacopoeia Regni Poloniae z 1817 r. występuje pod nazwą Radix Helenii (Enulae). W Farmakopei Polskiej IV jest pod nazwą Radix Inulae i Helenii. Zgodnie z Farmakopeą Polską III korzeń omanu powinien zawierać nie mniej niż 2% olejku eterycznego; popiołu nie więcej niż 5%, wilgoci nie więcej niż 13%. Korzenie omanu wielkiego, wierzbolistnego, łąkowego (Inula britannica L.), wąskolistnego (Inula ensifolia L.) lub szorstkiego (inula hirta L.) powinny być zbierane jesienią i suszone w temperaturze nie wyższej niż 40 stopni C.

inula_salicina [Rozdzielczość Pulpitu] inula_salicina_L [Rozdzielczość Pulpitu]
Inula salicina L., oman wierzbolistny; Krosno-Rajsy, lipiec 2009 r.

Ważnym czynnym składnikiem surowca jest alantolakton (lakton seskwiterpenowy; dawna nazwa helenina) o działaniu antybakteryjnym, przeciwnowotworowym i przeciwzapalnym. Przeciętna zawartość olejku eterycznego w korzeniu wynosi od 2,5-2,8%. W korzeniu znajduje się również inulina ok. 40%), poliacetyleny, fitosterole i trójterpeny.

Korzeń i kwiat omanu łąkowego Inula britannica L.mają podobne właściwości lecznicze jak arnika (kwiat i korzeń) i podobnie były używane (działanie przeciwzapalne, gojące, antyseptyczne, przeciwobrzękowe).

Wyciągi z korzenia omanów działają nie tylko rozluźniająco na gęstą i zalegająca wydzielinę śluzową w drogach oddechowych, ale również hamują rozwój grzybów, bakterii, wirusów i pierwotniaków. Nalewka, wyciąg eterowy z korzenia i olejek eteryczny omanowy działają zabójczo na pasożyty przewodu pokarmowego (zażywać na czczo) i skóry (wcieranie). Także ocet na korzeniu omanu odstrasza pchły, roztocze, zabija wszy i odpędza komary oraz gryzące meszki. Ocet omanowy (na spożywczym 5-8%) 1:3 wcierany w miejsca ukąszenia działa przeciwobrzękowo i gojąco. Okłady z octu omanowego dobre są na obrzęki wywołane urazem mechanicznym (rozcieńczyć wodą 1:1, dodać można nalewkę nostrzykową lub arnikową, albo nagietkową).

Napar z korzenia omanu – Infusum Inulae (1 łyżka na szklankę wrzącego mleka lub wody) hamuje rozwój Candida w jamie ustnej i jelitach, pić najlepiej na czczo. Ma wpływ żółciopędny i moczopędny. Świeżo zmielony korzeń omanu przyjmować doustnie jako prebiotyk (źródło inuliny), po 1 łyżeczce lub po wymieszaniu z miodem jako środek wzmacniający, żółciopędny, poprawiający trawienie i pomagający przy nieżycie gardła, tchawicy i oskrzeli.

Napar z kwiatów omanu działa silnie moczopędnie, przeciwzapalnie i rozkurczowo na miocyty gładkie przewodu pokarmowego. Zauważyłem działanie uspokajające i poprawiające pracę serca (zapobiega dusznicy). Kwiat omanu zawiera flawonoidy uszczelniające naczynia krwionośne. Nalewka na kwiatach omanu 1:3 na alkoholu 40-60% usprawnia procesy intelektualne (dawka 10 ml).

Storczyk plamisty – Orchis maculata Linne i salep w dawnej medycynie

Wędrując przez Szwajcarię w lipcu zachwycałem się storczykami, a wśród nich gatunkiem: storczyk plamisty – Orchis maculata = Dactylorchis maculata (L.) Vermeulen. Bulwy korzeniowe storczyka plamistego, storczyka krwistego – Orchis incarnata Linne, storczyka męskiego – Orchis mascula L., storczyka samiczego – Orchis morio L., storczyka kukawki – Orchis militaris L., storczyka cuchnącego – Orchis coriophora L. i in. (rodzina Orchidaceae) stanowiły dawniej oficjalny surowiec zielarski. Orchis maculata w niektórych systemach taksonomicznych występuje jako rodzaj Dactylorhiza maculata (gatunek zbiorowy).

Bulwa storczyka znana była bardziej pod nazwą Tuber Salep (bulwa salepu), rzadziej jako radix Orchidis. Surowiec był niemal w każdej farmakopei. Tubera Salep wg Pharmacopoea Germanica III pochodził z Orchis mascula, Orchis militaris, Orchis morio, Orchis ustulata, Anacamptis pyramidalis lub Platanthera bifolia.

Zgodnie z Farmakopeą Polską III, salep to spichrzowe bulwy korzeniowe różnych gatunków storczyków należących do plemienia Ophrydeae Lindl. (Orchidaceae), zebrane w czasie kwitnienia, z lekka obgotowane, obtarte tkaniną i szybko wysuszone. Popiołu nie więcej niż 3%; wilgoci nie więcej niż 13%.

Tuber Salep widnieje również w mojej ulubionej Pharmacopoea Helvetica III z 1898 r.

dactylorhiza_maculata [Rozdzielczość Pulpitu] orchis_maculata_L [Rozdzielczość Pulpitu] orchis_maculata [Rozdzielczość Pulpitu]
Storczyk plamisty – Orchis maculata L.; Szwajcaria, lipiec 2009 r.

Obecnie surowiec stracił swoje znaczenie w lecznictwie. Jest mało znany w fitoterapii ludowej Polski. Bulwy zasobne w śluzy, skrobię, sacharozę, maltozę, dekstrynę, metylopentozę, glikozyd loroglosin (loroglosyna). Działa podobnie jak łączeń baldaszkowy – Butomus umbellatus L.

Działanie lecznicze bulwy storczyków: osłaniające, powlekające, zmiękczające, przeciwzapalne, przeciwkaszlowe, łagodzące nieżyt gardła i przewodu pokarmowego. Stosowany przy kaszlu, zapaleniu gardła i krtani, zapaleniu oskrzeli, chrypce, podrażnieniu żołądka i jelit, biegunce, chorobie wrzodowej.

Nie jest rośliną trującą, wbrew temu co podają niektóre źródła. W dawnej medycynie podawany nawet dzieciom w nieżytach układu pokarmowego. Odwar do przemywania skóry suchej i z wypryskami, ponadto przy odparzeniach,  otarciach potnicowych w pachwinach (przemywanie, okłady), w pielęgnowaniu skóry dzieci (odparzenia od pieluszek).

Storczyki są roślinami ginącymi w naszym kraju. W większości to gatunki chronione. Do celów leczniczych mogą być uprawiane, choć to trudne zadanie, bowiem wchodzą w symbiozę (współżycie oparte na obustronnej korzyści, jakie wykształca sie pomiędzy przynajmniej dwoma gatunkami) ze specyficznymi bakteriami i grzybami. Ratunkiem może być pobranie nieco ziemi ze środowiska, w którym naturalnie występują storczyki i podsypanie nią storczyków uprawianych. Do kiełkowania nasion storczyków również są niezbędne owe grzyby.

Substytutem bulwy storczyków w fitoterapii mogą być: korzeń babki lancetowatej lub pospolitej – Radix Plantaginis lub korzeń prawoślazu – Radix Althaeae, albo kłącze kosaćca – Rhizoma Iridis.

Jeśli już posiadamy bulwy storczyka trzeba je pokroić i wysuszyć w ciepłym piekarniku. 1 łyżkę rozdrobnionych bulw korzeniowych gotować 15 minut na małym ogniu, pozostawić jeszcze pod przykryciem na 15 minut, przecedzić. Pić kilka razy dziennie po filiżance. Przy kaszlu dodać nieco miodu.

Salep przeciętnie zawiera 5% białek, 48% śluzu, 27% skrobi, 2% soli mineralnych i 1% cukru. Do połowy XX wieku był cenionym środkiem przeciwbiegunkowym dla niemowląt. Odwar z bulw storczykowych podawano również doodbytniczo przy świądzie odbytu.

W XIX wieku śluz zawarty w bulwach storczykowych nazywano basoryną. Wodny wyciąg z bulw kukawki (storczyk kukawka Orchis militaris L., zwany także kukaweczką) uważano w XIX wieku za środek czyszczący krew i odżywczy. Czasem przygotowywano wodny wyciąg ze zmielonych bulw dwuetapowo: najpierw zalewano zimną wodą (niewielka ilość, dla rozpulchnienia), a potem (po godzinie lub kilku godzinach) dodawno gorącą wodę.

Przed wojną, w latach 30 importowano do Europy około 7-8 ton salepu z Turcji (salep orientalny), bowiem źródła europejskie nie pokrywały zapotrzebowania na surowiec. Intensywne pozyskiwanie bulw storczyków w Europie spowodowało w większości krajów zdewastowanie naturalnych stanowisk storczyka. Za 100 kg bulw płacono nawet 800 zł, co zachęcało zbieraczy ziół do pozyskiwania tego surowca z natury. Dla przykładu podam, że za 100 kg ziela dziurawca płacono wówczas 25-35 zł, a za 100 kg korzenia lubczyka ok. 200 zł. Także w latach wcześniejszych ceniono wysoko surowiec. Za 100 kg bulw storczyka na początku XX wieku (lata 1902-1905) płacono 450 marek, podczas gdy 100 kg korzenia lubczyka kosztowało 65-70 marek, a 100 kg ziela dziurawca 50-60 marek.

Winko z kwiatu mniszka i kwiatu bzu czarnego

Ponad miesiąc temu nastawiłem wino na kwiatach bzu czarnego, a w maju na kwiatach mniszka. Najpierw sporządziłem wyciąg wodny z kwiatów osłodzony, który wzbogaciłem w kwasy, cukier i pożywkę, po czym dodałem drożdże. Ładnie i burzliwie obydwa  fermentowały, osiągnęły ok. 13% alkoholu. Wczoraj zlewałem winko. Oczywiście wyszły białe, mają przyjemny smak i zapach. Zobaczymy co dalej się będzie z nimi działo. Za tydzień podejmę badania nad flawonoidami w tych winach. Interesują mnie przemiany tych związków w czasie fermentacji.

Dzisiaj odwiedziłem Puszczę Notecką w celach grzybowych i zielarskich. Tym razem zajechałem od strony Wielenia i Mężyka, jednak wole tę starszą część Puszczy, od strony Obrzycka, jest bogatsza w zioła, grzyby i bardziej znajoma z czasów studenckich.

Symphytum – żywokost

O żywokoście – Symphytum pisałem w tamtym roku: https://rozanski.li/172/zywokost-symphytum-stosowac-doustnie-czy-nie/ i wrócę do niego, bowiem lubię tę roślinę leczniczą. Nadgorliwi polscy urzędnicy wycofali syropek żywokostowy z aptek, podniecając się pracami z zakresu toksykologii alkaloidów pirolizydynowych, których w żywokoście jest jak “kot napłakał”. Przy nieżycie gardła, suchym kaszlu, chrypce, zapaleniu oskrzeli polecam żywokost w postaci syropu, wywaru z miodkiem lub sokiem owocowym. Przyniesie szybko ulgę. Moim zdaniem działanie żywokostu nie zależy tylko od śluzów, co w mojej praktyce wyszło podczas prób zastąpienia go innymi surowcami śluzowymi. Żywokost można zastąpić zielem ogórecznika lub farbownika zmieszanymi z miodunką oraz korzeniem babki szerokolistnej lub korzeniem prawoślazu. Zatem trzeba kilka surowców aby zastąpić korzeń żywokostu, zresztą ogórecznik i farbownik też zawierają owe alkaloidy i są z żywokostem spokrewnione chemotaksonomicznie.

Żywokost – Symphytum, Krosno, czerwiec 2009 r.

Syrop żywokostowy należy do syropów które najprędzej sporządzałem samodzielnie w domu, w wieku 10, może 11 lat. Wtedy gotowałem korzeń kilka minut, odstawiłem na 45 minut, przecedzałem, dodawałem cukier, miód i cytrynę oraz witaminę C z drażetek (przed rozpuszczeniem zmywałem żółtą otoczkę z drażetek). Taki syropek zażywałem i podawałem rodzinie łyżkami kilka razy dziennie, będąc dumnym z mojego leku samodzielnie zrobionego. Pewnej jesieni nie chciało mi się zmielić korzenia żywokostu od razu, po wykopaniu i umyciu. Po wysuszeniu stał się tak twardy, że rączkę od maszynki do mięsa złamałem i stępiłem nożyki.

Żywokost (Symphytum officinale Linne, rodzina Boraginaceae – szorstkolistne) zawiera ciekawy kwas fenolowy o nazwie kwas litospermowy. Jest on pochodny kwasu cykoriowego i spokrewniony z kwasem rozmarynowym. Kwas litospermowy posiada właściwości antygonadotropowe i ochronne na miąższ wątroby (hepatoprotekcyjne). Może mieć zastosowanie przy nadmiernym wytwarzaniu hormonów gonadotropowych z przysadki mózgowej. W korzeniu żywokostu jest zawarta inulina, która należy do fruktanów o działaniu prebiotycznym. W korzeniu znajduje się allantoina (1-3%), która pobudza regenerację tkanek, szczególnie nabłonkowej i działa przeciwzapalnie. Mukopolisacharydów jest ok. 29-30%. Zawartość pirokatecholowych garbników wynosi 2,4-3%, a karotenu ok. 0,63%. Ważnymi składnikami czynnymi są również: glikozydy fenolowe, beta-sitosterol, kwas krzemowy, saponiny sterydowe i trójterpenoidy. Śluzy żywokostu zbudowane są z kwasu d-glukuronowego, mannozy, ksylozy, arabinozy i ramnozy. Korzeń zasobny w wapń, żelazo, fosfor, mangan, kobalt, witaminę B1, B2, B12, C i P.

Żywokost (Wallwurz-Beinwell), Krosno, czerwiec 2009 r.

W Szwajcarii żywokost jest znany pod nazwami Beinwell, Wallwurz, Consoude, Consolida maggiore i Sanartugl (ang. Comfrey). W Polsce dawniej nazywano żywokost kosztywarem.

Korzeń żywokostu miał przede wszystkim zastosowanie w leczeniu nieżytu układu oddechowego, trudno gojących się ran, w leczeniu złamań otwartych i z uszkodzeniem tkanki miękkiej, złamań z obrzękami. 100, 200 lat temu i jeszcze dawniej odwar z korzenia żywokostu (gotować kilka minut) podawano jako środek pędzący poty, osłaniający błony śluzowe, powlekający przewód pokarmowy, łagodzący podrażnienia żołądka i jelit, przy stanach zapalnych przewodu pokarmowego i dróg oddechowych. Hamuje ponoć nadmierne krwawienia miesiączkowe. Pomimo, że jest to środek śluzowy i powlekający sprawdza się w leczeniu biegunek. Przyśpiesza gojenie wrzodów żołądka, łagodzi bolesne kurcze jelita grubego. Jest znakomity w leczeniu jelita drażliwego. Hamuje drobne krwawienia z błon śluzowych.

Okłady z wywaru i odwaru z korzeni żywokostu są skuteczne w leczeniu wyprysków i stanów zapalnych skóry. Okłady na oczy pomocne w leczeniu zmęczenia, cieni, worków pod oczami, zespołu suchego oka, zapalenia spojówek i białkówki. Sprawdza się w leczeniu następstw pękających naczyń włosowatych w oku. Przemywanie skóry wywarem leczy suchość skóry, usuwa przebarwienia po trądziku, łagodzi trądzik różowaty, likwiduje zaczerwienienia po trądziku. Warto wypróbować wywar żywokostowy w leczeniu atopowego zapalenia skóry.

Symphytum officinale L. – żywokost lekarski, Swarzędz, czerwiec 2009 r.

Wlewki doodbytnicze pomocne w leczeniu świądu odbytu i zaparcia. Irygacje w leczeniu suchości pochwy i podrażnień oraz zranień dróg rodnych. Także mężczyznom polecam nasiadówki, okłady z wywaru żywokostowego w przypadku ran odbytu, podrażnienia prącia pod napletkiem (żołądź prącia – zapalenie, zapalenie napletka), zranień skóry moszny i prącia, obrzęku prącia.

Korzeń żywokostu – Radix Symphyti (Beinwellwurzel) jest dostępny w sklepach zielarskich.

Luzern, lipiec 2009 r., drogeria w Coop.

W Szwajcarii także dostępny syrop żywokostowy, nalewka, maść i żel żywokostowy. Popularna jest również mieszanka pomocna w terapii stanów zapalnych i zmian zwyrodnieniowych stawów:

Rp. Szwajcarska mieszanka ziołowa do zaparzania, polecana przy artrozie

Korzeń żywokostu 20 g
Liść pokrzywy 20 g
Korzeń czarciego pazura (hakorośli) 20 g
Kora wierzby 20 g
Korzeń mniszka 20 g
Zioła wymieszać. 1 łyżeczka mieszanki na filiżankę wrzącej wody. Pić 3 filiżanki dziennie naparu. Dodać miodu do smaku.

Rp. Szwajcarskie doustne krople polecane przy artrozach

Nalewka żywokostowa 10 ml
Nalewka z kory wierzby 20 ml
Nalewka z korzenia mniszka 10 ml
Nalewka z ziela pokrzywy 10 ml
Nalewki sporządzić ze świeżych surowców (nie suszonych, na alkoholu 40-50%, 100 g surowca na 300-500 g alkoholu). Nalewki wymieszać. 3 razy dziennie po 25 kropli.

Rp. Szwajcarska mikstura na stłuczenia, rany, obrzęki, krwiaki, do okładów

Nalewka na świeżym korzeniu żywokostu 20 ml
Nalewka arnikowa na suchym lub świeżym surowcu (kwiat) 10 ml
Nalewka na świeżym zielu kwitnącym dziurawca 10 ml

Nalewki wymieszać. Starczy alkohol 40%. Do okładów 3 razy dziennie na chore miejsce.

Młode ziele (listki) żywokostu można przygotować jak szpinak z czosnkiem i spożywać. Ma dużą wartość odżywczą i wzmacniającą. Suche ziele pobudza gojenie ran i wyprysków i działa żółciopędnie, jest jednak mało popularnym surowcem w obecnych czasach. Herbatka z ziela ma właściwości rozkurczowe na przewód pokarmowy. Polecam zbierać kwitnące wierzchołki pędów i liści, łodygi odrzucać.

Ziele żywokostu świeże zalane na 7 dni octem spożywczym dostarczy dobry lek na obrzęk nóg, pocące się stopy i stłuczenia. Octem żywokostowym okładać krwiaki i miejsca uderzone, zmywać pocące się stopy. Kąpiel nóg w wodzie z octem żywokostowym usuwa objawy zmęczenia i opuchnięcia, np. po dłuższym chodzeniu i staniu. Włosy płukane w wodzie z dodatkiem octu żywokostowego stają się lśniące i miękkie.

Ocet żywokostowy zmiękcza zrogowaciałe podeszwy stóp i stwardniałe paznokcie (kąpiele nóg) oraz zrogowaciałe wały paznokciowe.

Octem żywokostowym płukałem kiedyś jamę ustną (1 łyżeczka na pół szklanki wody) przy pleśniawkach i bolesnych nadżerkach w jamie ustnej oraz zapaleniu dziąseł po wizycie u dentysty.

Wywar z korzenia można pić kilka razy dziennie po 100-150 ml. Korzenie zagotować i odstawić pod przykryciem na 30-40 minut, aby śluzy przeszły do wody, przecedzić. Gdy pogotujemy je kilka minut uzyskamy odwar bogaty w krzemionkę.

Drosera – rosiczka

Będąc ostatnio we Włoszech i Szwajcarii spostrzegłem na półkach drogerii i aptek preparaty z rosiczki. Dominował syrop z rosiczki, dobry na kaszel. Surowcem jest ziele rosiczki (Sonnentau, Rundblättriger Sonnentau) – Herba Droserae (Bauernlöffelkraut, Rossolikraut). Rosiczka to roślina owadożerna (gatunek Drosera rotundifolia L. – rosiczka okrągłolistna, ang. Sundew), z rodziny Droseraceae. Występuje również w Polsce, ale rzadko, na glebach bagiennych i torfowiskach. Jest chroniona. Możliwa do uprawy. Surowiec jest w Farmakopei Francuskiej VI (Ph. Gallica VI).

Najogólniej ziele rosiczki zawiera związki naftochinonowe (plumbagina, ramentaceon, ramenton, glukozyd hydroplumbaginy oraz 7-metylohydrojuglonu) i flawonoidy, ponadto enzymy proteolityczne. Plumbagina działa słabo przeciwkrwotocznie i silnie bakteriobójczo, w stosunku do gronkowców i paciorkowców, prątków i dwoinek, wywołujących choroby układu oddechowego. 2-hydroksyplumbagon, czyli droseron w czystej formie ma żółtą barwę.

Wodne wyciągi z ziela rosiczki mają właściwości przeciwbakteryjne, przeciwkaszlowe, rozkurczowe (spasmolyticum) i uspokajające.

Ziele rosiczki można polecić w leczeniu grypy, krztuśca, anginy, gruźlicy, szkarlatyny, zapalenia migdałków, zapalenia krtani, oskrzeli, gardła i płuc, w terapii astmy i zapalenia zatok. Działa przeciwmiażdżycowo i przeciwdusznicowo. W pracach z XIX wieku opisana jako lek przeciwpadaczkowy.

Surowiec stosowałem krótko w latach 90, gdy wykonywałem prace magisterską w Zakładzie Botaniki Ogólnej UAM. Rosiczkę hodowano tam in vitro na pożywkach agarowych, więc miałem do niej dostęp. Obecnie nie stosuję. Stosowałem nalewkę na 35% alkoholu Tinctura Droserae 1:3 – 3-4 razy dziennie po 3-5 ml. Oficjalne dawki 3 razy dziennie po 10-20 kropel (nalewka 1:5). Wszyscy jednak wiedzą, że moje dawki są zawsze większe od oficjalnych i jestem zwolennikiem stosowania bardziej skoncentrowanych przetworów. Napar z ziela – Infusum Droserae 5% można przyjmować kilka razy dziennie po 1-2 łyżki.

Polecam mieszać przetwory rosiczkowe z miodem, albo syropem cukrowym, sokiem malinowym, aroniowym, np. 1 część nalewki rosiczkowej – Tinctura Droserae 1:3 na 1 część miodu – 4-5 razy dzienni po 1 łyżeczce lub łyżce, przy grypie i kaszlu.

Rosiczka ma właściwości cytotoksyczne i przeciwnowotworowe. Można podjąć próby leczenia raka skóry (zewnętrznie, najlepiej maceraty i sok ze świeżego ziela). Przedawkowana działa drażniąco na błony śluzowe i wywołuje biegunkę.

Macerat (świeże ziele wytrawiać wodą letnią) i sok z ziela wspomaga trawienie białek, dlatego dawniej były stosowane w leczeniu dyspepsji i przy niedoborze enzymów żołądkowych oraz trzustkowych.

mittel_schweiz [1600x1200]
Na półce drogerii w Szwajcarii można zobaczyć wiele ciekawych preparatów, obok jeżówki (echinacea), Boldocynara (karczoch z boldyną, świetne połączenie), bluszczu (Bronchosan), czy preparatów z głogu (Crataegisan), stoi syrop Drosinula – z rosiczki; lipiec 2009 r., Luzern.

Wyjazd do kochanej Szwajcarii

Na urlop tradycyjnie jadę do Szwajcarii. Znowu zaopatrzę się w surowce i ciekawe leki, książki. Nie obejdzie się bez przygotowywania materiałów do mojej książki. Nie będzie mnie 2 tygodnie. Drogim Czytelnikom dziękuję za komentarze i listy i życzę miłego wypoczynku.

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia.

basel [1600x1200]
Bazylea, lipiec 2008 r.

luzern [1600x1200]
Lucerna wieczorem, lipiec 2008 r.

Herba Galii veri – ziele przytulii pospolitej

Galium verum L. – przytulia pospolita (przytulia żółta, w Szwajcarii znana pod nazwami Echtes Labkraut, Gewöhnliches Labkraut; Gaillet jaune, Caglio zolfino, Erba zolfina, Rieua melna) kwitnie na żółto i jest rośliną pospolitą, łatwa do zbioru. Należy do rodziny marzanowatych – Rubiaceae. Rośnie na łąkach, polanach, pastwiskach, zboczach, przy zaroślach. Kwiaty pachną miodem. Ziele powinno być zbierane od lipca do września, może zawierać owoce (rozłupki). Suszyć w przewiewnym miejscu, nie podgrzewać. Surowiec wrażliwy na światło, bowiem zawiera irydoidy. W starych systemach należała do rodziny Stellatae – gwiazdkowatych.

W zielu – Herba Galii lutei (veri) zawarte są sole mineralne (potas, krzem). Zawiera żółty barwnik, garbniki, kwasy fenolowe (kwas chlorogenowy, kwas galusowy), flawonoidy (rutyna) i irydoidy (w tym w formie glikozydów; monotropeina, asperulozyd), kumaryny, olejek eteryczny, enzymy ścinające białka mleka (dawniej przy produkcji serów używano sok z przytulii żółtej).

Działanie surowca jest pewne. Wywiera wpływ moczopędny i przeciwobrzękowy. Posiada właściwości przeciwzapalne i przeciwwysiękowe. Wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych.

Przytulia żółta w medycynie ludowej stosowana w leczeniu obrzęków i stanów zapalnych układu moczowego, nadto zaburzeń nerwowych, chorób skórnych, nieżytów żołądka i jelit. Z ziela sporządzano alkoholowy wyciąg i napar. Ponadto wyciąg na winie również wydaje sie wartościowy. Przytulię używam do mieszanek moczopędnych i czyszczących krew. W XIX wieku w wielu publikacjach herbata z ziela przytulii zalecana była przeciwko puchlinie wodnej. Pomocna był również przy padaczce. Także sok z rośliny dodany do gorącej wody i pity działa moczopędnie. Sok i mocny napar wciągano do nosa przy krwawieniach z nosa. Naparem przemywano rany.

Nalewka i napar z przytulii żółtej wykazuje działanie rozkurczowe na mięśnie gładkie.

Napar jest bezpieczny. Można pić (1 łyżka surowca rozdrobnionego na szklankę) nawet kilka szklanek naparu dziennie. Nalewka na świeżym lub suchym zielu 1:3 lub 1:5, przy użyciu alkoholu 30-40% lub wina wytrawnego – mały kieliszeczek dziennie jako środek odtruwający i moczopędny.

Odwar z rośliny (gotować ziele przynajmniej 10 minut) dobry do przemywania ran i wyprysków, cery tłustej i ze zmianami ropnymi, ponadto zasobny w krzemionkę i związki fenolowe – doustnie przy zapaleniu gardła, biegunce.

Macerat ze świeżej rośliny na wodzie zdrojowej chłodnej (aby nie zniszczyć białek), sporządzać przez zalanie przemielonego świeżego ziela i pozostawienie na 6 godzin. Pić po 100 ml przy dyspepsji i niedoczynności enzymatycznej trzustki oraz żołądka. Ponadto przy słabym trawieniu białek i stosowaniu odżywek białkowych dla sportowców. Przytulia pomoże w trawieniu i przyswajaniu białka oraz zwiększy tolerancje przewodu pokarmowego na koncentraty białkowe w odżywkach.

galium_verum [1600x1200] galium_verum_flos [1600x1200] galium_verum_L [1600x1200]
Przytulia właściwa – Galium verum L., lipiec 2009 r., Swarzędz.

Radix et Semen Butomi umbellati – korzeń i nasienie łączenia baldaszkowego

Łączeń baldaszkowy – Butomus umbellatus Linne (Schwanenblume, Butome en ombelle, Giunco fiorito) należy do rodziny łączniowatych – Butomaceae. Łodyga obła bezlistna, liście odziomkowe równowąskie-3-kanciaste, w dole pochwiaste, rynienkowate. Kwiaty różowobiałe, zebrane w kwiatostany baldachokształtne. Nasiona w mieszkach. Kwitnie od czerwca do sierpnia. Rośnie nad wodami. Nie jest rośliną pospolitą.

Surowiec słabo zbadany. Wodne wyciągi z korzenia obfitują w cukrowce i związki pochodne kwasu cynamonowego. Nasiona zawierają śluzy. Wodne maceraty i napary mają właściwości przeciwzapalne, osłaniające i powlekające. Łagodzą podrażnienia błon śluzowych. Skuteczne w leczeniu stanów zapalnych i podrażnień przewodu pokarmowego, gardła i skóry. Napar z korzenia dobrze nawilża i pielęgnuje wrażliwą i suchą cerę.

Butomus [1600x1200]
Łączeń baldaszkowy – Butomus umbellatus L., lipiec 2009, Swarzędz.

Herba Salicariae – ziele krwawnicy – nadszedł czas zbioru

Będąc ostatnio w terenie po ziele rzepiku, spostrzegłem, że zaczyna zakwitać krawnica pospolita (Blut-Weiderich, Salicaire commune, Salcerella comune, Litra cumina) – Lythrum salicaria L., z rodziny krwawnicowatych – Lythraceae. Ziele krwawnicy trzeba zbierać w czasie kwitnienia, czyli od lipca do września i najlepiej suszyć w cieniu. Surowiec zawiera garbniki (ok. 5%) i glikozyd salikarynę, fenolokwasy (galusowy, elagowy, p-kumarowy), flawonoidy (orientyna, witeksyna), antocyjany (malwidyna).

Krwawnica to zioło z grupy Haemostyptica, czyli środków pzeciwkrwotocznych. Stosowane przy nadmiernych krwawieniach miesiączkowych, krwawieniach z przewodu pokarmowego, jamy nosowej; skuteczne w leczeniu biegunki na tle nieżytu jelit, ponadto polecam w nieżycie żołądka i przy chorobie wrzodowej. Wlewki doodbytnicze z ekstraktu pomocne w terapii guzków krwawniczych i zapaleniu odbytu. Napar i ekstrakt rozcieńczony dobry w leczeniu zapalenia pochwy i warg sromowych, przy odparzeniach i liszajach krocza. Naparem i rozcieńczonym ekstraktem można płukać jamę ustną i gardło przy stanach zapalnych i aftach, krwawieniach z dziąseł, paradontozie. Napar do okładów na oczy przy nadmiernym łzawieniu i zapaleniu spojówek. Do przemywania skóry przy atopowym zapaleniu skóry, owrzodzeniach, wypryskach sączących, trudno gojących się ranach, łojotoku, rozszerzonych porach. Wartościowy w leczeniu trądziku różowatego z rumieniem i krostkami oraz rozszerzonymi naczyniami włosowatymi.

Napar z ziela krwawnicy dobry na niestrawność. W naparze płukać włosy przetłuszczające się. Surowiec opisał jeden z moich idoli – dr Fr. Oesterlen w 1861 roku.

Ziele krwawnicy znane było w medycynie pod nazwą Herba Salicariae. Stosowano także korzeń krwawnicy – Radix Salicariae.

Proponuję wywar: 1 łyżkę surowca rozdrobnionego zalać 1 szklanką wody, doprowadzić do wrzenia, zagotować, odstawić na 30 minut pod przykryciem, przecedzić. Doustnie 1 szklanka naparu 1-3 razy dziennie; w nieżycie przewodu pokarmowego, ostrych zaburzeniach trawienia 100 ml wywaru co 2-3 godziny; do płukania – co 2 godziny, do okładów na oczy (20 minut) i przemywania oczu; do płukania włosów, przemywania skóry. Wywarem dobrze przefiltrowanym płukać pochwę. Do odbytu można wlewać gruszką gumową powoli 150-200 ml ciepłego wywaru, zależnie od tego ile jelita przyjmą (świąd, hemoroidy, stan zapalny). Przy hemoroidach, obrażeniach okolic narządów płciowych, stanach zapalnych pachwin – stosować także nasiadówki, płukanki, polewanie, okłady, 3-4 razy dziennie, do wygojenia.

Wyciąg mocny z ziela krwawnicy: świeże lub suche ziele rozdrobnić. 100 g surowca zalać 150 ml alkoholu 30-40%, odstawić na 7 dni, uzyskany wyciąg zlać, a surowiec ponownie zalać, tym razem gorącym alkoholem 40% (150 ml), pozostawić na 3 dni, przefiltrować. Wyciągi połączyć. Doustnie przyjmować 5-10 ml wyciągu 2-3 razy dziennie. 1-2 łyżeczki wyciągu na szklankę wody: płukanki, okłady, przemywanie.

lythrum_salicaria [1600x1200]  lythrum_salicaria_L [1600x1200]
Krwawnica pospolita –Lythrum salicaria L. często występuje przy rowach, strumieniach, na podmokłych łąkach. Swarzędz, lipiec 2009.

W Polsce wystepuje także krwawnica wąskolistna – Lythrum hyssopifolia L. i krwawnica rózgowata – Lythrum virgatum L.

Wyciąg mocny z krwawnicy można dodawać do szamponów. W tym celu wybrać w sklepie neutralny szampon dla dzieci. Na każde 100 ml szamponu dać 50 ml wyciągu z krwawnicy. Włosy tłuste, bez połysku, kruche, z łupieżem myć szamponem codziennie, masując włosy szamponem przynajmniej 5 minut. Spłukać. Przez pierwszy tydzień dodatkowo spłukać w naparze lub wywarze z ziela krwawnicy. Kuracja pomocna także przy krostach i ropniach na skórze owłosionej.